Fakty i opinie

stat

Ponad 15 tys. zł z mandatów za palenie śmieciami w piecach

Ekopatrol, działający w  Gdańsku od listopada, jest wyposażony w sprzęt do pobierania próbek popiołów z pieców w domach, gdzie zachodzi podejrzenie o paleniu śmieci.
Ekopatrol, działający w Gdańsku od listopada, jest wyposażony w sprzęt do pobierania próbek popiołów z pieców w domach, gdzie zachodzi podejrzenie o paleniu śmieci. fot. Straż Miejska w Gdańsku

Ponad 140 mandatów na kwotę ponad 15 tys. zł. Do tego analiza próbek popiołów, która w większości przypadków potwierdziła, że w piecu spalono śmieci. To efekty pierwszych trzech miesięcy pracy ekopatrolu powołanego w gdańskiej Straży Miejskiej. Kontrole będą kontynuowane.



Zauważasz, że twój sąsiad pali śmieciami w piecu. Co robisz?

zawiadamiam straż miejską 45%
upominam go samodzielnie 17%
nic, ignoruję to 38%
zakończona Łącznie głosów: 1234
Palenie śmieciami w piecach nie uszło na sucho już 142 osobom, którym działający od listopada ekopatrol Straży Miejskiej w Gdańsku wystawił mandaty.

- Pomimo łagodnej zimy ekopatrol Straży Miejskiej działa bardzo intensywnie. W ciągu ostatnich trzech miesięcy strażnicy z zespołu przeprowadzili 633 kontrole urządzeń grzewczych. Wystawili 142 mandaty na łączną kwotę 15 210 złotych, pouczyli sześć osób, a wobec jednej skierowali wniosek o ukaranie do sądu - informuje Piotr Borawski, wiceprezydent Gdańska ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu. - W tym czasie strażnicy pobrali też 17 próbek popiołu. Znamy wyniki analizy 11 spośród nich. W dziewięciu wykryto substancje, których obecność świadczy o spalaniu odpadów. W badanym popiele znajdowały się też gwoździe, śruby i zszywki tapicerskie - zaznacza.
Głównym zadaniem ekopatrolu, w skład którego wchodzi obecnie pięciu strażników, jest właśnie kontrola tego, czym mieszkańcy palą w domowych piecach. A są tacy, którzy palą, czym popadnie - lakierowanymi meblami, plastikiem, płytami wiórowymi. Mundurowi mają co robić, bo o tym, że problem jest, świadczą zgłoszenia pod numer alarmowy 986.

Palił śmieciami w piecu. Miał dostać mandat, zareagował agresją

- Zgłoszeń od mieszkańców nie brakuje. Od początku listopada 2019 roku na numer 986 wpłynęły 423 zgłoszenia związane z nieprawidłowym paleniem w piecach. Z naszych obserwacji wynika, że odpady nadal i z premedytacją wykorzystywane są jako materiał opałowy. Nagminne jest spalanie odpadów drewnopochodnych, pociętych mebli, kolorowych czasopism, folii i opakowań z tworzyw sztucznych - mówi Dorota Gwizdalska, koordynator zespołu prowadzącego kontrole.
Zgodnie z przepisami za palenie śmieci grozi nawet do 30 dni aresztu albo do 5 tys. zł grzywny. Zazwyczaj kończy się jednak na mandatach w wysokości od 20 do 500 zł.

Czytaj też: Unia dokłada ponad 270 mln zł do spalarni na Szadółkach

Czarny dym z komina w Oliwie. Film archiwalny