Fakty i opinie

stat

Linią PKM pojadą pociągi Pesy, odrzucono ofertę Newagu


Bydgoska Pesa dostarczy 10 pociągów spalinowych, które od 2015 r. będą wozić pasażerów Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Województwo zapłaci za nie 114 mln zł. Oferta drugiego kontrahenta - spółki Newag - z niejasnych powodów została odrzucona.



Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku, na 18-kilometrową linię Pomorskiej Kolei Metropolitalnej wyjedzie z pasażerami 10 spalinowych zespołów trakcyjnych wyprodukowanych w fabryce firmy Pesa w Bydgoszczy. Choć o kontrakt dla Pomorza walczyła ona wraz z nowosądeckim Newagiem, to oferta tej drugiej firmy została odrzucona ze względów formalnych.

Jakich? Na to pytanie władze województwa - jak twierdzą - nie mogą odpowiedzieć.

- Ze względu na ochronę tajemnicy handlowej tej spółki nie ujawniamy powodów odrzucenia oferty. Liczymy jednak, że odwołanie nie wpłynie i szybko podpiszemy umowę z wyłonionym w przetargu wykonawcą - mówi Ryszard Świlski, zastępca marszałka województwa pomorskiego.

To o tyle dziwne, że od otwarcia kopert z ofertami w tym przetargu minęły ponad dwa miesiące. Dlaczego potrzebowano aż tyle czasu, by stwierdzić nieważność oferty z powodów formalnych?

- Chcieliśmy mieć pewność, że wybieramy właściwą ofertę. Wspieraliśmy się opiniami ekspertów. Kontrakt opiewał na kwotę powyżej 100 mln zł, nie chcielibyśmy popełnić błędu. Zgodnie z zapisami w przetargu byliśmy związani z ofertą trzy miesiące - tłumaczy zastępca marszałka.

Przypomnijmy, że województwo zarezerwowało na kupno składów 146 mln zł. Pesa oszacowała koszt dostawy na 114 mln zł, a Newag na 120 mln zł.

Czytaj także: Pesa albo Newag - pociągi dla PKM wyprodukują Polacy.

Jednak - gdyby obie oferty były porównywane - o wyborze najkorzystniejszej oferty zdecydowałaby nie tylko cena. Odpowiadała ona za 59 proc. punktów, jakie mogli zdobyć oferenci, warunki techniczne za 18 proc., wskaźniki eksploatacyjne za 10 proc., koszty zużycia paliwa za 8 proc. i koszty utrzymania za 5 proc..

Tymczasem oferta bydgoskiej firmy była o ok. 10-15 proc. gorsza pod względem kosztów eksploatacji od propozycji złożonej przez firmę z Nowego Sącza, dodatkowo koszty zużycia paliwa przez pociągi były dwukrotnie wyższe w przypadku oferty Pesy.

Czy należy ujawnić powody odrzucenia oferty Newagu?

nie, skoro jest to tajemnica handlowa należy ją zachować

24%

tak, rodzi to wątpliwości co do działań zamawiającego

76%
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że władze województwa pomorskiego wywodzą się z Platformy Obywatelskiej, a większościowy pakiet udziałów w firmie Newag ma Zbigniew Jakubas. Biznesmen był bohaterem podsłuchanej i ujawnionej rozmowy między ministrem spraw wewnętrznych i administracji Bartłomiejem Sienkiewiczem a prezesem NBP Markiem Belką. Urzędnicy rozmawiali o trudnej współpracy z inną spółką Jakubasa, Mennicą Polską. Sienkiewicz zauważył podczas rozmowy, że "(...) może trzeba mu [Jakubasowi - przyp. red.] powiedzieć, jak można go bardziej okraść. Może zrozumie."

Jakie pociągi dostaniemy od zwycięskiej firmy?

W pojazdach dwuczłonowych musi być minimum 250 miejsc dla pasażerów, w tym co najmniej 100 siedzących. W składach trójczłonowych - minimum 350 miejsc, w tym co najmniej 150 siedzących.

Pociągi muszą być dostosowane do peronów o wysokości od 30 do 76 cm. Przedziały pasażerskie muszą mieć co najmniej 40 proc. podłogi niskiej. W każdym pociągu musi być co najmniej sześć miejsc do przewozu rowerów oraz co najmniej dwa miejsca wyposażone w zaczepy do mocowania wózka inwalidzkiego z pasażerem.

Pociągi muszą mieć klimatyzację, ogrzewanie i wentylację przestrzeni pasażerskiej.

W składach musi być system informacji pasażerskiej, z ekranami LCD i wyświetlaczami LED, które muszą być widoczne dla minimum 80 proc. podróżnych siedzących. Na terenie całego pociągu musi być dostęp do sieci wi-fi.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (234)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.