Fakty i opinie

stat

Zaśmiecona rudera problemem dla mieszkańców

interwencja trojmiasto.pl

Zaniedbana rudera na skrzyżowaniu ulic Chabrowej i Jeżynowej przeszkadza mieszkańcom Pustek Cisowskich. Twierdzą, że lokator pali śmieciami w piecu. Strażnicy miejscy przyznają, że wyczerpali możliwości prawne, więc sprawą zajmują się teraz urzędnicy, którzy jednak z powodu kwestii własnościowych nadal nie rozwiązali problemu.



Fetor, sterty śmieci przed budynkiem, a zimą duszący dym wydobywający się z komina.

Tak mieszkańcy Pustek Cisowskich opisują dom na skrzyżowaniu ulic Chabrowej i Jeżynowej.

Sytuacja nie zmienia się od kilku lat - dewastacja nieruchomości postępuje.

Z miesiąca na miesiąc coraz gorzej



- Tyle władze miasta mówią teraz o ekologii, tymczasem pozwalają na śmietnisko w dzielnicy. Dodatkowo lokator pali odpadami w piecu, co zanieczyszcza okolicę - mówi pani Teresa.
Rozgoryczeni mieszkańcy próbują interweniować u strażników miejskich. Ci przyznają, że problem znają bardzo dobrze. Stosowali pouczenia i mandaty karne. Kierowali też wnioski do sądu o ukaranie, ale nie przynosiło to rezultatu.

- Gdy wyczerpaliśmy nasze możliwości prawne, skierowaliśmy wniosek do Wydziału Środowiska Urzędu Miasta o sprzątanie zastępcze - informują strażnicy miejscy w Gdyni.

Przeszkodą w uporządkowaniu sprawy własnościowe



Uporządkowanie terenu ma być utrudnione przez sprawy własnościowe. Okazuje się, że właścicielka posesji zmarła, natomiast siedem osób, które mogłyby przejąć spadek, nie jest tym zainteresowanych. Sprawę komplikuje dodatkowo fakt, że w budynku przebywa lokator, który jednak nie kwapi się, by posprzątać.

Urzędnicy zapewniają, że w najbliższym czasie podejmą bardziej radykalne kroki w tej sprawie.

Teren ma być posprzątany



- Najpierw jeszcze raz będziemy próbowali zmusić właścicieli nieruchomości do posprzątania. Jeśli to nie pomoże, to później zostanie wydany wniosek o sprzątanie zastępcze, które zostanie wykonane przez miasto. Wydział Środowiska jest na etapie wydawania decyzji w tej sprawie - mówi Agata Grzegorczyk, rzecznik UM w Gdyni.
Miasto wykona pracę za właścicieli nieruchomości, ale obciąży ich opłatą, która może być później ściągana na drodze egzekucji sądowej. Problem w tym, że właściciele mogą się odwoływać od decyzji urzędników o wykonanie sprzątania zastępczego do wyższych instancji. Rekordowe sprawy trwały nawet 10 lat.  

Zdewastowane wille na ul. Urszulanek w Gdyni