Fakty i opinie

stat

Strzałami unieruchomili kradzione auto

38-latek uciekał przed policją skradzionym w Niemczech bmw. Gdy ustawiono blokadę, mężczyzna staranował dwa radiowozy. Policjanci musieli strzelać, by unieruchomić auto przestępcy.



Czy policja powinna używać broni podczas ulicznych pościgów?

tak, częściej niż obecnie 68%
tak jak to robi teraz, tylko w momencie zagrożenia życia lub zdrowia policjantów, lub osób postronnych 26%
nie, to zawsze jest niebezpieczne 6%
zakończona Łącznie głosów: 2812
Akcja rozegrała się we wtorek wieczorem. Gdańscy kryminalni ustalili, że jadące jedną z ulic bmw zostało skradzione jakiś czas temu w Niemczech. Spróbowali więc zatrzymać jego kierowcę do kontroli.

- Przy ul. Reduta Miś dali mężczyźnie sygnał do zatrzymania. Ten jednak przyspieszył i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim, próbowali zablokować drogę ucieczki. Kierowca bmw chciał ominąć blokadę i uderzył z impetem w radiowóz, potem wycofał i uderzył w kolejne auto. Jeden z policjantów był zmuszony do wykorzystania broni, aby unieruchomić pojazd. Mimo oddania strzału w kierunku opon kierowca zdołał wyminąć policjantów i kontynuował ucieczkę - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Ostatecznie prowadzone przez 38-latka auto zatrzymało się przy ul. Kamienna Grobla, tam kierowca bmw porzucił samochód i próbował dalej uciekać pieszo. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Policjanci odzyskali też wart 70. tys. zł skradziony samochód.

- W czwartek mężczyzna usłyszał zarzut paserstwa, uszkodzenia radiowozów oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Za te przestępstwa grozi pięć lat pozbawienia wolności. Prokurator zawnioskował o areszt dla zatrzymanego mężczyzny, który związany jest ze środowiskiem złodziei samochodów. W piątek sąd aresztował 38-latka - mówi Kamińska.

Policyjny pościg także w Gdyni



Kolejnej nocy - w środę - policjanci, tym razem w Gdyni, ścigali kolejnego kierowcę, który nie zatrzymał się do kontroli. Co ciekawe, po kilku minutach pościgu kierowca forda zatrzymał auto, wysiadł z niego i poinformował policjantów, że próbował uciec, gdyż nie posiada prawa jazdy.

Mężczyzna zachowywał się jednak na tyle nerwowo i dziwnie, że policjanci postanowili dokładnie go przeszukać i przebadać. W aucie znaleźli narkotyki. Kierowca prawdopodobnie prowadził pod ich wpływem.

Co więcej, okazało się, że 37-latek jest poszukiwany przez sąd - ma do odbycia prawomocny wyrok roku i sześciu miesięcy więzienia za przestępstwa narkotykowe.

Opinie (181) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.