Fakty i opinie

Kamera nagrywa 70 piratów drogowych dziennie

Najnowszy artukuł na ten temat

Z Hallera na Piwną. Kamerę przeniesiono, a na nową nie ma pieniędzy


Ponad 70 razy dziennie kierowcy łamią prawo na al. Hallera, między wiaduktem kolejowym a Operą Bałtycką w Gdańsku. Po kolejnym potrąceniu w tym miejscu zobacz na mapie Gdańska pieszego, ZDiZ zamontował tu kamerę, która wyłapuje piratów drogowych. Zapis z kamer trafia do policji.



70 przekroczeń prawa dziennie w jednym miejscu, to dużo czy mało?

bardzo dużo, jestem zaskoczony tą liczbą 43%
trudno ocenić, bo nie wiadomo jakiego rodzaju to są wykroczenia 32%
nie, każdego dnia przejeżdża tędy kilka-kilkanaście tysięcy aut 25%
zakończona Łącznie głosów: 1412
Średnio 10 naruszeń prawa w ciągu każdej godziny szczytu (między godz. 7 a 9 rano i między godz. 15 a 18) oraz jedno-dwa zdarzenia na godzinę w pozostałych porach dnia popełniają kierowcy korzystający z al. Hallera na wysokości ul. Konarskiego. Przepisy łamią wszyscy: osobówki, ciężarowe, a nawet autobusy.

Od ponad tygodnia wszystkie te wykroczenia są rejestrowane przez kamerę zainstalowaną w tym miejscu przez Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku.

- Wszystkie zdjęcia są analizowane, po analizie przekazywane są policji, która w stosunku do łamiących przepisy kierowców podejmie odpowiednie kroki zmierzające do ich ukarania - informuje Tomasz Wawrzonek, kierownik Działu Inżynierii Ruchu Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.

Czy 70 wykroczeń dziennie to dużo? Ideałem byłoby, gdyby wszyscy jeździli zgodnie z prawem, jednak jeśli weźmiemy pod uwagę, że tą ulicą porusza się kilka tysięcy aut dziennie, to odsetek piratów drogowych nie jest wysoki.

Kamera została zamontowana po kolejnym potrąceniu pieszego w tym miejscu. Do ostatniego doszło w pierwszy weekend listopada, kiedy to pieszy został potrącony na pasach przez nadjeżdżający od strony Nowego Portu samochód osobowy. Wcześniej zainstalowano tu lepsze oświetlenie przejścia dla pieszych, tzw. kocie oczka, a także wymalowano pasy, które wyłączają z ruchu część jezdni bezpośrednio przed przejściem.

Potrącenie pieszego na przejściu przez al. Hallera 3 listopada. To po tym zdarzeniu ZDiZ zamontował na tym przejściu kamerę, obserwującą zachowanie kierowców.



Niewiele to jednak dało. Receptą na kierowców, którzy w tym miejscu łamią przepisy ruchu drogowego jadąc zbyt szybko i nie zatrzymując się przed przejściem ma być właśnie kamera.

Ale nie tylko ona. Pojawił się też pomysł, aby w rejonie przejścia zamontować szykanę zmuszająca kierowców do zmniejszenia w tym miejscu prędkości jazdy. Powstanie ona nie wcześniej, niż wiosną przyszłego roku.

Zanim to jednak nastąpi, zrealizowany zostanie prawdopodobnie jeszcze jeden pomysł. W tym miejscu utworzony zostanie tzw. tram-pas, czyli samochody stracą możliwość jazdy po torowisku tramwajowym, które w tym miejscu ułożone jest bezpośrednio w jezdni.

- Tram-pas powstanie przez wyłączenie z ruchu samochodowego torowiska tramwajowego na fragmencie ulicy Hallera, od skrzyżowania z ul. Kliniczną do przejścia dla pieszych - zapowiada Tomasz Wawrzonek.

Oznacza to, iż samochody będą mogły się poruszać w tym obszarze tylko jednym pasem ruchu. By w związku z tym nie powstawały tu ogromne korki, ograniczona zostanie przepustowość skrętu w lewo z ul. Klinicznej w al. Hallera - z dwóch do jednego pasa ruchu.

- Strefa wyłączona z ruchu zostanie wyznaczona oznakowaniem poziomym, dodatkowo wygrodzona będzie takimi separatorami, jak na estakadzie w ciągu ul. Nowej Słowackiego koło Galerii Bałtyckiej - tłumaczy Tomasz Wawrzonek.

Jeśli zmiany zostaną pozytywnie zaopiniowane przez gdańską Komisję Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, powinny wejść w życie do połowy grudnia.

Opinie (531) 4 zablokowane

  • Jako rowerzysta boje się poruszać po mieście poza (141)

    ścieżakmi rowerowymi ze względu na wariacką jazdę kierowców samoachodów. Większość kierowców nie powinna jeździć. Przepisów mało kto przestrzega.

    • 259 293

    • (25)

      Jako pieszy boję się poruszać po chodniku bo w każdej chwili może mnie potrącić wariat na rowerze.

      • 186 47

      • Samochód na przejściu dla pieszych też. Wczoraj tak miałem. Kierowca nawet nie próbował hamować. (18)

        • 32 12

        • ho ho (17)

          a rowerzyści święci...
          Jeżdżą jak chcą, jedzie ulicą, ma światło czerwone, to nagle jest rowerzystą na ścieżce, przepisów to nie znają, a chcą uczyć kierowców... jak ja widzę, że ktoś wyraźnie zamulił i pojechał niezgodnie z pierwszeństwem to nie wjeżdżam mu pod koła, bo JA miałem pierwszeństwo (jadę samochodem), a rowerzysta (NIE KAŻDY!) wjeżdża specjalnie pod koła WIEKSZEGO samochodu, który może mu rzeczywiście zrobić krzywdę i się burzy... chłopie lepiej puścić jednego czy drugiego czy żeby urwało Ci nogi? I nie każdy kierowca wymusza, miarą dobrego kierowcy jest to jak się zachowuje w sytuacjach krytycznych, granicznych to samo dotyczy rowerzystów...

          • 83 20

          • Ale ja pisałem to jako pieszy a nie rowerzysta. (7)

            Mój błąd. Nie napisałem tego. Robiłem trening. Biegłem chodnikiem. Byłem już na przejściu. Kierowca pojechał po pasie "pod prąd", ale nie zahamował.

            • 19 8

            • (6)

              nie wbiega się na przejście !!!

              • 23 7

              • Byłem na przejściu. Kobieta żeby mnie ominąć zjechała aż na przeciwległy pas ruchu. (5)

                Ale ważne, że się nie zatrzymała i była o całe 5 sekund wcześniej w domu. Może na serial się śpieszyła. Ja byłem już na przejściu.

                • 17 7

              • Gratuluję, mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny (1)

                Przestań pieprzyć głupoty, zachowałeś się jak typowy biegacz, czyli słuchawki w uszach i nawet nie sprawdziłeś czy droga wolna bo "ja mam pierwszeństwo" wbiegłeś na drogę i dziwisz się, że był na niej samochód. To, że uciekał na drugą stronę to dobrze, bo droga śliska jest, jeżeli nie było ABS w aucie to mógł się nie zatrzymać. Pomyśl czasem. Jestem kierowcą, rowerzystą i pieszym, i jak czasem czytam wasze komentarze i wydaje mi się, że komuś się w d*pie poprzewracało już chyba. NIGDY nie miałem problemu na drodze będąc pieszym albo rowerzystą, natomiast za kółkiem często bo piesi wchodzą na przejście jak gdyby byli ślepi, głusi i głupi.

                • 35 11

              • Ty pieprzysz, co mu wmawiasz ! Widziałeś go ?

                Z tego wynika iż jesteś nie tylko kierowcą, pieszym i rowerzystą (wątpliwe), ale i magikiem co widzi w jednej chwili wszystkie sytuacje na ulicach całego Trójmiasta siedząc przy klawiaturze.

                • 4 9

              • (1)

                A po co juz po fakcie miala sie zatrzymywac? Pewnie wbiegles na przejscie, nie zauwazyla i zamiast niepotrzebnie zaczynac hamowanie juz po fakcie, gdzie i tak by to nic nie zmienilo postanowila przejechac, zmienila pas zeby na 100% nie potracic. A pieszy ma prawo spojrzec w lewo, prawo i w lewo zanim wchodzi na przejscie a nie jak swieta krowa wchodzic na nie niezaleznie od tego co sie dzieje na drodze. Czasem warunki pogodowe nie sprzyjają, nie widać nic na 5 metrow i ciezko zauwazyc jak ktos z ciemnych ubraniach wbiega na przejscie (nie mowie ze jest tak zawsze) i nawet jak ktos jedzie przepisowo to z predkosci 50km ciezko nagle w ciagu odcinka 3metrow stanac do 0!!!Chyba wiekszosc pieszych nie posiadajacych prawa jazdy tego nie rozumie patrzac po zachowaniu na przejsciach(i nie tylko na przejsciach). Jako kierowca jezdze przepisowo i zwracam uwage na pieszych, na często ich głupote i przechodzenie np w miejscach gdzie nie ma pasów (mozna takich spotkac prawie codziennie na niepodległosci w sopocie w okolicy tunelu przy monte cassino i lidla) bo wolę już odsunac na bok to czy mam pierwszenstwo czy nie aby nikomu sie nic nie stalo... Ale jako pieszy uwazam na samochody, czekam az ktorys sie zatrzyma i pusci mnie, wole nie wpadac pod auto tylko dlatego, ze mam przejscie i mi sie pierwszenstwo nalezy.

                • 15 5

              • Głupi to jesteś ty ! Słyszałeś coś o początkach choroby

                alzheimera czy innych otępiennych ? Idzie starszy człowiek zdrowy i nagle świadomość mu się wyłącza po raz pierwszy i może to być tuż przed przejściem dla pieszych.
                Większość tu na forum uwag o wtargnięciach dotyczy starszych osób. Dlatego ja jako kierowca w przeciwieństwie co ciebie jako kierowcy słabego koncentruję się dojeżdżając do zeber i widząc ludzi zbliżających do nich przepuszczam ich.
                Taki jak ty typowy polski słaby kierowca nie zastanowi się czasem dlaczego miliony kierowców w Europie Północno - Zachodniej nie ma z tym problemu ? Założę się iż tacy jak ty nigdy jeszcze nie jeździli na Zachodzie.
                Jak jednak przytrafi ci się tam jechać (czego ci życzę) to będziesz udawał greka czy się dostosujesz do ich przepisów i właściwie już obyczaju przepuszczania pieszych z chodnika idących wyraźnie na przejście ? Jeśli przyjedziesz z powrotem do kraju to bądź łaskaw zachować tę naukę i przepuszczaj pieszych również tu u nas !

                • 3 5

              • Dobrze oceniła sytuacje

                Uznała że lepiej będzie go ominąć niż się zatrzymać i widać słusznie bo facetowi nic nie się nie stało, ale koleś będzie narzekał że się nie zatrzymała.

                • 4 0

          • Pisząc, że rowerzyście są tacy źli a kierowcy tacy super patrzyłeś na zdjęcia do artykułu? (5)

            • 12 17

            • (3)

              nikt nie pisze ze kierowcy sa super- wprost przeciwnie. Tylko często egzekwowanie swoich praw przez rowerzystów jest jednak dalece nieostrożne, żeby nie powiedziec głupie.

              • 11 7

              • Wiem. Sam będąc rowerzystą nigdy nie powiem w 100% że jeżdżę idealnie. Ale staram się. (2)

                Ale spora część tu wypowiadających się kierowców/rowerzystów tak właśnie twierdzi. Tylko oni są święci a wszyscy inni są źli. I to mnie drażni.

                • 21 2

              • (1)

                W mojej drodze do pracy codziennie łamię pord

                co najmniej 3 x

                zaraz zamknę ten komputer i będę wracał
                -pod prąd jednokierunkowej ddr (inaczej stracił bym >15minut i ryzykował na 3ch przejazdach
                -po chodniku (nie da się inaczej)
                -po jezdni (mimo że tam zakaz)

                nie da się jeździć rowerem i legalnie i bezpiecznie jednocześnie

                • 15 6

              • wszystko trzeba robic z głową

                mnie doprowadza do szału jak jedzie taki "kolaż" ulica,aobok ma scieżkę rowerową przez kilka kilometrów, no tak ale scieżkę wybudowano dla przedszkolaków a on to zawodowy "kolaż przez ż" skoro taki z ciebie zawdowiec to dlaczego nie startujesz w tour lub innym wyscigu tylko tamujesz ruch pacanie?

                • 6 2

            • na zdjeciu maps google widac ze pasow tam nie bylo widac

              • 0 2

          • ..Bo rower to wolnosc!!!

            mozecie zaprzeczac i trollowac ale to jest fakt.
            'f*ck you, i won't do what you told me!'

            • 6 11

          • Artykuł 33, ust. 4 prawa o ruchu drogowym - obecnie UCHYLONY!

            4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:

            1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;
            (...)

            Czyli te święte krowy MAJĄ PRAWO DO WTARGNIĘCIA na jezdnię!

            • 9 2

          • Wszyscy rowerzyści święci ? Twoją miarą jest tylko odpowiedzialność

            zbiorowa ?

            • 1 1

      • Jako rowerzysta boję się jeździć ścieżką rowerową na 3 maja - tylu tam pieszych. (2)

        I każdy jeszcze głowę spuści w dół żeby czasami nie było kontaktu wzrokowego - czyli wie, że źle robi. Na dodatek ubierze się jak ninja w barwy maskujące. A później właśnie są takie pretensje jak powyżej.

        • 33 8

        • (1)

          A weź mu zwróć uwagę, oburzony na cały świat, ze przecież jak to, rowerzysta najgorszy powinnien nie mieć żadnych praw, a tu o, jeszcze z ryjem wyskakuje, że pieszy idzie po drodze rowerowej...
          Polskie realia, najlepiej to się wpakować w samochód, tak jedna osoba na jeden pojazd, i narzekać, że korki są.

          Ale co ja tam wiem, jak dla mnie tyjcie na kanapach przed telewizorami lub wsiadając do swojego super fiata punto 5.2 diesel w gazie na wtryskach z turbiną od tupolewa, tylko potem stul pysk jeden z drugim, że korki, że dziury, że paliwo drogie, że rowerzysta, że piesi, jak sie nie podoba to do lasu, a nie w mieście wieśniak urzęduje...

          • 16 20

          • To samo, a nawet więcej można powiedzieć o rowerach na chodniku.

            Nie na 3 Maja, nawet nie w Gdańsku, nie tylko w Trójmieście a w całej Polsce.

            • 6 1

      • Pseudo rowerzystów niebrakuje tak samo jak pseudo kierowców ,i pseudo pierwszych

        A jakoś się nie boje chodzić chodnikiem bo jest teraz więcej dróg rowerowych,ale za to ten pseudo pieszy autor posta nic nie wspomniał już o tym jak wielu pieszych codziennie chodzi po drogach rowerowych .Ciekawe ,że nie chodzą po ulicach tak chętnie choć i takich nie brakuje. Droga rowerowa to taka sam droga jak ulica chodzenie po niej może grozić kalectwem!!Często jest oddzielona od chodnika pasem zieleni i nawet barierkami !!Ale Dla pseudopieszych to żadna przeszkoda bu nadal po niej spacerować!

        • 6 4

      • Straż Miejska za to niczego się nie boi (1)

        ostatnio w Śródmieściu widziałam patrol spacerujący sobie spokojnie ścieżką rowerową.

        • 3 0

        • Przepisy na to pozwalają. Pieszy może isc sciezka, ale powinien ustapic pierwszenstwa rowerzyscie.

          • 4 3

    • (39)

      Rowerzysta to cwaniak, dlaczego nie stoi ze mną w korku? Jedzie twardo ulicą jak jest korek to pakuje się na chodnik i jedzie dalej ! Tak samo na światłach ! Jest droga rowerowa to jedzie ulicą - to jest normalne? Ja samochodem nie wjadę na chodnik aby ominąć korek !

      • 59 37

      • zdziwniony??? (6)

        Polak zawsze zdziwiony i ma tendencje do syndromu "psa ogrodnika", nie marudzisz, że nie chcesz korków tylko marudzisz, że rowerzysta nie podziela Twojej biedy i także nie stoi w korku - żałosne...

        • 42 23

        • (2)

          Naucz się czytać ze zrozumieniem. Potem się wypowiadaj.

          • 19 18

          • Za pisanie o "czytaniu ze zrozumieniem" powinien być pręgierz na długim targu, pod samym ratuszem... Tak z 6 godzin oduczyłoby tego zwrotu. Wrrrrrrrrrrr....
            a może raczej - pisz tak, aby dało się ciebie zrozumieć???
            a wracając do meritum - taka jest właśnie przewaga roweru, że można nim śmignąć tu i tam, być raz rowerzystą, raz pieszym. Ja nie jeżdżę po chodnikach, jeśli nie muszę - ale zawsze mogę zjechać na chodnik i zsiąść z roweru oraz go prowadzić. Przewagą samochodu jest z kolei to, że jeździ znacznie szybciej, niż rower i można nim jeździć niezależnie od pogody - każdy pojazd ma swoje plusy i minusy... Samolot jest jeszcze szybszy, ale za to pilot nie ma takiej swobody poruszania się, jak kierowca i nie może wszędzie wylądować - samochodem da się stanąć prawie wszędzie...
            a syndrom "psa ogrodnika" to dobre określenie - i jakoś dotychczas żadna osoba zawistna, kierująca się tym syndromem, nie przyznała się do tego - każdy uważa, że nie jest zawistny, tylko chce, aby było "sprawiedliwie"...

            • 4 5

          • Dobrze zrozumiał Bobasie !

            • 2 1

        • Dobrze powiedziane. (2)

          Stoi w korku, ale to dla niego nie jest problemem. problemem jest to, że rowerzysta pojedzie a on nie.

          • 20 10

          • Problem jest wtedy (1)

            Gdy pojedzie niezgodnie z przepisami, by ominąć korek lub po prostu przejedzie po przejściu dla pieszych na ćzerwonym. Mnie jako rowerzystę tez to wkurza.

            • 7 6

            • Wkurza cię ? To się lecz - jego życie, jego sprawa. Nie narzucaj mu

              swojego i vice versa.

              • 2 3

      • Po części się zgodzę bo.. (18)

        kilkukrotnie byłem świadkiem tego jak rowerzysta poruszając się po drodze pomimo czerwonego światła powoli wjeżdża sobie na skrzyżowanie i wpycha się między samochody mające akurat zielone i np skręcające w prawo. Po części wymuszając swoją obecnością już na środku skrzyżowania to że mu ustąpią miejsca pomimo swojego zielonego światła.
        Więc ja się pytam, co duża rzesza rowerzystów ma we łbie żeby coś takiego robić?! A weź takiego potrąć w takiej sytuacji to zaraz się opluje całe środowisko pedałujących że niebezpieczne drogi!

        Pomijam kretyna co takie coś zrobił na Morskiej pod Estakadą - chyba nie trzeba mówić co to jest za skrzyżowanie..

        • 32 11

        • Nie mów, że ty zawsze się na strzałce zatrzymujesz. (17)

          Skręcanie na czerwonym (bez strzałki) też można często obserwować. Im dalej od Centrum tym więcej takich różnych niespodzianek.

          • 11 8

          • Chłopie mowa o jeździe na wprost a nie o strzałce... (15)

            • 9 3

            • (14)

              Czyli twierdzisz, że widziałeś jak rowerzysta wjeżdża na środek skrzyżowania na czerwonym świetle i przejeżdżą pomiędzy jadącymi z lewej strony samochodami (skoro on ma czerwone to ci jadący z lewej mają zielone)? Różne bajki już słyszałem, ale takiej to nawet moja córka by nie wymyśliła :D To musiałby być prawdziwy kozak.

              • 12 10

              • Mało rzeczy w życiu widziales (1)

                • 9 3

              • Widocznie tak. Bajek widać też mało słyszałem.

                • 2 4

              • (10)

                Najwyraźniej mało czytasz tych bajek swojej córce skoro tak słabo z jej wyobraźnią, bo jeżdżąc motocyklem mam kamerę zawsze włączoną i dwóch takich pajaców na kolarzówkach mam już nagranych. Także wracaj do kuchni lepić pierogi.

                • 6 6

              • Dwóch? Przez jaki okres? Ilu rowerzystów mijałeś w tym czasie? Umiesz policzyć procenty?

                Pokaż ten filmik. Jest gdzieś wrzucony? Czy istnieje tylko w twojej wspaniałej wyobraźni? Podeślij do trojmiasto.pl - na pewno chętnie go umieszczą w artykule.

                • 6 4

              • A ilu motocyklistów łamiących prawo nagrałeś tą swoją kamerą? (6)

                Ciekawe ile razy widać na filmie jak ty łamiesz prawo. Oj zapomniałem - pewnie jesteś jedynym w Polsce albo i na świecie kierowcą, którzy nie złamał ani jednego przepisu.

                • 3 3

              • Te filmy pewnie przypadkowo się skasowały. Albo pies zjadł kartę pamięci. (5)

                • 2 3

              • (4)

                Dokładnie ten sam pies który ci narobił tam gdzie inni mają mózg. Wrzuciłeś 3 komentarze i co, spadło ci ciśnienie? :D Czytając te twoje marne wypociny, przy których mało co najwyraźniej nie narobiłeś w majty z podniecenia jaki jesteś fajny, widać że od pedałowania zanikają szare komórki.

                Po pierwsze nikogo nie oskarżyłem na zasadzie ogółu rowerzystów, a jestem w stanie przytoczyć tylko 3-4 przypadki które widziałem, a które świadczyły o skrajnej nieodpowiedzialności o swoje własne życie. Po drugie nie wiem po co się tak oplułeś przy wspomnieniu o motocyklu bo w ogóle nie jest to tematem komentarza. Dla mnie jesteś zwykły frustrat, co lubi w Internecie bić sobie pianę i gadać o d*pie maryni bo konkretów tu mało.
                Nie chcesz, nie wierz - ja do dzisiaj też myślałem że w 3mieście nie ma takiego debila, a tu proszę :D

                • 5 3

              • Nazwałeś mnie debilem. Ale filmu nie zobaczymy, nie? (1)

                A piszesz, że mało konkretów :D

                • 3 4

              • Nie nazwałem, a stwierdziłem że nim jesteś, a to duża różnica :D

                Nie zobaczysz, bo nie trzymam filmów z facetami w obcisłych rajtuzach tylko po to, żeby czasem udowodnić jakiemuś frustratowi swoją rację bo ma ze sobą problemy.

                • 5 3

              • (1)

                Zobaczyłeś i uwierzyłeś. A my nie zobaczymy?

                • 1 1

              • Wyjdż z domu, może nie tylko to zobaczysz.

                • 1 0

              • Także wracaj? Rozumiesz słowo "także"? :)

                • 1 1

              • Słuchaj mądralo - mam ci przypomnieć ilu to kierowców

                ma do was (nieuzasadnione) pretensje o wciskanie się i przejeżdżanie między stojącymi w korku lub przed czerwonym światłem autami ? Z tego względu wy motocykliści powinniście być bardziej solidarni z rowerzystami.

                • 0 2

              • ja widziałem rowerzystę na Armii Krajowej, przy ograniczeniu prędkości do 80 km/h... Tam jest zakaz poruszania się rowerem...

                • 4 1

          • Ja sie zatrzymuję

            Zarówno sąmochodem, jak i rowerem. Tonie jest trudne.

            • 4 0

      • I właśnie jest główna przyczyna konfliktu kierowcy - rowerzyści. (6)

        Dlaczego rowerzyści nie stoją w korku skoro samochody stoją. To was boli. Na ulicy jest tyle miejsca, że nie musisz nawet przejeżdżać linii aby zrobić miejsce dla rowerzysty. Ale nie. Pies ogrodnika. Ja nie mogę to innym też nie pozwolę. Piszę tu o przypadku bez drogi rowerowej, np. Kartuska od skrzyżowania z Łostowicką w kierunku Kokoszek. Ścieżki brak, ale jechać ulicą też strach. Na szczęście chodnik jest mało uczęszczany to można nim przejechać, oczywiście zwracając uwagę na ewentualnych pieszych. Ale z nimi łatwiej o porozumienie niż z kierowcami.

        • 16 12

        • (5)

          z tym że jako rowerzysta jadąc pierw po ulicy a potem po chodniku robisz wykroczenie i łamiesz przepisy. Ja stojąc w korku ich nie łamię ... Chcesz aby wszyscy przestrzegali przepisy to dlaczego nie robią tego rowerzyści ?

          Ja nie omijam korku przez drogę rowerową bo mogę szybciej sobie skręcić.

          Przepisy dotyczą wszystkich na drodze .... o to chodzi a nie czy stoję w korku czy nie ?

          Nie drę ryja na tramwaj bo jedzie po szynach i nie stoi ze mną.

          Zrozumcie o co chodzi !

          • 7 11

          • Widzisz, ty przestrzegasz ich jako kierowca, ja przestrzegam jako rowerzysta.

            To dlaczego uważasz, że ty robisz dobrze a ja źle? Ja też nie jadę chodnikiem. Ale są miejsca gdzie trzeba na ten chodnik wjechać albo jechać ulicą, np. wspomniana tutaj ulica Kartuska od Łostowickiej w górę. Nie ma ścieżki. Jest chodnik albo ulica. Jeżeli mam nie jechać chodnikiem to wpuść mnie na ulicę. A rzeczywistośc wygląda tak, że jeden kierowca zrobi miejsce rowerzyście bez problemu (i o dziwo zmieszczą się wszyscy), a drugi wjedzie niemalże na krawężnik żeby tylko rowerzysty nie przepuścić (może go nie widzi - dlatego jedną lampkę mam mrugającą, a może nie chce, nie wnikam). W każdym bądź razie przejechanie jezdnią po tej ulicy graniczy z cudem albo wręcz stanowi zagrożenie dla życia rowerzystów. Dlatego właśnie czasami trzeba wybrać chodnik zachowując ostrożność w stosunku do pieszych. Od razu dodam, że poruszanie się rowerem po tej jezdni jest dozwolone przez przepisy. Uważam, że nie było by problemu gdyby jedni wobec drugich byli bardziej uprzejmi. No ale to boli, że jedni jadą a inni stoją.

            • 11 3

          • Wielu kierowców by to pewnie zrobiło gdyby nie krawężniki, drzewa, itp.

            • 4 4

          • Daj mi przejechać po ulicy. Nie będę musiał jechać chodnikiem. (1)

            Nikt chyba nie jedzie chodnikiem dla własnego "widzi mi się". To jest raczej konieczność. Do tego zmuszają kierowcy zajeżdżający drogę rowerzystom (chociaż z lewej strony do pasa mają często dużo więcej miejsca niż z prawej do krawężnika).

            • 9 6

            • To jest taka choroba - liniofobia.

              Strach przed przerywaną/ciągłą/podwójną ciągła białą linią na asfalcie.

              • 3 3

          • Ty będziesz przestrzegał przepisów łamago ? Z prędkością sobie

            poradziłeś ? Jeździsz przepisowe 50 km/h np. na styku Gdynia - Sopot ? Wątpię ! Więc nie uprawiaj dulszczyzny !

            • 1 3

      • Ale przez podwórko czy plac zabaw przejedziesz jak tylko będziesz miał taką możliwość (3)

        Każdy sposób jest dobry aby skrócić sobie stanie w korku, nie?

        • 9 2

        • Ja samochodem nie, ale ktoś rowerem tak ... (2)

          • 3 3

          • Dziwne. Ja widzę więcej samochodów niż rowerów w takiej sytuacji.

            No chyba, że liczysz dzieciaki jeżdżące na rowerkach po podwórku.

            • 4 3

          • Ty nie. Ale 5 innych kierowców tak.

            • 4 1

      • Tak ? To wyłącz ogrzewanie i jedź w deszczu czy w śniegu w pelerynce

        przeciwdeszczowej w kabriolecie 25 km/h na pustej drodze. Coś za coś kolego !

        • 0 2

      • jaro

        Ale na ciebie nie pada, a mnie ochlapujesz błotem

        • 0 3

    • blachosmrodu tak sie benzyny trujacej na wdychały ze juz nieprzestrzegaja przepisów (7)

      bo zapomnieli jakie sa!

      • 9 24

      • (5)

        Kto wdycha spaliny osiołku? Człowiek który jedzie w samochodzie wyposażonym w filtry? Spaliny wdycha zziajany głupol na rowerze który te samochody stojące w korkach mija.

        • 19 12

        • Pęd powietrza jest na tyle duży, że wcale ich nie wdycha. (1)

          Za to twoje auto wciąga tez smrody znakomicie.

          • 4 11

          • Gimnazjum lub green peace czekają

            Stary jesteś kretynem, doucz się choć trochę.

            • 8 3

        • głupoty ale to normalne dla blachosmrodziarza

          rox

          • 4 8

        • zziajany głupol? tzn. że Twój ojciec na rowerze jeździ?

          • 0 6

        • Też wdychasz za kierownicą, sam za nią odczuwam gdy przede mną

          jedzie jakaś samochodowa anomalia - z uszkodzonym, kopcącym silnikiem czy czymś w tym rodzaju. A piesi to co ? Uważasz że z rury wydechowej strumień gazu leci na wprost i może dalej ze średnicą rury ?

          • 1 2

      • radziłbym popracować nad ortografią, łączeniem wyrazów, interpunkcją i stylistyką... A przede wszystkim - nad spokojem i równowagą psychiczną. Trochę głębokich wdechów i 30 minut relaksu dziennie nikomu jeszcze nie zaszkodziło... Chyba, że ktoś boi się, że w takich "okultystycznych" praktykach drzemie jakiś "Deus kosmateus"... :P Z ogonem, rogami i wielkimi kłami :P

        • 1 1

    • (20)

      I bardzo dobrze. Chcesz sobie jeździć rowerkiem to sobie jeździj rekreacyjnie po ścieżkach rowerowych tak jak ja to czynię czasami po pracy i to tylko w sezonie letnim. A nie, że zima, deszcz, śnieg, ciemno a tu ledwo jedzie jakiś bałwan na rowerze pod górę. Chcąc zachować bezpieczną odległość podczas wyprzedzania...czasami nie ma jak. A nie mam zamiaru wlec się 10km/h za rowerem.

      • 19 25

      • (10)

        Hehe, ty imbecylu.
        Nie będziesz mi pisał kiedy ja mogę jeździć i gdzie, prawo wyraźnie mówi, że jak nie ma drogi rowerowej to mam jechać po jezdni lub w razie niesprzyjających warunków pogodowych po chodniku. Jeśli ci przeszkadzam na tej jezdni to wyjdź, zadzwoń po policje, albo wyjdź i mi to powiedz w twarz, a nie za szybą coś mamroczesz i łapami machasz.
        TO już nie moja wina, że zakompleksiony grubas pod którym wszystkie felgi się krzywią jak tylko wsiada na rower musi jeździć samochodem.
        Zresztą jak nie potrafisz wyprzedzać to się zapisz na jakiś kurs, albo oddaj swojego grata na złomowanie.

        • 18 19

        • (9)

          Imbecyl widocznie cię spłodził skoro wg ciebie każdy kierowca samochodu to grubas. Szkoda mi czasu na machanie rękami a co dopiero na wysiadanie i rozmowę z takimi rowerzystami-nędzarzami. Wąchaj spaliny cepie, bo wyprzedzam cię w mniej niż pół sekundy.

          Pewnie, nie będę pisał kiedy masz jeździć rowerem, ale u normalnych ludzi wzbudzasz salwy śmiechu jak zmarznięty, zdyszany, śmierdzący i ochlapany jedziesz tym swoim wehikułem jesienią czy zimą. Śmiech na sali.

          • 12 15

          • hehe, chodź zobaczymy w sezonie motocyklowym kto kogo szybciej wyprzedzi. Będzie porównywał prędkość samochodu z rowerem no idiota jakich dużo ... maszyne do mięśni...

            IDIOTA.

            • 6 9

          • Własnie coś twoja stara narzeka, że kończysz też w pół sekundy.

            • 6 4

          • Widać dlaczego co chwilę słychać o rozwalonym na słupie BMW. (5)

            Bo wyprzedzał w pół sekundy. Bo jak by wyprzedził kilka sekund później to by mu korona z głowy spadła. Ot kultura jazdy i poziom myślenia.

            • 11 3

            • (4)

              Nie mogę odpowiadać za innych kierowców. Co chwilę słychać o różnych wypadkach, więc rozbijają się nie tylko kierowcy BMW. Sam od początku swojej kariery nie uczestniczyłem w żadnym zdarzeniu drogowym ani jako sprawca ani poszkodowany. Nigdy też nie zarysowałem nawet żadnego auta. Biorąc pod uwagę powyższe myślę, że potrafię jeździć. Tak więc trafiłeś jak kulą w płot, nie ten adres do takich tekstów o rozwalonym na słupie BMW.

              • 2 6

              • (2)

                Aha, czyli to że ty nie uczestniczyłeś w żadnej kolizji znaczy że żaden inny kierowca bmw się nie rozwalił, tak? Ja nie pisałem konkretnie o tobie bo cie nie znam. Popatrz choćby naartykuły na tym portalu. Co chwilę ... bmw na słupie, gka, gwe.

                • 4 2

              • (1)

                No dzisiaj akurat pisali o Gdańszczance, która w Sopocie dachowała Renaultem Clio, więc jak widzisz nie ma reguł. Choć zgadzam się, że GKA czy inne GWE + młody dresiarz w zabytkowym BMW to praktycznie z automatu oznacza wypadek. Ale nie każdy kierowca BMW jeździ zabytkiem, nie każdy kierowca BMW ubiera się w szmaty i nie każdy ma siano w głowie. Tak samo jak nie każdy owinie się wokół słupa, bo owinie się jedynie garstka.

                • 4 3

              • I tak samo nie każdy rowerzysta jeździ niezgodnie z przepisami.

                • 4 1

              • Uważaj, byli tacy co mieli tylko jeden wypadek w życiu i po nim

                byli zaraz chowani !

                • 1 1

          • Ty jesteś cepem przyszły i częsty beneficjencie polskiej służby

            zdrowia - od tego siedzenia za kierownicą szybko tam trafisz ! Jeśli już nie korzystasz z niej !

            • 1 1

      • (3)

        Jeżeli umyślnie wyprzedzasz bez zachowania bezpiecznej odległości, stwarzasz zagrożenie na drodze. Prowadzenie ważącego tonę samochodu nie jest przywilejem a odpowiedzialnością za bezpieczeństwo swoje i innych uczestników ruchu. Jeżeli tego nie rozumiesz, nie siadaj za kółkiem.

        • 12 3

        • (2)

          Mój pojazd waży prawie 2 tony.

          • 3 7

          • razem z tobą, (1)

            to pewnie z dwie i pół

            • 5 1

            • Chyba z jego przyciężkim myśleniem...

              • 3 1

      • Zimą jeżdżą naprawdę tylko tacy, którzy potrafią jeździć.

        Latem rzeczywiście, tak jak piszesz, obserwuje się wysyp "niedzielnych" rowerzystów.

        • 3 2

      • (2)

        "Chcąc zachować bezpieczną odległość podczas wyprzedzania...czasami nie ma jak. A nie mam zamiaru wlec się 10 km/h za rowerem." Czyli lepiej zabić rowerzystę, który ma prawo tam przebywać, niż wlec się przez całe kilka metrów 10 km/h? Przecież jeżeli teraz nie mam możliwości zachowania bezpiecznej odległości to za kilka metrów będziesz ją miał jak auta jadące z naprzeciwka przejadą.

        • 5 3

        • i właśnie dla temperowania podobnych burków

          powinna być policja rowerowa
          gliniarz na rowerze by takiego wymuszacza
          ukarał mandatem "5oo +10"

          a jak byś spróbował uciec, to i na to są paragrafy
          grzywna w cenie twego samochodu wyprostowała by cię natentychmiast

          • 7 3

        • rowerzystę łatwiej wyprzedzić niż przestraszonego dziadka

          tacy w zimie są najgorsi - mało co widzą, więc jadą 20km/h. "Ale jadą".

          • 2 1

      • Słuchaj d...k ! Dasz mi 10 000 zetów na benzynę na rok to chętnie

        odstawię rower i będę po piwko jechał nawet na drugą stronę ulicy - 10 metrów swoim autkiem.

        • 0 2

    • (7)

      ostatnio jechałam tramwajem, widziałam jak dwoje rowerzystów jechało bez świateł a było już ciemno.

      • 24 3

      • (2)

        A ja ostatnio słyszałem o kilku tysiącach pijanych kierowców w czasie świąt

        • 16 5

        • (1)

          Pijanych rowerzystów za to mamy więcej niż kierowców :).

          • 9 6

          • Więcej ? Czyli ponad 12 milionów, jeśli nie więcej ?

            • 0 2

      • Takich to nawet rowerzyści tępią.

        Ale nic na to nie poradzisz - nieodpowiedzialni ludzie są wszędzie, nie tylko wśród rowerzystów. Tacy "rowerzyści", są większym zagrożeniem dla innych rowerzystów niż dla samochodów czy pieszych.

        • 13 2

      • no i? (1)

        co z tego ze nie mieli swiatelek.
        grunt, ze wzrok mieli dobry.
        btw. jego brak w ciemnosci jest spowodowany niedoborem witaminy a oraz cynku i jest nazywany kurza slepota

        • 2 10

        • chyba zartujesz

          oswietlenie roweru w nocy to podstawa. Za brak swiatel - mandaty

          • 4 0

      • a ja widziałem samochód bez świateł (też ciemno było)

        takiemu odblaski na pieszych nie pomogą

        • 5 1

    • (10)

      Jako kierowca boję się przejeżdżać przez skrzyżowania, przez które przebiegają ścieżki rowerowe. Rowerzyści pędzą nimi na złamanie karku i praktycznie nikt z nich nie patrzy na boki przejeżdżając przez przejście dla pieszych. Zachowanie minimalnej ostrożności też Was chyba obowiązuje?...

      • 32 12

      • Patrzeć to ty powinieneś (oni oczywiście też dla swojego bezpieczeństwa). (8)

        Ale to właśnie rowerzyście mają na takich przejazdach pierwszeństwo. Rozumiem, że jako (pewnie doświadczony) kierowca doskonale o tym wiesz i nie przejeżdżasz przez skrzyżowanie bez wcześniejszego upewnienia się, że nikomu nie zrobisz krzywdy?

        • 12 7

        • widać że za kółkiem nigdy nie siedziałeś (7)

          wsiądź sobie do samochodu i zobacz jak ograniczoną widoczność ma się jadąc samochodem. Jeśli rowerzysta pędzi bardzo szybko to łatwo można go nie zauważyć bo oglądać się trzeba we wszystkie strony i może się zdarzyć że w tym czasie gdy ja po upewnieniu się że nie ma rowerzystów to baran nadjedzie z dużą prędkością i wjedzie na jezdnię prosto pod koła. Sam jestem rowerzystą ale jak widzę co inni wyprawiają to mi ciarki przechodzą. Brak rozwagi.

          • 11 8

          • Jeżeli masz ograniczoną widoczność to może nie powinieneś tym autem jeździć. (4)

            Jeździsz na ślepo? Dobrze zrozumiałem? Wjeżdżasz na skrzyżowanie nie mając pewności, że możesz to zrobić? Przecież to podchodzi pod próbę morderstwa i prokuraturę jeżeli robisz to świadomie. Jak możesz tak robić? Za mało widzisz jadąc? Zatrzymaj się i upewnij, że nikogo nie ma. Rowerzysta nie jedzie setką. W ciągu 2-3 sekund nie znajdzie się na skrzyżowaniu jeżeli jest daleko. A jeżeli jest blisko to go zauważysz.

            • 8 9

            • wsiądź do auta matołku (3)

              masz chociażby słupek, który ogranicza ci widoczność, po za tym jak masz lewo skręt i wjeżdżasz to stoisz pod kątem i żeby zobaczyć co hen daleko się dzieje na ścieżce rowerowej to musisz wygiąć głowę o 75 stopni. Nie siedziałeś nigdy w samochodzie to się nie wypowiadaj. Ja tylko piszę żeby rowerzyści byli bardziej rozważni. Sam jestem rowerzystą i kierowcą i może dlatego wiem dobrze na co zwrócić uwagę.

              • 10 5

              • Ja na przykład nie zwracam uwagi na rowerzystów przed przejściami dla pieszych (takich bez przejazdów dla rowerów) bo wiem że taki musi zatrzymać się, zejść z roweru i zacząć go przeprowadzać. Trochę zwalniam bo jednak szkoda samochodu ale nic ponad to.

                • 10 2

              • Skoro jesteś kierowcą,to powinieneś wiedzieć,że przed przejściem się zachowuje SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ (1)

                właśnie ze względu na ograniczoną widoczność, słupki itp. Poza tym obserwować otoczenie drogi należy cały czas,a nie dopiero przed samym przejściem/przejazdem. Niestety,większość polskich kierowców taka wielozadaniowość i roztropność zwyczajnie PRZERASTA

                • 5 5

              • No to zachowuję szczególną ostrożność

                i dalej mogę nie zauważyć. Czy to zwalnia rowerzystę z zachowania ostrożności gdy zbliża się do skrzyżowana. Pieszego też zwalnia?

                • 2 0

          • To wjezdzaj wolniej. I pod zadnym pozorem nie jedz na zachod, bo tamtejsi policjanci nie beda sie z Toba patyczkowac.

            • 6 2

          • Ograniczoną widoczność w osobówce ? Ale ubaw ! Dali ci prawo jazdy ?

            A jak oczy ? Straciłeś szerokokątność widzenia i widzisz tunelowo ? Bo mi pędzący rowerzyści wpadają mimowolnie w oko. Wyjątkiem są np. narożniki budynków lub krzaki zasłaniające widoczność i tu jako kierowca przed przejazdem rowerowym lub przed przejściem dla pieszych robię stop. I powoli ruszam.

            • 0 5

      • W takim przypadku rzeczywiście rowerzystów obowiązuje zachowanie minimalnej ostrożności. Natomiast kierowców - maksymalnej. Co niestety dla rowerzystów nie przytrafia się zbyt często. Spora część kierowców nawet o tym nie wie. Inni są zbyt zajęci pisaniem sms'ów lub rozmową telefoniczną aby o tym pamiętać.

        • 7 4

    • a ja jestem kierowcą, rowerzystą i pieszym - staram się być uprzejmym i rozważnym

      • 17 0

    • (4)

      Ja Ci nie jeżdzę autem po ścieżce rowerowej ty nie jeździj po jezdni, ok?

      • 6 8

      • Tobie nie pozwalają na to przepisy. Rowerzystom tak. (3)

        Apropo kierowców nieblokujących ścieżek rowerowych - zapraszam do Jasienia. Tu jest więcej samochodów niż mieszkańców i dlatego nie znajdziesz wolnego metra ścieżki rowerowej - wszędzie są zaparkowane auta.

        • 5 2

        • (2)

          Rowerzysta może jechać po jezdni o ile nie ma ścieżki. Wiele razy widzę takich, którzy jeżdżą po jezdni, mimo że jest ścieżka. Kiedyś takiego pogoniłem z jezdni, gdy stałem na światłach...

          • 3 4

          • bohater

            Dobrze,że w miskę nie zaliczyłeś.

            • 4 4

          • A znasz ścieżki ? Znasz absurdy związane z budową ścieżek ?

            Bo tych mamy znacznie więcej niż absurdów na drogach dla samochodów. Najpierw poznaj ścieżkę czy wszystko z nią jest w porządku (np. nie jest jakaś ślepa - to znaczy nagle nie urywa się, jest na nią z jezdni porządny wjazd lub zjazd) a dopiero później ewentualnie kieruj tu na forum uwagi. Tu na forum, bo jak byś mi zwrócił uwagę na jezdni to od razu zawiadomię policję (po spisaniu twojego numeru). Jest zabronione nagabywanie (pouczanie) jakiegokolwiek uczestnika ruchu (nie tylko rowerzystów). I nie poganiaj bo kiedyś dostaniesz sam w ryja, bo chyba nie służyłeś w GROM-ie.

            • 0 2

    • wielurowerzystó

      głównietych"profesjonalnychwrajstopachinadrogichrowerach niemaświatełnaswoich wechikułach :P

      • 4 5

    • w chwili wlolnej trzeba rączkę zmienić

      • 0 0

    • Z fotela kierowcy (3)

      Rowerzyści nie muszą znać przepisów, wiec łamią je notorycznie. Nawet nie zdają sobie sprawy z zagrożeń, które powodują - niektórzy poruszają się z prędkością taką jak samochody, a nie muszą mieć świateł i stosować się do przepisów, których przecież nie znają.

      • 7 8

      • Dlaczego nie muszą znać? Nie ma żadnego kursu ani egzaminu. Ale to nie znaczy, że nie muszą znać.

        I jednych i drugich obowiązują te same przepisy. Nie ma osobnego kodeksu dla rowerzystów i osobnego dla kierowców. Poza tym rowerzyści są tak samo karani mandatami jak i kierowcy.

        • 6 0

      • znać nie muszą. Muszą stosować

        rowerzysta nie musi mieć świateł mijania (chociaż mi tam nie żal jechać cały dzień na włączonej latarce - zgaśnie, to przełożę baterię), musi mieć tylko pozycyjne, które - uwaga - zarówno samochody jak i rowery muszą mieć włączone tylko w trzech sytuacjach: w nocy, przy ograniczonej widoczności, w tunelu. Pomijam fakt, że zarówno rowerzyści jak i kierowcy zapominają o zasadzie "lewe światło na 20 metrów" - 90% mijanych osób ma światła krótkie (czy u rowerzystów - pozycyjne) ustawione tak, że główny snop światła oślepia osoby z naprzeciwka. Tylko światła drogowe mogą oświetlać całość drogi! ale też wtedy, gdy z naprzeciwka nic nie jedzie i kiedy jesteśmy pierwsi w kolumnie. Tak trudno to zrozumieć?

        • 3 0

      • Nieznajomość przepisów

        Nie zwalnia z ich przestrzegania. Muszą znać przepisy i je stosować, tyle tylko, że nie muszą zdawać z nich egzaminu.

        • 2 0

    • pitolicie hipolicie (1)

      ja jako rowerzysta nie boję się jechać po przelotówkach przy których nie ma DDR ani CPR, a jednocześnie nie ma na nich zakazu ruchu rowerów. Czy jestem dla kogoś utrudnieniem? może dla osób dostających astmy na widok rowerzysty, bo na krosie osiągam bez trudu magiczne "50". I szanuję przepisy (oczywiście z głową - nie zjeżdżam od razu do prawej "bo tak trzeba" jeżeli za 10 sekund skręcam w lewo), sygnalizuję manewry, mam lusterka, kask, opaski odblaskowe i prawidłowo ustawione oświetlenie. Jeżeli się boisz - to nie musisz jeździć po ulicach. Najlepiej wsiądź w tramwaj lub autobus a rower zostaw sobie do lasu.

      • 3 2

      • Chyba na motocyklu krosowym osiągasz te 50 km/h bez trudu

        albo z górki, ustaw sobie właściwą średnicę koła w liczniku, jeśli utrzymasz 40 km/h i to z trudem to już możesz się cieszyć.
        Magiczny to masz chyba licznik w rowerze ;)

        • 3 1

    • Jak juz pisałem pseudo rowerzystów niebrakuje ,podobnie jak pseudo pieszych ale najwiecej jest pseukierowców!! (1)

      Niema szkoleń jak w obecnej rzeczywistości ma się poruszać człowiek. Dlatego bezmózgowce chodzą po drogach rowerowych.!!
      Niestety niema tez szkoleń dla rowerzystów wiec wielu pesudorowerzystów bezmózgowców niewiedza jak mają się poruszać rowerem i gdzie dlatego jestem za obowiazkową kartą rowerową dla wszystkich bez względu na wiek,a w szczególności dla tych co maja prawo jazdy! Najgorsi są jednak kierowcy bo to ze idiota na rowerze nie wie jak się zachować nikt go nie nauczył egzaminu nie zdawał a mózgu niema wiec logicznie nie myśli.Ale kierowca miał 2 miesiące szkolenia i egzaminy!!!Wiec powinien sie zachowywac idealnie ale jak widac na zdjęciach i po największej liczbie wypadków drogowych Polacy są największą grupą piratów drogowych w całej UE!!
      Trzeba być niestety burakiem i taka jak widać jest większość ze by sie czepiać wszystkich tylko nie siebie dlatego kierowcy narzekają na pieszych ,rowerzystów a sami twierdza ze są świecie to samo pieszy i rowerzysta.!!

      • 0 3

      • Ja jestem za obowiązkową katrą ortograficzną przed podłączeniem internetu. Może bym się z Tobą nawet zgodziła, ale mnie oczy szczypią jak Cię czytam.

        • 1 0

    • Strach (1)

      jeździć autem tylu wariatów wśród pieszych i rowerzystów. Święte krowy, patrzenie i myślenie mają wyłączone

      • 2 3

      • Dla mnie większość wariatów to kierowcy, a owszem wśród rowerzystów

        i pieszych zdarzają się, bo nie ma niczego na 100 %.

        • 0 0

    • Bo właśnie dla rowerów są ścieżki rowerowe (1)

      To dobrze, że się boisz, bo dla rowerów są ścieżki. Ja też nie lubię jeździć poza ścieżkami. Więcej jeżdżę autem niż rowerem i dziwię się jako czynny rowerzysta idiotom jeżdżącym po jezdni!

      • 6 1

      • nie wszędzie są ścieżki

        i dziwię się, jakim trzeba być idiotą, żeby tego nie zauważyć.

        • 1 0

    • rowerzyści

      a dlaczego rowerzyści jada ulicą a obok jest ścieżka rowerowa?

      • 5 0

    • A ja boję się chodzić po chodniku.

      Bo rowerzyści bezprawnie po nim jeżdzą. I nawet nie wiedzą, że nie wolno.

      • 2 1

    • prawda prawie obiektywna

      Jestem w sezonie rowerzystą dojeżdżającym do pracy(20km)przez miasto i kierowcą jednocześnie.Z moich obserwacji ,że głupich na rowerach też nie brakuje.Badzo rzadko zdarza się zobaczyć na ścieżce nadmorskiej by ktokolwiek jadący rowerem przepuścił pieszych w tym małe dzieci.Zamiast tego mamy popisy pędzących samolubnych głąbów,którzy potem potępiają w czambuł kierowcóch samochodów ??? Brakuje nam kultury na drogach ale to wszyscy stwarzamy te sytuacje bez wyjątku kolego !!!

      • 2 0

    • pieszy

      a ja sie boje rowerzystów co zjechali dopiero z toru wyscigowego/sciezka rowerowa/

      • 3 0

    • rowerzysci

      i dobrze ze sie boisz bo jak widze tych cholernych rowerzystow na ulicy to az chce sie dodac gazu. Macie sciezki to tam sobie jezdzijcie a nie po ulicy. Ulica jest dla samochodow. Tylko czekam az wejdzie prawo rozjezdzania takich rowerzystow.

      • 1 2

    • zabronić jazdy rowerom bez OC (1)

      problemem są rowerzyści. jadą ulicą i omijają sobie co popadnie (kałuża, piasek, śmieci nierówności, dziury itd.) bez jakiejkolwiek uwagi na to co jedzie obok ulicą. porostu kretyni jadą momentalnie na połowę jedni.
      wprowadzić obowiązkowe OC dla rowerzystów

      • 2 3

      • Rowerzysta ma prawo zająć cały pas, jeżeli wynika to z sytuacji na drodze. Omijanie dziur czy nierówności to nie jakieś tam fanaberie, ale konieczność w przypadku jednośladów.

        • 0 1

  • Dlaczego zasłaniacie tablice rejestracyjne? (20)

    To nie są żadne dane osobowe w rozumieniu ustawy. Nie ma prawnego wymogu zasłaniania ich.

    Odpowiedź redakcji:

    Takie zdjęcia otrzymaliśmy od ZDiZ.

    • 188 32

    • (8)

      Sa.

      • 3 21

      • To pokaż artykuł ustawy (7)

        • 18 4

        • (6)

          nie ma zakazu, ale osoba publikująca może zostać pociągnięta do odpowiedzialności za tzw. naruszenie dóbr osobistych

          • 9 19

          • To pokaż mi jakieś orzecznictwo w którym oznaczenie administracyjne pojazdu jest uważane za dobra osobiste (5)

            po to jest ono jawne i umieszczane pod przymusem w widocznym miejscu, żeby każdy mógł je poznać

            • 24 7

            • zrodlo: mmlublin.pl (4)

              Podkomisarz W. Turski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie specjalnie dla nas wyjaśnia w przesłanym liście:

              (...) Tablica rejestracyjna zapewne w sposób jednoznaczny nie wskazuje właściciela pojazdu, należy jednak zastanowić się, czy publikacja w internecie przedmiotowego zdjęcia, nie umożliwi osobom trzecim (np. sąsiad, współpracownik), identyfikację właściciela. (...) Nie zawsze właściciel pojazdu jest kierującym, w takim przypadku w opinii osób które rozpoznały pojazd na zdjęciu umieszczonym w internecie, właściciel może być postrzegany jako sprawca prezentowanego wykroczenia, którego faktycznie nie popełnił. Osoba publikująca takie zdjęcia winna mieć świadomość odpowiedzialności na podstawie powództwa cywilnego właściciela pojazdu za naruszenie dóbr osobistych (...). Publikacja w internecie czytelnej tablicy rejestracyjnej nie jest zabroniona, jednak decyzja w takim przypadku należy do autora zdjęcia.

              • 19 8

              • bełkot komucha (2)

                wyjrzenie przez okno też umożliwi osobom trzecim identyfikację pojazdu i tak dalej to co przez okno też patrzeć nie można żeby złych wniosków nie wyciągnąć? jak można naruszyć czyjeś dobra osobiste zamieszczając same zdjęcie rzeczy potencjalnie należącej do tej osoby bez komentarza (który to może właśnie takie dobra naruszyć)

                • 8 23

              • ... (1)

                Naucz się czytać ze zrozumieniem to dowiesz się jak.

                • 6 3

              • obawiam się, że na to może być już za późno, ale gdyby umieścił zdjęcie swojego samochodu z numerem rejestracyjnym i najlepiej jeszcze adresem, pod którym ten pojazd stoi, to prawdopodobnie ktoś z forumowiczów nie omieszkał by mu udowodnić jak takie dobro można "naruszyć" ;)

                • 7 0

              • Pan podkomisrz jest od łapania przestępców

                a nie od interpretowania prawa.

                • 5 5

    • pamietam jak kiedys wysłałem zdejecia donich piratów drogowych to pozasłaniali tablice az akoncu całkiem usuneli

      • 1 6

    • (1)

      OK, nie wina redakcji.

      Ale faktem jest, że zasłanianie tablic to jakieś kuriozum. Przecież one właśnie po to są żeby można było ustalić właściciela!

      • 12 6

      • nie ty jestes od ustalania wlasciciela :)

        • 9 4

    • Na gazeta.pl tablice są widoczne. Kiepsko bo kiepsko, ale są.

      • 3 2

    • a dlaczego by mieli pokazywać (1)

      • 2 3

      • kazdy pirat drogowy boi sie ze go rozpoznaja to jak kibole zakładaja kominiarki

        • 2 1

    • Na gazeta.pl są widoczne (1)

      • 2 3

      • na rządowa gadzinówka . pl jest? widać oni dostają bezpośrednio z rządu...

        • 4 5

    • dziwne bo na gazeta.pl to samo zdjęcie jest z numerami rejestracyjnymi

      więc kto kręci?

      • 2 1

    • Dziwne tłumaczenie redakcji

      Dziwne a na portalu gazeta pl widać numer rejestracyjne i numer inwentarzowy autobusu.
      Ładnie to tak czytelników mylić?

      • 5 1

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Doskonały pomysł! Więcej takich kamer w podobnych miejscach, karać drogowych cwaniaków! (14)

    osoby z dużą liczbą punktów karnych powinny mieć zakaz poruszania się po gdańskich drogach autem w wyznaczonych godzinach szczytu

    • 167 37

    • (7)

      Podobnie jak po Gdańsku nie powinny jeździć:
      - samochody starsze niż 5 lat
      - samochody, których stan techniczny woła o pomstę do nieba (kopcenie z rury wydechowej, brak zbieżności i geometrii kół, żenujący układ kierowniczy z luzami jak w przedwojennym Ikarusie, rozklekotane zawieszenie itp.)
      - samochody na ogumieniu nieadekwatnym do pory roku i z zużytym bieżnikiem
      - samochody, które są prowadzone przez kierowców nie przechodzących co roku badań lekarskich (okulista, laryngolog, neurolog, psycholog)

      itd. itp.

      • 10 15

      • wszystko oprócz pierwszego i ostatniego punktu jest już zakazane (4)

        • 9 0

        • (3)

          Jak widać po samochodach poruszających się po naszych ulicach - mimo, że kilka z moich wytycznych jest już zakazanych to najwyraźniej nie jest to skutecznie i konsekwentnie egzekwowane. Ile razy widziałem jak samochód na nierównościach odrywał się od jezdni (zużyte amortyzatory)? Ile razy widziałem jak na śniegu czy nawet błocie pośniegowym ktoś nie mógł ruszyć (letnie albo łyse opony)? Ile razy widziałem jak "samochód" ruszając albo przyspieszając zostawiał za sobą chmurę czarnego dymu (silnik do remontu, lewe paliwo, brak filtrów DPF/FAP, bo przecież po co kupić nowy jak można wyciąć itd.)? Albo mało to samochodów zostawiających 4 ślady albo takich, których kierowca musi wręcz walczyć, żeby auto jechało prosto? Jak takie samochody mogą przechodzić badania techniczne? Przecież to jakiś skandal, żeby takie złomy wypuszczać na ulicę. Już nie będę wspominał ile razy widziałem dziadków, którzy jadą mimo, że nic nie słyszą, ledwo widzą a do tego stan ich wiedzy o przepisach ruchu drogowego zatrzymał się na roku 1960.

          • 3 5

          • Prócz tego że kończysz zanim zaczniesz jesteś też okulistą i laryngologiem. (2)

            • 3 2