• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Misterium Męki Pańskiej w Trójmieście

rb
2 kwietnia 2010 (artykuł sprzed 12 lat) 
Opinie (220)
aktualizacja: godz. 17:58 (2 kwietnia 2010)
Misterium Męki Pańskiej po raz czwarty odegrane zostanie w Gdańsku. Misterium Męki Pańskiej po raz czwarty odegrane zostanie w Gdańsku.

Wielki Piątek to szczególne święto dla wszystkich katolików. Od kilku lat w tym dniu na ulicach Gdańska odbywa się Misterium Męki Pańskiej. Tak też było tym razem.



Poruszające i bardzo realistyczne widowisko, przedstawiające ostatnie chwile z życia Chrystusa, przyciąga od trzech lat setki osób. W tym roku w piątek, 2 kwietnia, po raz czwarty odbyło się Misterium Męki Pańskiej. Wzięło w nim udział 70 aktorów. W scenariuszu, opartym na Ewangelii, znalazły się sceny z niesienia krzyża. Z miejsca sądu nad Jezusem - w "gdańskiej wersji" spod Dworu Artusa - przez ulice: Długą, Tkacką, Rajską, Heweliusza, przejściem tunelem pod Dworcem Głównym, aż na Górę Gradową.

Jezus z krzyżem na ulicach Gdańska.



W trakcie inscenizacji odegranych zostało kilka scen, m.in. spotkanie Szymona z Cyreny, Weroniki i Płaczących Niewiast. Natomiast na Górze Gradowej nastąpiło symboliczne ukrzyżowanie Chrystusa.

Ideą przedstawienia Misterium na ulicach Gdańska jest przede wszystkim wzbudzenie refleksji w mieszkańcach Trójmiasta nad wydarzeniami sprzed dwóch tysięcy lat.

Piąta rocznica śmierci Jana Pawła II

W Wielki Piątek przypada także piąta rocznica śmierci papieża Jana Pawła II. W związku z tym w kościołach m.in. na terenie Trójmiasta, odbędą się uroczystości, upamiętniające ten dzień czuwania. Grupa Rowerowa Trójmiasto przygotowuje też w Gdańsku "V nocny przejazd rowerowy dla Jana Pawła II".
rb

Wydarzenia

Misterium Męki Pańskiej

Wydarzenia

Zobacz także

Opinie (220) ponad 20 zablokowanych

  • Zrozumieć logikę Krzyża (36)

    My prawie zawsze uciekamy od swoich codziennych krzyży. Prawie wszyscy łykamy tabletki przeciwbólowe, kiedy odczuwamy ból. A logika śmierci? Ludzie rozumni rozumem dochodzą zawsze do religijności. U tych, którzy zabili w sobie wiarę, ludzki rozum z jego starą logiką walki i samoobrony umiera. Kiedy krzyż przeraża i gorszy, nie ma sensu nic ponad nicość. A nicość to jest marność nad marnościami.

    • 72 57

    • (6)

      Nawet jeśli rozumem dochodzi sie do wiary, to nie koniecznie do religijności. Żadna religia nie ma "patentu" na Stwórcę. Bóg jest w nas, a nie w kościołach, bo Bóg to my.

      • 28 15

      • tak mówił nietzche ale zdaje się że umarł

        • 9 12

      • Zmartwię Cię... Nie jesteś Bogiem a tylko jego stworzeniem (istotą stworzoną przez Boga)... (4)

        • 11 18

        • o rany rany jestem niepokonany (3)

          Jestem Bogiem

          • 10 9

          • co brałeś ?

            ja też chcę :)

            • 2 4

          • Dziś "w czasie rozumu", wbrew pozorom wiara wcale nie umarła (1)

            W opinii M Ja problem ludzi, którzy zagubili Boga, nie polega na tym, że nie wierzą w nic, ale na tym, że uwierzą we wszystko, cokolwiek im się do wierzenia podsunie. Nawet największą głupotę i absurd. I to jest niebezpieczne. Ponieważ wprowadza w ludzką naturę chaos tak wielki, iż dokonuje się w niej totalna dezorientacja, wypalenie i w końcu samo-destrukcja. Mądrość - ta, której źródłem jest Bóg - pozwala zachować czyste, nieskalane źródło. Zbudować fundamenty, na których można oprzeć wszelkie budowanie. Odnaleźć swoje miejsce w świecie.

            • 3 5

            • No właśnie.

              Tobie rodzice podsunęli jak piszesz"do wierzenia" religię katolicką i poszedłeś po najmniejszej linii oporu. Dobrze, że się przynajmniej potrafisz przyznać.

              • 6 1

    • (1)

      Nie wiem, co brałeś, ale ja chcę trochę tego

      • 6 5

      • szafe niestety zamkneli.

        i nie ma.

        • 6 0

    • bełkot (13)

      Nie cierpie takiego gadania. "Logika krzyża" - co to jest za banał? Dwa kawałki drewna, do których przybija sie człowieka, żeby umarł w męczarniach na słońcu. Straszna rzecz. Jezus doswiadczył tego, by poznać ludzka naturę na własnej skórze, zobaczyc co to strach i ból. Dzieki temu nie pieprzył farmazonów, a jego słowa są wiarygodne. Zamiast 10 przykazań, dał jedno przykazanie miłości, które wszystko załatwia. Po prostu geniusz!

      Ludzie! Kochajcie się i nie gadajcie byle czego. Chodzi o to, żeby było miło.

      • 28 7

      • Jezus umarł... (1)

        ...nie po to, by poznać ludzką naturę, tylko żeby Ciebie od śmierci uratować! Żebyś Ty miał życie!!!

        • 8 23

        • kwestia interpretacji

          Umierajac w cierpieniu pokazał, ze jest gotów na najwyzsze poświęcenie. Pokazał, ze można być słabym człowiekiem i nie upaść. To nas właśnie ratuje od śmierci, która jest pozbawieniem nadziei i zezwoleniem na wszystko, bo i tak nie ma się juz nic do stracenia. Świadomość że ktoś tak cierpiał, że zdobył sie na wysiłek postawienia się w sytuacji zwykłego smiertelnika, żeby mnie czegoś ważnego nauczyć, nie pozwala mi na marnotrawienie tego daru.

          Poznał ludzką naturę na własnej skórze przez co stał się ludziom zrozumiały, wiarygodny, bliski. Inaczej nie miałby szans nikogo uratować, bo jego słowa byłyby odbierane jako górnolotna teoria.

          • 5 3

      • "a jego słowa są wiarygodne" (6)

        oooo no, no znasz jego słowa prawdziwe? Ci wszyscy co po nim wszystko zrobili, aby na maxa zakłamać wszystko(przed nim też było wielu, o których nie pamiętamy - marzących o świecie idealnym), bo nie byłoby wtedy Watykanu i pasibrzuchów. Tak wtedy jak i dzisiaj sytuacja się nie zmieniła "Chodzi o to, żeby było miło" - chyba sobie żartujesz :)) Miło to jest jak zakłamujesz rzeczywistość, albo jesteś tak głupi i w to wierzysz:)

        • 7 10

        • tu trzeba troche wiary (5)

          Nikt nie dysponował w tamtych czasach dyktafonami, więc muszę zaufać przekazom ustnym i pisemnym. Poza tym przykazanie miłości ma bardzo głęboki sens i zastosowanie go w praktyce pozwala bez wysiłku spełnić wszystkie normy społeczne, począwszy od 10-u przykazań. Nawet, gdyby autorstwo tego pomysłu nie należało do Jezusa, to będę starał się go trzymać.

          Moim zdaniem sedno miłości to właśnie to, żeby było miło. Jeśli ktoś kłamie, to nie jest miło. Kłamstwo ma charakter tymczasowy i wrażenie sielanki pryska prędzej, czy później. To proste.

          Zamiast szukać dowodów na wiarygodność tekstów, pomyśl co ma sens i się tego trzymaj. To co jest prawdziwe ma zawsze wysoką wartość i nie traci jej z upływem czasu.

          • 4 5

          • a tak po prostu być dobrym, miłym, uczynnym na co dzień to Ci być nie wypada? (4)

            do tego potrzebny Ci Jezus?

            - jesteśmy zakłamańcami jakich chyba nigdzie więcej nie ma, obłudnikami a ta wiara to też powierzchowna i jaka tam wiara - wszystko na pokaz. Dla kasy jeden drugiego by ukrzyżował. No, ale tu zaraz mnie konformiści , od czci i wiary obedrą.
            Aby być dobrym człowiekiem nie trzeba być wierzącym, będąc osobą społeczną i uznając zasady współżycia społecznego (potrafiąc np. określić czym jest czyn moralnie naganny) zasadniczo każdy (niezależnie od wyznawanego systemu wyznaniowego lub nawet jego braku) biedzie w stanie żyć w sposób najbardziej godny i prawy...

            Jedni w tym celu będą kierować się strachem przed kara (nie istotne w tym monecie - rzeczywista czy wyimaginowana - wczoraj babcia mi w sklepie powiedziała pan to się w piekle będzie smażyć), inni w oczekiwaniu na nagrodę (jak wcześniej), a jeszcze inni wychodząc z własnego przekonania, ze tak porostu trzeba / wypada, bo zostali wychowani w tej kulturze kościańskiej i noszą ją w sobie.

            Wszystko zależy od konkretnej religii a nie od jej samego typu, a tak w ogóle to można być panteistą nie będąc wyznawcą żadnej panteistycznej religii, np. New Age. Tak samo jak można być ateistą czy agnostykiem nie będąc wyznawcą żadnej religii ateistycznej, czy poszukującym. Osobiście lobię w jakimś sensie buddyzm, ale też mam pewne ale. Przykładem takiego panteisty nie wyznającego żadnej religii był Albert Einstein. Czy uważamy tego człowieka za kogoś złego? A Jeśli tak, to czy był on zły z powodu swojego poglądu religijno-filozoficznego? Wiem, wiem zarzucicie mu.... , ale gdyby nie on wojna dalej by się toczyła i zginęłoby jeszcze więcej ludzi.
            Moim zdaniem moralność panteistów, deistów, a nawet monoteistów nie wyznających żadnych religii jest taka sama jak moralność ateistów, a ci udowodnili, że też potrafią być bardzo dobrymi i naprawdę moralnymi ludźmi.

            • 10 7

            • (1)

              Prawda jest ukrzyżowana, nie oklaskiwana! Rozumna natura człowieka domaga się sensu, woła o jasny kierunek życia, o wartości, na których można oprzeć wszelkie budowanie. Można jakiś czas oszukiwać siebie, żyjąc chwilą, marginalizując pytania, które orzą sumienie w długie, bezsenne noce, ale przecież nie da się w taki sposób przejść przez całe życie.

              • 1 7

              • Żyjmy sami i pozwalajmy żyć innym,
                Nie umartwiajmy ich na siłę,
                Jeśli Ci to pomaga, módl się.
                Jeśli nabroiłeś to faktycznie noce mogą być nie przespane,
                bo S U M I E N I E

                • 5 0

            • bezstronny

              można zrozumieć, że przedstawiasz sobą zero wartości jak twój mocodawca, ale po co wypowiadasz się na temat katolickiego święta.
              Twoje wypowiedzi są na poziomie mułu rzecznego.

              • 2 2

            • sedno

              Cóż mogę powiedzieć. Wydaje mi się, że jakbyśmy nie nazwali swojej religii, Bogu podobają się ludzie określonego pokroju :) Nie wierzę, że łaski boskiej dostępują jedynie katolicy. Bóg to twórca. Dobre jest więc to, co służy tworzeniu. To co kieruje ku zagładzie, jest złem. Nikt nie powinien się czuć uprzywilejowany wobec Boga. To grzech pychy.

              • 1 0

      • Mikuś. Może warto zamyślić się nad krzyżem? (3)

        Dostrzec w zszarganym Chrystusowym obliczu pełną prawdę o Bogu i człowieku? Nie tylko prawdę o grzeszności i słabości Jego uczniów, ale Dobrą Nowinę o ich wybraniu i przeznaczeniu? Zobaczyć w nim nadzieję, której coraz mniej we współczesnej kulturze, konsekwentnie zamieniającej się w duchową pustynię...

        • 1 5

        • To Ja opowim ci o stali (2)

          Jak wiesz, żelazo jest plastyczne i można je wyginać. Żeby zrobić stal, która się nie ugnie, trzeba żelazo zahartować.

          Swobodna dyskusja o Chrystusie poswala na hartowanie wiary. Człowiek nie poddany próbie, może popełniać błędy. Słabością ortodoksów jest to, że odcinają się od rzeczywistości i zaczynają żyć swoimi mrzonkami.

          Twoje słowa ociekają religijną retoryką, ale niosą mało treści. Zaserwuję Ci cytat, z jednego filmu, trochę z pamięci i może nie "toczka w toczkę": "Toast powinien być krótki, jak wystrzał, żeby treżść dotarła do słuchających i nie zdążyli się nią zmęczyć". Podobnie z nauczaniem - treść musi być jasna, prosta i bez zbędnych ozdobników. Uczący musi się skupić na przedmiocie nauki.

          Co masz na myśli mówiąc: "Mikuś. Może warto zamyślić się nad krzyżem?"? Czego oczekujesz. Że wniknę w Twoją głowę i rozszyfruję sens? Nie możesz zadać pytania wprost - np. "Mikuś, dlaczego jako katolik, nie gadasz tak jak ja?".

          • 4 0

          • Mikuś. Może warto zamyślić się nad krzyżem? (1)

            "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich"

            Oddawać życie można w jednorazowym porywie (np broniąc Ojczyzny przed agresorem), można w wiernym służeniu bliźnim przez całe życie.

            • 0 0

            • powiedz coś od siebie

              Ktoś kontroluje co piszesz i rozlicza Cię za to? Gdzie jest Twoja wolna wola?
              Co mają do rzeczy przytoczone przez Ciebie słowa? Zgadzam się z nimi, ale to nie rozwiązuje naszego problemu - żeby mówić "tak=tak, nie=nie".

              • 0 0

    • (1)

      A zrozumieć logikę ateistów to trudna sprawa

      • 3 14

      • ...logika ateistów jest zbliżona do logiki glonów, ameb i innych pantofelków...

        • 5 23

    • stary po prostu cierpisz na syndrom jerozolimski (3)

      dla niektórych stan się nasila przed różnymi świętami zwłaszcza wielkanocnymi.

      - a czym się on objawia poszperaj w internecie:))

      Człowiek przy normalnych zmysłach takich rzeczy nie pisze.

      • 13 5

      • syndrom jerozolimski?

        proszę - wyjasnij to w kilku prostych słowach. Tylko bezstronnie, nie po lewacku :)

        • 4 7

      • głosujcie na Szczurka

        oto jego ustami głosi mądrość bezstronny.

        • 3 0

      • Odezwał się kurna racjonalista od siedmiu boleści.

        Fanatyczny wyznawca szczura.
        Nic się chłopie nie różnisz od np. katolickich fanatyków, tylko innego boga sobie wybrałeś.
        Tobie się syndrom nasili przed wyborami. :)

        • 2 0

    • bełkot...

      sorry, ale twoja wypowiedz to jakiś totalny BEŁKOT.
      jestem człowiekiem wierzącym, ale nie cierpię takiej retoryki. logika krzyża, logika śmierci, logika walki? co to, u licha, jest??? nic nie znaczące hasła...

      • 11 3

    • szczyt bezczelności (1)

      promować jakieś zabobony i jeszcze wciskać rozumnym ludziom, że to racjonalne... przynajmniej mielibyście tyle pokory, żeby nie udawać, że jest w tym coś mądrego.

      • 7 3

      • Za masonerią powtarzasz, że "religia to rak". A Bóg jest naszym Ojcem, który czeka

        M Ja: Po katastrofie w USA 11.09.2001 na pytanie "Jak Bóg mógł pozwolić na coś takiego?" córka protestanckiego kaznodziei odpowiedziała: "Jestem przekonana, że Bóg jest do głębi zasmucony z tego powodu, ale od wielu już lat mówimy Bogu, żeby wyniósł się z naszych szkół, z naszych urzędów oraz z naszego życia, a ponieważ jest dżentelmenem, jestem przekonana, że w milczeniu wycofał się. Jak możemy się spodziewać, że Bóg udzieli nam swojego błogosławieństwa i ochroni nas, skoro my żądamy, aby On zostawił nas w spokoju? To dziwne, jak prosto jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się, dlaczego świat zmierza do piekła. To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach, a podajemy w wątpliwość to, co mówi Pismo Święte. To dziwne, jak każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będziemy musieli wierzyć, myśleć, mówić ani też czytać czegokolwiek, o czym mówi słowo Boże. To dziwne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w niedzielę, a przez resztę tygodnia jest niewidzialnym chrześcijaninem".

        Czasem ma się wrażenie, że nawet katolików dotyka pewna duchowa schizofrenia. Bóg ma dawać, pomagać i troszczyć się o ten świat. A od czego ma nas? Ile z próśb zanoszonych do Niego byłoby niepotrzebnych, gdyby tylko żyjący obok przestali być niewidzialnymi chrześcijanami, zakasali rękawy i wzięli się do roboty? Bóg czeka. Nie na innych, ale na ciebie i na mnie. Abyśmy się nawrócili i stali tym, czym mamy być: solą i światłem.

        • 2 7

    • księża powinni mieć odcięty dostęp do internetu. wystarczy, że piorą mózgi w swoich świątyniach. byście się wstydzili okradać biednych z pieniędzy i ich wolności. eh..

      • 6 0

    • ... (1)

      BÓG TO PIENIĄDZ

      • 1 0

      • ss35. Kim jest Bóg?

        Remigiusz: Jego Miłość sprawiła, że On - Bóg - stał się człowiekiem, służył i nauczał ukazując dobro własnym przykładem. Jego dziełem jest Kościół, którym i my chrześcijanie jesteśmy. To Jego słowa, że On jest obecny w każdym człowieku, ale zwłaszcza w tym najmniejszym, najbardziej ubogim - dlaczego miałbym Mu nie wierzyć?
        Mimo tylu wyjaśnień i przykładów z ewangelii, chrześcijanie widzą w Bogu potęgę i majestat, a nie ubóstwo, delikatność, czystość, wyrozumiałość, miłosierdzie, współczucie itd. Jeśli mamy niewłaściwy obraz Boga (którego mamy naśladować, a więc tak jak On nogi umywać), to nasza modlitwa osiąga niewłaściwy skutek. Bo wówczas naśladujemy Chrystusa, którego nie ma - potężnego, majestatycznego, bogatego, zawsze wygrywającego, dalekiego od człowieka.

        • 0 0

    • "My prawie zawsze uciekamy od swoich codziennych krzyży"

      ta, znalazł się specjalista. w d byłeś g widziałeś.

      • 0 0

  • Czas już zacząć opierać scenariusze takich przedstawień na koranie. (8)

    Trzeba iść z duchem czasu i uczyć dzieci tego, co wkrótce będzie obowiązkowo wymagane.

    • 17 69

    • O proszę! Ile negatywów dla jasnowidza! (7)

      A co to się Państwu nie podoba? W dyskusji wcześniejszej większość była przeciw Mikusiowi, który bronił (mądrze) swojej wiary. A teraz co? Islam się jednak nie podoba?

      • 2 1

      • (6)

        Szczerze mówiąc jedyną istotną różnicą między katolicyzmem a islamem jaką dostrzegam jest to, że islam obecnie jest mentalnie na poziomie chrześcijańskiego średniowiecza. Jest to jednak religia młodsza więc może potrzebuje czasu by dojrzeć. Jej wyznawcy są w większości ciemni i biedni, kiedy to się zmieni staną się bardziej tolerancyjni i mniej okrutni.

        • 0 0

        • Mit okrutnego średniowiecza pokutuje w umysłach wielu z nas (5)

          Podpisując się "tak jak chrześcijanie" sugerujesz, że widzisz kontekst religijny z pozycji osoby niezależnej? Sugerujesz, że w okresie średniowiecza ludzie byli w większości ciemni i biedni, a nawet okrutni dlatego, bo byli wyznawcami Chrystusa?

          • 0 0

          • (4)

            Ludzie światli, niezależnie od wyznania, nie palą czarownic na stosach, nie mordują inowierców, nie wysadzają się w autobusach i nie trakruja kobiet jak podludzi. Chrześcijanie wraz z rozwojem cywilizacyjnym i intelektualnym odrzucili tamte wzorce, wyznawcy islamu też kiedyś odrzucą, bo postęp jest nieunikniony.

            • 0 0

            • Tylko tyle, nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi w temacie stosów czy traktowania kobiet jak podludzi (3)

              Kościół od samego początku swojego istnienia głosi istotną równoprawność kobiet, ale nie angażuje się w ich społeczną emancypację, bo to zadaniem Kościoła nie jest.

              W temacie stosów i czarownic faktem jest, że to ogólnoświatowe zakłamanie w masońskich mediach jest wielowątkowe. Święta Inkwizycja to tych kłamstw tylko przykład. Rafał A. Ziemkiewicz ukazał "Stosy kłamstw o Inkwizycji": Obraz Świętej Inkwizycji, pokutujący w potocznej świadomości i bezustannie ugruntowywany przez media, ma tyle samo wspólnego z historyczną prawdą, ile Księstwo Mołdawii z serialu "Dynastia" z prawdziwą Mołdawią.

              • 0 0

              • No tak, a krucjaty to były zwykłe pielgrzymki. (2)

                Tylko wredni Żydzi nakłamali o bestialstwie rycerzy zakonnych. Przeczenie faktom nie podnosi autorytetu kościoła.

                • 0 0

              • Ukazywanie przez ignorantów sfałszowanej przez Jasnogród historii jako argumentu, że jakoby Kościół miał Krew na rękach, to (1)

                stała praktyka naiwnych i łatwowiernych Rafał A. Ziemkiewicz: O Świętej Inkwizycji słyszał każdy. Przy dziesiątkach okazji przywołuje się ją jako symbol najstraszliwszego w dziejach cywilizacji masowego prześladowania, fanatyzmu i kontroli myśli. Liczni autorzy każą nam widzieć w niej historyczny pierwowzór hitleryzmu i stalinizmu. Każda napaść na Kościół i religię katolicką obowiązkowo zawiera odwołanie do jakoby powszechnie znanych, a nieodpokutowanych zbrodni Świętego Officjum. O owych enigmatycznych zbrodniach przypomina bez przerwy - ale i bez konkretów - prasa, filmy, literatura. Nawet pornografia z lubością wyżywa się w kojarzeniu tortur z lochami Inkwizycji i zakapturzonymi mnichami.
                Kto by jednak chciał ową najczarniejszą z legend skonfrontować z dziełami historyków - nawet tych niekryjących swej niechęci do Kościoła i religii - przeżyje głębokie zdumienie, że wszystko było inaczej. Znajomość choćby tylko podstawowych faktów każe stwierdzić, że cała ta wymyślona w ostatnich stuleciach legenda okrutnej, fanatycznej i zbrodniczej Inkwizycji ma tyle wspólnego z historyczną prawdą, ile księstwo Mołdawii z serialu "Dynastia" z istniejącym naprawdę państwem o takiej nazwie.

                • 0 0

              • Rzeczywiście w tym tekście multum faktów historycznych...

                • 1 0

  • "Grupa Rowerowa Trójmiasto przygotowuje też w Gdańsku "V nocny przejazd rowerowy dla Jana Pawła II" (6)

    Co za głupota.
    Chcecie coś zrobić w tej intencji to np.pomóżcie drugiemu człowiekowi a nie pucujecie się z przejazdem na rowerach w nocy po lesie.

    • 112 46

    • (5)

      Jak chcą to niech jadą. Boli cię to?

      • 18 43

      • ma rację (4)

        Niech jadą, ale nie nazywają tego przejazdem dla JPII.
        Jeśli chcą upamiętnić ś.p. Jana Pawła II, to niech udadzą się do hospicjów, zgłoszą się do domów dziecka z upominkami rowerowymi i zaproszą te dzieci na rajd itp

        • 62 8

        • Zorganizowanie dzieciom z domów dziecka takiego rajdu to jest właśnie świetny pomysł. (1)

          :)

          • 13 2

          • Akurat ta grupa woli fikać kozły na lodzie,po lasach i pod wodą

            i szczycić się tymi bez użytecznymi głupotami na tym potalu.
            To tacy "twardziele" od sportów ekstremalnych.

            • 30 4

        • Jak będziesz chciał coś takiego zorganizować (1)

          to możesz taki przejazd nazwać nawet "przejazd rowerowy dla starej rodeifa". Nam nic do tego. A może bardziej pasowałby ci "tęczowy przejazd", albo "przejazd równości" co, Panie "Tolerancyjny"?

          • 2 11

          • dlaczego podpisujesz się normalny ? może dlatego, że tolerujesz głupotę i hipokryzję ?

            • 4 1

  • jasełka wielkanocne (2)

    nie podoba mi sie taki teatralny sposób odtwarzania słów Ewangelii

    • 21 60

    • a...

      dlaczego ???

      • 2 0

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Grupa Rowerowa Trójmiasto przygotowuje też w Gdańsku

    W przyszłym roku orgaznizujemy 24 godziny przejazd SKMką na traci Gdańsk Wejherowo(na gapę)

    • 58 9

  • Dla katolików Chrustus... (14)

    ... występuje albo jako bezradne niemowlę albo konający męczennik.
    Czego chcecie się nauczyć z tego misterium? Czy widok konającego, zakrwawionego Chrystusa sprawi, że stanie się nam bliższy? Wydaje mi się, że zdecydowanie za mało mówi się o jego naukach, życiu na ziemi, o tym jakie wartości głosił. Prawdziwa wiara w Chrystusa polega na stosowaniu w życiu codziennym jego słów, nie zaś na chwilowej pobożności kilka razy w roku. Wiara to nie słowa i zapewnienia, lecz czyny.

    • 75 17

    • ale słowo proroków wypełniło sie przez cierpienie (1)

      i dobrze jest upamiętnia się to tak jak było lub w najbardziej zbliżonej(możliwej) wersji żeby ludzie widzieli ze cierpienie jest...

      tak często zapominamy o tym nie odwiedzając/nie wspierając/nie pamiętając o chorych w szpitalu/osobach bliskich domu starców/dzieciach chorych w domach dziecka

      nie widząc cudzego wielkiego cierpienia zapominamy o tym ze ono w ogóle istnieje!!!

      nie bądźmy obojętni i nie bądźmy znieczuleni Chrystus jest w każdym z nas w każdym cierpieniu...

      • 9 3

      • bełkot

        Przepraszam, że od razu tak ostro. Po co ta fascynacja cierpieniem? Jezus nie wymagał od nas cierpienia tylko miłości. Moim zdaniem cierpienie pochodzi od szatana a wiara w Boga pozwala to wytrzymać. Zbylnie rozpamiętywanie cierpienia odbiera chęci do życia, a nie pomaga osobom cierpiącym.

        Człowiek chory na raka płuc strasznie cierpi. Cierpi bo dybał na swoje zdrowie paląc papierosy. Nie mogę mu w żaden sposób pomóc, ani go pocieszyć. Wie, że umże w ciagu kilkunastu dni. Ta myśl przesłania mu wszystko. Jak długo z tego powodu mam chodzić odrętwiały?

        • 6 7

    • ouogólnienie (2)

      Jestem katolikiem.
      Tego typu misteria odbieram podobnie jak pokaz teatrów ulicznych FETA.
      O naukach Chrystusa mówi sie codziennie w każdym kościele chrześcijańskim, a szczególnie w niedziele i swięta.
      Zgadzam się z Tobą, że "Prawdziwa wiara w Chrystusa polega na stosowaniu w życiu codziennym jego słów, nie zaś na chwilowej pobożności kilka razy w roku."

      Widzę, że ważne sa dla Ciebie słowa "Po czynach ich poznacie". To bardzo dobrze. Na świecie zawsze było i będzie dużo kłamstwa i obłudy. Mało kto trzyma się zasady, że słowo jest droższe od pieniędzy.

      • 4 2

      • Jesteś katolikiem? (1)

        A jesteś katolikiem praktykującym , czy może "niepraktykującym", tak jak większość ludzi, którzy katolikami siebie nazywają, a przeszkadzają im krzyże w szkołach, tego typu inscenizacje itp

        • 4 0

        • co ci nie pasuje?

          Nie lubię narzucać swojego zdania innym. Nie napisałem, że przeszkadza mi to przedstawienie tylko, że odbieram je podobnie jak pokaz teatrów ulicznych FETA, który mi się podoba, tak na marginesie. Chciałem swoim przykładem wykazać, że przedstawienia nie są istotą wiary.

          • 1 0

    • 123, On był umęczon pod Ponckim Piłatem... tak po prostu było (2)

      Niektórzy ludzie oczekiwali przyjścia Mesjasza na tle apokaliptycznej scenografii, któremu będą towarzyszyć nadludzkie zjawiska. Chcieli Go widzieć "zstępującego z nieba" (J 1, 18; 3, 13), ukazującego się na horyzoncie, by wejść do świętego miasta w triumfie i z mocą zdobyć królestwo. Oczekiwali przynajmniej, że spektakularnie zstąpi z krzyża (Mt 27, 40). Wszystkie te oczekiwania okazały się próżne. Były one obrazem Boga wymyślonym przez ludzi, na miarę ich oczekiwań, ich frustracji, ich mściwych pragnień, ich nacjonalistycznych dążeń, a więc były bożkiem - bożkiem ciągle się odradzającym, który skupia na sobie ludzkie nadzieje i uniemożliwia rozpoznanie - jak działo się kiedyś i jak dzieje się dzisiaj - oblicza prawdziwego Boga w pokornym i cichym obliczu Jezusa z Nazaretu.

      • 1 0

      • (1)

        "Wszystkie te oczekiwania okazały się próżne. Były one obrazem Boga (...) a więc były bożkiem"
        Nie rozumiem.

        • 0 0

        • fakt, trochę to zagmatwane

          "To Ja" chciało napisać zapewne, że ludzie dostali coś niezgodnego ze swoimi oczekiwaniami.

          Bożkowie mają tę właściwość, że można nimi manipulować np. przez ofiary. Bóg jest ponad wszystkim, i nikt nie ma na niego wpływu. |Innymi słowy, człowiek, który wierzy w bożków, jest przekupny i niestały, a człowiek, który wierzy w Boga, jest stały i niepodatny na przekupstwo.

          • 0 0

    • Misterium (2)

      Czego można się nauczyć z Misterium-ono jest kwintesencja nauczania Chrystusa, wyrazem ogromu jego miłości do człowieka. Krew, rany cierpienie-to wszystko z miłości do nas. Może i warto zatrzymać się nad tymi scenami dziś-w dobie galopującego egoizmu- nie z krytyka a z refleksją -do jakich ja jestem zdolny poświęceń dla drugiego człowieka? Może te sceny kogoś pobudzą do działania na miarę chrześcijanina....

      • 1 1

      • (1)

        Wyrazem ogromu miłości Chrystusa było to, że zrezygnował z władzy w niebie i zszedł na ziemię jako człowiek, by w pocie czoła, kurzu i poniżeniu mówić o swoim Ojcu i o nadziei na przyszłość (ewangelia). A przede wszystkim dlatego, że zgodził się oddać swoje życie, byśmy byli odkupieni od grzechu adamowego, czyli mogli z czystym sumieniem prosić Boga o przebaczenie.
        To jest kwintesencja jego miłości. Po to przyszedł na ziemię. Nie krew, ból i cierpienie. Oczywiście dzięki temu przedstawieniu możemy sobie wyobrazić, jak wiele wycierpiał. Ale nie uzyskamy odpowiedzi na pytanie 'dlaczego'.
        Ale niestety większość katolików o tym nie wie, nie myśli, nie zastanawia się. Wystarczy, że w grudniu pośpiewają kolędę, w kwietniu popatrzą na misterium i sumienie uspokojone.
        Żadne misteria, obrazki czy kazana nie zastąpią lektury Pisma Świętego - to jest prawdziwe ŹRÓDŁO.

        • 1 2

        • 4

          dobrze napisane

          • 0 1

    • Nie. Dla katolików Chrystus to Syn takiego starca z długą, siwą brodą, (1)

      który istnieje gdzieś tam, w górze. Ale co 123 może o tym wiedzieć? Przeca on nie jest wierzący, hehe.
      Pozdrowienia dla katolików. Tych "praktykujących" he he. Wesołych Świąt! Niech Was Chrystus prowadzi wśród tych wilków, wszak to szatan jest panem świata

      • 1 0

      • o 123

        123 różni się tym od Ciebie, że zgłębia istotę rzeczy, a Ty urzywasz krzyku, zamiast argumentów. Unikasz trudnych pytań pod maską szyderstwa. Bardziej wierzysz w swą nieomylność, niż w Boga.

        • 0 0

    • A jakie mamy święta?

      A co niby teraz wspominamy? Przecież całe Triddum Paschalne to wspomnienie męki i śmierci Pana Jezusa. Taka już jest tematyka tych świąt i przez te parę dni chodzi o to, żeby właśnie na tym aspekcie się skupić.

      • 0 0

  • :) (15)

    Wiara jest dla ludzi bez rozumu-J.Pilsudski.Dziekuje za uwage.

    • 39 72

    • Brak wiary - dla ludzi bez serca (1)

      Ja

      • 11 13

      • bez serca ?????????

        absurdalny komentarz

        • 5 0

    • Jeśli chcesz spotkać niewierzących - idź na wydziały filozofii uniwersytetów. Jeśli chcesz spotkać wierzących - idź na (6)

      wydziały fizyki Albert Einstein. a może jednak na odwrót?

      • 7 4

      • Albert Einstein był nie praktykującym żydem, którego wychowanie w tej wierze odcistęło pewne piętno (2)

        "Bóg nie gra w kości"
        Nie mógł zrozumieć pewnego zaprogramowanego chaosu, rachunku prawdopodobieństwa i przypadkowości choć dającej się ułożyć w pewne wzory. Dziś na pewno już inaczej by na to wszystko spoglądał. Tak samo jak i mechaniki kwantowej. A boga uważał za coś poukładanego - teorie ścisłe doskonałą i empiryczną.

        • 6 4

        • Zdecydowanie ty jesteś emanacją chaosu i ... głupoty... (1)

          • 3 9

          • Młot

            - mój cel ostateczne oczyszczenie świata ze wspólników diabła.

            „Młot na czarownice", Wyd. „Wyspa", 1992

            Młot był książką bardzo poczytną w średniowieczu, no ale widać i tu obecni żyją w dzikim kraju średniowiecznym, a może nawet w Wiekach Ciemnych:))

            • 9 0

      • czyżby nauka sprzyjała wierze? (2)

        ciężko znaleźć wierzącego socjologa, filozofa czy psychologa...
        dużo łatwiej jest znaleźć głęboko wierzącego profesora mechaniki.
        dlaczego tak się dzieje?
        może jednak nauka prowadzi do wiary?
        wielu naukowców nawraca się i stają się głęboko wierzącymi ludźmi.
        a czy słyszeliście kiedyś o nawróceniu się filozofa czy socjologa?

        • 2 5

        • Powód jest banalny (1)

          Każda nauka ścisła wymaga z definicji otwartości umysłu na rzeczy, których człowiek nie rozumie, kto umysłu nie otworzy nie ma szans na jakiekolwiek zrozumienie prawdziwej fizyki (a nie regułek z podstawówki) czy też chemii. Podstawą nauk przyrodniczych jest ciągłe negowanie pewników i poszukiwanie odpowiedzi, dochodzenie prawdy a nie uznawanie rzeczy na wiarę. Jest skłonny do porzucania własnych mądrości w chwili gdy pozna fakty skłaniające go ku mądrością bliższym prawdy.

          Podobnie jest w religii, człowiek który przyjmuje Boga na słowo księży tudzież innych ludzie jest religijny, ale nie wierzący. Człowiek wierzący poszukuje działalności boga w swoim życiu, ciągle neguje własne mądrości na rzecz tego co odczytuje ze swojego życia jako głos Boga. Jest przekonany, że za życia nie pozna prawdy, ale dąży do niej jak fizyk stawiający coraz dokładniejsze teorie.

          Natomiast w naukach humanistycznych i społecznych dominuje przekonanie o nieomylności człowieka. Przykład pierwszy z brzegu, gdy student uzna, że w podręczniku do fizyki dana teza jest bzdurą, konstruuje dowód na to, ogłasza go i o ile dowód był przeprowadzony w sposób poprawny środowisko przyznaje mu rację. Natomiast gdy student spróbuje inaczej zinterpretować wiersz niż przyjęto w kanonie zostanie zmieszany z błotem bo środowisko twierdzi, że jest inaczej. Natomiast w religii wyznacznikiem naszej wiary jest poczucie bliskości Boga, a nie to co twierdzą jakieś środowiska, babcie z trzeciej ławki czy ktokolwiek inny. rolą Kościoła jest naprowadzanie ku temu poznaniu a nie narzucanie jednej prawdy o nim.

          • 3 3

          • skoro "rolą Kościoła jest naprowadzanie ku temu poznaniu a nie narzucanie jednej prawdy o nim.", to widać instytucja ta, nie spełnia swojej powinności. trzeba coś z tym zrobić nie sądzisz ?

            • 2 1

    • oj adi... (4)

      ty to masz chyba nazwisko na "hi" :)
      Co nas tu Piłsudskim straszysz? To był żołnierz i polityk, a nie teolog.
      Moge sie tylko domyślać, że wypowiedział te słowa w kontekscie przestrogi przed naiwnością - wiarą, że samo chodzenie do koscioła i klepanie pacierza coś zmieni. Potrzebował czynu i zaczesał pod włos.

      • 0 0

      • :) (3)

        Nie nazwiska niemam na hi:)nie straszę ,zapodam inną złotą myśl tym razem Józefa Becka,jednego z najmądrzejszych ministrów spraw zagranicznych II RP:

        Do najbardziej odpowiedzialnych za tragedię mojego kraju należy Watykan. Zbyt późno uświadomiłem sobie, że prowadziliśmy politykę zagraniczną służącą egoistycznym interesom Kościoła katolickiego.

        * Źródło: Władysław Pobóg – Malinowski, Na rumuńskim rozdrożu (fragmenty wspomnień), Warszawa 1990, s. 81, Warszawska Oficyna Wydawnicza GRYF.

        Życzę udanych świąt:)

        • 3 6

        • Widzisz żałosny człowieczku (2)

          udany, to może być sernik. A święta dobrze przeżyte.
          Życzę nawrócenia

          • 3 3

          • :) (1)

            Widzę u Ciebie katolycką miłośc bliżniego:)Dlaczego mam się niby nawrócić na Twoją jedynie słuszną jak mniemam religię???

            • 2 1

            • życzenie to nie rozkaz :)

              ...a udane święta, to święta dobrze przeżyte :)

              wrogość jak na wojnie religijnej :)))))

              • 0 0

    • religia to opium dla mas - W. Lenin

      • 4 2

  • 2 tysiące lat ludzie utyskują na tym człowiekiem,a nienawiść ,podłość ,brak tolerancji,zazdrość drugiemu w polskim narodzie (5)

    jest symbolem zgnilizny i braku nadziei w człowieka wszystkie te teatry łącznie z tym odgrywanym w kościele od tysięcy lat nic dobrego nie uczyniły -podłość człowieka,ludzi wierzących czy raczej modlących się jest znana na świecie-religia poczyniła największe spustoszenie świecie...mowię do tych świadomych ,którym znana jest statystyka i choćby ostatnie zamachy,wyprawy kżyżowe,palenie wsi za nie subordynacje ,wieszanie niby to czarownic itp.
    czy wy Polacy po takich świętach stajecie się lepsi,coś sobie obiecujecie ,czy tylko zjadacie jajka i nie wiecie właściwie o co i po co świętujecie?

    • 21 34

    • (1)

      Ja świętuję bo muszę, robię to dla rodziny. Prywatnie tego nie cierpię.

      • 4 6

      • nie rób tego dla rodziny,bo ja oszukujesz a dzieci uczysz hipokryzji ,kłamstwa i obłudy

        nawiasem na tych cechach jest zbudowany kościół-bo życie i nauki Chrystusa ni jak się mają do tego co wyprawia KK

        • 6 3

    • aj waj aj waj (2)

      gadasz jak stary rabin

      • 4 2

      • lub świadek jehowy

        • 3 1

      • nie ,to napewno jakiś proboszcz zdrajaca naszej firmy

        • 2 4

  • Misterium Męki Pańskiej w Trójmieście

    idę z wnuczkiem żeby obejrzał ten skansen bo za kilka lat to
    będzie chyba rzadkość i rarytas do obejrzenia.

    • 19 39

  • jestem przeciw (1)

    takim "imprezom". Jestem katolikiem i wydaje mi się ,że ten dzień powinien odbywać się bez takich zabaw. Każdy z nas powinien sam umieć przemyśleć i poprzez zadumę przeżyć mękę Pańską. Nic odrażającego , jak oglądać ten teatr.

    • 22 30

    • powiedz coś wymyślił ciekawego na ten temat

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.