Fakty i opinie

stat

Odszkodowania za hałas opóźnią inwestycje na lotnisku

Dziennie z lotniska w Gdańsku korzysta ok. 12 tys. pasażerów.
Dziennie z lotniska w Gdańsku korzysta ok. 12 tys. pasażerów. fot. Trojmiasto.pl

Z końcem marca upłynął termin składania wniosków o odszkodowanie za nadmierny hałas wokół Portu Lotniczego w Gdańsku. Jak przyznają władze lotniska, wniosków jest bardzo dużo, a wypłata odszkodowań potrwa kilka lat i może opóźnić planowane inwestycje m.in. budowę pirsu do obsługi pasażerów i kompleksu AirPort City.



Czy odczuwasz uciążliwości związane ze zwiększonym hałasem wokół lotniska w Gdańsku?

tak

35%

nie

51%

nigdy nie zwróciłe(a)m na to uwagi

14%
Obszar Ograniczonego Użytkowania (OOU) powstał w marcu 2016 r. na mocy uchwały sejmiku wojewódzkiego i przepisów ustawy o ochronie środowiska. Wokół gdańskiego portu lotniczego powstały dwie strefy: A (wewnętrzna) i B (zewnętrzna).

Od tamtej pory ich mieszkańcy i przedsiębiorcy narażeni na hałas lotniczy mogli ubiegać się o odszkodowanie za spadek wartości nieruchomości czy zwrot kosztów dodatkowego wyciszenia budynków. Z końcem poprzedniego miesiąca minął termin składania wniosków o roszczenia z tytułu nadmiernego hałasu i obniżenia wartości nieruchomości.

Obszar ograniczonego użytkowania wokół Portu Lotniczego w Gdańsku.
Obszar ograniczonego użytkowania wokół Portu Lotniczego w Gdańsku. fot. mat. prasowe
Jak mówi nam Tomasz Kloskowski, prezes lotniska, wniosków jest bardzo dużo.

- Na razie trudno oszacować ich liczbę i wysokość kwot, jakie będziemy musieli wypłacić mieszkańcom, ale z pewnością cały proces - od złożenia wniosku, przez sprawę w sądzie, aż po wypłatę środków - potrwa kilka lat. Tylko w ostatnich dniach otrzymaliśmy kilkaset wniosków o odszkodowania. Samo wprowadzenie tych danych do systemu zajmie nam kilka tygodni, dlatego apeluję do osób, które ubiegają się o odszkodowanie, aby uzbroiły się w cierpliwość. Do każdego na pewno się odezwiemy i każdą sprawę będziemy traktować indywidualnie - przyznaje Kloskowski.
Prezes lotniska nie chce mówić o kwotach, jakie lotnisko będzie musiało wypłacić. Jak przyznaje, szczegółowe analizy finansowe będą możliwe dopiero po zliczeniu wszystkich wniosków. Fakt, że wypłata odszkodowań - ze względu na trwające procesy sądowe - potrwa kilka lat, to dla lotniska i dobra i zła wiadomość.

Jak rośnie ruch pasażerski na lotnisku w Gdańsku. Cel na ten rok to 5 mln pasażerów.
Jak rośnie ruch pasażerski na lotnisku w Gdańsku. Cel na ten rok to 5 mln pasażerów. graf. Trojmiasto.pl
- Dobra, bo najgorsze co mogłoby nas spotkać, to wypłata kilku czy kilkunastu milionów złotych w jednym momencie. Dla każdego przedsiębiorstwa byłoby to trudne do przełknięcia. Także dla nas, mimo że w zeszłym roku wypracowaliśmy 25 mln zł zysku - przypomina Kloskowski. - Z drugiej strony wypłaty z pewnością wpłyną na nasze plany inwestycyjne. Na horyzoncie mamy już nie dwa duże plany, jakim była budowa pirsu i AirPort City, lecz trzy. Tym trzecim puzzlem jest Obszar Ograniczonego Użytkowania, który w naszych planach rozwojowych musimy uwzględnić.
Problem z wypłatą odszkodowań ma nie tylko gdańskie lotnisko. O wiele głębiej do kieszeni będą musieli sięgać, i już sięgają, włodarze portu w Poznaniu czy Warszawie, gdzie zabudowa wokół lotnisk jest o wiele gęstsza niż w Rębiechowie. Szacuje się, że wokół portu im. Lecha Wałęsy OOU dotyczy ok. 10 tys. osób. Samych nieruchomości z pewnością jest jeszcze więcej, bo wiele wniosków wpływa od posiadaczy kilku aktów własności.

Ze względu na roszczenia i wypłatę odszkodowań budowa pirsu (na pierwszym planie) i AirPort City (w tle) może się opóźnić.
Ze względu na roszczenia i wypłatę odszkodowań budowa pirsu (na pierwszym planie) i AirPort City (w tle) może się opóźnić. fot. mat. prasowe
Pierwsze ugody z mieszkańcami już zostały podpisane. To osoby, które zwróciły się o odszkodowanie najwcześniej, już w 2016 r., gdy tylko uchwała sejmiku weszła w życie. Lotnisko wypłaciło im od kilku do kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Sprawy pozostałych osób dopiero się rozpoczną.

- Jeśli nie uda nam się podpisać ugody, sprawa trafi do sądu, a wiadomo, że to może wówczas potrwać kilka lat. Dysponujemy ekspertyzami i badaniami, które w jednoznaczny sposób pokazują, że w wielu przypadkach wartość nieruchomości wokół naszego lotniska nie spadła na przestrzeni lat, lecz wręcz wzrosła. Sprawy nie ułatwia też ostatnie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który zapis o dwuletnim okresie dochodzenia roszczeń uznał za niekonstytucyjny. To także opóźni cały proces odszkodowawczy i na razie trudno ocenić, w którą stronę to pójdzie - dodaje Kloskowski.

W Rębiechowie od czasu do czasu lądują też największe samoloty transportowe świata.



Środki na wypłatę odszkodowań lotnisko zamierza wygospodarować m.in. z wypracowanych zysków. Jak usłyszeliśmy, wyciąganie ręki z prośbą o wsparcie do akcjonariuszy, a więc gminy miasta Gdańsk (posiadającej 33,6 proc. udziałów), województwa pomorskiego (32,8 proc.), Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze (29 proc.) oraz gmin miasta Gdyni i Sopotu (odpowiednio 2,24 i 2,19 proc.), nie jest brane pod uwagę.

- Po to nam zaufano, także poprzez przekazanie środków na rozwój, byśmy z takimi problemami dali sobie radę - kończy Kloskowski.
Po lewej lotnisko w 2016 r. Po prawej - osiem lat wcześniej. fot. Trojmiasto.pl

Opinie (264) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.