• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Gedanistyka na UG: Gdańsk dla dociekliwych

mr
24 czerwca 2008 (artykuł sprzed 15 lat) 
aktualizacja: godz. 09:25 (24 czerwca 2008)
Gedanistyka to propozycja dla rozkochanych w mieście nad Motławą i chcących pogłębić swoją wiedzę o Gdańsku. Gedanistyka to propozycja dla rozkochanych w mieście nad Motławą i chcących pogłębić swoją wiedzę o Gdańsku.

W ramach podyplomowych studiów na Uniwersytecie Gdańskim już od października będzie się można uczyć o... Gdańsku. Uczelnia otwiera interdyscyplinarne, podyplomowe studia na kierunku gedanistyka.



Dyplom uczelni z wiedzy o Gdańsku?

- Studium jest roczne. To właściwie oferta uzupełniająca wiedzę kierowana do rozmaitych środowisk, na przykład zawodowych. Skorzystać z niej mogą nauczyciele klas starszych, na przykład geografii, czy historii i jako element rozwoju zawodowego dla środowisk przewodników krajoznawczych - mówi dr Sławomir Kościelak, kierownik nowych studiów podyplomowych. - To, co można na gorąco przekazać słuchaczom, nie zawsze zdążyło się już znaleźć w książkach.

Studiami powinni być zainteresowani wszyscy miłośnicy Gdańska, a także "zawodowcy": pracownicy muzeów, dziennikarze, przewodnicy.

Czy propozycja wzbudzi zainteresowanie słuchaczy? - Wykłady o Gdańsku, organizowane w Domu Uphagena cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Ich uczestnicy zapewne zainteresują się naszą ofertą - przekonuje dr Kościelak. .

Program zajęć obejmie historię Gdańska z elementami archeologii, wykłady z dziedziny kultury: materialnej, teatralnej, literackiej.

- W skali kraju nie jesteśmy pionierami. Wzorowaliśmy się na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie sprawdził się pomysł wprowadzenia kierunku varsavianistyka. Pomysł na otworzenie studium podyplomowego gedanistyki zrodził się w grudniu, a w kwietniu zaakceptował go senat uczelni - opowiada dr Kościelak.

Póki co gedanistyka funkcjonowała będzie jako studium podyplomowe. Jednak w związku z planowanym wyodrębnieniem Wydziału Historii, może się ona stać specjalizacją w ramach tego kierunku.

Trwa już akcja promocyjna, zapisy będą trwały do września. Warunkiem przyjęcia jest ukończenie studiów licencjackich lub magisterskich, niekoniecznie na kierunku humanistycznym. Decyduje kolejność zgłoszeń.

Zajęcia będą odbywać się w weekendy. Przygotowano miejsca dla 50 uczestników i program zajęć na 240 godzin. Opłata za semestr studiów to 1400 zł.
mr

Miejsca

Opinie (55) 7 zablokowanych

  • domagam się otwarcia (2)

    Sopotystyki i Gdynistyki

    • 1 2

    • Gdynistyka (1)

      Gdynistyka to taki jednosemestralny rozumiem?:P

      • 0 0

      • Jednowykładowy...

        • 0 0

  • gadanistyka

    gdanistyka to przeszlosc a dzielnice gdanistyka to sie dowita jak sie nauczyta ze informita to moze byc chlop i kobita ,a jak sie turysta zapyta to mu odpowita zycze milych studiow

    • 0 0

  • Tu chodzi tylko i wyłącznie o godziny dla pracowników! Coraz mniej jest chętnych do studiowania na miernym kierunku HISTORIA. Atmosfera okropna, profesor patrzy na profesora czy ten aby troszkę się nie rozwinął i nie zaczął odstawać od powszechnie akceptowanej miernoty! A więc szukamy sposobu by zapewnić ławy i nie starcić pracy.... i jednocześnie samemu nei musieć się doszkalac. W końcu wiekszość szanownych historyków zajmuje się Gdańskiem... w sposób różny. Bo większość kadry profesorskiej nie zna języków obcych.

    • 0 2

  • (1)

    Dla Zawodu to są szkoły zawodowe i studia zawodowe (licencjackie)...
    jeśli ktoś chce studiować i płaci za to, to jego sprawa... a kierunek bardzo fajny :) jako coś dodatkowego super sprawa

    • 1 0

    • godziny dla pracowników

      Tu chodzi tylko i wyłącznie o godziny dla pracowników! Coraz mniej jest chętnych do studiowania na miernym kierunku HISTORIA. Atmosfera okropna, profesor patrzy na profesora czy ten aby troszkę się nie rozwinął i nie zaczął odstawać od powszechnie akceptowanej miernoty! A więc szukamy sposobu by zapewnić ławy i nie starcić pracy.... i jednocześnie samemu nei musieć się doszkalac. W końcu wiekszość szanownych historyków zajmuje się Gdańskiem... w sposób różny. Bo większość kadry profesorskiej nie zna języków obcych.

      • 0 0

  • Pomysł fajny

    z chęcią bym się zapisała poza drobnym szczegółem - za kurs łącznie 2800zł? To drobna przesada - z góry wiadomo, że to papierek hobbistyczny więc cena znacznie wygórowana.

    • 1 1

  • Poszedłbym na to dla własnej przyjemności i rozwoju intelektualnego. (1)

    Chociażby dlatego, że jednym z wykładowców będzie p. Januszajtis, a część zajęć będzie się odbywać w terenie. Od dawna interesuję się Gdańskiem i okolicami, mam wiele książek o naszym mieście, często w czasie spacerów zastanawiam się nad historią tego czy innego zakątka. Wymarzony kierunek dla miłośników Gdańska... ale malkontenci i tak swoje wiedzą. :)

    • 2 0

    • wymarzony kierunek

      rzeczywiście przyjemna oferta UG :)
      ale ja mam nadzieję, że p. Januszajtis NIE BĘDZIE tam prowadził wykładów :))
      bo między gedanistyką a januszajtiką, jest taka różnica jak między architekturą a projektami p. Michela :)))

      • 0 1

  • Kierunek jako hobby (8)

    Kierunek będzie (tak sądzę) dedykowany przewodnikom. Zakładając, że rocznie skończy go (przykładowo) 25 osób, to zapotrzebowanie na przewodników po Gdańsku zostanie zaspokojone maksymalnie po dwu latach (jeśli nie po pierwszym roku). A co potem? Przekształci się w Trójmiastykę? :)

    Za dużo plastikowych kierunków jest tworzonych, stwórzcie coś pożytecznego.

    Oj reform trzeba.

    Taki kierunek będzie można jako hobby potraktować - jedynie.

    pozdrawiam

    • 2 0

    • To nie tak ;) (4)

      Żeby być przewodnikiem musisz zrobić kurs przewodnika organizowany przez PTTK, który prawdopodobnie będzie dużo droższy niż taka gedanistyka. Poza tym musisz zdać egzamin na przewodnika.

      • 0 0

      • istotnie, to nie tak (3)

        Niestety nie masz racji w większości przypadków poprawiając odpowiedź poprzednika.
        >>Żeby być przewodnikiem musisz zrobić kurs przewodnika organizowany przez PTTK

        Żeby zostać przewodnikiem trzeba zdać egzamin organizowany przez Urząd Marszałkowski. Jak najbardziej profesjonalny, zawodowy egzamin, po którym uzyskuje się licencję przewodnika turystycznego.
        Organizatorem Kursu może (ale nie musi) być PTTK

        >>który prawdopodobnie będzie dużo droższy niż taka gedanistyka.
        Ubiegłoroczny najdroższy Kurs Przewodnicki to 2300 zł/320 godzin. W związku z tym jest tańszy.

        >>Poza tym musisz zdać egzamin na przewodnika.
        To prawda. Skala trudności egzaminu przewodnickiego: ostatecznie ten egzamin zdaje ok. 30% osób które przychodzą na kurs.

        Co do samej gedanistyki - fajny kierunek dla pasjonatów i nauczycieli, którzy powinni krzewić wiedzę o regionie na swoich zajęciach. Szczególnie dla historyków, żeby nie zapominali o różnicach pomiędzy historią Polski a historią Polaków...

        • 0 0

        • (1)

          jeśli studium jest roczne - a tak wynika z tekstu - to razem za dwa semestry zapłaci się za "tą przyjemność" aż 2800 - czyli więcej niż za "najdroższy kurs przewodnika".

          Radzę czytać ze zrozumieniem a nie się wymądrzać ...

          • 0 0

          • >>który prawdopodobnie będzie dużo droższy niż taka gedanistyka.
            Ubiegłoroczny najdroższy Kurs Przewodnicki to 2300 zł/320 godzin. W związku z tym jest tańszy.

            Wyjaśnienie ;)

            • 0 0

        • PTTK czy nie-musisz zaliczyć kurs. Bo wśród dokumentów składanych do Urzeu jest potwierdzenie odbycia praktyk(inie moga to być praktyki podpisane przez jedną osobę jak wskazują poprzednie lata).

          • 0 0

    • Wiedza o Gdańsku (2)

      Mam już pytania na egzamin wstępny: w jakim nocnym klubie można dostać najłatwiej po mordzie od bramkarzy? Którzy bramkarze preferuja tłuczenie mężczyzn, a którzy kobiety? Dlaczego policja nigdy nie znajduje sprawców?
      Pozdrawiam wszystkich zakochanych w Gdańsku...

      • 0 1

      • Odpowiedzi (1)

        Ja sądzę, że chodzi o Yesterday. Tam podobno codziennie ktos dostaje w morde od bramkarzy albo ich kumpli (ze srebrnego merca), ktory parkuje pod policja

        • 0 0

        • Mercedes

          Ja też widziałem tam kiedys srebrnego Mercedesa SLK, mobobno kolesie z klubu klepią gościa gęby, a potem wsiadają do tego merca i odjeżdżają...

          • 0 0

  • uważam, że to dobry pomysł. lepiej szpanowac na grillu wiedza o gdansku niz kolejnymi nudmymi rodzinnymi historiami albo rozmawami o pracy a tak poza tym to jest kierunek po dypolomowy wiec pojdzie na niego kto bedzie naprawde sie pasjonowal i to jego sprawa ze wyda na to pieniadze a jeszcze jedno kurs na przewdonika kosztuje i to nie malo bo ok. 1500 za rok ale zwraca sie po 1,2 sezonach pracy wiec sie oplaca bo na takich ludzi zawsze jest zapoterzebowanie

    • 0 0

  • (2)

    Nie rozumiem skąd oburzenie, że powstaje takie studium? Jak ktoś będzie chciał studiować, to jego sprawa i za jego pieniądze. Czemu to niektórych tak boli, że ludzie mają pasję? Wkurza mnie gadanie panów z PG, że tylko ich studia są sensowne i przyszłościowe. A ja mam w nosie informatykę! Humanistyka też jest potrzebna, choć jak ktoś w życiu jedną książkę przeczytał, to tego nie zrozumie...

    • 1 0

    • (1)

      Bo idea studiowania jako realizowania zainteresowan i pasji generalnie nie istnieje (jesli kiedykolwiek, w ramach ogolu, istniala).

      Natomiast studiujac na PG ciezko o pasje. Ja oczywiscie mozna nabyc. Ale kto na mechanike np. przyjdzie z pasja? Przeciez tam nawet ludzie nie wiedza czego sie spodziewac, bo niby skad?

      • 0 0

      • Ja studiowałam to, co lubię i teraz pracuję w zawodzie. Mam szczęście, to fakt. Ale ile wcześniej się nasłuchałam, że powinnam wybrać coś, co da mi pieniądze! A tak naprawdę, to dlaczego kogoś ma obchodzić to, co chcę studiować? To mój wybór, moje życie. Dlatego naprawdę nie rozumiem, skąd te głosy oburzenia, że powstał taki kierunek. Jeśli komuś się on nie podoba, to niech na nim nie studiuje!

        • 0 0

  • Fajne, fajne, ale jak na hobby to trochę drogo... (1)

    • 1 0

    • tyle co roczny kurs językowy, który trwa 120 godzin, więc wcale nie tak źle

      • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane