Fakty i opinie

stat

Tłusty Czwartek. Święto pączków, łasuchów i... cukierników

Żeby pączek był idealny, trzeba się trochę napracować.


Cukiernicy pracowali całą noc, by na dzisiejszy ranek dostarczyć do cukierni górę pączków, faworków i innych słodkości. Nic dziwnego: niektóre cukiernie w Trójmieście potrafią tego dnia sprzedać nawet kilkanaście tysięcy pączków. W zeszłym roku w Tłusty Czwartek Polacy zjedli ponad 100 mln pączków. Czy w tym roku padnie rekord?



Ile pączków zjadasz w Tłusty Czwartek?

tylko jednego 9%
dwa, trzy nie więcej 36%
więcej niż trzy 16%
tyle na ile mam ochotę 30%
żadnego, dbam o linię 9%
zakończona Łącznie głosów: 1724
Tłuste, kaloryczne (jeden pączek to ok. 200 kalorii), ale jakie smaczne - lukrowane pączki z nadzieniem albo faworki posypane cukrem pudrem, zwane też "chrustami" - z takimi przysmakami kojarzy nam się zwykle Tłusty Czwartek. I nic dziwnego, bo w pulchnych, lekkich, drożdżowych, nadzianych konfiturami specjałach zasmakowali już Rzymianie, którzy zajadali się nimi w ostatnie dni karnawału, popijając przy tym ogromne ilości alkoholu.

Forum. Co myślą nasi czytelnicy
Gdzie w Trójmieście można kupić najlepsze pączki?
Jak szybko przygotować samemu faworki?

W Polsce tradycja smażenia pączków i faworków na Tłusty Czwartek przyjęła się dopiero w XVI w. Od tego czasu nie wyobrażamy sobie tego dnia bez tych smażonych pyszności.
Co roku cukiernicy przygotowują po kilka, a nawet kilkanaście tysięcy pączków z przeróżnym nadzieniem, które w Tłusty Czwartek sprzedają się jak na pniu.

Praca w cukierniach rozpoczęła się w środę. - Zaczyna się od wyrabiania ciasta, które, po uformowaniu w zgrabne, idealnie gładkie kulki, trafia do garownika i czeka w nim na wyrośnięcie - mówi Marek Depka, właściciel cukierni "Pączuś" w Gdyni. - A potem przez cały dzień na bieżąco je smażymy i wyrabiamy. To na pewno jeden z najbardziej pracowitych dni w roku.

Czy można ulżyć cukiernikom i przygotować pączki samemu? Można, to nie takie trudne.

- Zrobienie kilku pączków nie jest pracochłonne. Jest też tylko jeden przepis, którego cukiernicy z grubsza się trzymają. Wystarczy litr mleka o temperaturze ok. 50 stopni, 10 całych jajek, 40 dag masła, 40 dag cukru, cukier waniliowy, esencja - najlepiej pomarańczowa. Z tego wyjdzie ok. 50 pączków - mówi Michał Kowalik, cukiernik z Gdyni.

Ciasto to jednak połowa sukcesu. Druga to nadzienie. I, wbrew pozorom, nie jest tak, że - jak mówi w telewizyjnej reklamie cukiernik Andrzej Blikle - te bez nadzienia różanego są beznadziejne.

- W ofercie mamy ok. 15 rodzajów pączków, m.in. z czekoladą, marcepanem, budyniem z czekoladą, wiśnią z czekoladą, same wiśniowe, z truskawką i wiele innych kombinacji. Zauważyliśmy jednak powrót do tradycyjnych pączków z różaną marmoladą, które znów cieszą się sporym wzięciem - mówi właściciel.

Po czym można poznać, że pączek jest taki, jaki być powinien? - Dużo zależy od oleju, na jakim jest smażony. Jeśli czujemy w cukierni zapach starego oleju - nie kupujmy ich - przestrzega pan Michał.

Pączek: jesz 3 minuty, spalasz godzinę

Jeden pączek waży ok. 50 gramów i ma ponad 200 kalorii. W zeszłym roku Polacy zjedli ich w Tłusty Czwartek ok. 100 mln, czyli ok. trzech na głowę. Żeby spalić każdego z nich, trzeba biegać przez co najmniej pół godziny albo spacerować przez godzinę.

Opinie (211) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.