Fakty i opinie

Pościg za BMW przez ul. Hutniczą

Tak wyglądał finał pościgu, który zaczął się na ul. Hutniczej w Gdyni. Kierowca próbował uciec piechotą.

Uciekając przed policją ul. HutnicząMapka w Gdyni, na wysokości Rumi Janowo staranował plastikowy znak, wpadł w poślizg i przebił opony na krawężniku. Tak - w relacji naszych czytelników w Raporcie z Trójmiasta - wyglądał finał pościgu za 29-letnim mężczyzną.



Popełniasz wykroczenie drogowe, zauważa to policja, ale ty masz szansę na ucieczkę mundurowym. Co robisz?

uciekam i liczę, że policja nie ustali moich danych 28%
zatrzymuję się i ponoszę konsekwencje 64%
uciekam tylko wtedy, gdy jadę nie swoim/wypożyczonym autem 8%
zakończona Łącznie głosów: 1280
Wydarzenia rozegrały się we wtorek, 16.03.2021 r., w godzinach popołudniowych. O pędzącym ul. Hutniczą samochodzie nasi czytelnicy poinformowali jako pierwsi.

Zwrócili uwagę, że rzadko się zdarza, by zwykle zatłoczoną o tej porze ulicą samochody jechały szybciej niż "tempem korkowym".

Tym razem jednak za rozpędzonym BMW na sygnale pędził nieoznakowany policyjny radiowóz.

- Kryminalni chcieli zatrzymać kierującego z powodu jego niebezpiecznej jazdy. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. Policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe i pojechali za nim - przekazała nam tuż po wydarzeniach Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Ostatecznie pojazd mężczyzny udało się zatrzymać dopiero na Błoniach Janowskich w Rumi Janowie. Tam kierowca wysiadł z samochodu i zaczął uciekać. Ostatecznie jednak policjanci go złapali.

Pościg policji - Gdynia ul. Hutnicza za bmw

Końcówka dzisiejszego pościgu za kierowcą bmw. Przed wjazdem na pole kierowca zjeżdżając z pomorskiej w gdańską uniknął zderzenia ze skuterem, przez co ztaranował plastikowy znak, wpadł w poślizg i przebił opony na krawężniku.


To jednak nie wszystko - jak bowiem dowiedzieliśmy się od policjantów, w miejscu zamieszkania mężczyzny znaleziono narkotyki.

Nieoznakowany radiowóz ścigał BMW.


Aktualizacja, godz. 12:00



Jak informują policjanci, mężczyznę zbadano na zawartość alkoholu w organizmie, był trzeźwy. Jednak z uwagi na jego dziwne zachowanie mundurowi wykonali kolejne badanie, które wykazało, że mieszkaniec Redy kierował pod wpływem narkotyków.

- W związku z powyższym funkcjonariusze przewieźli go do szpitala, aby pobrać krew do dalszych badań. W trakcie dalszej pracy w wynajmowanym przez 29-latka pomieszczeniu kryminalni znaleźli około 800 g marihuany, 750 g amfetaminy oraz znaczną ilość narkotyków w sejfie. Zabezpieczone narkotyki zostały przekazane do badań biegłemu sądowemu, który określi ich rodzaj i ilość - przekazali funkcjonariusze.
Mundurowi przewieźli mężczyznę do policyjnej celi. Zebrane materiały przekazane zostały do prokuratury. Mężczyzna odpowie za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kierowanie pod wpływem środków odurzających, niezatrzymanie się do kontroli oraz za posiadanie znacznej ilości narkotyków.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (151)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »