Fakty i opinie

stat

Rozpoczął się remont samolotu TS-8 Bies - symbolu Babich Dołów


Od czyszczenia pianą i wizyty ekspertów z Wojskowych Zakładów Lotniczych rozpoczął się remont samolotu TS-8 Bies. Maszyna, która znajduje się na postumencie przy ul. Ikara zobacz na mapie Gdyni w Gdyni to symbol Babich Dołów. Prace możliwe były głównie dzięki mieszkańcom dzielnicy, którzy zagłosowali za nimi w budżecie obywatelskim.



Widziałe(a)ś na żywo samolot TS-8 Bies, który znajduje się w Babich Dołach?

tak, wiele razy

50%

tak, zdarzyło mi się

23%

nie, ale z chęcią zobaczę

12%

nie widziałe(a)m

15%
- Samolot TS-8 Bies był bardzo przyjemny i prosty w pilotowaniu. Bardzo łatwo wychodził z korkociągu, a niełatwo w niego wpadał. Pozwalał pilotom popełniać pewne błędy bez niebezpiecznych skutków. Była to bardzo lubiana maszyna - opowiadał emerytowany ppłk pil. Jan Olszewski, który w swojej karierze pilotował między innymi tego typu samoloty.
TS-8 Bies był polskim samolotem szkolno-treningowym, który został skonstruowany w Państwowych Zakładach Lotniczych w latach 50. ubiegłego wieku.

Masa startowa maszyny wynosiła ponad 1600 kilogramów, długość nieco ponad 8,5 metra, a skrzydła miały rozpiętość 10,5 m. Samolot napędzany silnikiem gwiazdowym o mocy 330 koni mechanicznych, mógł latać z maksymalną prędkością 310 km/godz.

Maszyny tego typu służyły przez lata w polskim lotnictwie, po czym przestano je użytkować w latach 70. Jeden z samolotów TS-8 Bies trafił na postument przy ul. Ikara w Gdyni Babich Dołach nieopodal dzisiejszej 43. Bazy Lotnictwa Morskiego Marynarki Wojennej. I stał się, obok poniemieckiej torpedowni, jednym z symboli tej dzielnicy.

Tyle że stan samolotu, który wystawiony był "pod chmurką", przez lata się pogarszał. Maszyna wraz z postumentem wymagała renowacji, jednak na przeszkodzie stała sytuacja właścicielska.

Czytaj też: Samolot w Babich dołach potrzebuje remontu

Samolot wprawdzie znajduje się na terenie Agencji Mienia Wojskowego, ale jak twierdzi AMW maszyna nie figuruje w protokole zdawczo-odbiorczym. Gdynia nie chciała z kolei przejąć opieki nad TS-8 Bies, ponieważ oczekiwała najpierw przeprowadzenia inwentaryzacji terenu i remontu samolotu. Nie udało się również pozyskać prywatnych sponsorów. Pomogli za to mieszkańcy w ramach budżetu obywatelskiego.

651 głosów na remont symbolu Babich Dołów



- Ten samolot to symbol naszej dzielnicy, wielki przyjaciel, który jest z nami od kilkudziesięciu lat. Uświadomiliśmy sobie, że zostanie on zdemontowany, ponieważ jego stan jest taki, że może spaść, i że kiedy wstaniemy pewnego ranka, to jego już nie będzie. Po prostu nie było innej opcji, jak tylko wyremontować go w ramach budżetu obywatelskiego - wspominał Sylwester Trzebiński, autor projektu remontu TS-8 Bies.
Jak wylicza Michał Rusak z Laboratorium Innowacji Społecznych, mieszkańcy Babich Dołów w ramach gdyńskiego budżetu obywatelskiego oddali w ubiegłym roku 651 głosów na ten projekt. Po czym we wtorek 13 marca br. rozpoczęły się pierwsze prace, czyli mycie samolotu. Swoją pomoc zaoferowała firma Airwashplane z miasta Konstancin-Jeziorna w woj. mazowieckim. Jej pracownicy zajmują się bowiem myciem i czyszczeniem samolotów - od niewielkich maszyn po samoloty pasażerskie.

- To bardzo fajny projekt i jednogłośnie zdecydowaliśmy, że chcemy wziąć w nim udział, dołożyć swoją cegiełkę - wyznał Jacek Kujawa, właściciel firmy i dodał, że za swoją pracę firma nie chciała wynagrodzenia - poprosiła wyłącznie zwrot kosztów paliwa.
Z powodu mrozów prace rozpoczęły się z opóźnieniem. Mycie samolotu TS-8 Bies wymagało bowiem dodatniej temperatury powietrza. I tak we wtorek stanął pod maszyną podnośnik koszowy, a w koszu znalazł się operator ze sprzętem.

Czyszczenie pianą i analiza ekspertów



- Za pomocą pianownicy i kompresora nakładaliśmy specjalistyczny środek myjąco-czyszczący. Jest on biodegradowalny, tak więc nie szkodzi na pewno zieleni, która znajduje się pod samolotem - tłumaczył Kujawa.
Po nałożeniu piany na powierzchnię samolotu, operator szczotkował dany element, a następnie spłukiwał go zdemineralizowaną wodą. Po tych zabiegach z samolotu TS-8 Bies zniknęła zielona warstwa, która - jak ocenia właściciel Airwashplane - powstała na skutek obecności maszyny wśród drzew.

Ponadto pod koniec mycia samolotu swoją pracę rozpoczęli przedstawiciele Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi. Przyjechali oni do Gdyni, aby wykonać dokumentację fotograficzną maszyny i postumentu.

- Nasi technolodzy ocenią sytuację i przeprowadzą analizę, dzięki czemu będzie wiadomo, które elementy należałoby wymienić i w jaki sposób tego dokonać. Poza tym wycenią wszystkie prace i materiały, jakie będą potrzebne do rekonstrukcji - tłumaczył Cezary Makarow, koordynator ds. inwestycji z Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi.
- Wstępny koszt projektu remontu samolotu TS-8 Bies w ramach budżetu obywatelskiego to 85 tys. zł. Jeżeli remont będzie wymagał dodatkowych środków, powinny się one znaleźć w miejskiej kasie - dodał Michał Rusak z Laboratorium Innowacji Społecznych.

Zobacz pokazy z okazji święta 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni Babich Dołach. Film z 2017 r.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (126)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.