Choć przebudowany Węzeł Wzgórze
ułatwia życie zmotoryzowanym gdynianom, to, niestety, nie czyni go piękniejszym. - To węzeł komunikacyjny, a nie teren rekreacyjny - odpowiadają urzędnicy na zarzut, że nie zadbali o estetykę tego miejsca.
Można się też obawiać, że żółte, jaskrawe malowanie tunelu dla pieszych przyciągnie wandali z puszkami z farbą w sprayu. Zagościli oni już w starszej części tunelu, pod Drogą Gdyńską. Niestety, pierwsze ślady ich działania można już zauważyć w nowym tunelu (nieoświetlonym po stronie dla pieszych) pod torami kolejowymi i Drogą Gdyńską. Ponoć cały węzeł jest pokryty warstwą antygraffiti. Pozostaje wierzyć, że nie zabraknie chęci do zmywania malunków po oddaniu go użytku.
Oświetlenie Węzła niczym nie różni się od realizacji z lat 70. Podobne słupy i oświetlenia tunelu znaleźć można na blokowiskach z czasów PRL. Nawet w Gdańsku, który ciężko chwalić za estetykę przestrzeni publicznej, stosuje się ładniejsze.
Kwestionować można też rozwiązania w nieotwartej części tunelu, z wyjściem po stronie Skweru Plymouth. Tu piesi wychodzący z tunelu natkną się na... betonową ścianę. By dostać się na ulicę Świętojańską, będą musieli zawrócić o 180 stopni, a następnie wejść po schodach. Można śmiało przypuszczać, że osoby udające się do budynków przy al. Piłsudskiego wybiorą przejście przez trawnik, a nie - jak woleliby projektanci - chodnik.
Nowym węzłem Gdynia chciała podkreślić swoją nowoczesność. Niestety, projekt byłby nowoczesny, gdyby cofnąć się o 30 lat. Pieszych zmuszono do chodzenia po tunelach i schodach, natomiast kierowcom ułatwiono wjazd do centrum, co stoi w sprzeczności z współczesną myślą urbanistyczną, zgodnie z którą ruch indywidualny w centrum wygasza się na rzecz transportu zbiorowego. W Gdyni zrealizowano zaledwie ułamek tego zamysłu w postaci zmniejszenia ilości miejsc parkingowych oraz instalację parkometrów. Czy na dalsze działania zabrakło już odwagi i chęci?
Węzeł Wzgórze jest węzłem komunikacyjnym, a nie terenem rekreacyjnym. Kwestią dyskusyjną jest stwierdzenie, czy zastosowany budulec dla nawierzchni chodnika jest reprezentacyjny. Ten sam materiał stosujemy na innych chodnikach w mieście. Jeżeli chodzi o tunel, to docelowo obszar Skweru Plymouth ulegnie przeobrażeniu - będzie obniżony na całej długości. Również nawierzchnia ul. Świętojańskiej od al. Piłsudskiego do ul. Partyzantów ulegnie wymianie. Słupy oświetleniowo-trakcyjne tego typu stosujemy w całym mieście i nie będę już pokryte żadną powłoką. Konstrukcja betonowa wynika m.in. z większej zdolności do przenoszenia obciążeń z trakcji.
Michał Szymański, prezes stowarzyszenia Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej.
Ta inwestycja to przykład regresu w myśleniu o przestrzeni miejskiej. Gdynia, która przebudowując ulicę Świętojańską, wyznaczała nowe standardy funkcjonalne i estetyczne w tym zakresie, funduje dziś mieszkańcom na tej samej ulicy kostkę bauma i szpetne betonowe meble. Myśląc o poprawie płynności ruchu, zupełnie pominięto aspekt miastotwórczy i śródmiejski inwestycji.
Paweł Mrozek, architekt z pracowni MAD Design.
Jakość wykończenia oraz przyjęte rozwiązania przestrzenne zaprzepaściły możliwość stworzenie z Węzła Wzgórze reprezentacyjnego miejsca. Szansa na interesującą i przyjazną przestrzeń, która w przyszłości ma powstać w obrębie nowego budynku urzędu miejskiego, została pogrzebana w podziemnych tunelach dla pieszych i inżynierii drogowej godnej lat 70-tych XX wieku. Ponadto przyjęte materiały wykończeniowe i kolorystyka sprawiają wrażenie, jakby nikt nie miał wizji na wygląd śródmieścia Gdyni.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.