Nowe ronda, nowy problem dla kierowców?

Najnowszy artukuł na ten temat Przyjezdny? Za darmo. Gdańszczanin? Płaci

Zobacz, jak kierowcy jeżdżą po nowych rondach dwupasmowych w Gdańsku.


W Gdańsku pojawiły się kłopotliwe dla części kierowców skrzyżowania z ruchem okrężnym. Warto zweryfikować swoje umiejętności za kierownicą samochodu i nieco przygotować się do rozwiązań zaproponowanych przez projektantów.



Zobacz, jak należy jeździć po rondach dwupasmowych.
Zobacz, jak należy jeździć po rondach dwupasmowych. graf. trojmiasto.pl
Nienajlepiej kierowcy radzą sobie jeżdżąc po największym gdańskim rondzie wokół pomnika Jana III Sobieskiego zobacz na mapie Gdańska. Statystyka dowodzi, że wciąż przed wieloma z nas jeszcze sporo nauki.

- W 2010 r. na Targu Drzewnym doszło do 32 kolizji drogowych i pięciu wypadków. Natomiast w tym roku w okresie do 30 listopada odnotowaliśmy 29 kolizji i również pięć wypadków - mówi podkom. Magdalena Michalewska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Warto jednak pamiętać, że wielu niegroźnych stłuczek kierowcy nie zgłaszają policji, by nie dostać mandatu.

Od kilku miesięcy kierowcy jeżdżą po nowych dwupasmowych rondach na ul. Kartuskiej Północnej zobacz na mapie Gdańska i przy ul. Szczęśliwej zobacz na mapie Gdańska, które powstały w ramach budowy Trasy W-Z. Ponadto przy budowie Trasy Słowackiego na lotnisku wykonano dwupasmowe ronda na wysokości budynku Young Digital Planet zobacz na mapie Gdańska, a także przy ul. Spadochroniarzy zobacz na mapie Gdańska. Ostatnie tego rodzaju rondo otwarto przy Ergo Arenie w połowie tego roku.

Co sprawia najwięcej problemów kierowcom na tego rodzaju rondach? - Przede wszystkim nie korzystają z kierunkowskazów. Należy szczególnie zwrócić uwagę na tę czynność podczas opuszczania skrzyżowania z ruchem okrężnym - zaznacza szef pomorskiej drogówki, Janusz Staniszewski.

Czy dwupasmowe ronda usprawniają ruch?

Zobacz wyniki (1709)
- Włączony kierunkowskaz do skrętu w prawo stanowi znak dla pieszych. Wtedy mają oni pewność, że auto zjeżdża z ronda i nie będą wchodzić na przejście przed nadjeżdżający samochód. Ponadto włączony kierunkowskaz w aucie opuszczającym skrzyżowanie ułatwia kierowcom oczekującym na możliwość wjechania na rondo szybsze włączenie się do ruchu - tłumaczy Staniszewski.

- Kierowcy powinni ponadto zapamiętać, że jeśli jadą jezdnią o przekroju dwóch pasów do ronda, muszą zajmować prawy pas ruchu jeśli skręcają na skrzyżowaniu w prawo. Z kolei gdy skręcają w lewo, powinni zająć pas lewy. Natomiast, gdy jadą prosto mogą zajmować oba pasy ruchu - dodaje Staniszewski.

Pomorska policja w odróżnieniu od tej z Mazowsza nie traktuje surowo tych kierowców, którzy nie radzą sobie na rondach. Nie wlepia im mandatów. Warto jednak się do tego przyłożyć. Czytelne, dla innych uczestników ruchu, poruszanie się kierowców po rondzie zapewnia, że w korkach przed tego rodzaju skrzyżowaniami stoimy nieco krócej.

Opinie (392) ponad 10 zablokowanych

  • wystarczy przed rondem postawic znak z ktorego pasa pojedzie sie prosto i w prawo a z ktorego pasa w lewo (33)

    • 286 53

    • nic nie wystarczy.. zdali prawo jazdy? wiec powinni umiec sie poruszac (8)

      zreszta to logoczne - ale fakt, wiekszosc ludzi to szare bezmozgie masy

      • 59 57

      • rozumiem, że zawsze jesteś przytomny, zwłaszcza za kierownicą (4)

        nie daje Ci to jednak prawa do takich obraźliwych uogólnień

        • 42 23

        • tak jestem zawsze trzezwomyslacy.. nie wsaidam jak bym nie byl w stanie odpowiedzialnie prowadzic.. mam swiadomosc (3)

          nie obrazam, stwierdzam.. wiekszosc ludzi to szare masy, ktorymi sie kieruje.. takze prosze zejdz ze mnie

          • 27 35

          • srututu

            • 13 6

          • Nie rozumiesz chyba. Znak nie jest dla ciebie. Znak był by dla tych którzy są właśnie ciemnymi masami.

            Co z tego że ty jesteś mądry skoro to ty razem z ciemną masą będziesz pił kawę u blacharza.

            Ja wole być nieco mądrzejszy od ciebie i przewidzieć wcześniej zachowanie ciemnej masy.

            • 12 5

          • najądrzejszy narcyzek :-D

            • 3 1

      • Ale moga nie znac miasta i nie wiedziec ze na tym rondzie jest tyle i tyle zjazdow. Tez uwazam ze znaki ile jest zjazdow powinny byc przed kazdym wiekszym rondem.

        • 33 9

      • no ciekawe skąd umieć

        jak jeszcze niedawno nie było takich rond, cwaniaku

        • 3 4

      • msx

        Odnosząc się do schematu z artykułu, tak powinno być w teorii i tak uczą na kursach w oparciu o aktualne przepisy.
        Ma to zastosowanie na rondzie, gdzie przed i po zjeździe jest dwupasmowa ulica, jak tam przy YDP.
        A jazda dookoła wysepki zewnętrznym pasem (jak to wielu robi) powinna być karana mandatem. Zewnętrzny pas służy tylko do wjazdu/zjazdu(!). Inaczej jest to nic innego jak jechanie na kolizję.

        Gdyby wszyscy się stosowali, przejazd przez rondo byłby płynny. Na dwupasmowym nie byłoby sytuacji, że trzeba się zatrzymać i patrzeć czy ktoś jedzie dalej czy zjeżdża. Gdy jest na zewnętrznym pasie, znaczy, że musi zjechać najbliższym zjazdem. Czyli tym samym przed wjazdem, którym ja mam za chwilę wjechać. Mogę więc jechać na pewniaka zawsze. Prosta zasada.

        Jednak ten schemat jest nieprawidłowy w odniesieniu do ronda koło YDP.
        Tam ktoś (omyłkowo??) namalował ciągłą linię przy wewnętrznym pasie i zjazd z pasa wewnętrznego jest niemożliwy. Czyli tak jak namalowano, nie można pojechać obydwoma pasami na wprost.

        Teraz do dopiero narobił zamieszania redaktor... Albo trzeba uderzyć do zarządu dróg, niech to wyjaśnią.

        • 4 0

    • nie potrzebny znak (3)

      wystarczy znać kodeks drogowy. TO WSZYSTKO!!!

      • 25 24

      • Jaki kodeks (1)

        Raczej Prawo o Ruchu Drogowym

        • 13 7

        • Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym jeśli już się czepiasz. To portal ogólnodostępny gdzie nie trzeba "szpanować" nomenklaturą prawniczą. Nawet dla uogólnień autorzy podręczników i komentarzy prawniczych tytułują swoje prace "Kodeksem Ruchu Drogowego".

          • 11 2

      • no dobrze, ale gdzie w kodeksie znajdę informację na temat poruszania się na rondzie? serio, ale proszę o pomoc, jeśli ktoś wie...

        • 1 1

    • Wystarczy że wyznaczą na rondzie pasy

      bo spotkałem się w Polsce z rondami dwupasmowymi, które niczym nie były przedzielone. I wtedy robi się tam bajzel.

      • 13 1

    • Jest znak :)

      Tylko że akurat na tym rondzie jest znak z jakiego pasa jak się jedzie a i tak jeżdżą jak chcą :/ do tego jadą źle i łapami machają!!!!

      • 11 0

    • a może wystarczy używać mózgu w trakcie jazdy? (1)

      • 13 1

      • Wystarczy jeden nieużyty mózg żeby 20 innych działających szukała lawety.

        • 8 0

    • niektorym i to nie wystarcza

      na Szczesliwej sa wymalowane kierunki, a i tak wiekszosc wjezdzajac na rondo scina na pas skrecajacy w prawo :)

      • 3 0

    • (1)

      Niestety nie wszyscy patrzą na znaki!

      • 3 2

      • Niektórzy już tak mają i niech tak pozostanie. Lepiej niech patrza na drogę niż na znaki.

        • 0 0

    • ronda turbinowe załatwiłyby sprawe.. (3)

      i tyle w temacie

      • 12 0

      • (2)

        ja jade z lewego pasa na wprost więc na drugim zjezdzie skrecam w prawo a koleś jadący z prawej strony ronda prawym pasem jedzie prosto to czekam na srodku az on przejedzie? Co to k... za rondo że mam na srodku na cos czekać?

        Za duzo myślenia bedzie dla niektórych . Wróże tam mnóstwo kolizji .

        • 13 3

        • za granicą są takie ronda i jakoś wszyscy jeżdżą po nich bezkolizyjnie - ale kultura jazdy tez jest inna niz w PL...

          • 1 1

        • jeśli przed wjazdem na rondo masz znak ustąp pierwszeństwa to stoisz przed wjazdem, a jak go nie ma, to stoisz na środku i puszczasz tych co wjeżdżają (masz ich po prawej stronie) tak że jest to całkiem normalne rondo.

          • 1 0

    • wystarczy znać przepisy... :)

      • 3 0

    • no to już nie będzie rondo

      • 0 2

    • no bo w Polsce dwupasmowe ronda to szok i ludzie nie potrfią na nich jeździć, więc po co je budują? to jest stanowczo za

      skomplikowane jak dla naszych kierowców a na szkolenie do Monastiru, tam tylko i wyłącznie takie ronda

      • 0 0

    • tłumaczyć trzeba jak ułomnym...

      • 0 0

    • Tak, bo Polacy za kierownicą bezwzględnie przestrzegają znaków...

      • 0 0

    • jak na jednokierunkowej

      Prawy do skręty a drugi na wprost, lub drugi bądź trzeci skręt... narysować? Czasem rozwala mnie bezmyślność ludzi odpowiedzialnych za znaki. Jaki problem przed rondem postawić znak? Kto był w Anglii niech się wypowie, podobnie z rondami wielopasmowymi może być u Nas. Pomysł...? Kto jeszcze myśli?

      • 0 0

    • naklej sobie taki znak na szybę, będzie taniej

      • 0 0

    • Dajcie nieuków do Bydgoszczy to ich raz, dwa nauczą jak się jeździ po wszystkim co okrężne

      • 0 0

    • wystarczy przed rondem postawic znak ,z ktorego pasa pojedziesz prosto i w lewo ,a z ktorego w prawo miales na mysli ,bo jesli nie to radze nie uzywac ronda

      • 0 0

  • Mam wrażenie że połowa jeżdzących a u kobiet nawet 75%zdało prawko za łapówke lub egzamin przepchnął ich bo miał dobry dzień bo (30)

    prowadzą fatalnie nie znają przepisów

    • 129 217

    • chciałabym Ciebie zobaczyć jak się poruszasz na tego typu rondzie (3)

      • 26 14

      • ja już dawno przejechałem to rondo (1)

        a ty ciągle na nim stoisz i modlisz się o nie wiadomo o co.
        Jedź do Szczecina na jazdę nauki po rondach, tam cię nauczą jak jeździć.

        • 4 10

        • Na takim rondzie trzeba mysleć.

          A wszystko nad czym trzeba mysleć nie ma racji bytu w tym kraju i wielu innych.

          • 4 1

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • (11)

      Osoba, która napisała powyższą opinię chyba nigdy nie podchodziła do egzaminu państwowego na prawo jazdy.. lub podchodziła, ale z 15 lat temu...Przed krytykowaniem zdających i zasad egzaminowania radzę się wybrać na egzamin!!

      • 21 11

      • (8)

        Zdawałem egzamin 15 lat temu i towarzyszyłem osobie zdającej w zeszły poniedziałek. Zasady oblewania dokładnie te same - czyli wymyślanie przewinień. To jakaś farsa a nie egzamin. Mimo posiadania prawa jazdy zdawałem również prawko w USA 10 lat temu. I wtedy widać doskonale różnicę: tam prawo jazdy jest normą, u nas przywilejem.

        • 5 7

        • (7)

          No i co ku..as Ci z tego powodu urosl czy co? Faceci jezdza bardziej niebezpiecznie niz kobiety, powoduja wiecej wypadkow,na drodze sa nieuprzejmi i jada na pamiec nie patrzac na znaki. Tak wiec Panu juz podziekujemy!

          • 19 18

          • Pani EGZAMINATORKO (5)

            o ile egzaminuje Pani w WORDzie w Gda to domyslam sie Pani tozsamosci:) ja jako instruktor musze Pania sprowadzic nieco na ziemie i uswiadomic ze klopoty z kierowaniem pojazdow maja zarowno mezczyzni jak i kobiety. czesciej jednak problemy z "motoryka" jazdy, dynamika, technika maja kobiety. byc moze jest to zwiazane z trybem zycia tzn. kobiety (zazwyczaj) wykonuja prace w mniejszym stopniu zwiazane z ruchem, przemieszczaniem sie - mezczyzni sa raczej mobilniejsi. byc moze (podkreslam - byc moze) ma to wplyw na to ze mezczyzni sa jednak na drodze bardziej rozgarnieci, nie wpadaja w panike (tak latwo) i wbrew pozorom lepeij przewiduja ewentualne skutki zachowan na drodze. z kolegami po fachu smiejemy sie ze gdyby ktos polozyl sie na jezdni to kobieta przejechalaby go z dozwolona predkoscia - "no przeciez jechala wolno - a tego kogos nie powinno tu byc". to nie jest jazda na pamiec - cecha tak przez Pania przypisywana mezczyznom. to poprostu zamkniecie sie na mozliwosc dopuszczenia nieprzewidzianych wypadkow na drodze. kobiecie sie wydaje ze jadac z dozwolona predkoscia jest dobrym kierowca "bo nie jezdzi jak ci wariaci w beemkach". boi sie skrecic w lewo bo to juz jest z trudne. opuscic lewy pas? po co, przeciez tu jest bezpieczniej bo mniej samochodow na nim... zgadzam sie z Pania ze sa i mezczyzni ktorzy maja olbrzymie problemy z chociazby sama technika jazdy. ogolnie podzial kierowcow na plec jest nieco krzywdzacy ale niestety nie dokonca nieuzasadniony.
            a teraz nieco zlosliwosci: jezeli Pani twierdzi ze meskie ego rosnie wraz z dlugoscia cyt. "k....a" to ja mysle ze to Pani poczucie wyzszosci rosnie wraz z glebokoscia... - Pani chyba sie domysla czego. tylko, ze glebokosc TEGO miejsca akurat chwaly kobiecie nie przynosi...

            • 32 9

            • (1)

              oczywiscie chodzilo mi o PORD. ja zdawalem w WORDzie w innym wojewodztwie, stad moja pomylka. kazdemu moze zdarzyc sie wpadka ;)

              • 7 4

              • Też zdawałem zdałem za trzecim razem ale za dwie porażki nie obwiniam wszystkich dookoła tylko siebie.

                Jak ktoś twierdzi że egzaminator wymyśla mu przewinienia to śmiało nagranie i wyjaśniać. No chyba że ktoś sie boi jeszcze większej kompromitacji.

                Facet ma 100% racji a to z przejechaniem kolesia z przepisową prędkością. hahaha uśmiałem sie po pachy.

                • 6 3

            • wyższość swiat Wielkiej Nocy nad Bozego Narodzenia

              Wszyscy dobrze wiemy ze zarówno wsrod kobiet jak wsrod mezczyzn znajdziemy totalne fajtłapy i looserów... ostrozna byłabym z tak czarno-białą kategoryzacja-ona zawsze bedzie wzbudzac niepotrzebne dyskusje- bo po opiera sie na fałszywym zalozeniu...wspolczesny swiat pełen jest babek ktore maja wiecej jaj niz faceci i facetow ktorzy o niebo lepiej radza sobie z "damskimi" zajeciami ....i wcale sie tego nie wstydza...
              Muszę być chyba faciem bo od 6 lat pokonuje 35 tys rocznie do i z pracy, a za wgiecie blachy na moim błotniku odpowiedzialny jest gość który nie potrafi wyjechac z parkingu pod supermarketem... a jedyne co potrafi to spier.....ć po wszystkim....

              • 6 0

            • bardzo proszę podpisać się nazwiskiem pod swoją wypowiedzią, niech potencjalni kursanci i kursantki wiedzą, gdzie znajdą instruktora myślącego stereotypami. widzę, że od czasu, kiedy chodziłam na kurs prawa jazdy niewiele się zmieniło. (uprzedzam ewentualne pytania - zdałam go bez problemu i bardzo dobrze radzę sobie za kółkiem). w dalszym ciągu instruktorzy uważają, że płeć predestynuje (lub nie) do bycia dobrym kierowcą i odpowiednio do tych przekonań traktują kursantów i kursantki. mój instruktor, mężczyzna w średnim wieku, często pozwalał sobie na niewybredne żarty i pomimo moich protestów zwracał się do mnie per "kochanie", "cukiereczku", "słodziutka", itp.

              • 0 3

            • bzdura

              • 0 0

          • Do Egzaminatorki

            Nie, nic mi z tego powodu nie urosło. Nie widzę związku i dziwię się w ogóle skąd u Pani ten pomysł. No, chyba że Pani wszystko się z jednym kojarzy.

            • 1 1

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

      • Po zabraniu mi prawa jazdy zdawalem kolejny egzamin panstwowy i poszlo bez problemu

        • 1 0

    • masz durne wrażenie ;P

      • 3 6

    • Kobiety najczęściej jeżdżą: (3)

      - ciapowato i/lub
      - bezmyślnie i/lub
      - nie są uprzejme

      • 20 25

      • Mężczyźni najczęściej jeżdżą: (2)

        - agresywnie i/lub
        - bezmyślnie i/lub
        - jeszcze bardziej agresywnie (a więc i nieuprzejmie)

        • 15 5

        • (1)

          Kobieta jedzie 35km/h na ograniczeniu do 50. Facet jedzie 50km/h więc jedzie agresywnie.
          Jesli faceci poruszają się agresywnie to kobiety nieświadomie autoagresywnie.

          • 6 15

          • z tym jechaniem 50/50 to przegiąłeś

            50 to wymysł mający utrudniać życie normalnym kierowcom + ładować niebieskie kieszenie
            30/40 ostrzegają o prawdziwym niebezpieczeństwie
            20 ostrzega przed celowym zniszczeniem zniszczonej nawierzchni jezdni objawiającej się najczęściej w formie "progu zwalniającego"

            Taka teoria:skoro znak w danym miejscu jest odpowiedni dla dobrych warunków jak i dla warunków fatalnych to mam nadzieję iż wprowadza ograniczenie uwzględniając te drugie, zatem przy dobrych warunkach niepotrzebnie spowalnia ruch

            • 3 0

    • Jestem kobieta.. (1)

      ale w 95% zgodze sie z przedmowca. Ostatnio mialam sytuacje ze jechala karetka na sygnale. Wszyscy ustapili drogi o dziwo nie wjezdzajac w poplochu na krawezniki tylko dodajac gazu i zajmujac prawy pas przez co karetka przejechala spokojnie lewym. Az tu nagle auto na lewym pasie po prostu sie zatrzymalo, kierowca karetki trzezwo dal po heblach i uciekl na prawy pas.. A za kierownica tego auta byla spanikowana kobieta.

      • 29 1

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • faceci nie potrafia parkowac (1)

      Wiekszosc kierowcow to faceci i to wlasnie oni nie potrafia parkowac. Norma jest zajmowanie 1,5 miejsca przy prostopadlym przodem. A zatoczka? To jest chyba dla wiekosci gosci magia. Jak parkuje na zatoczke, to ten co stoi za mna nie wie co sie dzieje i zaczyna trabic (mimo tego ze zawsze wlaczam kierunek) - nie jest w stanie ogarnac ze zatoczke robi sie wjezdzajac tylem. Smiac mi sie chce jak widze kolesia ktory wjezdza w takich sytuacjach przodem-zostawia wtedy auto zaparkowane krzywo-bo przeciez sie nie zmiescil-oczywiscie. I tyl auta wystaje. To jest slabe na maxa jak kolesie zawsze krytukuja jazde autem kobiet. A sami czesto jezdza jak fleje no i parkowac wiekszosc na prawde nie potrafi. Ja jestem baba, mam prawko 2,5 roku, parkowac umiem-nigdy nie zajmuje 1,5 miejsca. Jak zle wjade-to robie korekte. A kolesie sobie nie radza, ale cwaniaczkow zgrywac musza.

      • 12 6

      • buahahah!!!!!!

        To co opisałaś to wypisz wymaluj parkowanie niemal każdej kobiety. 95% facetów nigdy nie zaparkuje w ten sposób. To 5 % to najczęściej dostawcy pizzy i kurierzy, którym się zawsze spieszy i stawiają jak bądź, bo i tak wiedzą, że za PIĘĆ minut odjadą.

        • 5 2

    • nie oceniaj wszystkich swoją miarą!!!

      • 0 3

    • oj tam, oj tam

      nie uogólniaj!
      Jestem kobietą i nie widzę problemu związanego z pokonaniem takiego ronda. :)
      Jednak widzę codziennie jak niektórzy mają z nim problemy i przeważnie są to 'stare dziadki (babcie)' - to im należałoby przypomnieć zasady ruchu drogowego.

      • 4 1

    • Sugerujesz, że typowa "baba za kierownicą" nie radzi sobie na drodze??? Dawaj zobaczymy kto lepiej jeździ ... synku :)

      • 0 0

    • (1)

      to jedź na rondo Sobieskiego i zobacz, jak jeżdżą faceci- 3/4 nie zauważa, że porusza się po rondzie. Ostatnio taki cwaniak próbował ze środkowego pasa zjechać bez kierunku z ronda i wjechał mi w bok. Jak już mi naubliżał, że nie umiem jeździć, bardzo się zdziwił, że jest na rondzie i niestety wina jest po jego stronie:)
      Takich cwaniaków codziennie widzę kilku- i zdecydowana większość to faceci!

      • 0 0

      • "środkowego pasa zjechać bez kierunku z ronda i wjechał mi w bok."

        a ty jechałaś z prawego pasa w lewo czy wjechałaś na rondo wymuszając pierwszeństwo/nie stosując zasady ograniczonego zaufania?

        • 0 1

  • Kto ma prawo jazdy (7)

    ten zapewne zna przepisy ruchu drogowego

    • 53 76

    • Te negatywy to chyba..

      za bezmyślność ?! czy nieuctwo ?!

      • 9 2

    • znajomość a egzekwowanie ich to już co innego

      • 4 2

    • Na szczęście zaostrzają teraz egzaminy i prawo jazdy naprawdę będzie ciężko zdać

      skończy się era małoletnich kozaków za kierownicą

      • 10 0

    • pewnie ;)

      Nielicząc sporej grupy "testokierowców" którzy nie znaja przepisów znaja za to testy i na skrzyzowaniu wiedza że trzeba pojechc np:4BC hahaha

      • 1 1

    • a ja myślałem, że ten wewnętrzny pas jest tylko dla TIR'ów

      hah

      • 0 0

    • Polemizowałbym bym.. ;)

      Wystarczy poobserwować jak ludzie i kiedy włączają kierunkowskazy na rondach.. Jest się z czego pośmiać, bo co najmniej połowa oblewa ten test.

      • 0 0

    • a ja nie mam prawka i już dobre klilka lat bez problemów po rondach jeżdże, jak masz dwu calowe rury wokół auta nikt ci nie

      podskoczy. O!!!!

      • 1 0

  • ha ha (1)

    Ale i znada sie niedzielni kierowcy tzw.kapelusznicy którzy nie połapią się nigdy.

    • 85 9

    • ja mojim bęwu zawsze jak jade prosto to jade na szage pszes to koło wew śrotku rąda ale beka jest

      • 1 1

  • (6)

    Kiedyś na rondzie 3 godziny w kółko jeździłam, bo nie chcieli przepuścić...

    • 65 35

    • to masz pusto welbie widac :)

      • 19 12

    • Chyba jezdziles;)

      • 2 5

    • zmień kolor włosów

      • 4 3

    • Griswoldowie

      w Paryżu;)?

      • 4 0

    • A GDZIE CIĘ MIELI PRZEPUŚCIĆ ?

      • 1 1

    • bo jezdzic to trza umic

      • 1 0

  • Natomiast, gdy jadą prosto mogą zajmować oba pasy ruchu - dodaje Staniszewski. (12)

    bzdura, mogą zajmować tylko lewy pas

    • 47 62

    • na pewno? bo nie chce mi się sprawdzać... (5)

      i dodatkowe pytania:
      1) w którym momencie dokładnie zielony samochód jadący prosto ma włączyć kierunkowskaz, co by niebieski samochód wiedział, kiedy może ruszać?
      2) kto ma pierwszeństwo przy zjeździe z ronda, jeśli zielony skręca w lewo, a niebieski jedzie prosto (jeżeli można jechać prosto prawym pasem)?

      • 5 8

      • (4)

        z grafiki - inaczej niż z tekstu - wynika, że niebieski może jechać tylko w prawo, co wedle tego rysunku ma sens, bo jadąc prosto, a czerwony też prosto, to by się przy zjeździe w jednopasmową zderzały. Nie wiem tylko czemu zielony jest przekreślony.

        • 5 5

        • (1)

          bo zielony jedzie w lewo, więc powinien wjechać na lewy pas, a nie prawy

          • 16 0

          • Trzeba zmienić kolory samochodów na jeden i wszystko będzie jasne ;)

            • 6 0

        • to proste (1)

          zielony jest przekreślony bo na rondzie zajął zły pas ruchu-musi jechac w lewo od lewej krawendzi-i sa dwie opcje jeśli droga w którą chce wjechać ma conajmniej 2 pasy ruchu w jednym kiwerunku to może zjechać z ronda nawet z tego wewnetrznego pasa ,ale jeśli droga ma tylko 1 pas ruchu w jednym kierunku to musi przed zjazdem z ronda normalnie zmienić pas ruchu na prawy i dopiero z tego zewnetrznego pasa opuści rondo ( więc jeśli zielony jechałby na rodzie jednocześnie z niebieskim-jadacym na wprost to musi na rondzie ustąpiś mu pierwszeństwa przy zmianie pasa ruchu)

          • 3 0

          • do instruktora (instruktorów)

            no dobrze, ale jeśli zielony zdecydowałby się jechać prosto z wewnętrznego pasa, a niebieski skręca w prawo jak na rysunku (droga, w którą wjeżdżają ma jeden pas ruchu), to która zasada działa: a) ten, kto jest pierwszy na rondzie ma pierwszeństwo (czyli niebieski musi czekać na to, co zrobi zielony), czy b) ten kto zmienia pas na rondzie musi ustąpić pierwszeństwa (czyli zielony przepuszcza niebieskiego)?

            • 0 1

    • wlasnie. Nawet ta grafika pokazuje, ze nie moga zajmowac obu.

      • 4 0

    • nie pisz głupot (1)

      jak nie znasz przepisów i zasad ruchu drogowego, to sie nie odzywaj. jadac na wprost mozna zajac prawy lub lewy pas.
      Potem jeżdzą tacy specjaliści, bez kierunkowskazów,bez pomyślunku

      • 8 4

      • nie zgodze sie

        Tez tak myslalam, ale to jest bledne myslenie, zastanow sie jeszcze raz :)

        • 1 1

    • to jak to w końcu jest?

      też mnie to zastanawiało kiedyś i spotykam się ciągle z dwoma opiniami - prosto można też z prawego i druga, że prosto można tylko z lewego, kto ma rację?

      • 0 0

    • a to akurat zalezy na jakim rondzie, zalezy od oznakowania

      i tyle, wiec bez bez herezji, znaki i jeszcze raz znaki, widac ze sam nie jestes douczony

      • 1 1

    • dsd

      chyba Cię pogięło??

      • 0 1

  • Jeżdżą jak cielaki, co na tych rondach jest nie zrozumiałe?

    • 33 6

  • Proste zasady. (111)

    1. Wjeżdżając na rondo NIE używamy kierunkowskazów. 2. Poruszając się po rondzie NIE używamy kierunkowskazów. 3. Opuszczamy rondo tylko z pasa zewnętrznego (NIE z wewnętrznego). 4. Opuszczając rondo używamy kierunkowskazu. 5. Wjeżdżając na rondo mamy pierwszeństwo przed osobami będącymi na rondzie chyba że przed rondem jest znak A-7. Czy to takie trudne?

    • 78 128

    • co za bzdury (16)

      i wlasnie przez takich "madrych' jak ty sa stluczki na rondach i problemy.
      zebys chociaz spojrzal na zalaczany rysunek...

      • 24 27

      • Który punkt to bzdury? (14)

        Słucham i czekam na wyjaśnienie bo raczej sam nie masz pojęcia o czym piszesz.

        • 28 9

        • Pajac (10)

          Wjeżdżając na rondo ( i skręcając w lewo ) jedziemy pasem wewnętrznym i z niego też opuszczamy rondo!!!! Jak w tej chwili pojedzie okok ktoś obok nas na pasie zewnętrznym to musi nam ustąpić pierwszeństwo!!! O tym nie wiedziałeś pajacu???

          • 12 36

          • Po pierwsze (1)

            mnie nie wyzywaj bo to świadczy o twoim niski poziomie intelektualnym. Po drugie jak jesteś na pasie wewnętrznym to zmieniasz pas na zewnętrzny jadąc dookoła wyspy i dopiero opuszczasz rondo.

            • 30 11

            • ale to trzeba myśleć

              więcej przed manewrem mieć jego ram w głowie. Nie oczekuj od kogoś, komu brakuje wyobraźni przestrzennej czegoś tak trudnego. Czemu tacy dostają prawo jazdy potem? Przecież nie każdy musi mieć PJ

              • 4 0

          • ojojojojojjjjjjjjj (7)

            nie jesteśmy na bieżąco z przepisami, oj nie.... Tak było do niedawna - dodam, ze to jedyna słuszna idea ronda... Od kilku ładnych lat niestety i ku zgrozie wielu, przepisy zmieniono i zjeżdżając z ronda NIE MASZ pierwszeństwa nad tym co jedzie prawym pasem! Musisz mu ustąpić, jak na każdej drodze wielopasmowej zmieniając pas. Paranoja, ale tak jest. Wielki hałas o to był, zwłaszcza w miastach, gdzie rond jest kilkanaście razy więcej niż w Gdańsku, każdy zdrowo myślący widzi, ze to rozwiązanie neguje kompletnie ideę ronda jako takiego - zwłaszcza w mieście w godzinach szczytu! Ale mądrzy przepisotwórcy stwierdzili, ze to w celu ułatwienia, zeby było tak jak na każdej drodze / chcesz zmienić pas ustąp temu z prawej... I teraz jak ciapa wjedzie niechcący na lewy pas... to będzie nim jeździć godzinę w koło, zanim ktoś ją puści...;-) Więc niezależnie od kierunku jazdy wali w koło prawym... A jak będziesz chciał zjechać z lewego przed cwaniakiem, to da na gaz... i Ty masz problem, nie on...

            • 31 2

            • (6)

              Dokładnie.

              Dlatego ostatnio zbudowane ronda dwupasmowe mijają się z celem i świadczą tylko o ignorancji ich projektantów. Rondo dwupasmowe po prostu musi być na tyle duże żeby można było i warto było zmieniać pasy (jak np wokół Sobieskiego).

              Małe ronda dwupasmowe są takim samym wynaturzeniem i stwarzają takie samo niebezpieczeńśtwo na drodze jak ronda tworzone w miejscach gdzie nie ma miejsca na wysepkę i kończy to się tym, że połowa kierowców jedzie przez środek

              Przykłady z pomorskiego zbyt małych rond dwupasmowych oprócz nowych rond przy Auchan to np. Słupsk. Przykładem z pomorskiego za małego ronda jednopasmowego jest np. Pelplin.

              • 21 3

              • zgadzam się (3)

                a jedynym rozwiązaniem jest przywrócenie normalności na rondach - czyli zjeżdżający z pasa wewnętrznego ma pierwszeństwo nad jadącym pasem zewnętrznym. Proste i oczywiste, bo tylko takie rozwiązanie zapewni płynność ruchu. A dziś ronda się korkują, bo zewnętrzny pas jedzie, a wewnętrzny stoi i czeka na okazję do zjazdu. Ktos porównał rondo do "zawiniętej" ulicy jednokierunkowej, do której dochodzą ulice podporządkowane z prawej strony... OK, ale na małym rondzie, te skrzyżowania są co kilkanaście metrów... Gdzie tu zmieniać pasy? Paranoja. Może na rondzie o średnicy sporego placu to i owszem...
                Tylko powrót do starego przepisu. A jak dla kogoś za trudne było zrozumieć, że na rondzie obowiązują inne zasady niż na prostej drodze... nie powinien dostać prawa jazdy!!!

                • 10 2

              • Normalna zasadą jest zasada prawej wolnej (1)

                Więc teraz jest normalnie możesz jechac jak masz prawa wolną. Nienormalnym jest to że zmieniajacy pas ma pierwszeństwo przed tym który po tym pasie jedzie, a tak właśnie było w przypadku poprzednich przepisów.

                • 6 4

              • Joe

                Normalną zasadą jest, że z zewnętrznego pasa skręcasz tylko w prawa ewentualnie prosto a nie jeździsz w kółko.

                • 0 1

              • Turbinowe zamiast dwupasmowego załatwia sprawę

                Jak robili to na Kokoszkach to się wkurzałem, że chcą ludziom życie utrudnić, ale jak okazuje się, to jest to doskonałe rozwiązanie.

                • 14 0

              • nie jeździłeś po dużych rondach (3 pasy) (1)

                nawet wg nowych przepisów. Każde rondo wielopasmowe (2 i więcej pasów) ma sens i jest naturalnym środkiem rozładowującym korki. Nawet z przepisami, gdzie pas zewnętrzny ma pierszeństwo. Ale to trzeba umieć jeździć po rondzie i znać zasady poruszania się.

                • 4 1

              • jeździłem i po większych...

                ...i to niemało, i powtarzam z uporem, że zmiana przepisów tworzy korki na rondach zamiast je rozładowywać; żeby korka nie było, należy rondo jak najszybciej opuścić, a jak masz je opuścić, kiedy na prawym pasie masz sznurek samochodów, którym musisz ustąpić pierwszeństwa, chcąc zjechać...

                • 4 2

        • Ja ci odpowiem (1)

          Punkt trzeci. Spójrz ciamciamaku na rysunek.

          • 3 7

          • Rysunek jest błędny.

            Radzę poczytać inne portale motoryzacyjne, a nie uczyć się z trojmiasto.pl

            • 32 1

        • Punkt pierwszy. Mozna uzyc kierunkowskazu prawego jezeli zjezdzamy od razu pierwszym zjazdem.

          • 17 5

      • pajacu

        to są podstawy do jazdy po rondzie
        Ale powiedz, jak ty jeździsz po rondzie, może czegoś nie wiem, powiedz jakie są zasady wg ciebie

        • 1 0

    • Nie do końca (11)

      Skręcając na rondzie w prawo włączamy kierunek w prawo już dojeżdżając do ronda.

      • 16 17

      • Bzdura. (10)

        Nie możesz pojechać w lewo na rondzie bo pojedziesz pod prąd. Nie możesz pojechać na wprost bo wjedziesz w wyspę. Jedyny możliwy kierunek to w prawo więc wjeżdżając na rondo nie używamy kierunkowskazu. Przykładowo w Niemczech za włączenie prawego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo jest mandat karny.

        • 24 8

        • Ludzie kto wam dał prawko?! Na rondzie jedziemyna wprost skręcając tylko w prawo wlaczjąc lewy kierunkowskaz sygnalizujący (3)

          skręt w prawo

          • 0 21

          • (1)

            Wjeżdżając na rondo włanczamy światło przeciwmgielne

            • 47 0

            • I tzw. koguta, jak ktoś ma : )

              • 2 0

          • ach te ronda

            oraz uruchamiamy betoniarkę, którą ciągniemy za Trabantem :)

            • 0 1

        • Nie masz racji. (2)

          To, że używam kierunkowskazu nigdy nie oznacza, że natychmiast raptownie skręce kierownicą. Sytuacja: dojeżdżam z ulicy podporządkowanej do głównej DWUPASMOWEJ oddzielnej pasem zieleni. Chcę skręcić w lewo. Oczywiście pierwsza jezdnia byłaby pod prąd - mam prawo wjechać dopiero w drugą.

          Ale mimo to PRZED całym skrzyżowaniem włączam kierunkowskaz. I nie znaczy to, że chcę wjechać pod prąd.

          A znaczy tyle - że na najbliższym skrzyżowaniu zamierzam wykonać skręt w lewo/prawo.

          • 8 14

          • ?

            Dajesz lewy kierunkowskaz przed skrzyżowaniem, a skręcasz w prawo? Poczytaj co piszesz.

            • 10 4

          • Brawo ciemniaku!

            wlacz kierunkowskaz przy lidlu a skrec do biedronki po 500 metrach. mijajac 5 osiedlowych uliczek!

            • 6 3

        • na pasie do skrętu w prawo

          też nie włączasz kierunkowskazu, bo to jedyny możliwy kierunek jazdy?

          • 5 2

        • jeżeli przed rondem wiesz ze będziesz skręcać w prawo to zajmujesz prawy pas i możesz włączyć kierunek prawy przed rondem, jeżeli jedziesz na wprost możesz zająć jeden z dwóch pasów, nie włączasz kierunku przed rondem, dopiero przed zjazdem z ronda. Natomiast jeżeli zamierzasz skręcić w lewo, lub zawrócić na rondzie zajmujesz lewy pas, możesz włączyć kierunek lewy i przed zjazdem z ronda włączasz obowiązkowo prawy( to są zasady dla kierowców osobówek) jeżeli chodzi o kierowców samochodów ciężarowych to muszą sygnalizować zawsze przed rondem gdzie będą skręcać.

          • 5 6

        • skręcając w praco

          opuszczasz rondo najbliższym zjazdem. I w takim przypadku można sygnalizować kierunkowskazem taki zamiar wjeżdżając na rondo. Kierunkowskazem prawym, innego nie używa się, a przedmówca o nim napisał.

          • 2 1

    • Punkt 1 i 2 - brak zgody (44)

      Kierunkowskaz to informowanie o ZAMIARZE WYKONANIE MANEWRU a nie o FAKCIE wykonania manewru. Jak już skręcasz to wszyscy to widzą. Kierunkowskaz informuje JAKI manewr ZAMIERZASZ wykonać a nie jaki manewr wykonujesz.

      Wjazd na rondo z włączonym kierunkowskazem w lewo informuje innych czekających na wjazd o tym, że na pewno nie zjedziesz. Więc wiedzą że muszą poczekać.

      Kierunkowskaz ma nieść INFORMACJĘ więc im więcej i im częściej się go używa tym lepiej. Często niestety jest tak, że kierunkowskaz jest informacją o SKRĘCANIU. Kiedy jadę obwodnicą i chcę wjechać na lewy pas to jak tylko nabędę ZAMIAR włączam kierunkowskaz i dopiero wtedy zaczynam patrzeć czy MOGĘ mój ZAMIAR zrealizować czy też nie ma takiej możliwości. Wtedy zdarza się, że jakiś niedouczony kierowca myślący że skoro włączyłem kierunkowskaz ergo zmienię pas zaczyna trąbić.

      Zaraz oczywiście zacznie się festiwal sprzeciwów. Ale ideą ogólną kierunkowskazu jest dawanie informacji o planowanym zachowaniu użytkownika. Przyjmowanie zasady, że w jakichś momentach kierujący powinien ukrywać swoje plany "bo coś" jest więc z definicji fałszywe.

      • 36 32

      • Znowu bzdura. (23)

        Będą na rondzie i jadą bez kierunkowskazów dajemy innym do zrozumienia, że jeździmy cały czas w okół wyspy - kierunkowskazy są tu zbędne.

        Tak jak powiedziałem włączenie kierunkowskazu przed wjazdem na rondo w wielu krajach np. Niemcy karane jest mandatem karnym.

        • 32 10

        • No właśnie nie do końca (7)

          Twój tok rozumowania jest słuszny ale tylko w jednym szczególnym przypadku - kiedy WSZYSCY kierowcy będą ŚWIĘCIE i BEZWZGLĘDNIE przestrzegać zasady, że zjeżdżając używają kierunkowskazu. A niestety Polscy kierowcy w większości nie sygnalizują zamiaru zjazdu ze skrzyżowania.

          Jak wiadomo kierowcy niemieccy są dużo bardziej zdyscyplinowani więc pewnie sygnalizują zawsze chęć zjazdu ze skrzyżowania i wtedy takie dodatkowe środki bezpieczeństwa nie są potrzebne.

          Mówimy jednak o rondach w Polsce - a tutaj niemieckich kierowców jest niewielu.

          • 8 13

          • hmmm... mieszkając w Berlinie (6)

            zauważyłem własnie tam, że na rondach kierowcy używają obu kierunkowskazów. Lewy jesli kontynuują jazdę po rondzie a prawy jeśli zamierzają zjechać *najbliższym* zjazdem.

            I to wyglądało całkiem logicznie i było bardzo czytelne.

            • 14 7

            • Ja pamiętam z jeżdżenia po francuskich i niemieckich autostradach (1)

              Śmieszne używanie kierunkowskazów podczas wyprzedzania na autostradzie. WIelu kierowców sygnalizowało kierunkowskazem cały czas wyprzedzania (po pasie służacym do jazdy w tym samym kierunku). A nie tylko początek i koniec (tak jak jest w Polsce).

              I śmieszne było to samo zachowanie jak była trzypasowa dwujezdniowa autostrada - kierowca wyprzedzający środkowym pasem tego jadącego prawym miał cały czas włączony kierunkowskaz lewy. Mimo, ze nie zamierzał jechać już na lewy pas.

              Widziałem to wielokrotnie. Niezbyt mi się to podobało - ponieważ tutaj z kolei użycie kierunkowskazu nie dawało informacji czy bedzie jechać dalej tym pasem czy zmieni - ale tam większość tak właśnie robiła. Co kraj to obyczaj.

              Ja jednak wolę na drodze PROSTEJ używać kierunkowskazu wyłącznie do sygnalizacji zmiany pasu ruchu, wyprzedzania, wymijania, zatrzymywania i włączania się do ruchu. A na SKRZYŻOWANIACH pokazania kierunku w którym zamierzam skręcić lub zjazdu z drogi głównej.

              • 6 6

              • wszystko pięknie

                tylko nie używa się kierunkowskazów do wymijania. A poza tym tip tio i zgadza się :)

                • 3 0

            • zgadzam się (3)

              kiedy ktoś wjeżdża na rondo i ma włączone kierunkowskazy, od razu wiadomo, że jest to kierowca myślący i pewny, ja zawsze używam kierunkowskazów, jak jade na rondzie w lewo, wjeżdżam z właczonym lewym, gdy zjeżdżam w prawo, mam włączony prawy, gdy prosto mam lewy, po pierwszym zjeździe włączam prawy. Wiem w 100%, że ludzie mnie widzący nie wjadą mi nagle i nie wymuszą pierwszeństwa, a teksty, że w Niemczech są za to mandaty, hmmmm, powiem tak, totalna bzdura, nie wiem kto takie bzdety wypisuje, bo włąśnie te rozwiązania są brane z Zachodu...

              • 6 6

              • (2)

                Jedziesz w lewo a ja z naprzeciwka. Co mi daje twój kierunkowskaz w lewo? Nic i tak jedziesz i tak I tak stoje i tak.

                AQby ukazać ci całkowitą niezasadność uzycia przez ciebie lewego kierunku zrób tak.

                Dojedź do ronda z zamiarem skrętu w lewo z lewym kierunkowskazem.
                Zrób dokładnie 5 rundek dookoła ronda (BO MOŻESZ) po czym zjedź sobie w tą upragnioną lewa stronę. po ok 3 rundkach powinieneś zrozumieć że używanie lewego kierunku nie ma żadnego sensu.

                • 5 3

              • sensu nie ma, ale niedawno wprowadzili taki obowiązek...

                • 0 1

              • lewy zmieniasz na prawy w chwili mijania ostatniego zjazdu, w który nie zjeżdżasz (punkt 5 artykułu 22 ustawy prawo o ruchu drogowym)

                • 3 0

        • (10)

          Nie masz racji ! migacz ma właśnie informować ! Na obecnym poziomie wiedzy polskich kierowcow to ja nie wiem co taki już na rondzie zamierza bo zjeżdzając czesto też nie włączają kierunkowskazu. Jak włącza się prawy przy zjeżdzie to dlaczego nie lewy że sie ma zamiar nadal kontynuować jazdę wokół ronda ? Nie wiem - w niemczech może i karalne, ale w wielkiej brytanii wręcz propagowane !

          • 7 15

          • (9)

            hmmm może dlatego że:
            1. KD mówi wyraźnie.... jak nie wiesz co mówi to wracaj na kurs...
            2. kierunkowskaz oznacza zmianę kierunku jazdy.. skoro poruszasz się po odcinku drogi na której obowiązuje ruch okrężny i włączysz kierunek w lewo to gdzie chcesz wjechać? na wewnętrzny pas czy zaparkować na wysepce?
            3. Na 2 pasmowym rondzie wprowadzisz niezły bajzel bo zakładając (ad. 2) jadąc zewnętrznym pasem zmieniasz pas na wewnętrzny?

            Żyjemy w Polsce, i mamy takie prawo a nie inne, poza tym w GB jest ruch lewostronny dlatego propagują włączanie LEWEGO kierunkowskazu!!!!

            • 17 5

            • Odpowiadam (8)

              AD 1 - pomijam
              AD 2 - nie wolno zatrzymywać się na wysepce
              AD 3 - jedziemy na skrzyżowanie Słowackiego z Budowlanych. Tam ze Słowackiego (z kierunku Centrum) dwa pasy do skrętu w lewo. Idąc Twoim tokiem rozumowania mogę napisać tak:
              "Kierowcy skręcający w lewo z prawego pasa w tamtym miejscu nie powinni używać kierunkowskazów bo nie wiadomo czy chcą skręcić w lewo czy zmienić pas na lewy."
              A przypominam, że zgodnie z prawem o ruchu drogowym rondo to po prostu specyficzne skrzyżowanie różniące się wyłącznie art 24. pkt 7.

              No i tu się zaczyna problem - który generalnie rzecz biorąc istnieje. Bo wyobraźmy sobie trzypasową drogę. Na prawym pasie Pan włącza kierunkowskaz w lewo. I teraz też mogę zadać pytanie "On zamierza przejechać na środkowy pas, zamierza przejechać na lewy pas czy zamierza skręcić w lewo na skrzyżowaniu, które jest za 150 metrów".

              No niestety tego nie wiemy. Kierunkowskaz nie jest narzędziem cudownym do informowania.

              Tak samo kiedy ktoś włącza kierunkowskaz w prawo - chce parkować czy chce skręcić w prawo na najbliższej ulicy?

              Ale z racji tego, że kierunkowskaz jest nieidealny nie można mówić "W TAKIM RAZIE GO NIE UŻYWAĆ". Bo w opisanej przez Ciebie sytuacji kierunkowskaz nie mówi wszystkiego ale jedną rzecz mówi na pewno "NIE WJEŻDŻAJ PANIE Z PODPORZĄDKOWANEJ bo ja na pewno nie zjadę."

              W sytuacji z kierunkowskazem w prawo (opisanej akapit wyżej) tenże kierunkowskaz nie mówi czy kierowca zjedzie czy zaparkuje. Ale mówi na pewno, że ten kierowca ZWOLNI i to jest dla Ciebie informacja.

              • 6 9

              • antyIDIOT ma rację (7)

                "mogę napisać tak:
                "Kierowcy skręcający w lewo z prawego pasa w tamtym miejscu nie powinni używać kierunkowskazów bo nie wiadomo czy chcą skręcić w lewo czy zmienić pas na lewy.""

                A od kiedy to w takiej sytuacji na skrzyżowaniu można zmieniać pas? Według ustawy Prawo o ruchu drogowym którą posiadam, nie można, więc taki kierunkowskaz jest tam jednoznaczny. Podobnie na wielopasmowym rondzie lewy kierunkowskaz może być jednoznaczny tylko jako sygnalizacja zmiany pasa ruchu.

                Z kolei dla czekających na wjazd na rondo jednoznaczną informacją może być prawy kierunkowskaz zjeżdżających z ronda. Jednoznacznie informuje on o tym, że kierowca chce skręcić i droga jest wolna a jego brak o tym, że "na pewno "NIE WJEŻDŻAJ PANIE Z PODPORZĄDKOWANEJ bo ja na pewno nie zjadę".

                Jedyny problem jest taki, że kierowcy używają kierunkowskazów niechętnie albo niewłaściwie i to nie tylko na rondach.

                • 7 2

              • Nie do końca :) (6)

                Oczywiście na skrzyżowaniu zwykłym pasa zmieniać nie wolno. Ja mówiłem o sytuacji, która odbywa się dajmy na to 100 metrów przed linią bezwarunkowego zatrzymania - w miejscu w którym SĄ już dwa pasy do skrętu oddzielone PRZERYWANĄ linią. Z obu można skręcić w lewo a w tym miejscu MOŻNA też zmienić dowolnie pas (nie jest to teren skrzyżowania i jest przerywana linia).

                Tam standardowo kierowcy stojący na PRAWYM pasie do skrętu w lewo mają już włączony lewy kierunkowskaz. I mógłbym tam się denerwować i mówić "PO CO ONA MA lewy kierunkowskaz ja nie wiem czy on mi zaraz gwałtownie nie zajedzie drogi". Ale w tamtym miejscu ta "ograniczoność" kierunkowskazu nikogo nie irytuje. A na rondzie już tak. To mnie dziwi :)

                • 1 4

              • Możesz podać gdzie na jakiej ulicy jest takie miejsce, że pasy są już oznaczone a jeszcze nie oddziela ich linia ciągła? (5)

                Ja takiego nie znam więc sytuacja o której mówisz wystąpić nie może.

                • 0 0

              • Proszę bardzo (3)

                Przykład 1:
                http://mapy.zumi.pl/,,,18.509584099999998,54.3766064,2,1a,index.html
                Przykład 2:
                http://mapy.zumi.pl/,,,18.640987850000002,54.3481718,2,1b,index.html

                Z obu pasów możesz skręcić w lewo. W zaznaczonych miejscach możesz zmienić pas do skrętu z lewego na prawy a mimo to używa się stojąc na prawym pasie do skrętu w lewo lewego kierunkowskazu. I nikt nie krzyczy, że nie wolno tu używać kierunkowskazu bo nie wiadomo czy kierujący czasem chce zmienić pas z prawego na lewy.

                • 2 2

              • fajne linki, przynajmniej jasna, konkretna odpowiedz :) (2)

                Nie zgodzę się jednak z tym, że w takim miejscu używanie kierunkowskazów jest niejednoznaczne.

                No bo po co już na odcinku na którym miedzy pasami jest jeszcze linia przerywana sygnalizować zamiar skrętu? Popatrz sam na linki, które wstawiłeś i pomyśl czy informacja o skręcie jest w tych miejscach tak szybko potrzebna?

                Tym bardziej, że jak sam zwróciłeś uwagę może ona wprowadzić w błąd bo ktoś może (i powinien) pomyśleć, że chcesz zmienić pas.

                To jest logiczne i zgodne z prawem. Nie trzeba wymyślać nowego, wystarczy myśleć.

                Podobnie na wielopasmowym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym lewy kierunkowskaz jednoznacznie sygnalizuje zmianę pasa (która na takim skrzyżowaniu jest dozwolona chyba, że oznakowanie mówi inaczej) bo skrętu w lewo fizycznie wykonać się nie da.

                • 3 0

              • (1)

                Chodziło mi o to, że grupy wzburzonych oburzonych czepiają się o używanie kierunkowskazów na rondach stawiając argument, że nie wiadomo o co chodzi kierowcy (np. Pan NN). Wykazałem więc, że kierunkowskaz NIE ZAWSZE daje jednoznaczną odpowiedź WPROST co zamierza użytkownik. Co więcej - rzadko kiedy kierunkowskaz pozwala w 100% przewidzieć rzeczywistość.

                Jeżeli ktoś jadąc prawym pasem włączy kierunkowskaz w prawo - to może informować o chęci zatrzymania na jezdni (o ile jest to dozwolone), chęci parkowania na poboczu (o ile jest to dozwolone), skrętu w prawo (o ile jest to dozwolone) lub po prostu tego że machnął przypadkiem ręką i włączył niechcący kierunkowskaz.

                Nawet więc w takiej sytuacji głównie DOMYŚLAMY się - zakładam, że skoro zaraz jest skrzyżowanie to PEWNIE on skręci - ale pewności nie mam.

                Co więc w ogóle daje mi kierunkowskaz. Otóż ja WIEM NA PEWNO jedno. Że na tego kierowcę muszę szczególnie uważać bo on coś może zrobić. Że on może zachować się niestandardowo. Że on wymaga mojej szczególnej uwagi - migajace pomarańczowe światło - po prostu UWAGA.

                I dokładnie z tego samego powodu używam kierunkowskazu na rondzie również jednopasowym. Jeżeli nie mam kierunkowskazu to inny kierowca nie wie czy ja będę jechać dalej po tym rondzie czy z niego zjadę. Jeżeli kierunkowskaz mam w lewo to oczywiście może założyć, że chce zawrócić, może założyć że chcę zaparkować na wysepce, może założyć, że jestem szympansem z downem ale zdecydowana większość założy, że NIE ZAMIERZAM ZJEŻDŻAĆ Z RONDA. I wyłącznie dlatego mam ten kierunkowskaz. Żeby właśnie o tym poinfomować.

                Gdyby wszyscy używali by na rondach kierunkowskazów i święcie ich przestrzegali (chociażby kierunkowskazu zjazdowego) to problemu by nie było. Ale większość osób na rondach w ogóle nie używa kierunkowskazu, więc skoro BRAK kierunkowskazu zjazdowego nie jest taki jednoznaczny z tym, że NIE zjeżdżam (bo większość nie włącza i mimo to zjeżdża) to kierunkowskaz w lewo stanowi WYRAŹNY sygnał, że nie zjeżdżam. Podnosząc pewność innych użytkowników co do moich planów.

                I tyle :)

                • 3 6

              • Moim zdaniem lepiej uczyć się i przestrzegać prawo zamiast je przekręcać i komplikować.

                Wiem, że wielu kierowców go nie przestrzega ale sami je naciągając nic nie zmienimy na lepsze.

                Rozumiem, że oburzyłeś się na kogoś kto krzyczał ale ten ktoś niestety miał trochę rację.

                Twoje przykłady nie są w gruncie rzeczy aż tak niejednoznaczne. Choćby ta sygnalizacja prawym kierunkowskazem. Bez względu na to czy będzie chodzić o zjazd do krawędzi, parkowanie czy też manewr skrętu to jednak będzie to jakiś manewr w prawą stronę. Zresztą tuz przed skrzyżowaniem nie powinno się parkować itp. więc sytuacja jeszcze się upraszcza.

                Na wielopasmowym rondzie lewy kierunkowskaz robi nieco większą różnicę. W końcu można albo zmienić pas albo zwyczajnie jechać nim dalej.

                Oczywiście żaden kierunkowskaz nigdy nie daje 100% pewności, może być pomyłką itp. Stąd zasada ograniczonego zaufania.

                Mimo tego kierunkowskazy są po to by zawczasu i jednoznacznie sygnalizować manewr jaki chcemy wykonać i do przestrzegania tego powinniśmy dążyć.

                • 5 0

              • to że nie znasz, to oznacz tylko że mało jeździłeś

                • 0 1

        • Nie widzę problemu w Twoim rozumowaniu, jednak musisz wziąć poprawkę na POLSKIE ronda z których w 90% zjeżdżasz w prawo dosłownie po wjechaniu na nie, wiec proszę nie pitolić o nie włączaniu kierunku PRZED wjazdem na rondo. Wszystko jest kwestią prawidłowego funkcjonowania mózgu ów kierowcy który to sam powinien zdecydować kiedy ma włączyć kierunkowskaz żeby oczekujący na wjazd odebrali właściwy sygnał o jego zamiarze. Jeśli rondo ma średnice 10metrów to kiedy chcesz włączyć kierunek wjeżdżając na rondo? Już po wykonaniu manewru??
          Cały problem w tym że prawo jazdy przestało być przywilejem i byle kmiot może je sobie zdać/załatwić. To samo dotyczy się bez terminowości starych dokumentów... dlatego wszystkie dziadki/inwalidzi powinni mieć odpowiednie naklejki odblaskowe (tak samo jak zielone listki) co by każdy kierowca wiedział że trzeba zachować szczególna uwagę jadąc blisko takiego pojazdu ze względu na wysokie prawdopodobieństwo wykonania nieprzewidywalnego manewru, czy np. wjazdu na rondo 2 pasmowe nie do końca wiedząc co dalej :), "bo kiedyś to tak nie budowali".

          • 7 5

        • kierunki są potrzebne (1)

          nie jesteś w niemczech tu jest polska.

          • 1 6

          • Opinia została zablokowana przez moderatora

        • od niedawna masz obowiązek włączenia prawego kierunkowskazu jeżeli zjeżdżasz z ronda na pierwszym zjeździe...

          • 1 0

      • blad (11)

        Kierunkowskaz nie jest potrzebny przy wiezdzie na rondo tylko w momencie jego opuszczenia. Podanie tej pierwszej inf jest inf zbędną.

        • 17 2

        • Nie ma w przypadku zwiększania bezpieczeństwa drogowego (8)

          informacji zbędnych. Im więcej informacji kierowca ma na temat planowanego zachowania innego kierowcy - to zawsze podnosi to bezpieczeństwo.

          • 6 14

          • Ten dalej swoje. (5)

            Jak przed rondem dajesz lewy kierunkowskaz to znak, że jedziesz w lewo... czyli pod prąd.

            • 14 5

            • Nie przeczytałeś mojej wypowiedzi z wyższej części rozmowy (2)

              To, że używam kierunkowskazu nigdy nie oznacza, że natychmiast raptownie skręce kierownicą. Sytuacja: dojeżdżam z ulicy podporządkowanej do głównej DWUPASMOWEJ oddzielnej pasem zieleni. Chcę skręcić w lewo. Oczywiście pierwsza jezdnia byłaby pod prąd - mam prawo wjechać dopiero w drugą.

              Ale mimo to PRZED całym skrzyżowaniem włączam kierunkowskaz. I nie znaczy to, że chcę wjechać pod prąd.

              A znaczy tyle - że na najbliższym skrzyżowaniu zamierzam wykonać skręt w lewo/prawo.

              • 5 8

              • niestety... (1)

                ... w Polsce jak ktoś włącza kierunkowskaz w lewo przed rondem oznacza to, że ma zamiar skręcić w lewo (czyli zjechać na 3 zjeździe przy klasycznym rondzie na planie krzyża). Oznacza to, że nie włącza kierunkowskazu w prawo zjeżdżając. Czyli nie daje żadnej informacji, bo osoby oczekujące np. na drugim zjeździe niekoniecznie wiedzą skąd delikwent wyjechał i który zjazd jest dla niego tym lewym. Uffff czasem lepiej jest mieć mniej informacji, bo jak niektórzy dają koncert kierunkowskazów lewo/prawo na rondach to...

                • 9 3

              • A skąd wniosek ten:

                > Oznacza to, że nie włącza kierunkowskazu w prawo zjeżdżając.

                Nie widzę związku pomiędzy włączaniem kierunkowskazu w lewo podczas skręcania w lewo i niesygnalizowaniem zjeżdżania ze skrzyżowania.

                Możesz wskazać tok tego wywodu? :)

                • 3 6

            • (1)

              Informujesz innych dojeżdzających do ronda że masz zamiar kontynować jazde.

              • 1 4

              • a co jeszcze ....

                poza zamiarem kontynuacji jazdy w takim miejscu możesz zrobić???

                • 6 0

          • co to znaczy skt w lewo na rondzie? (1)

            Może zacznijmy od tego, że rondo które jest na zbiegu 2 ulic przecinających się pod kątem prostym jest tylko jednym z przypadków. Rondo to skrzyżowanie gdzie nie masz określeń "prosto", "lewo", wyjątkiem może być "prawo" które potocznie znaczy tyle co najbliższy zjazd. Rondo to może być zbieg więcej niż 2 ulic i mogą się przecinać w niesymetryczny sposób. Czy dla takiego ronda będziesz wprowadzał jeszcze inne zasady? Czy wysnujesz teorię co to znaczy "lewo"?

            Nasuwa się jeszcze taka refleksja: nie dorośliśmy jeszcze do takich skrzyżowań a może i dróg(?) Poczytajcie chociażby tą dyskusję kilku czy kilkunastu osób co jeden to inna teoria i pewnie inne zachowanie w praktyce na drodze. Niestety jeszcze dużo musimy się nauczyć i sporo czasu musi upłynąć żebyśmy umieli docenić takie "cuda" inżynierii ruchu.

            • 9 0

            • Dokładnie o to chodzi.. Na rondo wjezdza sie z podporzadkowanej zawsze W PRAWO nastepnie kontynuuje sie jazde przez rondo czyli de facto NA WPROST i następnie zjeżdza sie z ronda zawsze W PRAWO i ten manewr sygnalizuje się kierunkowskazem. Po co sygnalizowac lewym kierunkowskazem jazde NA WPROST.. to tak jakby na łuku drogi włączać kierunkowskaz. Kierunkowskaz w lewo ma racje bytu tylko w przypadku rond z wieloma pasami ruchu gdy chcemy zmienić pas na lewy

              • 4 1

        • I dla mnie podczas jazdy

          • 1 0

        • I dla mnie podczas jazdy

          To co jest WYMAGANE i NIEZBĘDNE to minimum. A później zaczyna się to co nie jest niezbędne a mimo to podnosi poziom bezpieczeństwa na drodze. Kierunkowskaz jest tu jednym z przykładów ale zasadą generalną ruchu na drodze jest dbałość o bezpieczeństwo. I jeżeli wymaga to przyjęcia bardziej restrykcyjnych zapisów niż w kodeksie to należy je przyjąć.

          Chociażby kwestia prędkośći - dopuszczona 90 km/h ale jeżeli uznajesz, że z jakiegoś powodu (warunki drogowe, atmosferyczne, ruch pieszych, i wiele innych czynników) trzeba jechać wolniej to jedziesz wolniej - mimo, że TEORETYCZNIE masz prawo jechać 90 km/h. To jest ten punkt "dostosowanie prędkości do warunków na drodze".

          Kiedy widzę kierowcę jadącego z dużą prędkością z ulicy bocznej dochodzącej do ronda - włączam kierunkowskaz w lewo mówiąc "KOLEGO ja nie zjadę z tego ronda - SPÓJRZ NA MNIE - migam pomarańczowym - ZWOLNIJ". I mimo, że zgodnie z prawem nie mam obowiązku takiego podniesienia poziomu bezpieczeństwa to to robię.

          • 3 9

      • (2)

        na rondzie nie skręcasz w lewo w żadnym wypadku ;] więc nie używasz lewego kierunkowskazu... barany jeżdżą a nie ludzie.

        • 11 5

        • Rondo to "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" (1)

          A skrzyżowanie jest wtedy kiedy możliwa jest zmiana kierunku jazdy. Więc na rondzie możesz skręcić.

          Przepisy ruchu drogowego niestety nie zgadzają się z Twoją opinią :)

          Ale nazwanie mnie baranem :) Świadczy o autorze :) Zawsze :)

          • 4 9

          • na rondzie skręcasz TYLKO I WYŁĄCZNIE w prawo. masz prawko za masło?

            • 5 1

      • nie masz Karol racji (3)

        "Zaraz oczywiście zacznie się festiwal sprzeciwów. Ale ideą ogólną kierunkowskazu jest dawanie informacji o planowanym zachowaniu użytkownika. Przyjmowanie zasady, że w jakichś momentach kierujący powinien ukrywać swoje plany "bo coś" jest więc z definicji fałszywe."

        No właśnie, ideą kierunkowskazu jest dawanie informacji o planowanym zachowaniu.

        Sygnalizowanie na rondzie chęci jazdy w "lewo" lewym kierunkowskazem jest jednak dezinformacją. Taki kierunkowskaz byłby czytelny i jednoznaczny tylko w sytuacji kiedy inni kierowcy wiedzieliby na którym wjeździe dane auto na to rondo wjechało. W praktyce nie zawsze jest to możliwe. Przecież ronda mogą być bardzo duże i może do nich dochodzić wiele (znacznie więcej niż 4) ulic.

        Przykładowo co da kierowcy czekającemu na wjazd na rondo Twój lewy kierunkowskaz gdy już jesteś na rondzie i w dodatku już dojeżdżasz do swojego zjazdu? Podobnie co da innym brak kierunkowskazu kierowcy, który wjechał na rondo jeden zjazd później od Ciebie i jedzie "prosto"? Zauważ, że w takiej sytuacji obydwoje zjeżdżacie w tym samym miejscu a jadąc po rondzie inaczej swoje zamiary sygnalizujecie.

        Na rondzie nie da się fizycznie skręcić w lewo czy tez jechać prosto. Jedynymi manewrami jakie można na nim wykonać to zjazd z ronda i ewentualna zmiana pasa i tylko te należy sygnalizować.

        • 6 3

        • Oczywiście przed "swoim" zjazdem (2)

          kierunkowskaz należy obowiązkowo włączyć.

          Wcześniej starałem się opisać to jako działanie niewymagane przez prawo ale poprawiające poziom bezpieczeństwa. I teraz w sytuacji w której takie działanie obniżać będzie poziom bezpieczeństwa to oczywiście należy je porzucić. To jest jasne. Wszystko zależy od wielu czynników.

          Ilość pasów:
          Na rondach małych jednopasowych robię tak bardzo często. Wielokrotnie miałem sytuację kiedy osoba włączająca się zajeżdżała mi drogę wjeżdżając na rondo. Od kiedy używam lewego kierunkowskazu nie zdarzyło mi się zajechanie drogi ANI razu.
          Jeżeli rondo jest duże to sytuacja też jest inna. Np. jadąc środkowym pasie na rondzie czteropasmowym oczywiście nie użyję kierunkowskazu do jazdy tym samym pasem - to jasne. Ale kiedy jestem na skrzyżowaniu Targu Drzewnego z Huciskiem i z wyjeżdżam z Targu Drzewnego od strony Garncarskiej - mam prawo skręcić w lewo na Wały zarówno z pasa lewego jak i środkowego (zgodnie z oznakowaniem poziomym). I mam włączony tam kierunkowskaz w lewo aż minę pierwsze torowisko i faktycznie stanę w osi Wałów.
          Skrzyżowanie to nie jest oznakowane znakiem "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" ale przepisy ruchu drogowego nie definiują oddzielnych zasad używania kierunkowskazu na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym a oddzielnych na skrzyżowania poprzeczne. I tam zdecydowana większość kierujących używa tego kierunkowskazu do skrętu w lewo.

          Więc tu sprawa jest płynna.

          Ja po prostu wychodzę z następującego założenia. Jeżeli użycie kierunkowskazu podniesie poziom bezpieczeństwo to go używam MIMO to, że nie wymagają tego przepisy.

          Nie ma reguł używania kierunkowskazów na rondzie. One nie istnieją. Istnieją tylko ogólne zasady posługiwania się kierunkowskazem. I tak jak opisana przeze mnie we wcześniejszych wypowiedziach sytuacja okolic słowackiego - często powodują wątpliwości.

          I ja nie mam odpowiedzi jak je rozstrzygnąć.

          Mam jednak tą zasadę - że skoro użycie kierunkowskaza nie szkodzi i nie jest zabronione i pomoże to należy go użyć - nawet jeśli nie jest to obowiązkowe.

          I teraz jak jadę po rondzie Cienista/Worcella/Witosa to zawsze mam włączony kierunkowskaz w lewo na dojeździe i na rondzie bo nie ras zdarzyli mi się "szybcy" z Cienistej czy Zamiejskiej którzy omijają tamtędy korki w godzinach szczytu i zakładają, że skoro oni jadą prosto (bo omijają korek) to wszyscy tak pojadą i nawet nie spojrzą w lewo czy kogoś już tam nie ma.

          Moje migające pomarańczowe zawsze ściąga ich uwagę i zwalniają.

          • 3 6

          • U mnie kierunkowskazy (o ile są poprawnie używane) nie wywołują wątpliwości. Prędzej wywołuje je ich złe wykorzystanie albo

            brak. To prawda, że w prawie nie ma wyszczególnionych reguł określających jak korzystać z kierunkowskazów na rondzie. Są jednak przepisy ogólne i zgodnie z nimi oraz z logiką na rondzie powinno się odpowiednio wcześnie sygnalizować zjazd i zmianę pasa. Teoretycznie wszystko ponad to jest zbędne i tylko niepotrzebnie zmienia auto w migającą choinkę.

            Wprowadzanie swoich prywatnych zasad niby dodatkowo zwiększających bezpieczeństwo jest moim zdaniem poważnym błędem.

            O ile w jednostkowej sytuacji taki np dodatkowy lewy kierunkowskaz może być pomocny dla jakiegoś niefrasobliwego kierowcy to niestety na dłuższa metę będzie to uczyć takich kierowców złych nawyków. Z czasem zamiast poprawiać bezpieczeństwo będzie je pogarszać bo prawo zacznie się zacierać a każdy będzie jeździł po swojemu.

            W pewnym momencie ktoś może stwierdzić, że taki dodatkowy lewy kierunkowskaz to za mało i dalszą jazdę po rondzie zacznie standardowo sygnalizować np trąbieniem czy miganiem długimi światłami. Tak dla poprawienia bezpieczeństwa ;)

            Nie tędy droga!

            Generalnie ronda (zwłaszcza te najpopularniejsze ze znakiem ustąp pierwszeństwa przy każdym wjeździe) są po to by dojeżdżający do nich kierowcy zwalniali. Z założenia mają zwolnić, upłynnić i wyregulować ruch. Teoretycznie więc każdy do niego dojeżdżający powinien zwalniać i to nawet nie widząc Twojego lewego kierunkowskazu.

            Problemem jest tutaj to, że tak wielu kierowców przepisów nie zna, nie rozumie lub zwyczajnie z premedytacją je łamie. Wszyscy oni jeżdżą "po swojemu" ale według samych siebie bezpiecznie. To właśnie głównie z tego powodu ludzie zajeżdżają Ci na rondzie drogę kiedy nie włączysz lewego kierunkowskazu.

            Moim zdaniem rozwiązaniem tego problemu nie jest jednak lewy kierunkowskaz a poszanowanie, uczenie i egzekwowanie prawa.

            Zasady są po to by je przestrzegać, bez nich zapanuje chaos.

            • 8 1

          • oczywiście, że zwalniam!

            gdy widzę, jak jedziesz na rondzie z lewym migaczem, bo chuk wie, o co Ci chodzi i zwyczajnie!

            • 2 1

      • niby tak

        ogólnie masz rację, szczególnie z tym sygnalizowaniem zamiaru, tylko że nie każde rondo jest takie same.
        Jak jest małe rondo, z wysepką 4-5m na środku i jednym pasem to masz rację. Ale wielgachne ronda po kilkadziesiąt metrów? Tam jedziesz i jedziesz i co, ciągle migasz kierunkiem prawym bo zaraz skręcasz? A po 25 metrach okazuje się że kurcze przecież tam jest jeszcze maleńka uliczka bardzo podrzędna któą nigdy nie jedziesz i zapomniałeś o niej i wcale tam nie skręcasz bo twój prawy wyjazd jest jeszcze 10m dalej. I co, pomigałeś sobie... Dla mnie też ważne jest sygnalizowanie, ale w odpowiednim momencie - gdy już widzę gdzie mam skręcić (na dużym rondzie) migacz ma wykonać 3-5 mignięć zanim zjadę z ronda.
        .
        Jak ktoś powie że to mało, to niech sobie przetestuje ile drogi można przejechać z prędkością 40km/h gdy migacz miga np. 4 razy.

        • 0 0