Fakty i opinie

Problem z wyrobieniem książeczki sanepidowskiej

artykuł czytelnika
Najnowszy artukuł na ten temat

Galerie handlowe w Trójmieście znów otwarte

Okazuje się, że wyrobienie badań niezbędnych do pracy w gastronomii wcale nie jest proste. Przekonała się o tym nasza czytelniczka.
Okazuje się, że wyrobienie badań niezbędnych do pracy w gastronomii wcale nie jest proste. Przekonała się o tym nasza czytelniczka. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Nasza czytelniczka, pani Anna, straciła dotychczasową pracę przez kryzys wywołany koronawirusem. Nową znalazła w gastronomii, ale problemem nie do przejścia okazało się wyrobienie książeczki sanepidowskiej. Publikujemy list, w którym kobieta opisuje swoje "urzędowe przygody".



Koronawirus Gdańsk - Gdynia - Sopot - wszystko o COVID-19 w Trójmieście



Czy przez epidemię koronawirusa straciłe(a)ś pracę?

tak i jeszcze nie znalazłe(a)m nowej 25%
tak, ale już mam nową 5%
nie, ale obcięto mi pensję 22%
nie, pracuję i zarabiam bez zmian 48%
zakończona Łącznie głosów: 972
Firma, w której pracowałam do niedawna, zalicza się do grupy tych, które już dotknęły ekonomiczne skutki epidemii. Krótka rozmowa, wypowiedzenie - takie jest życie. Szukamy zatem nowego zajęcia.

Kierunek sanepid



Przeglądając ogłoszenia z ofertami pracy w gastronomii, ale nie tylko, pojawia się zapis - wymagana książeczka sanepidowska. Żaden problem - myślę. Kilka lat temu pracowałam w gastronomii, książeczkę mam ważną. Ale jak to bywa po kilku przeprowadzkach - dokumenty lubią złośliwie ginąć. No to kierunek sanepid i historia właściwa.

Sprawdź listę lokali gastronomicznych w Trójmieście



Na stronie gdańskiego sanepidu żadnych informacji w tej sprawie nie znalazłam. We wszystkich wpisach króluje koronawirus i nie ma w sumie w tym nic dziwnego. W końcu udaje mi się dodzwonić i słyszę "proszę przyjść osobiście".

Bieg na orientację po urzędowych korytarzach



Na miejscu rozpoczyna się coś w stylu biegu na orientację - "to na pierwszym piętrze pani powiedzą". Na pierwszym wysyłają na czwarte. Na czwartym każą zejść na parter, gdzie siedząca tam pani wita mnie subtelnie słowami "Co pani chce?".

Trójmiasto: oferty pracy w gastronomii



Finalnie udało się dotrzeć do osoby, która być może będzie w stanie mi pomóc. Niestety stwierdzenie "ale nie ma pani u nas w systemie" zamyka nieodwołalnie temat, chociaż książeczka właśnie w tej instytucji była wykonywana.

Badania od nowa i znowu problem



Dowiaduję się, że muszę zrobić wszystkie badania od nowa. Ok, to ja zgubiłam książeczkę, więc winić nikogo nie mogę. Dostaję wykaz przychodni, gdzie mogę udać się na badania.

Zobacz też: Trójmiejska gastronomia gotowa na przyjęcie gości

Wybieram jedną z nich na Zaspie. Dzwonię - tak, proszę przyjść jutro, wszystko załatwimy - słyszę w słuchawce. Ucieszona, że w końcu ten mały urzędniczy koszmarek się skończy zjawiam się w przychodni. Szybka płatność, pobranie materiału do pierwszych badań i pani w laboratorium nagle sobie przypomina, że w sumie to sanepid nie robi teraz książeczek, bo, cytuję: "sanepid to teraz nie działa". A badania będę miała tak po prostu na własny prywatny użytek. Ręce opadają.

Jak dostać pracę, gdy urzędy piętrzą trudności?



Z mediów wylewa się codziennie tona informacji o tym, jak wielkie bezrobocie czeka nas w ciągu kilku miesięcy. Takie piętrzenie trudności z pewnością tego bezrobocia nie zmniejszy. Wszystkie miejsca pracy, gdzie występuje kontakt z żywnością wymagają ważnych badań sanepidowskich.

Nie chodzi tylko o gastronomię - potrzeba ich również np. w sklepie spożywczym. Jak w takim razie mam znaleźć pracę, jeśli przez urzędniczy bałagan pozbawia się mnie możliwości normalnego zarabiania na życie?

Jak trójmiejskie lokale dostosowały się do wytycznych sanepidu?



O komentarz do sprawy poprosiliśmy sanepid

Jak informuje Alina Hamerska, zastępca Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gdańsku, obecnie badanie sanitarno-epidemiologiczne dokumentowane jest wyłącznie w formie orzeczenia lekarskiego, które zastąpiło dotychczasową książeczkę sanepidowską. Badania laboratoryjne przeprowadzają laboratoria Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz inne laboratoria akredytowane.

- Niemniej jednak Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdańsku od 1 stycznia 2018 r. nie wykonuje badań w kierunku nosicielstwa. Jeśli badanie było wykonywane w latach 2011-2018 w tutejszym laboratorium, istnieje możliwość uzyskania kopii wyniku - wskazuje.
Hamerska podkreśla, że w związku z obecnym stanem epidemii i dynamicznie zmieniającą się sytuacją, należy samodzielnie weryfikować placówki medyczne w zakresie wykonywania badań do celów sanitarno-epidemiologicznych i wydawania orzeczeń lekarskich. Obecnie w ramach laboratoriów PIS w okolicy Trójmiasta, badania można wykonać w sanepidzie w Tczewie, Człuchowie i Starogardzie Gdańskim.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (109) 5 zablokowanych

  • Cała zasada książeczki zdrowia to jakaś paranoja. (11)

    Oddaje sie materiał, badają go i wyrabiają książeczke. A co w sytuacji jak sie zaraże salmonellą albo robalami za 3 miesiące. Nic, przedstawiam tą ksiażeczke dalej u pracodawcy bo jest ważna i znów fruu do roboty.

    • 116 8

    • Bez przesady (3)

      Badania są okresowe więc posiadają odgórnie ustalony czas, w ktorym są ważne. Myślac w tem sposób, że za chwilę można się czymś zarazić ludzie nie mogliby pracować, bo biegaliby kilka razy w tygodniu, sprawdzając potencjalne nosicielstwo. Więcej rozsądku w rozumowaniu...

      • 13 9

      • Orzeczenie lekarskie o zdolności do pracy (2)

        Jest wydawane na jakiś okres czasu.

        Badania są na całe życie, o ile ich nie zgubisz.
        Przez 20 lat pracy w kilku różnych zakładach zawsze kazano mi tylko zdobyć aktualną pieczątkę od lekarza, badań nigdy nie powtarzałem.

        • 17 3

        • (1)

          Aktualnie na dwa lata

          • 0 0

          • Tylko w polsce...

            Tylko w naszej kochanej Polsce jest cos takiego jak książeczka...
            W calej eu brak...
            W uk jak mieszkalem ide sobie do lekarza akurat a tam pigulka robi wywiad co gdzie. Odp kucharz i tylko pyta czy na zoltaczke szczepiony? Jak nie to zaszczepia i koniec... A w Polsce... Niestety i**otyzm...

            • 3 0

    • A co, jak "materiał" odda kolega? Tez tego nie sprawdzą. (1)

      • 11 2

      • odda ale na klatę.

        • 1 0

    • to taka dostarczalnia kasy jak badania techniczne pojazdu

      Robione raz na rok nie dają żadnej gwarancji, że za 30 dni pojazd z powodu awarii przestanie spełniać wymogi techniczne albo że kierowca Zdzisiek nie podiwąże czegoś na sznurek.
      Głównie chodzi tylko o stałe dostarczanie kasy określonym instytucjom

      • 22 1

    • Cały sanepid to paranoja

      Banda zakompleksionych, słabo opłacanych, sfrustrowanych bab, które lubią sobie porządzić i poutrudniac życie i czerpią satysfakcję z gnębienia innych. Durne wymogi i głupio mądre odzywki

      • 10 1

    • Nie ma czegoś takiego jak książeczka sanepidowska (1)

      Od wielu lat książeczki sanepidowskie nie są w mocy prawnej więc dziwię się autorowi tego artykuł.
      Jedynym prawomocnym dokumentem jest zaświadczenie do celów sanitarno-epidemiologicznych które może wystawić nawet lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. Ludzie douczcie się w końcu.

      • 3 0

      • Jeden pies

        Jak badań nie robią

        • 0 2

    • jak robalami

      wtedy Twoi klienci w przygotowywanych przez Ciebie potrawach dostaną gratis więcej białka :-)

      • 0 0

  • Przecież teraz aktualnie są problemy z wyrobieniem czegokolwiek. (5)

    Paszport? Książeczka? Panuje chaos jakiego nigdy nie było. Tutaj też zgoda, że sama książeczka, to żart sam w sobie ale pieniądze trzeba wyłożyć. Nie zazdroszczę sytuacji. Jedna z wielu ale postaw się, protest zrób... Będziesz potraktowany jak przedsiębiorcy. Gaz w oczy, za miasto, mandaty, kary i pozdrawiamy.

    • 106 3

    • (2)

      Gaz w oczy a premier mówił że odległości między ludźmi dyktowane przez MŚ są jedynie zalecane, a nie obowiązkowe :)

      • 16 4

      • Bron (1)

        No a kiedyś nawet strzelali do górników z gumowych kul pamiętacie a kto wtedy rządził ?Pan D.T ???

        • 6 4

        • Legenda.

          I tyle.

          • 0 0

    • w kwietniu (1)

      załatwiałam sprawy bankowe online
      załatwiałam sprawy urzędowe online
      rozliczyłam się online
      wszystko można online.
      pozdrawiam

      • 0 1

      • I próbki kału też zbadałaś online?

        Słuszną linię ma nasza władza!

        • 3 0

  • (3)

    W tej kartonowej bananowej republice proste jest jedynie gnębienie obywatela przez stertę zawilych niejasnych przepisów i armię urzedników.

    • 89 6

    • Gazem w twarz można jeszcze dostać. Policja=Milicja.

      • 4 1

    • to jest tarcza 3.11 - frontem do obywatela

      • 3 1

    • Jeśli u nas jest tak kartonowo jak piszesz, to obecnie na wyspach

      załatwisz jeszcze mniej... !!! To jak ich nazwiesz ???? Średniowieczne kartony !!! ;P Zero pojęcia i wyobraźni. Ps. Z pandemią i tak radzimy sobie lepiej niż, Włosi, Niemcy, WB i wiele innych.... dlatego doceń to i nie narzekaj bo widać, że tylko to potrafisz hah !!!!

      • 1 1

  • Sanepid (1)

    Tyle kasy mają, za te kary administracyjne, że wywalone mają na inne tematy.

    • 61 3

    • A to dobre ty myślisz, że kasa za mandaty czy kary

      Idą do tych organów, które je wystawiły?

      Dobre sobie

      Wszystko idzie do jednego worka, z którego rządzący rozdzielają jak chcę.

      Równie dobrze kasa z tych kar może iść na 500+, lub 13-stą emeryturę.

      • 1 0

  • Nie ma żadnego wsparcia dla ludzi, którzy stracili pracę, a już na pewno dla tych, którzy przez lockdown nie mogą jej znaleźć. (5)

    Czyli stracili pracę jeszcze przed zarazą. A wysokość zasiłku to jakaś kpina!!

    • 72 2

    • kto stracil? ukraincy? (2)

      • 2 11

      • Ja na przykład

        • 10 1

      • Ja też - na przykład

        • 7 1

    • Tak.. Bo za Tuska (1)

      to miałeś dopiero wysokie zasiłki.... A zapomniałem, że minimalna stawka na rękę za ich rządów to 5 zł .. Ps. Poza tym strzelali z gumowych pocisków do strajkujących górników itp.. To był raj. Pieniędzy nie ma i nie będzie...bo mafie kradły na potęgę !!! Pozdro

      • 0 3

      • przypomnij mi kto od 5 lat rządzi w tym kraju ?

        Tusk winien ?

        • 1 0

  • czy ja dobrze zrozumiałem? teraz nie ma już książeczek Sanepidu (14)

    pracownik ma mieć dokument od lekarza

    to dlaczego Sanepid o tym nie poinformował na samym początku?

    • 77 2

    • (13)

      bo to kosztuje chyba jakiś piniądz, zarabiają na tym, poza tym pracodawcy nie mają prawa żądać książeczki sanepidowskiej bo to żaden dokument! nie ma tego nigdzie w prawie zakotwiczonego!

      • 12 0

      • (10)

        - Dzień dobry, ja do pracy
        - Dzień dobry, a ma pan książeczkę sanepidowską ?
        - Nie mam, ale nie ma pan prawa tego ode mnie żądać! Znam swoje prawa!
        - Oczywiście, nie mam prawa. Pracy dla pana też nie mam, do widzenia

        • 31 3

        • (9)

          jest orzeczenie, które musisz mieć, tak ciężko zrozumieć artykuł?

          • 11 2

          • (6)

            Orzeczenie dostaniesz na podstawie ważnych badań 3 próbek kału które zawsze wykonywał Sanepid. Kiedyś badanie takie było dożywotnie później na 10 lat a obecnie o terminie badania czyli ważności oddanych próbek decyduje lekarz. Jak będzie złośliwy to możesz latać z kałem co pół roku

            • 12 1

            • (4)

              Jak można się zbadać na nosicielstwo raz na całe życie? Czyli jak zbadałeś się w 98 to już nigdy nie będziesz miał pasożyta? To jest właśnie głupota, badanie powinno być co roku (max o 2 lata tak jak okresowe badania pracownicze).

              • 17 3

              • Nie jest lekarzem, ale ty też pewnie nie (3)

                Ale chyba z tym kałem to jest tak, że albo ktoś nosicielem jest albo nie jest. Czas nie ma znaczenia. Coś w stylu jak nie masz ręki to już nie będziesz mieć.

                • 5 6

              • Teraz to zaszalaleś.

                • 5 1

              • Ale jeśli ją masz, zawsze możesz stracić.

                • 4 1

              • No tak trochę nie do końca

                Kiedyś badania robiono nie tylko pod kątem nosicielstwa, ale przede wszystkim salmonelli, czy pasożytów, a tego nie masz całe życie. Nie jesteś nosicielem, tylko zarażonym.

                Zapewne stąd cala dyskusja. Nie można być nosicielem salmonelli. Można się nią zarazić.

                • 1 0

            • Sanepid

              Bzdury piszesz 3 krotne badanie kału jest Dożywotnio ! Książeczkę sanepidowską i orzeczenie lekarskie dostaje się na 2 lata . Po tym terminie , ponownie robi się badania : mocz , morfologia , rtg kl. Piersiowej , w niektórych zawodach dodatkowo okulista , wyniki kału ważne dożywotnio . Z tym kompletem badań idziesz do lekarza mającego uprawnienia w medycynie pracy i dostajesz orzeczenie , ewentualnie również prywatnie do lekarza uprawnionego koszt wizyty z orzeczeniem 100 zł .

              • 0 2

          • A takie orzeczenie (1)

            Robi się na wniosek pracodawcy :) Bo każdy pracodawca ma obowiązek wysłać pracownika na badania. Takie błędne kolo, co nie?

            • 2 1

            • Paragraf 22 plus Bareja

              To się u nas nigdy nie skończy :D

              • 2 1

      • wszystko kosztuje w TYM kraju, ale nie o to chodzi akurat w tym przypadku (1)

        bo skoro książeczki nie mas, to Sanepid nie zarobi - czyli mógłby poinformować, ze książeczki nie potrzeba (czy nawet nie można mieć)

        zakazu zgromadzeń tez formalnie nie może być, ale policja aresztuje... :o)

        • 4 1

        • Sanepid nie zarabia , badania na nosicielstwo są Darmowe .

          • 1 1

  • Badania

    Przed pandemią można było oddać próbki do Sanepidu, co kosztowało kilkadzieścia zł na własny koszt i potem zapłacić za wizytę u lekarza medycyny pracy, ktory wystawiał zaświadczenie. Całość zamykała się w przedziale do 200 zł w zależności od cennika lekarza MP. Lepiej wyrobić na własny koszt niż liczyć na panstwowe.

    • 25 2

  • Matełusz mówi jak to dobrze radzą sobie (2)

    ze wszystkim, pomagają na każdym kroku obywatelowi...
    A tu chcesz jakąś książkę czy inny papier i okazuje się zonk, pustka...

    • 48 5

    • To jest pinokio bankster.

      • 9 1

    • Się popraw.

      Matołusz

      • 2 1

  • Sanepid (2)

    Rozwiązanie jest proste. Należy wszystkich pracowników z sanepidu wyrzucić na bruk, i kazać im wyrobić te właśnie książeczki aby mogli pracować w tej instytucji, to może by przestali robić innym pod górę.

    • 71 7

    • Ja bym już nie zatrudniał. Z innymi urzędami podobnie.

      • 9 2

    • Z tych stacji powiatowych w Gdyni i Wejherowie to w pierszej kolejności powinni ich wyrzucić na bruk.

      • 5 1

  • Sanepid zbiera teraz daninę za brak kawałka szmatki na nosie (3)

    i za to że dwie osoby idą za blisko siebie. Chciałem tylko przypomnieć że są to zalecenia i nikt nie może nas do niczego zmuszać. Jak wprowadzą stan wyjątkowy to inna sprawa. Problemem jest tylko to że jak nałożą na nas karę to musimy to zapłacić temu złodziejskiemu państwu. Oczywiście w terminie późniejszym jak się odwołamy do sądu to sprawę wygramy i odzyskamy pieniądze. Milicja i sanepid są nadgorliwe na usługach władzy ludowej. I to by trzeba było w przyszłości rozliczyć, pozbawiając ten aparat represji np. pozbawieniem emerytur.

    • 48 11

    • Święte słowa.

      • 8 3

    • Takie głupoty włóż na Polki między bajki !

      • 0 0

    • Sanepid wystawia kary na podstawie zgłoszeń od policji

      Nie było by zgłoszeń nie było by kar.

      Rozumiem, że ty w pracy odmawiasz zadań zleconych przez szefową bo tak, bo jest to sprzeczne z twoim światopoglądem, poczuciem sprawiedliwości itp.

      Chyba często musisz szukać pracy.

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.