Fakty i opinie

Nie będzie konkursu na gdańskiego pirata

Krzysztof Kucharski pełnił funkcję gdańskiego pirata przez ostatnie 4 lata.
Krzysztof Kucharski pełnił funkcję gdańskiego pirata przez ostatnie 4 lata. Fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Po czterech latach działalności kapra Krzysztofa Kucharskiego, czas na zmiany. Gdańsk nie szuka jednak nowej postaci, która miałaby zająć stanowisko miejskiego pirata. Członkowie komisji oraz przedstawiciele miasta uznali, że nie ma potrzeby wyłaniania następcy w drodze konkursu i powoływania go w formalny sposób. Piratem może więc zostać każdy mieszkaniec Gdańska.



Czy fukcja pirata w Gdańsku powinna być społeczna?

zdecydowanie, piratem się nie bywa, piratem się jest 29%
tak, powinna być to funkcja non-profit, ale miasto powinno czuwać nad tym, kto je reprezentuje 27%
nie, miasto powinno wybrać pirata w konkursie i płacić mu za sprawowanie tej funkcji 44%
zakończona Łącznie głosów: 677
30 kwietnia wygasa umowa podpisana między miastem a Krzysztofem Kucharskim, który 4 lata temu został wybrany do sprawowania tej funkcji. Kucharski otrzymał wówczas oficjalny tytuł gdańskiego pirata oraz prawo do reprezentowania miasta podczas imprez i wydarzeń.

Gdy zaczynał, nie miał łatwego zadania. Musiał się zmierzyć z krążącą po Gdańsku legendą, jaką stał się jego poprzednik Andrzej Sulewski, a także z samozwańczymi konkurentami. W przestrzeni miasta działał bowiem już Sławomir Ziembiński oraz dwaj nieformalni piraci: Leszek Włodarczyk, przyjaciel Andrzeja Sulewskiego, oraz Daniel Saulski. Kucharski postanowił nikomu nie wchodzić w drogę i robić swoje. Miał pomysł na siebie, a działania ułatwiało mu usankcjonowanie jego roli przez włodarzy Gdańska. Wielokrotnie podkreślał, że wcielił się nie w rolę pirata, lecz kapra. Nie próbował być kopią Sulewskiego, który piastował tę funkcję przez 20 lat, lecz wykreował nową postać.

Zmarły w 2010 roku Andrzej Sulewski był gdańskim piratem przez ponad 20 lat.
Zmarły w 2010 roku Andrzej Sulewski był gdańskim piratem przez ponad 20 lat. Fot. Tadeusz Gzowski
Po dwóch latach działalności Krzysztofowi Kucharskiemu przedłużono umowę na okres kolejnych dwóch lat. Mówiło się wówczas o 4-letniej kadencji, stworzeniu korpusu piratów gdańskich i umowie finansowej. Umowa z kaprem została zawarta i zawierała listę wydarzeń, na których pirat powinien się pojawić. Nigdy jednak miasto nie przekazywało kaprowi wynagrodzenia za jego działalność. Sfinansowało mu jedynie strój i przekazało bilet na komunikację miejską.

Po śmierci Andrzeja Sulewskiego sytuacja wymagała wskazania osoby, która oficjalnie reprezentowałaby miasto Gdańsk, pełniąc funkcję pirata.

- Kiedy zmarł popularny pirat, pan Andrzej Sulewski, na miasto wtargnął - też jako pirat - człowiek, który był zaprzeczeniem pana Andrzeja. Był agresywny, niegrzeczny, brak mu było wdzięku. Budził więcej strachu niż sympatii. Z tej właśnie przyczyny postanowiliśmy uporządkować tę sytuację. I zrodził się pomysł na konkurs na gdańskiego pirata. Dziś nie ma już potrzeby organizowania takich konkursów - mówi Antoni Pawlak, rzecznik gdańskiego magistratu.
Bieżąca działalność kapra i innych piratów pozwoliły zweryfikować tamte pomysły. Sławomir Ziembiński, znany w Gdańsku jako Czerwony Korsarz, wyciszył swoją aktywność w obszarze Głównego Miasta, po tym jak został skazany na pół roku prac społecznych za agresywne zachowania wobec turystów. Inni "piraci" - Daniel SaulskiLeszek Włodarczyk - pojawiają się na ulicach Gdańska obok kapra i promują miasto na własną odpowiedzialność. Nikomu nie wadzą ani nie przynoszą wstydu miastu.

Samozwańczy pirat Sławomir Ziembiński, zwany Czerwonym Korsarzem, psuł wizerunek Gdańska.
Samozwańczy pirat Sławomir Ziembiński, zwany Czerwonym Korsarzem, psuł wizerunek Gdańska. fot. Monika Goldszmidt/Trojmiasto.pl
Zmieniła się również sytuacja samego Krzysztofa Kucharskiego, który otrzymał posadę edukatora w Muzeum Historycznym Miasta Gdańska. Choć miasto nie zamierza kontynuować z nim współpracy na dotychczasowych zasadach, jako organizator inscenizacji historycznych nie zamierza wycofywać się ze swojej dotychczasowej działalności na rzecz Gdańska. Czy jest rozczarowany decyzją komisji?

- Uważam, ze to bardzo dobra decyzja. Pomysł konkursu miał na celu uporządkowanie pewnych spraw i został osiągnięty. Cztery lata doprowadziły do tego, że kontrowersyjna postać zniknęła. Namaszczenie jednej osoby nie jest konieczne. Dla mnie tak naprawdę nic się nie zmienia. Będę działał jak dotąd - mówi Krzysztof Kucharski, gdański kaper.
Ostatnie miesiące pokazały, że w przestrzeni miasta jest miejsce dla funkcjonowania nawet kilku osób, które z pasji chcą się angażować w promowanie zwyczajów, historii, kultury oraz morskich korzeni Gdańska. To działalność spontaniczna, która nie jest regulowana żadną umową.

Urzędnikom zależy, aby piraci żyli ze sobą w symbiozie. Nie widzą też przeszkód, aby zarobkowali w taki sam sposób, jak uliczni artyści.

- Doskonale dogaduję się z piratem Leszkiem, którego atrybut, w postaci papugi, tworzy jego bajkowy obraz. Ja jestem postacią historyczną, więc się uzupełniamy. Cieszy mnie, że w Gdańsku pojawiają się ciekawe postacie, pasjonaci w strojach z epoki. To ze sobą współgra i tworzy barwny obraz miasta - kwituje Kucharski.
Na przestrzeni kilkunastu lat mieliśmy w Gdańsku dwa różne oblicza pirata: rubasznego Andrzeja, który z każdym potrafił pogadać, zarażał przechodniów śmiechem oraz elokwentnego Krzysztofa, kapra z klasą, który zna Gdańsk, historię, epokę, militaria. Kaper Kucharski podniósł mocno poprzeczkę, wszak nie tylko pozował do zdjęć i ucinał sobie ze spacerowiczami pogawędki, ale wcielał w życie ciekawe pomysły, jak choćby uroczystość Historycznej Zmiany Warty przy Katowni w każdą pierwszą niedzielę miesiąca z udziałem członków Projektu Historycznego Garnizon Gdańsk.

- Zarówno wyłoniony w pierwszym konkursie kaper Krzysztof Kucharski, jak i kilku jemu podobnych, bardzo dobrze funkcjonują w mieście. Do idei konkursu wrócimy wtedy, gdy - nie daj Boże - pojawią się jakieś nieprzewidziane kłopoty - dodaje Antoni Pawlak.
Miasto liczy, że zarówno kaper, jak i inni piraci będą działać zgodnie, robiąc dobre wrażenie na mieszkańcach i turystach. Pirat to chodząca wizytówka miasta, dlatego im ciekawsza i sympatyczniejsza osoba, tym cieplejszy wizerunek Gdańska. Jeśli jednak działalność któregoś z piratów będzie budziła kontrowersje i zajdą nadzwyczajne okoliczności, kapituła zbierze się, aby ponownie przeprowadzić konkurs.

Opinie (137) 6 zablokowanych

  • Pirat był tylko jeden- Pan Andrzej (9)

    Reszta to jakieś nieudolne podrabiańce.

    • 258 24

    • (3)

      Ciepła klucha. Prawdziwie pirackie obyczaje prezentował tylko Czerwony Korsarz!

      Brakuje go!

      • 9 61

      • zdecydowanie

        doskonale promował gdańsk agresją, przekleństwami i ciągłą gadką o gwałceniu...

        • 23 1

      • zieliński daj se siana

        ohydny oblechu

        • 0 0

      • I dlatego dostał prace społeczne...

        ...idąc tokiem twojego rozumowania powinni go byli powiesić ;P

        • 0 0

    • Prawdziwi Albańczycy nie jacyś podrabiańcy :)

      • 7 3

    • (1)

      Jaworski mógłby starować jeśli będzie jednak konkurs.
      Chociaż nie wiem czy by podołał temu zadaniu.

      • 1 3

      • Adamowicz..

        Napewno nie podołałby zadaniu..

        • 0 0

    • Andrzej wróć :P

      • 0 0

    • A co z pomnikiem Pana Andrzeja?

      Miał być, ale jakoś nie słyszałem, żeby go postawili.

      • 1 0

  • Faktem jest, że ten młodzian na pirata mi nie wyglądał... (3)

    ... a raczej na kapitana galeona z wyższych sfer.

    Cóż, teraz samozwańczy piraci na start. Niech krew się leje. Oby nie turystów.

    • 128 4

    • Piraci pływali też galeonami.. A z wyglądu byli różni. Od Czarnobrodego odpalającego muszkiety z pomocą tlącej się brody po Czarnego Sama Bellamy'ego uchodzącego niemal za wzór hojności i miłosierdzia. Nieraz właśnie się nosili jak ci z wyższych sfer

      • 1 0

    • (1)

      a co sie stalo z tym swirem? cos ostatnio go nie widac, nie slychac o jego wybrykach? Czy on siedzi w wiezieniu albo psychiatryku? ktos wie i moze sie podzielic info?

      • 1 0

      • Świr został reporterem, założył Pomorską Telewizję Narodową.

        • 1 0

  • Piratem sie rodzi (2)

    a nie zostaje mianowanym

    • 77 6

    • To latego nie pirat

      tulko kaper

      • 6 1

    • Wystarczy nam piratów w UM i ich pirackich zapędów

      tylko trzeba by zachęcić, żeby w czasie urzędowania przebierali się w stosowne do tego stroje

      • 1 0

  • Gdańsk ma już wystarczającą ilość piratów (1)

    drogowych, wszelkiej maści żuli, drecholstwa i żebraków, którzy kreują wizerunek miasta skuteczniej niż tych 3 dżentelmenów.

    • 118 11

    • Gdyby menelstwo z gdyni nie przyjezdzalo do stolicy pomorza to by problemu nie było

      • 0 0

  • a ten samozwańczy z kleszczowego porodu już nie będzie grasował i zaczepiał !!! (2)

    a jak znowu zacznie i nadepnie komuż na odcisk - to tylko patrzeć i czekaC aż wyląduje w nurtach Motławy ! a jako pirat to pływać pewnie potrafi !...

    • 65 5

    • ino patrzeć jak miasto zatrudni portowe kurtyzany !.. (1)

      no i będzie miało z czego zyski czerpać

      • 23 4

      • A myślisz że już nie zatrudniło?

        • 13 1

  • w sumie pirat to pirat który pije awanturuje się jak i rabuje i czasem dostaje w morde (4)

    Taki powinien być pirat a nie jakiś clown

    • 52 12

    • (2)

      Przecież był Czerwony Korsarz, to źle wam było...

      • 9 7

      • jest różnica między piratem (1)

        a wariatem

        • 14 1

        • przecież łoił i się awanturował. w mordę też dostał. to może odpowiedniego pirata z kurkowej będziesz rekrutował? przecież piraci to byli bandyci...

          • 10 0

    • Prawdziwy Pirat obowiązkowo powinien również śmierdzieć. Proponuję więc 2 sposoby:
      1. zorganizować specjalne perfumy (dostępne na rynku zapachy to Spocony Budowlaniec, Nachlany Menel o Poranku i Pierdzący Woźnica)
      lub
      2. rekrutować Pirata w komunikacji miejskiej.

      • 2 0

  • Jak ktoś chce w ten sposób zarabiać, to niech zakłada działalność gosp. i robi selfie za kasę. (2)

    Miasto nie powinno tego finansować.

    • 37 13

    • pirat płacący podatki????!!!

      • 6 0

    • Ale co finansować?!

      Przecież to praca pro publico bono. Nie wiem, kto naopowiadał Wam głupot...

      • 0 0

  • ten nasz Gdańsk, to jednak prowincjonalne miasteczko... (1)

    • 37 20

    • Przy reszcie trojmiasta to i tak metropolia. A jak tobie się nie podoba to wypad na wieś do gdyni

      • 0 1

  • Mały błąd w podpisie zdjęcia

    Pan Andrzej Sulewski odszedł w 2010, nie w 2011 roku.

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestię. Treść została poprawiona.

    • 20 0

  • Jest w Gdansku taki pirat co lupi biednych a daje bogatym -rowniez sobie. (10)

    Zgadnijcie jak sie nazywa. Blisko,blisko. Tak to ON-krol piratow.

    • 83 6

    • (4)

      jaworski ? ten znawca motyli i zwykła c*otka co zaczął dobijanie stoczni od przyznania sobie podwyżki ?

      • 19 19

      • Oj ty slepy czlowieku

        Zgaduj dalej

        • 16 6

      • akurat za Jaworskiego Stocznia Gdańska bardzo dobrze prosperowała (2)

        przypominam, że upadła w czasach rządów PO

        • 23 13

        • Otwórz oczy

          Jaworski nic nie robił to i potem upadła Teraz dokończą resztę

          • 8 13

        • to czemu padła?

          • 1 4

    • Nie zapomnij złożyć PIT-a

      Już niewiele czasu zostało.

      • 3 4

    • (1)

      Adam ...

      • 10 1

      • Ksywa na miescie Budyn;)

        • 18 1

    • Zagadka była łatwa.

      Bez trudu skojarzyłem o jaką osobę ze świecznika chodzi. Współczesne piractwa jest bardziej skryte i subtelne, ale oddziałuje na znacznie większe rzesze społeczeństwa. Korzysta także z najnowszych osiągnięć techniki audiowizualnej.

      • 6 0

    • Ten którego prokurator uniewinnił

      Ale zarazem zasadził grzywnę?

      • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.