Fakty i opinie

Chcą zmiany w liczeniu pasażerów komunikacji miejskiej

Najnowszy artukuł na ten temat

Nowe obostrzenia dla żółtej i czerwonej strefy

To, ilu pasażerów skorzysta jednocześnie z pojazdów komunikacji miejskiej, będzie zależeć od powierzchni autobusów czy tramwajów, a nie liczby miejsc? Tego chciałby Sebastian Zomkowski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku. Urzędnik zwrócił się z apelem o zmianę zasad funkcjonowania komunikacji miejskiej do ministra zdrowia, Łukasza Szumowskiego. Swoje sugestie w tej sprawie przesłali także naukowcy z Politechniki Gdańskiej.



Czy obostrzenia w liczbie pasażerów w komunikacji są potrzebne?

tak i uważam, że obecne rozwiązanie jest dobre 38%
tak, ale trzeba lepiej zagospodarować przestrzeń w pojazdach 38%
nie, bo i tak wszyscy przebywają w tym samym pojeździe 24%
zakończona Łącznie głosów: 1462
Przypomnijmy: zgodnie z ubiegłotygodniowymi zaleceniami premiera Mateusza Morawieckiego w pojazdach komunikacji miejskiej zajęta może być tylko połowa miejsc siedzących, by zachować odpowiednią odległość pomiędzy pasażerami. To jeden z elementów prewencji w walce z koronawirusem.

W efekcie na siedzeniach pojazdów trójmiejskiej komunikacji, pojawiły się specjalne nakładki, informujące o wyłączeniu miejsc z użytku. Wytyczne rządu co do liczby pasażerów mogących znajdować się w jednym czasie w danym pojeździe znaleźć można także na wszystkich przystankach, w tramwajach, autobusach i tablicach systemu informacji pasażerskiej.

Obostrzenia okazały się jednak sporym kłopotem dla gdańskiej komunikacji miejskiej. Jak zauważa Sebastian Zomkowski, wprowadzone zmiany w praktyce oznaczają to, że dużym, wielkopojemnym tramwajem Jazz Duo może podróżować teraz tylko 14 osób.

Czytaj też: Jak pasażerowie radzą sobie ze zmianami w komunikacji miejskiej?

- Dla przykładu naszymi minibusami według rozporządzenia może podróżować teraz osiem osób. Czyli pojazdem z mniejszą przestrzenią pasażerską może podróżować więcej osób niż dużym pojazdem - pisze Sebastian Zomkowski.

Taśma na podłodze i liczba pasażerów uzależniona od miejsca



Zdaniem dyrektora ZTM problem można rozwiązać w prosty sposób, a pomysł podsunęli naukowcy z czołowych politechnik w kraju - w tym z Politechniki Gdańskiej. Eksperci zarekomendowali bowiem uzależnienie liczby podróżnych od powierzchni pojazdu, tak aby każdy z pasażerów mógł korzystać z przynajmniej 2,5 m kw. pojazdu.

Rozkład jazdy ZTM Gdańsk



Dzięki temu - jak podkreślają naukowcy - można umożliwić podróż w tramwajach takiej liczby osób, żeby przy ograniczonych możliwościach przewoźników zachować pełne bezpieczeństwo podróżnych.

Niewykluczone, że na podłogach tramwajów pojawią się taśmy podobne do tych, jakie spotkać można w sklepach.
Niewykluczone, że na podłogach tramwajów pojawią się taśmy podobne do tych, jakie spotkać można w sklepach. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Jak jednak miałoby wyglądać to w praktyce? Zygmunt Gołąb, rzecznik ZTM, tłumaczy, że na nowo określona zostałaby liczba osób, które jednorazowo mogą wejść do pojazdu komunikacji miejskiej, o czym informowałby komunikaty (również głosowe) na przystankach i w pojazdach. Niewykluczone, że na posadzce tramwaju czy autobusu wyklejone zostałyby również "strefy odstępu" - na wzór tych, które pojawiły się w niektórych supermarketach.

Trzeba wykorzystać środki komunikacji publicznej



- Wszyscy, w tym również organizatorzy transportu publicznego, spotykamy się obecnie z problemami, do których nie byliśmy w pełni przygotowani. Opracowana rekomendacja do rozporządzenia uwzględnia fakt, że w niedalekiej przyszłości może dojść do zmniejszenia liczby kierujących pojazdami z uwagi na kwarantannę lub możliwe zarażenie się wirusem poszczególnych pracowników - tłumaczy dr inż. Jacek Szmagliński z Katedry Transportu Szynowego i Mostów na Wydziale Inżynierii Lądowej i Środowiska Politechniki Gdańskiej. - Stąd też staramy się przekonać ministerstwo, żeby maksymalnie wykorzystać możliwości, jakie daje nam pojemny transport tramwajowy oraz metro, przy zachowaniu jak największego bezpieczeństwa podróżnych.
M.in. na przystankach czy w pojazdach komunikacji miejskiej pojawiły się informacje o obostrzeniach związanych z liczbą pasażerów.
M.in. na przystankach czy w pojazdach komunikacji miejskiej pojawiły się informacje o obostrzeniach związanych z liczbą pasażerów. fot. czytelnik/Trojmiasto.pl
W związku z tym, zdaniem naukowców z czołowych uczelni technicznych w Polsce oraz ekspertów z zakresu transportu publicznego, rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia dotyczące ograniczeń liczby pasażerów w pojazdach komunikacji miejskiej powinno zostać zmienione.

W pojazdach komunikacji nadawany jest specjalny komunikat głosowy dot. liczby pasażerów.

Opinie (145) 8 zablokowanych

  • (5)

    Tu jest główne pytanie do ZKM czy do rady miasta.Prawdziwych zarządzających odkrywa dopiero jakiś kryzys.Teraz trzeba aktywnie działać a nie udzielać się politycznie.Tylko tak wygra się z tym wirusem.Wybory jeśli mają być to będą ale na 99% nie będzie i nie ma co politykować tylko brać sie do roboty,rzucić wszytkie siły,autobusy,tramwaje.Czas ucieka.

    • 75 30

    • ta propagowana na siłę komunikacja miejska przegrywa z prywatnym samochodem (2)

      widać to pięknie w dobie kryzysu.. że najbezpieczniej w swoim.

      a nie samochody robią smog - widać to na ulicach jak wyraźnie zmalał ruch,a w takim Wejherowie unosi się bród w powietrzu - smrodzą kominy od palenia byle czym.
      gdzie jest straż miejska? skoro nie widać efektów.. a codziennie jadą przez miasto widzę w którym domu/kamienicy palą byle czym.

      • 11 11

      • w wejherowie nie ma komunikacji miejskiej bo to nie miasto

        • 5 9

      • Racja,czasem taki syf z kominów leci że aż zatyka mnie w samochodzie gdy przejeżdżam ulicą, a smog jak był tak jest nadal mimo że aut po ulicach jeździ mało

        • 7 2

    • Akurat myślenie to nie jest mocna strona władz Trójmiasta

      • 2 1

    • w gdańsku nie było nigdy gospodarza

      tylko najemnicy. Jeden np. przehandlował GPEC za stołek w radzie nadzorczej.

      • 1 0

  • (8)

    Ta debata to przerost formy nad treścią i strata czasu. Jedynym rozwiązaniem jest zwiększenie ilości kursów czy też zwiekszenie ilości miejsc w komunikacji co sprowadza się do tego samego. Tylko taki sposob organizacji transportu spowoduje zmniejszenie ilosci pasażerów w jednym pojeździe. Reszta to pobożne życzenia.

    • 94 19

    • (3)

      Poranny autobus 138 o 5:20 z dworca wypchany po brzegi ... W kierunku Westerplatte. . Kolejny autobus o 14 ;) dalej mówimy o załosnych przepisach sfrustrowanych panów z wiejskiej ? ;)

      • 6 3

      • a może napisz dalej mówimy o d**ilnych zarządzeniach dulkiewiczowej i jej chłopaczków

        • 6 3

      • Co ma rząd

        Do głupich decyzji gdańskiego samorządu? Ma komisja z W-wy przyjechać i liczyć kursy poranne bo królewna nie umie tego ogarnąć wraz ze sztabem ludzi? Zajęta kupowaniem rydwanów i sesją zdjęciową do nowego logotypu BO za 110 koła?

        A w tym czasie ludzie walczą o życie w szpitalach. Ta komisja w sumie mogłaby wpaść, a raczej komisarz. Pokazałby panience gdzie są drzwi wyjściowe.

        • 6 2

      • Co tu za bzdury ..... sympatycy Pisu którzy nie ogarniają o co chodzi .... Co ma rydwan do koronowirusa ??? Zastanów się.... I żeby nie było nie jestem sympatykiem Pani D. Ani Po ani SLD i pisu oraz PSL...

        • 0 3

    • Tak, wrócić do codziennego rozkładu jazdy.

      2x mniej miejsc, ludzie jeśli muszą dojechac to i tak dojadą, najwyżej wbrew zasadom połowy miejsc. Widzę, że sporo firm po pierwotnym szoku i nadziei że to potrwa 2-3 tygodni po falstarcie polegającym na zamknięciu zakładów wznawia produkcję, z czegoś trzeba żyć. Dziś wyraźnie więcej osób np w SKM choć w porannych godzinach tragedii jeszcze nie ma. Nie każdy ma, nie każdy chce, i nie każdy może dojeżdżać samochodem, tym sposobem 1 pracownik zbior-komu może zarazić 20 swoich kolegów ze zmiany którzy jeżdżą samochodem - od tego nie uciekniemy, więc nie pora szukać oszczędności na cięciach w komunikacji, tylko wszystkie ręce na pokład, aby ukrócić zarazę, która obecnie ma najniższy wzrost od momentu przekroczenia 50 przypadków (dziś trochę ponad 10%); kierowcy niech traktują to jako swój wkład w walkę z wirusem ważniejszy w ich przypadku niż zostańwdomu.

      • 4 1

    • (1)

      Wyjatkowo mnie irytuje ta zapchana komunikacja. To jest stuprocentowy przepis na zarazenie: stac obok kogos zainfekowanego twarz w twarz przez wiele minut. Zadne nadmorskie spacery nawet sie nie umywaja do tego jako droga transmisji.

      • 6 0

      • Dokładnie. Dlatego dulcynea do dymisji. Czas na komisarza w Gdańsku.

        • 4 3

    • To całe rozporządzenie jest czystym zaklinaniem rzeczywistości !!!

      Nieprzemyślane rozporządzenie wnosi tylko bałagan w już i tak beznadziejnej komunikacji miejskiej i to nie tylko w Gdańsku . Kto o zdrowych zmysłach ogranicza zdolność przewozową przewoźników o około 85 % w już niewydolnej komunikacji miejskiej i myśli że będzie to działało ? Komunikacja była źle zorganizowana i niedoinwestowana przed epidemią za co są odpowiedzialne samorządy bezpośrednia a pośrednio wszystkie dotychczasowe rządy z PiS-em na czele . Tanie frazesy typu przesiądź się na bus już wtedy były g...o warte bo w szczytach przewozowych pojazdy były nagminnie przeładowywane i tym się nikt nie interesował . Siatka połączeń bardzo słaba a częstotliwość komunikacji miejskiej na liniach komunikacji miejskiej przypominająca częstotliwość PKS-ów na dawne PGR-y . W taki tylko propagandowy sposób społeczeństwo było zachęcane do pozostawiania własnych samochodów i przesiadanie się do zbiorkomu . A komunikacja jak była niedoinwestowana i pracownicy w niej słabo wynagradzani tak jest po dzień dzisiejszy . Głupie rozporządzenie rządu w sprawie ograniczenia przewożonych pasażerów tylko do 50% miejsc siedzących skutkuje 85% ograniczeniem zdolności przewozowej przewoźników miejskich !!! Czy jest jakiś samorząd w Polsce który sprostał temu zadaniu ? Oczywiście jest jakaś niewielka możliwość w rozrzedzenia szczytów komunikacyjnych przez zróżnicowanie godzin rozpoczynania pracy największych pracodawców ale nadal nie spełni to wymogów rozporządzenia rządu bo nie ma takich fizycznych możliwości . A ataki personalne na samorządowców czy też organizatorów komunikacji miejskiej w obecnej chwili są po prostu żałosne . Dotychczasowe posunięcia rządu w walce z korona wirusem oceniam pozytywnie ale rozporządzenie w sprawie komunikacji miejskiej niestety ma moją negatywną ocenę - nie ustanawia się prawa które jest niemożliwe do wykonania !!!

      • 3 0

  • Obojętne jak będą liczyli i tak trzeba dokładnie sprawdzać siedzenie

    ktore chce sie zająć czy przypadkiem poprzednio jadący pasażer na nie nie nazylał.

    • 40 9

  • Sebastian Zomkowski

    Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Prawdziwy pasjonat.

    • 25 58

  • powinni się trzymać tych nakazów które są obecnie - bezwględnie - koniec kropka- a ludzie siedziec w domu (4)

    a nie tłumnie spacerować

    • 41 61

    • Szczególnie niejaki marszałek Struk pokazał nam przykład. (2)

      Zamiast siedzieć w domu, pojechał na wycieczkę do Włoch, w ognisko epidemii. W dodatku zataił ten fakt i naraził całe władze samorządowe. Przykład idzie z góry...

      • 19 1

      • (1)

        Gdyby był z Pisu cała Polska by o tym mówiła. Gdzie są media z Czerskiej i Wiertniczej pytam naiwnie?

        • 7 0

        • Pewien pan z pisu zrobił prywatne przyjęcie na bodaj 200 osób

          Mówiła o tym cała polska?

          • 0 2

    • Juz dwa razy zostałam wyproszona z tramwaju w Gdańsku przez policje bo nie bylo miejsc na ktorych można bylo usiąść jechalam

      • 0 2

  • Pasażerów więcej (8)

    Pojazdów mniej... Brawa dla Prezydentki!

    • 126 29

    • Brawa dla bałwana z rządu za durne przepisy. (4)

      Niech rząd nie udaje że coś robi bo wszędzie wszystkiego brakuje a szczególnie w szpitalach. Po świętach polska służba zdrowia się rozpadnie.

      • 23 29

      • Zarządzanie miastem juz się rozpadło

        • 17 15

      • To nagle samorząd nie rządzi? (2)

        Istnieje jakiś rząd? Ale jaja, ale jaja, ale jaja. Pokaż mi kraj, który był przygotowany na coś takiego i któremu nie brakuje wszystkiego na tę chwilę.

        Nawiasem mówiąc ciekawe jakby to wyglądało za rządów PO skoro na NFZ szło jakieś 30% mniej kasy niż obecnie, a połowa lekarzy i pielęgniarek siedziała już za granicą.

        W Gdańsku pieczę nad 5 mld wpływów rocznych sprawuje właściwie nie wiadomo kto, kogo w obecnej sytuacji w ogóle nie widać, a powinno. Jeden wielki chaos. To ma być władza lokalna? Która nie umie transportu zorganizować a zajmuje się wywalaniem kasy na rydwany, plaże na środku ulicy i nowe logotypy dla BO? Żart normalnie.

        • 17 11

        • Nie ma więcej taboru i nie będzie

          • 0 0

        • Lepiej wydać 2 miliardy rocznie przez 5 lat

          na propagandę sukcesu.

          • 0 0

    • A kiedy karły zmienią datę wyborów? (1)

      • 3 5

      • jak przyjdzie na to pora i na białym koniu wróci król Europy

        • 5 1

    • Idź i zatrudnij się jako kierowca to będzie jeden pojazd więcej.

      Wszyscy wiedzą że brakuje kierowców do pracy bo dużo ludzi na zwolnieniach i czego by władza nie zrobiła rozkład powszedni nie jest możliwy do realizacji. To jest jasne bo tak jest w każdej firmie obecnie ale ty musisz to zrzucać na politykę.

      • 3 2

  • (7)

    Prezydenta do dymisji. Hough

    • 68 30

    • Długopis będzie siedział w kryminale.

      • 12 7

    • Pani prezydentka działa zgodnie z ustawą rządu. (5)

      Rząd do dymisji. Prezes Jarosław na kwarantannę i zajęcia z psychoterapeutą.

      • 12 12

      • zgodnie z ustawą rządu ograniczyli kursy ??? nie mówię o połowie osób w autobusach i tramwajach bo to wogóle d**ilizm.

        • 7 9

      • Co zgodnie z ustawą? (2)

        Ma być nie tylko połowę pasażerów ale i tyle kursów, żeby ludzie mogli dotrzeć na czas do pracy. Samorządy tak się rwą do władzy, a jak co do czego to na państwo zwalają?

        Wykonać albo będzie zarząd komisaryczny, a tej pani już dziękujemy. Zaszyła się i właściwie nie wiadomo gdzie jest od 2 tyg.

        • 8 4

        • (1)

          Tak, ale również dano pracownikom możliwość siedzenia w domu dzieckiem, za co w 80% płaci podatnik. I dlatego masz mniej kursów, bo jest mniej kierowców.

          • 1 4

          • Oczywistym jest, że to nie może dotyczyć kierowców komunikacji. Bo następuje paraliż miasta. Policja, pielęgniarki i lekarze też mogą sobie siedzieć w domku z dzieckiem?

            Samorząd powinien mieć rozum i oczy. Jak widzi co się dzieje to ściąga kierowców i tyle. A nie cwaniactwo puciekało i rżnie głupa, kasa leci, ludzie chorują. A samorząd nic i jeszcze na rząd zwala.

            • 1 1

      • Rząd nie wprowadza ustaw tylko ustawodawca. Ograniczenie pasażerów w komunikacji to rozporządzenie ministra.

        • 3 0

  • To jakiś żart ? (13)

    Publiczna komunikacja miejska ma zapewnić obsługę pasażerów - nawet jakby miała zatrudniać kierowców ! Przestańcie dumać, przywróćcie wszystkie linie ! Gdzie nagle są kierowcy ?! Na urlopach ? Przecież gdyby nie wirus to jeździliby normalnie ! Nie ma informacji o kwarantananch w GAiT , o zakażonych ! Więc pytam gdzie są nagle kierowcy ?!!!

    • 107 31

    • (4)

      moze poszli na opieke durna palo

      • 31 15

      • Sam jestes durna pała (3)

        Przewozy turystyczne padły. Gdyby się chcialo to by sie wynajelo pare autobusow razem z kierowcami zeby wspomogly gait. Ale nie ma kasy, za to jest 5 baniek na wymiane oswietlenia na stadionie

        • 30 12

        • I na rydwan za 150 tys.

          I na nowe logo BO za 110 tys.

          • 21 4

        • Nie można zatrudniać pracowników (1)

          Z tego powodu, że nie można przeprowadzić im profilaktycznych badań medycznych. Projekt rządowy, który jeszcze nie został uchwalony, zakłada przedłużenie badań u pracowników już zatrudnionych. Nowi pracownicy nie mogą odbyć badań tym samym nie mogą wykonywać pracy zgodnie z prawem. Tarcza antykryzysowa tego nie uwzględnia.

          • 3 0

          • Umowa zlecenie

            • 0 0

    • No właśnie na urlopach . ZTM zarządził rozkłady sobotnie to zrobiło się o 70 osób za dużo. GAiT wysłał ich na zaległe urlopy. A teraz ZTM obudził się a tu ...d...a

      • 21 4

    • Dokładnie (4)

      Siedzą pozamykani w kabinach i czego niby chcieć więcej? Tyle ludzi się naraża, a tu jakieś święte krowy? Ściągnąć natychmiast albo zagrozić zwolnieniem i tyle. Skoro prawie 20% kierowców nie jeździ to i oni dokładają się do rozwoju epidemii.

      Swoją drogą widać, że zarząd komunikacji sobie nie radzi. Za co biorą kasę?

      • 14 14

      • Chcąc się zatrudnić

        nie ma takiej opcji

        • 3 0

      • Wyobraź sobie "wszechwiedzący"że kierowcy i motorniczowie również mają dzieci i mogą być na "zasiłku opiekuńczym".A tak wogóle to pretensje do rządu ,to oni to wymyślili!!!!!

        • 7 4

      • słuchaj autorze (1)

        Sam jesteś krową i to nie świętą , przestańcie się czepiać kierowców i wiecznie na nich szczekać ,,,,,,, niby gdzie ma siedzieć kierując pojazd z Wami ??? jakie człowiek może mieć relacje z kierowcą autobusu ? wejdź do autobusu skasuj bilet dojedź na swój przystanek i wysiądź ,,, nie myśl o Nim. Właśnie wybieram się do pracy żeby ludzi wozić i też nie jest mi łatwo .

        • 5 1

        • To prawda, ludzie za bardo daja sie naszczuc jedni na drugich. Problem nie jest w pasazerach chcacych jechac do pracy, ani w kierowcach, ktorzy ich woza. Problem jest wyzej. Ludzie, zamiast dawac sie napuszczac przez wierchuszke, zacznijcie sie jednoczyc. My wszyscy jestesmy po tej samej stronie.

          • 3 0

    • dokladnie. kierowcy / motorniczowie niczym nie narazaja swojego zdrowia. sa zamknieci w kabibinie. przywrocic ru***a jak w dzien powszedni i zasowac :) jeden za drugim :)
      kto to bedzie liczyl, ile tramwaj ma metrow, i ile moze wsiasc osob. to jakis k.r.e.t.y.n to wymyslil. polowa miejsc siedzacych jest prosta dla wszystkich dla calego kraju.
      trzeba bylo kupic lepsze tramwaje, a nie takie, ktorych nie da sie zagospodarowac !

      • 9 15

    • Zawsze były braki poprostu a teraz urlopy...
      Przecież zawsze mowiliście, że prowadzić każdy głupi może to w czym teraz problem???

      • 14 1

  • To jest genialne... (3)

    Każdego motorniczego wyposażyć w zwijaną miarkę i niech oblicza pole powierzchni podłogi tramwaju uwzględniając wszystkie skosy.
    A obszar o wysokości poniżej 2,2 metra liczymy jako połowę.
    Dla zaokrągleń obliczamy pole przyjmując uproszczenie że pi równa się 3

    Naprawdę genialny pomysł...

    • 50 25

    • Ja bym skierowal najpierw pasazerow na warsztaty choreograficzne

      Czyli jeden idzie do kasownika, reszta sie oddala. Tu powinny zadzialac gotowe schematy choreograficzne. Kto nie zda egzaminu z choreografii tramwajowej idzie piechotą.

      • 17 6

    • Myślę, że każdy motorniczy wie, jakiej długości tramwaj prowadzi. Da sobie radę z obliczeniami, tak dla ułatwienia to tramwaj czy autobus ma około 2,5 m, więc obliczenie banalne. Dla metra trochę trudniej, bo tam jest 2,9 m, ale myślę że urzędnicy sobie poradzą!

      • 0 3

    • Motorniczy ma wywalane ilu jest pasagerów

      • 0 0

  • Ilość kierowców może się zmniejszyć (2)

    kiedy zaczniemy chorować, zarażając się jeden od drugiego przez dmuchanie do jednego alkomatu. Przykre ale prawdziwe.

    • 39 13

    • Ilosc pasazerów tez, jezeli będzie ich za duzo w jednym pojezdzie

      • 7 5

    • liżesz ten alkomat? Gdybyś nie wiedział to do alkomatu się dmucha, a nie w drugą stronę

      • 1 12

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.