Fakty i opinie

stat

15-latek udaremnił kradzież baterii z roweru Mevo

W ramach podziękowań Igor dostał od operatora systemu karnet na roczny abonament w Mevo oraz gadżety firmowe.
W ramach podziękowań Igor dostał od operatora systemu karnet na roczny abonament w Mevo oraz gadżety firmowe. fot. Nextbike

15-letni Igor spłoszył złodzieja kradnącego wartą 2,8 tys. zł baterię z Mevo. W ramach podziękowań operator systemu nagrodził go rocznym karnetem na korzystanie z roweru metropolitalnego. To zdarzenie pokazało, że obsługa techniczna Mevo powinna posiadać odpowiednie oznakowanie, którego obecnie brakuje.



W podobniej sytuaqcji postąpił(a)byś tak jak Igor?

tak, 54%
nie wiem czy miał(a)bym odwagę 28%
nie, nie mieszam się do nie swoich spraw 18%
zakończona Łącznie głosów: 3424
W środę po południu 15-letni Igor pojawił się na stacji Mevo przy ul. Kołobrzeskiej zobacz na mapie Gdańska, by wypożyczyć rower. Na miejscu natknął się na osobę, która, jak wydawało się na pierwszy rzut oka, wymieniała baterię.

- W pierwszej chwili pomyślałem, że to serwisant Mevo, wymieniający baterię w rozładowanym jednośladzie [serwisanci Mevo nie są w żaden sposób oznakowani - red.]. Moją uwagę przykuł jednak jeden ważny szczegół - brak w pobliżu jakiegokolwiek oznakowanego samochodu Mevo, którym poruszają się serwisanci. Przystanąłem na chwilę, nie wzbudzając podejrzeń, wtedy usłyszałem w rowerze alarm. Ponadto zauważyłem, że w zamku nie było klucza, którego serwisanci używają do otwarcia klapy baterii. Podszedłem do chłopaka i od razu zapytałem, co robi przy tym rowerze. Nawet na mnie nie spojrzał, tylko uciekł. Zostawił rower z otwartą klapą baterii i akumulatorem w środku - relacjonuje Igor.

Mevo nałożyło karę za parkowanie przed biurowcem



15-latek na tym nie skończył swojej interwencji. Igor zgłosił w systemie rower jako uszkodzony i z baterią pojechał do biura Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot.

- Pracownicy nie kryli zaskoczenia, serdecznie mi podziękowali i pogratulowali. Następnego dnia około godz. 11 zadzwonił do mnie telefon. Okazało się, że to lokalni przedstawiciele firmy Nextbike. Zaprosili mnie na Stadion Energa w Gdańsku, żebym odebrał upominek. Przyjechałem i powitały mnie dwie bardzo pozytywne osoby, panowie Jacek i Łukasz. Porozmawialiśmy trochę o systemie Mevo, zadałem im kilka pytań. To było naprawdę bardzo ciekawe spotkanie. W ramach podziękowań Nextbike nagrodził mnie rocznym karnetem na korzystanie z systemu Mevo i kilkoma firmowymi gadżetami - dodaje Igor Dorawa.
Igor apeluje o odpowiedni ubiór serwisantów

Kiedy już zbierzemy się na odwagę, by zwrócić uwagę na podobny incydent, powinniśmy potrafić odróżnić serwisanta od złodzieja. Tu może pojawić się problem, bo serwisanci nie są w żaden sposób oznaczeni.

- Ważną kwestią jest odpowiedni ubiór pracowników. Mieszkańcy metropolii pewnie przyzwyczaili się do widoku mężczyzn w kapturach, wymieniających baterie w rowerach, przez to niestety trudniej jest odróżnić potencjalnego złodzieja od osoby z obsługi Mevo. W związku z tym apeluję o odpowiedni ubiór pracowników. Najprostszy z możliwych to chyba kamizelka z emblematem Mevo i dopiskiem "Serwis mobilny" plus identyfikator pracowniczy. Po takiej zmianie serwisanci nie tylko będą wyglądać profesjonalnie, a również będzie możliwe ich łatwe odróżnienie od zwykłych użytkowników - kończy Igor.

Opinie (269) ponad 50 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.