Fakty i opinie

Pożar kościoła św. Katarzyny

Najnowszy artukuł na ten temat

Po tragedii w Paryżu: Przypominamy pożar św. Katarzyny

Na kilka chwil przed godz. 15 nad Gdańskiem pojawił się pióropusz ognia i dymu: to palił się kościół św. Katarzyny. W kilkanaście minut doszczętnie spłonął i zawalił się dach świątyni. Strażacy do późnego wieczora walczyli o uratowanie wieży kościoła: udało się. Ze świątyni wyniesiono większość najcenniejszych zabytków i wszystko wskazuje, że obyło się bez ofiar w ludziach. - Kościół zostanie odbudowany - zapewnili prezydent Gdańska, marszałek województwa i minister kultury.



Zgłoszenie o pożarze straż otrzymała tuż przed 15.00. Kwadrans później na miejsce przyjechały pierwsze zastępy PSP, ostatecznie z ogniem walczyło ich ok. 30 i ok. 130 strażaków. Teren wokół świątyni został zamknięty przez Policję.

Ogień całkowicie zniszczył dach nawy głównej, częściowo runęła też jedna ze ścian. Wnętrze kościoła ocalało, ponieważ ruiny dachu zatrzymały się na stropie budynku. Na szczęscie przetrwała betonowa więźba dachowa świątyni.

Strażacy długo walczyli o uratowanie wieży. Udało się.
- Pożar cały czas się rozwija, nie możemy go opanować - mówił ok. godz. 16.00 Jan Żminko z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Gdańsku. Godzinę później ogień zniknął, ale z kościelnej wieży biły coraz gęstsze kłęby dymu.


Za wcześnie by mówić o przyczynach pożaru, jednak Adam Koperkiewicz, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, które w kościela ma swoją filię mówi, że bezpośrednio przed pożarem na dachu pracowali dekarze. Tę informację potwierdziła Policja. Wieczorem obaj mężczyźni zostali przesłuchani. Zdaniem Prokuratury Rejonowej w Gdańsku obaj robotnicy byli trzeźwi.

Strażacy mieli utrudniony dostęp do kościoła, ponieważ pod świątynią stało wiele nieprawidłowo zaparkowanych aut. Część z nich została bezpardonowo usunięta.

- Cokolwiek miałoby się dziać, kościół na pewno zostanie odbudowany - jeszcze w czasie pożąru stwierdził ks. Witold Bock, sekretarz prasowy Arcybiskupa Gdańskiego Tadeusza Gocłowskiego.

- Kościół zostanie odbudowany bez względu na stopień zniszczenia i koszta odbudowy - od razu potwierdził jego słowa Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. - Pomoc od miasta będzie miała charakter bezzwrotnej dotacji.

Pomoc w odbudowie kościoła obiecał już także marszałek województwa Jan Kozłowski. Późnym popołudniem minister kultury i dziedzictwa narodowego przysłał do PAP oświadczenie, w którym stwierdził, że pokryje koszty odbudowy spalonego dachu.
Kościół św. Katarzyny

Najstarszy kościół parafialny Starego Miasta, wzniesiony w latach 1227-1239 z fundacji książąt gdańsko-pomorskich i znacznie rozbudowany w XIV wieku. Do 1944 roku kościół zachwycał wyposażeniem pełnym zabytków gotyckich, manierystycznych i barokowych. W 1945 roku uległ zniszczeniu. Wewnątrz znajduje się płyta nagrobna z 1659 r. słynnego astronoma Jana Heweliusza. Na 76-metrowej wieży kościelnej zamontowany jest pięknie brzmiący carillon - zespół zestrojonych ze sobą dzwonów wyposażonych w mechanizm umożliwiający wygrywanie na nich melodii. W wieży kościoła ma siedzibę Muzeum Zegarów Wieżowych.

W 1905 r. wieżę spotyka katastrofa i płonie ona 3 lipca od uderzenia pioruna. W 1910 r. odbudowa jest już ukończona, ale działania wojenne w 1945 r. rujnują ją znowu. W 1979 r. ukończono rekonstrukcję hełmu.

Opinie (371) ponad 50 zablokowanych

  • no proszę, a jeszcze tak niedawno strażacy ćwiczyli na nim

    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=16417

    • 1 0

  • Najstarszy kościół w Gdańsku :(

    • 0 1

  • smutno bardzo

    nie sądziłam wcześniej, że tak mi będzie przykro, moim ukochanym kościołem na starówce jest wprawdzie Św. Mikołaj ale do Katarzyny też zdarzało mi się chodzić, znam ten kościół od dziecka.. : ((( to takie dziwne uczucie

    • 1 0

  • Kościół

    Kurcze!!!!!!!! Nasze Zabytki!!!!!!!! :((((((((

    • 1 0

  • Płonie kościół!!

    Jak to sie stało? Podpalenie? Zwarcie jakiejś instalacji?
    Ratujcie tę piękną światynię!

    • 1 1

  • Nieumyślne podpalenie

    Przed pożarem na dachu pracowali dekarze. pewnie jeden z nich niedogasił papierosa i mamy pożar. Ktoś musi za to beknąć!

    • 1 0

  • Coś takiego!

    WIelka szkoda. Może ktoś w końcu pomyslałby o jakichś systemach przeciwpożarowych w budynkach publicznych. Czasem będąc w kościele zastanawiałem się, jak ja bym stąd uciekł w trakcie pożaru. Do zakratowanych okien nie doskoczę, wokół kupa lakierowanego drewna, obrazy (bardzo łatwopalne) spanikowany tłum i wąskie drzwi... Pół biedy jesli jestem w nowoczesnej budowli z betonu i stali, gdzie strop na głowę mi się nie zawali.

    • 1 0

  • takie wysokie plomienie, jak latwo moze sie tak wielka budowla zapalic, nieopisana strata, brak slow

    • 1 0

  • wlasnie jestem daleko od gdanska i to straszne co przeczytalam. az nie chce mi sie wierzyc

    • 1 0

  • Kościół

    Co za różnica!!! Płónie coś co jest dziedzictwem naszej kultury! Jak by się paliło np. dawne PZPR to nie było by problemu a tak jest i to istotna !!!!!!!!!!!

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.