Fakty i opinie

Spór o patronów placu i skweru we Wrzeszczu

Najnowszy artukuł na ten temat

Bomby w supersamie "Zodiak" w 1994 r.

Plac Czerwonych Gitar czy Przyjaciół Wrzeszcza? Skwer gen. Bezruczki czy skwer Urania? Wielokrotne pomijanie głosu lokalnej rady dzielnicy przez radnych Wszystko dla Gdańska sprawiło, że wkrótce do prezydent Gdańska mogą trafić sprzeczne wnioski o nazwanie terenów we Wrzeszczu Górnym. Radni miasta nie zamierzają ustępować, twierdząc, że istnieją jeszcze możliwości zgłaszania opinii w późniejszym etapie procedowania wniosków.



Czy radni miasta powinni konsultować nowe nazwy przestrzeni publicznych z radnymi dzielnic?

tak, radni dzielnicowi powinni być informowani o takich inicjatywach 85%
tak, ale tuż przed głosowaniem na sesji rady miasta 1%
nie, głos radnych dzielnicy i tak nie jest decydujący 2%
nie, to niepotrzebna biurokracja i wydłużenie całego procesu 12%
zakończona Łącznie głosów: 713
Plac przy dawnym CristaluMapka oraz teren dawnego cmentarza katolickiegoMapka w rejonie skrzyżowania al. Grunwaldzkiej i Trasy Słowackiego (al. Żołnierzy Wyklętych / ul. Kościuszki) to miejsca, o których nazwanie spierają się radni miasta i dzielnicy Wrzeszcz Górny.

O planach nazwania tych miejsc na żadnym etapie nie była informowana lokalna rada dzielnicy. To ona zgodnie ze statutem przyjętym przez Radę Miasta Gdańska może wyrazić opinie na temat nowych nazw lub wystąpić z własnymi propozycjami.

Rada dzielnicy bez informacji od radnych miasta, bo nie ma takiego wymogu prawnego



- O tym, że istnieją takie pomysły, dowiadujemy się zupełnie przypadkowo - o propozycji nazwy plac Czerwonych Gitar dowiedzieliśmy się dzięki publikacji na portalu Trojmiasto.pl, zaś w przypadku propozycji skwer generała Bezruczki, dzięki uprzejmości naszych sąsiadów - Rady Dzielnicy Strzyży, która otrzymała taką informację od urzędników i nam ją przekazała - mówi Kamil Pokora, przewodniczący Komisji ds. Zagospodarowania Przestrzennego i Inwestycji w Radzie Dzielnicy Wrzeszcz Górny.
Zdaniem radnych Wszystko dla Gdańska, którzy forsują obie nazwy, wszystkie procedury zostały przeprowadzone prawidłowo, ponieważ - ich zdaniem - nie muszą zasięgać opinii radnych dzielnicy.

- Na etapie składania wniosku nie ma obowiązku opiniowania jej treści przez radę dzielnicy, bo to inicjatywa radnych miasta - argumentowała na ostatnim posiedzeniu Komisji Kultury i Promocji Rady Miasta Gdańska Beata Dunajewska z Wszystko dla Gdańska. - Dopiero na etapie uchwały RMG będzie możliwość konsultowania tej propozycji ze wszystkimi zainteresowanymi i radą dzielnicy.

Plac Czerwonych Gitar czy plac Przyjaciół Wrzeszcza?



W efekcie klub WdG proponuje nazwę plac Czerwonych Gitar dla bezimiennego placu przy dawnym lokalu gastronomicznym Cristal, zaś Rada Dzielnicy Wrzeszcz Górny skierowała na najbliższą sesję uchwałę, zawierającą nazwę plac Przyjaciół Wrzeszcza.

- Nasza propozycja jest w pełni neutralna pod względem politycznym i historycznym. Myślę także, że wywołuje pozytywne emocje, a ponadto nie dochodzi po raz kolejny do naruszenia zasady nienadawania patronów dotyczące osób, które żyją lub zmarły w ciągu ostatnich pięciu lat. Zespół Czerwone Gitary pozostaje wciąż aktywny w branży muzycznej, a my nie chcemy w żaden sposób "uśmiercać artystów za życia", a wręcz przeciwnie - mamy nadzieję, że usłyszymy jeszcze wiele wspaniałych kompozycji - uzasadnia Kamil Pokora.

Trzy tygodnie to opieszałość? 25 lat na rozpatrzenie wniosku



Radni Wszystko dla Gdańska twierdzą jednak, że rada dzielnicy działa opieszale, ponieważ w ciągu trzech tygodni od pojawienia się pomysłu na poprzedniej komisji nie podjęła stosownej uchwały (komisja RMG musi wyrazić pozytywną opinię, ponieważ autorski wniosek Dunajewskiej nie spełniał wymogów formalnych).

Jednocześnie podczas tego samego posiedzenia komisji wyszło na jaw, że wciąż w kolejce do nadania patronów czekają wnioski sprzed 25 lat.

Rada dzielnicy zwraca uwagę, że pilniejszą sprawą od nazwy placu przy Cristalu jest rozwiązanie problemu ze smakoszami alkoholu pod chmurką.
Rada dzielnicy zwraca uwagę, że pilniejszą sprawą od nazwy placu przy Cristalu jest rozwiązanie problemu ze smakoszami alkoholu pod chmurką. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Komisja przyjmuje propozycję jednym głosem radnego WdG



- Ten plac niekoniecznie dzisiaj potrzebuje jakiejkolwiek nowej nazwy, ale przede wszystkim pilnej rewitalizacji, bo obecnie równie dobrze można nadać mu nazwę "plac menela" - nie krył słów krytyki na posiedzeniu komisji wobec dotychczasowego braku działań włodarzy Kamil Pokora.
Czytaj też:

Libacje i awantury na placu przed Cristalem. Straż miejska rozwiąże problem?



Propozycja plac Czerwonych Gitar na komisji została przyjęta jednym głosem Andrzeja Stelmasiewicza (WdG). Pozostali radni z KO i PiS obecni na posiedzeniu komisji wstrzymali się od głosu.

Skwer gen. Bezruczki, Urania czy teren bez nazwy?



Jednak nie tylko ta nazwa budzi spór na linii radnych dzielnicy i radnych miasta. Radni miasta na wniosek konsula Ukrainy (z pozytywną rekomendacją prezydent miasta) zamierzają nadać imię gen. Marka Bezruczki dla terenu dawnego cmentarza naprzeciwko Galerii Bałtyckiej, w pobliżu sklepu Lidl.

Marek (Marko) Bezruczko (ur. 1893 r. we wsi Wielki Tokmak - dzisiejsza Ukraina) nie ma wprawdzie żadnych związków z Gdańskiem, ale argumentem za upamiętnieniem jego osoby jest ścisła współpraca polsko-ukraińska podczas wojny polsko-bolszewickiej i obchody stulecia tzw. Bitwy Warszawskiej.

- Pomysł upamiętnienia gen. Marka Bezruczki powstał z trzech powodów. Oprócz względów historycznych byłby on wsparciem i demonstracją sojuszu polsko-ukraińskiego. Dzisiaj niepodległa Ukraina, prowadząc konflikt z Rosją, chroni nie tylko siebie, lecz także Polskę i Unię Europejską. Ponadto dla Ukraińców, którzy przyjechali do Polski pracować, jest to ważny gest pokazania, że Polska potrzebuje nie tylko ich pracy, ale szanuje ich uczucia i demonstruje solidarność na różnych poziomach - kulturowych, dziedzictwa, dumy i tworzenia miejsc wspólnej pamięci - mówił podczas komisji Lev Zakharchyshyn, konsul, kierownik Konsulatu Ukrainy w Gdańsku.
Życiorys Bezruczki i jego oddanie we wspólnej walce ze wschodnim wrogiem nie budzą wątpliwości. Osią sporu jest nazwanie jego imieniem terenu dawnego cmentarza katolickiego Urania, funkcjonującego w latach ok. 1770-1946, kiedy Ukraińcy stanowili marginalną mniejszość w całej populacji Gdańska. Należy przy tym nadmienić, że Bezruczko spoczywa na cmentarzu prawosławnym w Warszawie.

Wydział Geodezji zaskoczony istnieniem cmentarza



- W związku z faktem, że Konsulat Ukrainy znajduje się przy ul. ChrzanowskiegoMapka [w pobliżu skrzyżowania z ul. Gomółki i Chopina - dop. red.], przyjęliśmy zasadę poszukiwania wolnego miejsca w tym obrębie miasta. Teren ten [przy Lidlu i Galerii Bałtyckiej - dop. red.] w planie zagospodarowania został przeznaczony pod skwer, stąd wydawało się nam to najlepszym miejscem dla takiego patrona. Istniało alternatywne miejsce - rondo w okolicach Myśliwskiej i KartuskiejMapka, ale stwierdziliśmy, że Wrzeszcz ze względu na lokalizację konsulatu będzie lepszy. O tym, że był tam kiedyś cmentarz, nie wiedziałam - przyznała przed radnymi Beata Gaj, p.o. dyrektora Wydziału Geodezji.
Podczas komisji RMG Karol Rabenda (PiS) proponował alternatywną lokalizację u zbiegu al. Grunwaldzkiej i Wojska PolskiegoMapka, które wymagało jednak wpierw sprawdzenia pod kątem możliwości prawnych, a ostatecznie nie zyskało większego poparcia radnych.

- Popieram samą ideę upamiętnienia Bezruczki, ale fakt istnienia cmentarza może być pewną niezręcznością - przekonywał Rabenda.
Podczas komisji wyszło na jaw, że Wydział Geodezji nie wiedział o funkcjonowaniu cmentarza, choć o jego historii przypomina tablica pamiątkowa ustawiona w 2007 r.
Podczas komisji wyszło na jaw, że Wydział Geodezji nie wiedział o funkcjonowaniu cmentarza, choć o jego historii przypomina tablica pamiątkowa ustawiona w 2007 r. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

WdG: dwie tablice pamiątkowe to nie problem



- Kiedyś dawno temu był tam niewielki cmentarz, potem przez dziesiątki lat profanowano go, sprzedając lodówki, pralki. Zawsze był to teren mocno zaniedbany. W związku z tym przywołanie tego, że jest to były cmentarz, nie jest silnym argumentem - mówił podczas komisji Stelmasiewicz, zaś tuż przed głosowaniem przedstawił luźną propozycję zagospodarowania. - Gdybyśmy proponowaną lokalizację nazwali imieniem generała Bezruczki, z montażem stosownej tablicy lub głazu, nie ma przecież zakazu, aby była tam jednocześnie też tabliczka z informacją o terenie historycznego cmentarza. Jedno drugiemu nie przeszkadza. Nie mówię, żeby stawiać głaz upamiętniający cmentarz. Bezruczce nic się nie stanie, a sam cmentarz stałby się "oczkiem w głowie" konsula, który starałby się, by to miejsce było bardziej zadbane niż dzisiaj.

Propozycja zaakceptowana głosami WdG i KO



Ostatecznie propozycja została zaakceptowana przez radnych WdG oraz KO, przy czym w dość zaskakujący sposób głos oddał radny Lech Wałęsa z KO (Lech Kaźmierczak po ślubie przyjął nazwisko żony), który przyznał, że ma problemy techniczne z komputerem (komisja była prowadzona w formie telekonferencji), a po wyczytaniu jego nazwiska zapytał o opinię w tej sprawie Stelmasiewicza. Radni PiS postanowili się ponownie wstrzymać od głosu.

Współczesny widok i historyczna mapa z zaznaczonym cmentarzem mapa.trojmiasto.pl

Rada Dzielnicy: to nieodpowiednie miejsce na takiego patrona



Rada Dzielnicy Wrzeszcz Górny planuje na najbliższej sesji wyrazić sprzeciw wobec takiego patrona na terenie dawnego cmentarza i jako kontrpropozycję wysuwa pozostawienie terenu bez żadnej nazwy lub nadanie nazwy skwer Urania w nawiązaniu do nazwy dawnego cmentarza.

- Wprowadzenie w to miejsce nowych patronów, całkowicie niezwiązanych z bogatą historią tego miejsca, jest działaniem nieodpowiednim. Proponowany patron nie miał żadnych związków z Gdańskiem ani jego historią. Ponadto został pochowany na cmentarzu prawosławnym na warszawskiej Woli, co w przypadku nadawania patrona dla dawnego cmentarza katolickiego jest szczególnie niestosowne - czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały Rady Dzielnicy.
Marek (Marko) Bezruczko (1893-1944) - generał armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. Ukończył Czugujewską Oficerską Szkołę Piechoty oraz Nikołajewską (Mikołajowską) Akademię Sztabu Generalnego w Petersburgu. W 1918 roku jako oficer Sztabu Generalnego kierował I Oddziałem Armii URL. Szef sztabu Samodzielnego Korpusu Strzelców Siczowych, później 6. Dywizji Strzelców Siczowych.

W wojnie polsko-bolszewickiej wraz z podległą mu dywizją opowiedział się po stronie polskiej, wierząc, że docelowo uda się powołać niepodległe państwo ukraińskie. Należy przy tym podkreślić, że dywizja Bezruczki nie podlegała ukraińskiemu dowództwu, lecz weszła w skład 3. Armii Polskiej Edwarda Rydza-Śmigłego.

Jednym z największych osiągnięć żołnierzy Bezruczcki była obrona Zamościa przed Rosją oraz zdobycie Kijowa (wspólnie z polskimi oddziałami).

Po zakończeniu walk piastował stanowisko ministra i wiceministra spraw wojskowych w emigracyjnym rządzie Ukraińskiej Republiki Ludowej. Stał też na czele Ukraińskiego Wojskowego Towarzystwa Historycznego, wydającego opracowania historyczne dotyczące minionej wojny i publikacje w czasopismach historycznych.

Zmarł w 1944 roku. Został pochowany na cmentarzu prawosławnym na warszawskiej Woli.

Opinie (198) ponad 50 zablokowanych

  • Zdecydowanie Czerwonych Gitar.Ale i dla tego Bezruczki winno się znaleźć miejsce.Jak dla ś.p.Kosycarzy.

    • 36 55

  • Wszystko dla Gdańska?

    To państwo w państwie. Najchętniej by olali te wszystkie rady dzielnic, oni przecież wiedzą lepiej...

    • 93 16

  • Czerwone Gitary mogą być

    Może lokalny element się dokulturalni

    • 49 25

  • Ktoś powinien się tym zająć

    Uważam że decyzje w tym zakresie powinien podjąć ktoś kompetentny np. rząd

    • 10 42

  • O co ten spor...?

    Ten plac przy Cristalu,powinien nosić nazwę " Plac Przyjaciół Smakoszy taniego wina"

    • 118 2

  • Zdecydowanie....

    Amarena platz.

    • 56 1

  • Problemy

    Dzisiejszego miasta...nazwa skweru ... serio ??

    • 28 3

  • Głupi spór, a jeszcze głupsze argumenty Rady Dzielnicy...

    • 18 43

  • O, tak...Miałbyś wtedy do wyboru: Katastrofy Smoleńskiej albo Katynia

    • 12 12

  • Nasza prezydentka bardziej woli festyny

    Nie jestem zdziwiony

    • 26 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.