Fakty i opinie

stat

Rekonstrukcja zegara astronomicznego w bazylice Mariackiej

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Remont posadzki w Bazylice Mariackiej zbliża się do końca

Zegar astronomiczny w bazylice Mariackiej, który w XV wieku był największy na świecie, przechodzi ostatni etap rekonstrukcji. Dzięki temu w samo południe będziemy mogli podziwiać teatr figur, rozszerzony o sceny zwiastowania i pokłonu Trzech Króli, dodatkowo przy dźwiękach muzyki, na trwającym aż 8 minut pokazie. Pierwszy pokaz ma odbyć się 15 sierpnia.



zakończona Łącznie głosów: 777
Proboszcz bazyliki Mariackiej Ireneusz Bradtke niedawno podpisał umowę ze Stanisławem Wyrostkiem, słynnym rzeźbiarzem oraz Grzegorzem Szychlińskim - konstruktorem, zegarmistrzem i muzealnikiem - na kontynuację rekonstrukcji zegara astronomicznego w bazylice Mariackiej.

Ten wyjątkowy zegar, mający trzy kondygnacje i 14 m wysokości, przetrwał do naszych czasów w niemal 80 procentach. Zbudowany został w latach 1464-1470 przez Hansa Düringera. Pierwotnie pokazywał kalendarz, pozycję Słońca i Księżyca w zodiaku, a w południe odbywał się teatr figur.

Gdańsk chciał pokazać, "kto tu rządzi"



- Ten zegar to była suma wiedzy, to była nie tylko rachuba czasu, ale też pokazania porządku ziemskiego, astronomicznego i teologicznego. Były na nim ukazane losy człowieka na tym świecie i poza światem. Tego typu zegary najpierw pojawiały się w Lubece, ale Gdańsk koniecznie chciał pokazać, kto tu rządzi i to był wówczas największy zegar świata. To tak, jakby teraz największy ośrodek naukowy miał największy komputer świata. Oglądający, choć w większości niewiele z niego rozumieli, byli pod olbrzymim wrażeniem - wyjaśnia Grzegorz Szychliński.
Po wojnie zegar długo nie mógł doczekać się odbudowy, stało się to 9 maja 1990 roku, dzięki staraniom prof. Andrzeja Januszajtisa, wielkiego miłośnika i znawcy historii Gdańska.

- To, co obecnie widzimy, w większości jest oryginalne, zachowała się obudowa, mechanizm znikł. Zegar przestał działać już 80 lat po jego budowie. Po śmierci Duringera nikt nie umiał go przeprogramować. Po wojnie ten zegar nigdy nie był ukończony, miał taki okres, że uruchomiliśmy tylko część mechanizmów, ale w przypadku pozostałych to było laboratorium, w którym część rozwiązań się potwierdziła, a inne nie. Teraz już nie będzie żadnych eksperymentów, pojawią się sceny, których do tej pory nie było - zapowiada Szychliński, który był w zespole ds. rekonstrukcji zegara, powołanym pierwotnie przez Januszajtisa.

Pokaz i muzyka jak za dawnych lat



Niemal gotowe są już figury wykonane przez Stanisława Wyrostka do sceny zwiastowania i pokłonu Trzech Króli, które zostaną umieszczone w górnej części środka zegara w niebie astronomicznym. Ponadto teatr pozostałych figur (apostołów, ewangelistów, Adama i Ewy) będzie nieco spowolniony. Wraz z prezentacją o godz. 12 mamy usłyszeć też muzykę, która na pewno pierwotnie brzmiała podczas pokazu.

Pokaz, który będzie obywał się w południe, ma się zacząć od hejnału i trwać w sumie 8 minut (4 minuty przed wybiciem godz. 12 i 4 minuty po).

- Zauważyłem, że oprócz kopii Sądu Ostatecznego Hansa Memlinga, najczęściej ludzie oglądają w świątyni zegar astronomiczny, ale nie jest on ciągle dokończony - podkreśla Ireneusz Bradtke, proboszcz bazyliki Mariackiej. - Ale jest jeszcze jeden ważniejszy powód, by dzieło rekonstrukcji zostało zwiększone. Prof. Andrzej Januszajtis kończy w tym roku 90 lat. To będzie nasz hołd wdzięczności dla pana profesora.
Jak podkreśla proboszcz, zmiany w zegarze mają być gotowe na 15 sierpnia, czyli na najważniejszy dzień w życiu kościoła Mariackiego - święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.


Poza codzienną prezentacją, na zegarze astronomicznym planowane jest też pokazanie ołtarza głównego na wzór pokazu ołtarza Wita Stwosza w Krakowie. Ma to nastąpić w przyszłym roku, po zakończeniu prac konserwatorskich, trwających obecnie przy ołtarzu.

- Bazylika Mariacka to nie tylko wieża z punktem widokowym i największa ceglana świątynia na świecie. Dzięki tym pokazom warto będzie więcej czasu spędzić we wnętrzu świątyni, co znacznie zwiększy atrakcyjność turystyczną bazyliki - zapowiada proboszcz.

Praca wre dzięki dotacjom



Działań, które zwiększą atrakcyjność świątyni jest bowiem znacznie więcej. Dzięki pozyskanym funduszom unijnym trwa bowiem kapitalny remont konstrukcji dachu bazyliki z całkowitą wymianą pokrycia, niedawno nastąpiła odbudowa brakującej sygnaturki, toczą się też prace konserwatorskie przy elewacjach korpusu kościoła, rekonstrukcja sklepienia w kruchcie, wszystkich drzwiach, oknach.

Ponadto nastąpi przebudowa kształtu prezbiterium, posadzki, nastąpi adaptacja dawnej kotłowni na salę multimedialną i wystawienniczą.

Za rok, po zakończeniu trwających obecnie prac remontowych, zegar astronomiczny będzie poddany kompleksowym pracom konserwatorskim.

Opinie (127) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.