Fakty i opinie

stat

Kolejna kradzież kół z auta "na minuty"

Auto podparte na cegłach i bez kół nasz czytelnik zauważył na jednej z ulic w Nowym Porcie.
Auto podparte na cegłach i bez kół nasz czytelnik zauważył na jednej z ulic w Nowym Porcie. czytelnik/trojmiasto.pl

Wykręcił koła z samochodu, pojazd podparł na cegłach i uciekł. Policja szuka złodzieja, który we wtorek, 7 kwietnia, okradł zaparkowane w Nowym Porcie auto "na minuty". To kolejna podobna kradzież, do jakiej doszło w ostatnim czasie w Gdańsku.



Czy okradziono ci kiedyś samochód?

nie, bo złodzieja spłoszył alarm 4%
niestety tak 52%
nie i nie było też takiej próby 32%
nie mam auta 12%
zakończona Łącznie głosów: 2933
Pojazdy "na minuty" cieszą się sporą popularnością w Trójmieście. Na rynku pojawia się także coraz więcej firm świadczących usługi tzw. carsharingu. Niestety zdarza się, że zaparkowane na ulicach samochody na cel biorą wandale czy złodzieje.

O takim incydencie poinformował nas czytelnik w Raporcie z Trójmiasta. Chciał on bowiem skorzystać z samochodu zaparkowanego przy jednej z ulic w Nowym Porcie.

Wypożycz auto w Trójmieście



I choć aplikacja pokazała, że auto jest dostępne, nie było szans na to, by ruszyć nim w podróż. Złodziej wymontował koła z pojazdu i podparł go na cegłach.

Policja szuka złodzieja kół



- Wczoraj o godz. 12:30 policjanci z komisariatu w Nowym Porcie odebrali zgłoszenie o kradzieży kół w renault clio. Na miejsce pojechali funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej, którzy przeprowadzili oględziny, policyjny technik kryminalistyki zabezpieczył ślady oraz sporządził dokumentację fotograficzną. Kryminalni sprawdzili monitoring oraz przeprowadzili rozmowy z mieszkańcami pobliskich nieruchomości - mówi asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Złodzieje kradną auta "na walizkę". Na czym to polega?



Co ciekawe, to nie pierwszy podobny przypadek, do jakiego doszło w mieście. Pod koniec stycznia ubiegłego roku złodziej okradł z kół auto zaparkowane przy ul. Srebrnej. Wówczas funkcjonariusze poinformowali, że straty wyceniono na około 1,5 tys. złotych.