Fakty i opinie

stat

Dyrygent fal w Gdyni

Dzięki morskiej bryzie udało się nam zobaczyć kawałek zasłoniętej jeszcze rzeźby.
Dzięki morskiej bryzie udało się nam zobaczyć kawałek zasłoniętej jeszcze rzeźby. fot. trojmiasto.pl

"Marzyciel", "Dyrygent Fal" - wciąż nie ma nazwy, ale od maja będzie dyrygował falami nieopodal Plaży Miejskiej w Gdyni. Twórcą dwumetrowego odlewu z brązu jest były drwal i prezes domu maklerskiego, dziś uznany rzeźbiarz Adam Dawczak-Dębicki.



Dyrygent fal stanie na dalbie, czyli betonowym podeście, służącym niegdyś do kalibrowania urządzeń na statkach, oddalonym od brzegu o 40 metrów zobacz na mapie Gdyni. Rzeźba będzie wyłaniać się z morza. Chłopiec, dyrygujący falami będzie miał batutę, umocowaną na specjalnym pływaku. Dzięki temu będzie się ona poruszała w rytmie morskich fal. Odsłonięcie rzeźby jest zaplanowane na 1 maja, na godz. 16.

- Inspiracją dla projektu są młodzi chłopcy, pracownicy Dalmoru, z którymi rozmawiałem. Mówili, że nasz kraj jest do dupy i trzeba z niego wyjechać. Najlepiej do Irlandii. Ale potem pojawił się Jasiek Mela, który wraz z Markiem Kamińskim dokonał wielkich rzeczy. To właśnie ludzi o takim podejściu do życia symbolizuje rzeźba - tłumaczy jej autor Adam Dawczak-Dębicki.

Adam Dawczak-Dębicki jest też twórcą rzeźby króla w szlafmycy. Sześciometrowy kolos, przewożony nocą, pojawiał się przed laty w różnych dzielnicach Gdyni. W ręce trzymał kij golfowy, a w kieszeni prawdziwe cukierki, które zawsze wyjadały miejscowe dzieciaki. Artysta jest również wykonawcą rzeźby pary Kaszubów, którzy siedzą na ławeczce na Placu Kaszubskim w Gdyni.

Zanim został rzeźbiarzem był drwalem, a potem... prezesem domu maklerskiego. Limuzyną z szoferem jeździł na zajęcia z rzeźby, w drodze na tylnym siedzeniu zamieniał garnitur na luźne ciuchy i z prezesa stawał się studentem. W końcu postanowił rzucić w diabły karierę w finansach i zająć się tym, co lubi: rzeźbiarstwem i żeglowaniem.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (140)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.