• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Kierowca autobusu miejskiego: Nasza firma potrzebuje zmian

Maciej Korolczuk
3 lipca 2017 (artykuł sprzed 5 lat) 
Opinie (497)
Seria kolizji i wypadków, do jakiej doszło w ostatnich tygodniach sprawiła, że GAiT-owi może zabraknąć tramwajów do wypełniania kontraktu dla Zarządu Transportu Miejskiego. Seria kolizji i wypadków, do jakiej doszło w ostatnich tygodniach sprawiła, że GAiT-owi może zabraknąć tramwajów do wypełniania kontraktu dla Zarządu Transportu Miejskiego.

- GAiT musi przejść głęboką restrukturyzację, bo sytuacja, z jaką mamy do czynienia, to efekt wieloletnich zaniedbań. Potrzebne jest zdecydowane działanie miasta, bo wszyscy w firmie widzimy, że tak dłużej być nie może. A cierpimy na tym nie tylko my, ale też, a może przede wszystkim, pasażerowie - mówi o sytuacji w spółce Gdańskie Autobusy i Tramwaje jeden z kierowców.



Po artykułach, w których opisywaliśmy przyczyny i skutki ostatnich kolizji i wypadków z udziałem tramwajów, skontaktował się z nami jeden z kierowców GAiT. W obszernej rozmowie opowiada o sytuacji wewnątrz firmy, o płacach, systemie pracy i problemach trapiących topniejącą z miesiąca na miesiąc i coraz bardziej sfrustrowaną załogę.

Nasz rozmówca chce pozostać anonimowy. Pod rozmową do poruszanych kwestii odnosi się prezes GAiT Maciej Lisicki.

Czy ostatnie kolizje i wypadki tramwajów w krótkim czasie to efekt pecha, czy czegoś innego?

- Moim zdaniem ostatnie zdarzenia i wypadki na torach to efekt bałaganu organizacyjnego, finansowego, kompetencyjnego, przepracowania i przemęczenia rozkładami jazdy. ZTM doskonale wie, że GAiT boryka się ogromnym brakiem kierowców i motorniczych. I zacieśnia rozkłady skracając czasy wyrównawcze na przystankach końcowych. To powoduje nawarstwianie się opóźnień, w wyniku czego przepadają nam przerwy. Krótko mówiąc, kierowca przyjeżdża na przystanek końcowy i musi od razu odjeżdżać. Tematem nr 1 w firmie nie są kolizje i wypadki, bo działy się poważniejsze rzeczy, a odpowiedzialni za to co się dzieje spokojnie siedzieli i jedli kanapki. Dużo poważniejszym problemem są ludzie i struktura zatrudniania w firmie.



Jak ona wygląda?

- Przy okazji badań okresowych w przetargu wynika, że w biurach pracuje aż 112 osób! Kierowcy żartują, że statystyki są większe, a na krzesłach siedzą panie, które w dokumentach widnieją jako pracownik fizyczny warsztatowy. Gołym okiem widać, że jest tam ich zdecydowanie za dużo.
 
Wy tymczasem przy wsparciu związków zawodowych zwracacie uwagę, że brakuje rąk do pracy. Począwszy od kierowców i motorniczych, a skończywszy na mechanikach.

- Związki zawodowe w GAiT istnieją, ale ich bycie ogranicza się do trwania, a nie działania. Niby powstają jakieś pisma w różnych sprawach, głównie na temat podwyżek płac, ale nic z tego nie wynika. W tym samym celu odbywają się spotkania z zarządem czy prezydentem miasta. Efekt jest ten sam - brak efektów. A ludzi do pracy ubywa z zastraszającym tempie.

Ostatnim przykładem mogą być mechanicy którzy zostali wysłani do Mercedesa w związku z dostawą autobusów tego producenta.

- Gdy zobaczyli, jakie warunki pracy i przede wszystkim płace oferują im autoryzowane serwisy - z miejsca wszyscy się zwolnili z GAiT.

Ilu ludzi brakuje w GAiT do sprawnej obsługi wszystkich linii?

- Na dzień dzisiejszy może brakować nawet 100 pracowników. Przez deficyt pracowników dużym problemem jest też praca w czasie wolnym. Chcąc nie chcąc, każdy kierowca ma w grafiku narzucone 20-30 nadgodzin miesięcznie. Dopiero co minęło półrocze, a wielu kierowcom już kończy się dopuszczalny roczny limit nadgodzin!
 
Ile osób tak pracuje zamiast odpoczywać?

- Dziennie takich kierowców jest nawet kilkudziesięciu. Przy czym trzeba dodać, że praca w dni wolne jest nieopłacalna. Dlaczego? Bo im więcej nadgodzin, tym niższa premia uznaniowa. Pula na pensje jest stała, a nawet ostatnio coraz mniejsza, więc aby komuś dołożyć, to najpierw trzeba komuś zabrać. W efekcie coraz mniej osób wyraża chęć do pracy w dzień wolny.



Ale urlopy chyba dostajecie?

- Wciąż wielu kierowców ma niewykorzystane urlopy za 2016 r. Były im odwlekane przez pracodawcę, bo brakowało rąk do pracy. Warto wiedzieć, że urlop kierowcy w okresie letnim przypada raz na 5 lat i decyduje o nim firma, a nie pracownik. Zasada jest prosta: z roku na rok urlop przesuwa się co 5 miesięcy. Jeśli w roku 2017 mam zaplanowany w styczniu, to w 2018 będę mógł dostać wolne w czerwcu. Od urlopu do urlopu minie zatem aż 17 miesięcy. Przy takiej metodzie planowania, kolejny urlop letni przypadnie w... sierpniu 2023!
 
To skoro tak dużo pracujecie i macie godzinowe stawki, to pewnie sporo zarabiacie?

- Stawki wyjściowe wynoszą od 13.50 zł brutto za godzinę dla zaczynającego karierę, do tego jest premia uznaniowa. A doświadczeni kierowcy mają 14,50 - 16zł brutto, premie uznaniową i dodatek stażowy. Wspomniana premia uznaniowa jest określana na zasadach, których nikt nie potrafi wyjaśnić. Co za co dostaje i dlaczego? Można ją też stracić bez większego powodu. Np. gdy przemęczony kierowca spowoduje kolizję. Jest wówczas pozbawiany premii uznaniowej, nagrody rocznej, podwyżki pensji, a także jest obciążany naprawą autobusu. W przypadku nowego Mercedesa Citaro koszt lusterka może wynieść kilka tys. zł., a przedniej kompletnej lampy - nawet kilkanaście tys. Dodam tylko, że autobusy nie posiadają ubezpieczenia AC.

Próbowaliście o tym rozmawiać z władzami miasta?

- Tak, były takie próby. Gdy podczas rozmów z prezydentem Adamowiczem zwrócono uwagę, że firma jest pod względem pensji niedofinansowana, w odpowiedzi usłyszeliśmy, że pieniądze są w firmie, tylko trzeba je znaleźć. To gdzie one są? W zmianie logo i nazwy firmy? W tych lożach wynajętych na stadionie? Pytanie to należałoby zadać władzom GAiT.
 
Niskie pensje są jedyną przyczyną, dla której nie chcą przychodzić do firmy nowi kierowcy?

- Nie tylko. Brakuje nie tylko ludzi, ale i sprzętu. Brakuje mechaników, elektromechaników i nie ma na czym pracować. W magazynach brakuje części zamiennych, a jak są, to są to tanie zamienniki, lub części są wykręcane z pojazdów, które nie nadają się do jazdy, np. z powodu wypadków, kolizji lub poważnych awarii. Awarie w pojazdach to codzienność i walka o przetrwanie. Bywa, że w ciągu jednej zmiany kierowca wymienia nawet kilka pojazdów. Oczywiście, jeśli jest na co zamienić.



A jak nie ma?

- To czeka się na swoją kolej, jeżdżąc z usterką. Może też zgłosić postój, jeśli dalsza jazda jest niemożliwa. Zdarza się też, że pojazdy z usterkami wyjeżdżają na trasy, a deska rozdzielcza świeci się jak choinka. Mówimy między sobą, że dopóki świeci się coś na żółto, to można z tym jeździć, a jak czerwona to do bazy. Słynne jest też polecenie dyspozytorów wydawane przez radiotelefon, gdy wystąpi jakaś usterka: "zresetuj!".

Pomaga?

- Rzadko. Kierowca wówczas gasi silnik, cofa kluczyk stacyjki na poziom 0. I uruchamia ponownie, licząc że to coś da. Brak ludzi i sprzętu sprawia, że wiele napraw usterek jest odwlekanych w nieskończoność. W żadnym wypadku nie należy za to winić mechaników i elektromechaników, bo ci ludzie naprawdę każdego dnia czynią cuda. Proszę sobie wyobrazić, że w nocy bywają przypadki, gdy do naprawy jednemu mechanikowi przypada od kilku do nawet kilkunastu autobusów! I ma na to zaledwie kilka godzin.
 
Ale mimo wszystko jacyś chętni do pracy jednak się zgłaszają?

- Firma stoi pod ścianą. Nowi pracownicy nie mogą doczekać się terminu spłaty kursu na prawo jazdy na autobusy, które odpłatnie organizuje GAiT. Bywają tacy, że pomimo zobowiązania - porzucają pracę.

To prawda, że wracają do pracy kierowcy wylani z pracy za alkohol?

- Tak. Co prawda pijani raczej nie jeździli, bo na dyspozytorni nie dostali kluczyków. Gdy po dmuchnięciu w alkomat okazywało się, że są "wczorajsi", było to traktowane jako próba podjęcia pracy. Firma szła im na rękę i rozwiązywano ich umowy o pracę, ale nie dyscyplinarnie, lecz za porozumieniem stron. Niewykluczone, że właśnie po to, by dać zostawić sobie furtkę do ich ponownego zatrudnienia.

Nie wystawia to najlepszego świadectwa zakładowi pracy.

- Mało tego! Ci ludzie, o których powrót teraz tak bardzo zabiega firma, potrafią stawiać warunki! Np. dany kierowca oznajmia, że zgodzi się wrócić, ale będzie jeździł tylko rano. Albo inni przypadek - przychodzi młody niedoświadczony kierowca do pracy i pierwszego dnia oświadcza, że będzie jeździć, ale tylko jednym konkretnym modelem autobusu, na przykład nowym Mercedesem Citaro. Jeśli go nie dostanie, to idzie do domu.
 
I co?
- I poszedł do domu.
 
Jakie widzi pan wyjście z tej sytuacji?

- Ja jestem tylko kierowcą, są mądrzejsi ode mnie, by się z tym uporać. GAiT musi przejść głęboką restrukturyzację. Jak widać wymiana prezesa na wiele się zdała, bo regres firmy postępuje z miesiąca na miesiąc. Być może nowego prezesa zszokowała sytuacja, którą zastał w tej firmie. Poza tym wymianie uległ tylko prezes, a pozostali czyli pani wiceprezes, dyrektorzy oraz kierownicy zostali wciąż ci sami. A jak już wspomniałem na początku rozmowy, sytuacja z jaką mamy obecnie do czynienia, to efekt wieloletnich zaniedbań. Potrzebne jest zdecydowane działanie miasta, bo wszyscy w firmie widzimy, że tak dłużej być nie może. A cierpimy na tym nie tylko my, ale też, a może przede wszystkim, nasi pasażerowie.

Maciej Lisicki, prezes GAiT:

Maciej Lisicki, prezes GAiT. Maciej Lisicki, prezes GAiT.
o brakach kadrowych:
- W tej chwili na ogół brakuje nam od 20, do 30 kierowców. To ogólnokrajowy problem, nie tylko GAiT, bo wszędzie brakuje kierowców, bo wielu z nich wyjechało do pracy na Islandię, do Szwecji czy na Wyspy Brytyjskie. Rotacja pracowników trwa nieustannie, w skali roku zmienia się ok. 7-8 proc. załogi w grupie kierowców. To rotacja na normalnym poziomie.

o zasadach zatrudnienia:
- Przestrzegamy wszystkich wymogów wynikających z kodeksu pracy. Mamy regularne kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. Ostatnia, sprzed miesiąca nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Nasi pracownicy mają pakiety socjalne, a średnie zarobki są wyższe od średniej krajowej. Niewiele firm przewozowych w kraju ma tak stabilną sytuację jak nasza.

o zarobkach:
- Średnio nasi kierowcy w skali roku zarabiają 22 zł brutto na godzinę. W tę kwotę wliczane są premie oraz nagrody. Wyjściowa stawka waha się od 13,5 zł do 15,5 zł. Nasza konkurencja płaci za godzinę nieco więcej - ok. 18 zł, ale co z tego, skoro nie ma nic ponadto? Pod tym względem jesteśmy atrakcyjniejsi i bardziej konkurencyjni.

o restrukturyzacji:
- Niedawno została powołana specjalna komisja, której celem jest opracowaniem projektu restrukturyzacji w firmie. Głównym jej zamierzeniem jest wypracowanie w ramach 10-letniej umowy z miastem większych środków na funkcjonowanie firmy, a w tym także na wynagrodzenia dla pracowników. Na dziś, nic więcej nie mogę powiedzieć.

o urlopach pracowników:
- Zgodnie z przepisami każdy pracownik z niewykorzystanym urlopem z 2016 r. może go wykorzystać do końca września 2017 r. Co do zasady, to urlopy swoim pracownikom zatwierdzają ich przełożeni. To chyba normalne?

o usterkach taboru:
- Zasada jest jedna: jeździmy sprawnymi i bezpiecznymi pojazdami. O poleceniach dyspozytorów czy migających kontrolkach na desce rozdzielczej nie wiem.

o zatrudnianych byłych pracownikach, którzy wcześniej zostali zwolnieni za alkohol:
- Był jeden chłopak, który próbował podjąć pracę będąc pod wpływem alkoholu. Miał trudną sytuację rodzinną i życiową. Nalegał, bym dał mu drugą szansę. Zgodziłem się, ale powiedziałem, że może się do nas zgłosić dopiero po roku przerwy. Czy się zgłosił? Nie wiem. W tej firmie pracuje 1,4 tys. osób. Jako prezes nie mam o wszystkich wiedzy.

Miejsca

Opinie (497) ponad 10 zablokowanych

  • brać kierowców z Ukrainy, oni nie narzekają! (17)

    • 107 339

    • (1)

      Proponuję kierowców zostawić, a kierownictwo i kadry zatrudnić przez ogłoszenie pisane cyrylicą ;)

      • 82 4

      • Jakie tanie będą biura, dokładnie wszystkich ich tam wymienic

        Na przyjaciół PO z Ukrainy

        • 23 9

    • Ale chcą pensje ma poziomie 5-6 tyś

      • 3 22

    • no to niech biorą!

      no to niech biorą!

      • 9 1

    • (1)

      No to niech biorą i będzie jak w Warszawie ze będą autobusy szukać na ukrajinie bo jakiemuś ukraincowi się tu nie podobało albo zakład spuzni się chociaż o dzień z wynagrodzeniem to następnego dnia nie będzie ani jednego ukrainca bo taka u nich jest wspólnota jak to miało miejsce w jednym magazynie biedronki na kokoszkach

      • 32 0

      • No i już Ukraińców w Biedronce nie ma.

        • 21 1

    • limuzyna jest fajna?

      • 3 2

    • Panie LIsicki ale w konkurencji nikt nie placi za zniszczenia bo sa ubezpieczenia (3)

      A pan zabiera premie tylko za to ze ktos nie przyjdzie z wolnego do pracy wiec kierowcy chodza bo sa szantarzowani i przemeczni wiec wala dzwony taka prawda a pan sie usmiecha jak glupi do sera kierowa zrobil stluczke kierowca naprawi za wlasna wyplate. kwestia druga dlaczego kierowca nie ma przerwy normalnej nawet jak sie spozni na koncowy tylko jak jest po odjezdzie to musie jechac odrazu

      • 51 0

      • zabierają nawet za brat krawata ..

        • 22 0

      • Co na to inspekcja pracy?! Nic...

        • 20 0

      • Bez przerwy jeździ i gdzie inspekcja pracy?! Nie widzi problemu bo na papierze przerwa jest!!!

        • 21 0

    • Miasto i jego firmy nie potrafią dobrze zarządzać i dbać o biznesowe potrzeby tychże firm.

      • 6 0

    • Nie można ustawa zabrania, jak by mogli to by brali

      • 2 1

    • To może jeszcze lepiej z Syrii (1)

      • 2 4

      • czemu nie

        • 2 3

    • Nie chciałbyś tego. Już by Ciebie Ukrainiec przewiózł i bilet sprzedał, wytłumaczył gdzie wysiąść... pomyśl zanim z bzdurą wyskoczysz.

      • 8 2

    • ukraina poza unia eur skad ma wziac kierowca z ukrainy prawo jazdy z wymaganymi wpisami wymaganymi do jazdy z pasazerami na terenie uni a takim jeszcze poki co jest polska

      • 1 0

  • Nie oszukujmy się, praca jako kierowcy tramwaju/autobusu nie jest jakąś wielką nobilitacją dla człowieka (19)

    A zwłaszcza, że kokosów się w niej nie zarabia, więc po części rozumiem narzekania, jednak tak jak i z wszystkimi innymi zawodami - mamy wolny rynek, jak komuś się coś nie podoba to może odejść i pracować w tym samym zawodzie w innej firmie lub przekwalifikować się i robić coś innego - wolny wybór

    • 74 217

    • A nie moglibyśmy raczej pognać tych wszystkich kierowników? (1)

      Przecież to nie ich prywatna firma... A tylu z nadania politycznego przyrosło tam do stołków

      • 80 4

      • Tłumaczenie pana prezesa jest rozbrajające...

        Pytanie: "Dlaczego tak mało pracowników?" Odpowiedź: "To normalne, gdzie indziej jest tak samo". Skoro prezes przyjmuje taką sytuację za normę i nie próbuje nic z tym zrobić, to nie nadaje się na prezesa.

        • 72 1

    • Żartowniś z pana Lisickiego. (8)

      Pan prezes Lisiecki jak widać jest idealnym przykładem "misiewicza" z lokalnej sitewki Platformianej. Typowy BMW. Bierny Mierny ale Wierny bo nasz.
      Brakuje mu pracowników przy dużej rotacji spowodowanej niskimi zarobkami tak twierdzą pracownicy ale się tym nie przejmuje. Uważa sytuację za dobrą stabilną.
      O zarobkach kierowców prezes twierdzi że są bardzo dobre a pracownicy że nie i odchodzą. Naprawdę prezes wierzy w to że odchodzą na gorsze warunki???
      Słowem nie zająknął się o wynagrodzeniach dyrektorów i prezesów muszą być naprawdę gigantyczne bo jak czytam nie ma w śród nich rotacji i odejść do konkurencji a skoro sytuacja w firmie nie jest najlepsza oznacza to że zarobki w kadrze dyrektorsko- prezesowskiej są zdecydowanie za duże, jak w większości firm w tym kraju. Najciekawsze jest zdanie pana Adamowicza że kasa na podwyżki jest w firmie pewnie ktoś ją przytulił i nie dzieli się z kolegami, i nie są to kierowcy.
      O restrukturyzacji pan prezes powołał dobrze opłacaną komisję. No właśnie jest tak wspaniałym specjalistą od zarządzania że nie ma pojęcie jak zrestrukturyzować swoją firmę no i na pomoc powołał komisję. A pamiętacie dlaczego zmienił poprzednika? Wszystko po to by powołać komisję?
      O usterkach i "sposobach" na radzenie sobie z nimi pan prezes nie wie. Bardzo wygodne stanowisko niestety ono definiuje niekompetencje pana prezesa, nie wie i nie zrobił nic by się dowiedzieć co myśli i z czym się zmaga jego załoga. A po co komplikować sobie życie. Nic nie wiem nic nie słyszałem i święty spokój a jak będzie wypadek obciążymy kosztami kierowcę i z głowy. Gdyby nie chodziło o bezpieczeństwo pasażerów mógłby pan nie wiedzieć ale pana niechęć do wiedzy o patologiach w pana firmie zagraża życiu i zdrowiu pasażerów.
      Panie prezesie NA KONIEC NAJLEPSZE zgodził się pan by pasażerów woził ktoś kto wcześniej wyleciał z pańskiej firmy za alkohol i pan się do tego publicznie przyznaje i nie widzi w tym niczego złego??? bo ma trudną sytuację? A jak znowu się napije i zabije pasażerów to co pan powie rodzinom ofiar że pan nie wiedział?? Chce pan ryzykować życiem dzieci i młodzieży bo ktoś tam lubi alkohol ale ma trudną sytuację.
      W imieniu pasażerów proszę pana niech pan natychmiast poda się do dymisji nie nadaje się pan do prezesowania. Jak widać z artykułu to pan i pańskie decyzje są największym zagrożeniem dla pasażerów i firmy.

      • 104 4

      • lisek chytrusek (1)

        • 24 1

        • zwykła szuja i cwaniak

          • 18 0

      • Luka - naucz się czytać ze zrozumieniem, przed zamieszczeniem posta przeznacz trochę czasu na namysł (4)

        choć być może jesteś płatnym trollem, to wiele może wyjaśnić

        • 1 20

        • A może ... ? (3)

          A może by tak zamiast wyzwisk konkrety?? Czy może to akurat przekracza możliwości intelektualne ANONIMOWEGO (grunt to odwaga) komentatora.

          • 12 3

          • czyli zabrało pisowskiej gadzinie argumentów (2)

            • 6 4

            • (1)

              Ach ten wasz język miłości,jak bym schetynę sluchal.

              • 6 3

              • czyli nadal brak argumentów i wyzwiska

                cały PiS

                • 2 2

      • POLITYK

        POlityk - zawsze Ci powie co chcesz usłyszeć... no chyba że Pan Lisicki dostał tę posadę naturalną drogą awansu - Kierowca-> Dyspozytor -> Kierownik -> Prezes... :)

        • 5 0

    • Nie rozwiąże to problemu - kto będzie woził mieszkańców.

      Chwała kierowcy/kierowcom, że wskazują problemy, póki jeszcze można je rozwiązać.
      Moim zdaniem prezes i kierownicy do zmiany.
      Jakie to marnotrastwo kiedy brakuje pieniędzy na mechaników i zaniedbane są pojazdy, które kosztują od 1,5mln (autobus) do kilku mln zł (tramwaj) za sztukę!
      Wydać miliony na kredyt potrafią, a rekrutować i utrzymać mechaników nie? Co to za szef?
      W prywatnym biznesie już dawno by splajtował.

      • 53 1

    • niestety ale komunikacja miejska jest bardzo kiepska ,Urzedasy nakupoiwały stary złom co sie ciagle psuje (4)

      Róznica miecy motorniczym jest ogromna ,kierowca walczy z korkami i piratami drogowymi.motorniczy ma tylko pilnować świateł ,ale widać ze nawet tego nie potrafią.

      • 3 22

      • Każdy głupi potrafi prowadzić autobus, tramwaj to inna bajka jak masz 100przycisków na pulpicie i odcinki sektory bez prądu, a jechać trzeba

        • 1 12

      • Takich odcinków sektorów bez prądu jest około 150 w Gdańsku

        • 8 0

      • g*wno wiesz a się wypowiadasz! Jak coś takiego słyszę to utwierdza mnie przekonanie o postepujacym debilizmie u niektórych. Ma tylko przyciski hehehe no to żeś rąbnal. Wsiadz poprowadz i godzinę wytrzymaj a potem się wypowiedź! I jedni i drudzy zmagają się z tymi samymi problemami

        • 12 1

      • W D.. .e byłeś i g*wno widziałeś cwaniaczku!!!Nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz!!!

        • 3 2

    • Tu się nie rozchodzi o prestiż i nobilitację.

      Obraz miejskiego przewoźnika to katastrofa. Pan prezes oczywiście owija w bawełnę, a mógłby przejechać się 167 wysiąść na Nowatorów, przejść się chodniczkiem do ulicy Bysewskiej. Na przeciwko jest pomnik i 32 nazwiska. Niech se tam stanie i pomyśli czy warto ryzykować życie pasażerów dla paru złotych.

      • 19 1

    • wolny wybór i wolny wybór....

      niech się zwolnią kierowcy kasjerki pielęgniarki
      ciekawe co z tego będzie
      czy jeżeli ktoś nie pracuje w biurze to no właśnie co?!
      ludzie chcą w miarę godnych warunków i płacy czy to tak wiele
      praca świątek piątek i niedziela przecież ktoś też musi pracować na takich stanowiskach

      • 2 0

  • w tramwajach gaitowych (12)

    Jest jeszcze gorzej. Najgorsze, że wszystko w tym artykule to prawda.

    • 365 17

    • (1)

      Potwierdzam!

      • 44 1

      • Niemożliwe. Światowa Stolica Bursztynu i wszystkiego A pod kocykiem syf piła i mogiła.

        Nareszcie ktoś się odważył napisać prawdę jak jest w budyniowych firmach. Lisicki nie poszedł tam żeby coś naprawiać. On tam jest żeby lukrować, sponsorować i przyklepywać. Dobrze musi mieć tylko Adamowicz. Ludzie się nie liczą.

        • 64 5

    • Obawiam się, że nie wszystko w tym artykule to prawda. Mianowicie odpowiedzi prezesa ;-) (1)

      Może niech poleje autobusy z węża strażackiego, jak kiedyś handlarzy przy budynku LOT. Według niego taki zabieg rozwiązuje wszystkie problemy.

      • 68 2

      • Jeżeli te odpowiedzi prezesa to cała wiedza o spółce jaką posiada

        To świadczy tylko o jego niewiedzy o rzeczywistości i braku kompetencji. To nie wróży żadnych zmian!! Skoro jest dobrze i normalnie. Jeżeli tak zawsze było i jest jak w artykule no to dla prezesa może się wydawać że jest normalnie.

        • 42 1

    • ani Budyń, ani Lisek, ani Bojan ani Grzelak ani Duch ani Piskorski ani Dulkiewicz ani Bielawa (3)

      Nie jeżdżą komunikacją miejską. Mają ją konkretnie w dudzie

      więc już wiecie, że dobrze nie ma szans być.

      • 21 1

      • Nieprawda..widziałem Adamowicza kierującego tramwajem bez uprawnień..

        • 4 2

      • piskorski jeździ rowerem

        serio

        • 2 1

      • Grzelak jeździ rowerem po chodniku, na chama z UM do koleżanki Menadżerki

        dziś walił przy Bibliotece, na trzeciego, pod prąd w ludzi, ale morda szczęśliwa

        • 6 1

    • Nie no nie gadaj! W Gdańsku takie rzeczy się dzieją? Co na to antygdyński troll?

      • 0 4

    • Tak jest.

      Zdecydowana prawda.

      • 3 0

    • Mnie rozwala, że (1)

      trzeba zapłacić za szkolenie do pracy. Dziwię się, że są w ogóle jacyś chętni.
      Rozumiem jeszcze, że można wymagać rzadkich kwalifikacji, np. żeby gość miał jednocześnie na traktor i tupolewa - ale żeby sam za to płacił?
      A jak mnie zwolnią albo sam się zwolnię to gdzie ja potem pracę znajdę, jak umiem tylko te tupolewy? To nie Japonia, że w Tokio jest 600 spółek transportu szynowego.
      Każdy nowy pracownik mniej lub bardziej musi się czegoś nauczyć i poświęca na to swój czas, więc trzeba mu za to płacić.

      • 2 1

      • Nie zrozumiałeś

        Szkolenie opłaca firma. Ale z założenia opłaca swojemu pracownikowi. Jeśli natomiast ktoś zwalnia się zaraz po szkoleniu to chyba normalne, że musi zwrócić koszty szkolenia, którego efektów nie wykorzysta w tej firmie. To jest normalna praktyka.
        Szkolenia są kosztowne i żadna firma nie może sobie pozwolić na to, żeby te pieniądze szły na marne.

        • 1 1

  • (20)

    Ciągle nie rozumiem, to po co Pan kierowca tam pracuje skoro tak narzeka? Z takimi uprawnieniami moze wozić wycieczki autokarowe, zatrudnić sie w jakiejś innej firmie przewozowej, iść na trolejbusy itd. Nikt nie zmusza do pracy, a narzekanie na własną firmę przed mediami uważam za skrajną głupotę. Chyba że "pan redaktor" sam wymyślił sobie "pracownika". Tak czy owak jeśli robota nie leży, to należy sie zwolnić. Skoro firma zostawia furtki nawet alkoholikom to gdy warunki pracy sie poprawią, zatrudnią pana spowrotem. Chyba że to pana wyrzucili za ten alkohol skoro jest pan tak dobrze poinformowany.

    • 53 409

    • ty tepy lemingu (3)

      Moze ten czlowiek przepracowal tam wiele lat I nie w glowie my zmiany.Moze boli go sytuacja w firmie

      • 129 6

      • :) (2)

        Pan prezes też przepracował wiele lat i nie w głowie mu zmiany, bo i po co skoro wszystko sie jakoś kręci? Skoro panu kierowcy też zmiany nie w głowie to dlaczego narzeka i oczekuje zmian od kogoś innego? Jedno jest pewne, nie chciałbym takiego pracownika który opowiada na portalach o wewnętrznych sprawach firmy.

        • 6 70

        • dlatego firma powinna upaść
          dla dobra wszystkich

          tej budowli nia się naprawiać
          trzeba zburzyć i zbudować od nowa
          na lepszym fundamencie

          • 16 3

        • w mojej firmie drzwi dla zgłaszających problemy byłyby otwarte

          W GAiT (ZTM zresztą też) problemy są niemile widziane przez zarząd.

          • 0 0

    • Ale Ty madry jesteś pajacyku

      • 8 19

    • (2)

      Nie wiem kto pisał ten komentarz, ale nie ma Pan/i racji. Ludzie pracują w GAiT wiele lat i lubią tą pracę, tu pracuje ojciec, potem przychodzi syn, to firma prawie rodzinna, tu wszyscy się znają, to coś więcej niż praca, dlatego wielu nie odchodzi, ale próbują pokazać co trzeba zmienić i uważam, że to jest dobre. Tak w dzisiejszych czasach nie trudno znaleźć pracę jako kierowca, ale to wiąże się często z oddaleniem od rodziny i tego wielu po prostu nie chce, ale chcą pracować w normalnych warunkach i tyle. Wszyscy liczą na nowego prezesa i czekają na zmiany, ale wiadomo też, że nie można pewnych rzeczy zrobić z dnia na dzień.

      • 78 3

      • (1)

        z dnia na dzień można by wrzucić granat w szambo:

        wywalić 100% biurew i zarządu
        połączyć ZTM i ZKM
        zaprosić ITD do CODZIENNEGO nadzoru

        i odtworzyć linię A101, z tym, żeby emeryci w niej wyjątkowo nie mieli ulgi 100% tylko 50% bo celem jest podebranie klientow placących równie beznadziejnej SKM

        • 8 3

        • wywalić 100% biurew i zarządu

          A wypłaty to pinokio zatwierdzi? A tankowanie to kierowca będzie robił na każdej stacji wg swojego uznania?
          Drogie dziecko, skończ gimnazjum, póki jeszcze istnieje.

          • 1 0

    • Wyobraź sobie, że niektórym pracownikom zależy na czymś takim jak firma, w której pracują. Czasem pracownikom zależy bardziej niż dyrekcji...

      • 82 0

    • Jak ma się zwolnić Pan kierowca ? Jak zakład pracy nie chce rozwiązać umowy za porozumieniem stron a tylko 3 miesięczne a jak inne firmy potrzebują kierowców to potrzebują od zaraz od jutra

      • 45 0

    • Człowiek wskazał błędy, zaniedbania.

      Ma doświadczenie bo pracował tam kilkanaście lat. Kto ma sie ba ten temat wypowiadać?

      • 49 2

    • Nie rozumiesz

      bo w głowie Ci się nie mieści, że ktoś nieodpłatnie, altruistycznie próbuje pomóc,
      wskazać źródła problemów.
      Zależy mu na firmie w której pracuje i na lokalnej społeczności.
      Dziwno, co?

      • 37 0

    • ciągle nie rozumiem, po co piszesz o czymś, co Ci się nie podoba. Zamknij kompa, wyrzuć przez okno i nie będziesz już musiał czytać o niczym, czego nie rozumiesz.

      • 10 1

    • Głupi jestes

      • 6 1

    • taki mądry jesteś? Wcale nie jest łatwo znaleźć nową, dobra pracę. Niektórzy pracują, bo nie mają wyjścia - muszą utrzymać rodzinę, spłacać kredyt i nie mogą sobie pozwolić na skakanie z kwiatka na kwiatek.

      • 15 1

    • Ale debil z Ciebie że tacy jeszcze żyją

      • 2 1

    • szkoda że komentarze piszą ludzie którzy nie mają pojęcia o pracy kierowcy autobusu każdy ma prawo walczyć o swoje . A głupota to właśnie ten komentarz i to wielka !!!!!!!

      • 6 1

    • Uwaga, lizus prezesa pisal xD

      • 2 0

    • Chetnie sie z Toba zamienie na prace. Jak poczujesz na wlasnej skorze co to znaczy kierowca/motorniczy, ro zmienisz zdanie i nigdy juz nie bedziesz sie tak wypowiadac.
      Gdy Ty spisz my wstajemy juz od ok. 2:30 rano, gdy Ty juz spisz, my konczymy dopiero prace.
      Jestesmy dla Was pasazerow pierwsza osoba na ktorej mozecie sie wyzyc rano, spluwaczka i wszystkim najgorszym. Ilu z Was nas juz zwalnialo, a MY jestesmy przemeczonymi ludzmi, ktorzy sa osppwiedzialni za ludzkie zycie przed prokuratorem w razie wypadku. Wozimy Was autobusami (18 tonowymi) i tramwajami (min. 60 tonowymi). Musimy miec oczy dookola glowy i myslec za wszystkich na drodze, i za tych ktorzy nie mysla i zajezdzaja nam droge i skracaja deoge hamowania (bo po to mamy taki odatep, zeby bezpiecznie wyhamowac).
      Moze troche z zycia kierowcy/motornixzego pokaze Wam jaki to "cudowny" swiat jest.

      • 20 0

    • Może Panu Kierowcy zostało niewiele lat do emerytury. Na zmianę pracy za póżno bo lata a dbałość o firmę ogromna.

      • 0 0

  • Ja proponuję zmianę taboru... (5)

    ... autobusowego, czy też tramwajowego, na taki pancerny, bardziej wytrzymały :)
    Zawsze to taniej. Odprawy nie trzeba płacić kolejnym prezesom ;)

    • 30 24

    • na metro tam niema kolizyjnych kursów

      • 1 2

    • Ja proponuję zmianę Lisickiego. Tam gdzie ten człowiek, tam zawsze kłopoty.

      • 11 0

    • A ja zmianę podejścia do komunikacji (1)

      - zmiany tras i rozkładów, koniec z emeryt tour de dzielnica, komu się chce studiować zawiłe schematy i rozkłady? Autobusy powinny jeździć wzdłuż morza i w poprzek po linii prostej np. co 10 minut. Wtedy zawsze wiem gdzie jechać i że dojadę z minimum jedną przesiadką.
      - biletomaty w pojazdach i/lub przystankach
      - łatwiejsza płatność telefonem
      - ujednolicenie taryf/biletów między miastami i spółkami
      - poprawa komfortu w pojazdach
      - możliwość wniesienia roweru, deskorolki, rolek, hulajnogi czy hula-hop
      - jeszcze wiele można by zmienić

      • 1 2

      • telefonem zapłacisz, rower wniesiesz

        rozkłady bynajmniej zawiłe nie są. Marne te twoje recepty.

        • 0 0

    • Taki tabor był i jest

      Konstal 105Na się nazywa. Niestety od równych dziesięciu lat zrobiły się bardzo passe. Pomimo że najświeższy z nich odbudowany został raptem lat temu dwanaście.

      • 0 0

  • jak mozna korzystać z tzw komunikacji publicznej jak na rynku jest uber .....ewentualnie rower (2)

    jak mozna finansować ze swoich środków takie dziadostwo

    • 28 128

    • A ten znowu z tym uberem. Puknij się w durny łeb. Uber za ok.3 PLN gdzieś zawiezie klienta?

      Kolejne cwaniaczki z szeptanym marketingiem w Internecie.

      • 24 2

    • Pewnie jakiś "kierownik regionalny" z Ubera promuje firmę.

      • 8 1

  • Proponuje zmianę prezesa... (5)

    • 278 11

    • Proponuje zmianę prezesa... (1)

      Jak rozwalił w UM to co mial pod sobą, w niesmaku odszedł - miękko wylądował w tramwajach...
      Zarządzać nie umie, choć jest przekonany jak papież o swej nieomylności!
      Nie na takie elity liczył Małkowski zakładając ruch harcerski!
      Wstyd.

      • 77 4

      • W większości przedsiębiorstw powinna być zmiana prezesa.

        tak jak np w szpitalu Kopernikus, w szczególności przez Zaspę.

        • 3 0

    • i wywalenie pierdzacych w stolki grazynek. tzw pracownik administracyjny to najmniej wydajna jednostka. obciac ilosc etatow i pracy bedzie akurat na 8h dziennie, teraz to jest jedno wielkie picie kawki

      • 61 1

    • Nie da się. On z nadania budyniowego.

      • 49 0

    • Tak

      Ten facet w ogóle nie wie co się dzieje w firmie, którą "zarządza"

      • 20 1

  • Prawda jest po środku jak zawsze (5)

    ale fakt, przydała by się zmiana, zakład jeszcze jest lekko w komunie, musi się rozwijać i iść do przodu a nie stać i dziadować.

    • 112 10

    • Jak ten zakład ma nie być w komunie ? (1)

      Każda firma opłacana z podatków będzie tkwić w komunie bo po prostu tam nie liczy się rachunek ekonomiczny tylko trwanie na stołkach.

      • 12 3

      • a ci znowu o komunie! ludzie, dajcie już spokój, od x lat wszystko się zmieniło, ludzie tam również się zmienili

        na tych 'nowych'. to mentalność człowieka się tylko nie zmienia, widać tak ma być
        artykuł jest o GAiT ale to można dopasować wszędzie, do każdej innej firmy w tym kraju.
        to, że jest tak fajnie to tylko lukrowanie mediów!

        • 6 2

    • Prawde nigdy nie leży po środku. To mit.

      • 7 1

    • prawda nie jest po środku, prawda jest obiektywna - kierowcy i motorniczy JEŻDŻĄ komunikacją miejską

      codziennie. Natomiast Lisicki, Budyń i ktokolwiek z tej gdańskiej mafii NIGDY nie wsiada do tramwaju, ma go w du...pie, głęboko podtarty. On chce parking przed UWojewódzkim za 20 baniek, przejścia podziemne i arterie do pokładów swojej głupoty

      • 14 1

    • Pośrodku to masz rów w pupie. A prawda jest tam, gdzie jest!!!

      • 6 0

  • Wszystko jest ok. (4)

    Pracownicy do roboty a dyrekcja do kasy.

    • 155 11

    • Barakuje rąk do pracy? Ludzie do pracy są, wszystko zależy za jakie pieniądze, zapłaćcie godziwie to ludzie się znajdą!

      • 21 1

    • takie artykuły to prawdziwa potwarz (1)

      przecież wiadomo, że nigdy wcześniej GAiT (ZKM) nie funkcjonowała i nie rozwijała się tak prężnie jak za prezesa Lisickiego. To nie jest tak, że Budyń wsadził najpierw na dyrektora a potem na prezesa jakiegoś swojego lojalnego kolesia na ciepły stołek. Tak to robią tylko pisowcy z misiewiczami. W Gdańsku, mieście wolności i demokracji na właściwe miejsce przyszedł po prostu pierwszorzędny fachowiec, z żalem pożegnany z urzędu miasta bo tam też odwalał świetną robotę (np. organizował happeningi z podlewaniem chodników). I to nieprawda, że w Gdańsku jest jakiś układ i mafia postpeerelowska która omotała miasto.

      • 13 2

      • Jarząbek?!
        ;)

        • 3 0

    • W dobrze zorganizowanej firmie pieniądze płyną do góry, a g*wno spływa w dół :) To chyba Soprano tak powiedział.

      • 5 0

  • (4)

    Zderzenie czołowe tramwajów na skrzyżowaniu to efekt bałaganu organizacyjnego i finansowego w firmie. A to ciekawe...

    • 56 71

    • Sięgnij głową głębiej (1)

      To może zrozumiesz. Czytaj między wierszami

      • 23 5

      • Marysia ci powie gdzie.

        • 0 1

    • To winna motorniczej

      • 1 1

    • Co?

      Kierowca autobusu o tramwajach sie wypowiada

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.