Fakty i opinie

Łańcuch życia w poszukiwaniu 6-latka

Najnowszy artukuł na ten temat

Ponad 3 mln gości odwiedziło Gdańsk w 2018 r.

Łańcuch życia 19 sierpnia w Sopocie. Autor filmu: rapatyk/youtube.com

Kilkadziesiąt osób szukało na plaży w Sopocie zaginionego chłopca. Malec odnalazł się na plaży cały i zdrowy.



Czy była(e)ś świadkiem akcji ratunkowej nad wodą?

tak, zakończyła się sukcesem 11%
tak, niestety nie udało się uratować topiącego się 10%
nie 79%
zakończona Łącznie głosów: 2025
Ponad 50 osób trzymających się za ręce maszerowało równolegle do plaży w Sopocie. Był to tzw. łańcuch życia, czyli jedna z technik poszukiwania osoby, która mogła zatonąć nieopodal brzegu. Poszukiwania zorganizowano w ostatnią niedzielę, 19 sierpnia, gdy ratownicy otrzymali informację o zaginionym 6-letnim chłopcu.

Zobacz także: Koła ratunkowe dla kąpielisk w Trójmieście

Wydarzenie relacjonował w rozmowie z Radiem Gdańsk Maciej Dziubich, szef WOPR w Sopocie.

- Dostaliśmy zgłoszenie o zaginięciu dziecka. Jak zawsze w takiej sytuacji zapytaliśmy, czy było prawdopodobieństwo, że mogło wejść do wody. Inaczej się szuka osoby, jeśli nastąpiło takie prawdopodobieństwo. Tam takie okoliczności zaistniały, więc ratownicy utworzyli tzw. łańcuch życia, prosząc o pomoc ludzi z plaży. W łańcuchu w Sopocie było ok. 50 osób. To bardzo usprawniło akcję poszukiwawczą. Po godzinie przeszukiwania dna, chłopca nie odnaleziono, uznaliśmy, że musiał zaginąć na brzegu. Sprawa została przekazana policji. Znaleziono go dwie godziny od momentu wpłynięcia zgłoszenia w Gdańsku.
Zobacz także: Co zrobić, gdy zaczynamy tonąć? Jak pomagać tonącym?

Jak się ratować i jak ratować innych



***

Letnie tygodnie przyniosły wiele informacji o utonięciach w całej Polsce. Choć najbardziej wstrząsające zdarzenie miało miejsce w Darłowie, gdzie równocześnie utonęło troje rodzeństwa, statystyki pokazują, że to nie dzieci toną najczęściej, a do utonięć nie dochodzi najczęściej nad morzem.

Im starszy, tym większe ryzyko utonięcia



W 2018 roku (do 19 sierpnia) utonęło łącznie 335 osób. Dla porównania rok temu było ich 449, rok wcześniej 504, a w 2015 - 571. W rekordowo tragicznym pod tym względem 2013 roku odnotowano 709 ofiar utonięć.

Tego lata przekazaliśmy kilkadziesiąt kół ratunkowych, które zawisły w trójmiejskich marinach, przy plażach i kąpieliskach w Trójmieście.
Tego lata przekazaliśmy kilkadziesiąt kół ratunkowych, które zawisły w trójmiejskich marinach, przy plażach i kąpieliskach w Trójmieście. fot. Edyta Steć/trojmiasto.pl
Spośród 449 osób, które utonęły w ubiegłym roku, było tylko troje dzieci do 7 roku życia i sześcioro w wieku 8-15 lat. 20 ofiar było w wieku 16-18 lat, zaś 59 w wieku 19-30. Wśród kąpiących się w wieku 31-50 lat aż 121 osób nie wróciło już nigdy do domu. Najczęściej tonęły jednak osoby starsze, w wieku powyżej 50 lat - takich ofiar było aż 233.

Najgroźniejsze rzeki i jeziora



Nad morzem utonęło "tylko" 14 osób. Każdy inny typ akwenu był bardziej śmiertelny. W zalewach utonęło 41 osób, w stawach 80. Najwięcej ofiar przegrało jednak walkę z wodą w rzekach (112) i jeziorach (101).

Ostatnia taka tragedia w Trójmieście miała miejsce pod koniec maja w Sobieszewie, gdzie utonęła kobieta próbująca ratować cudze dziecko. Zobacz jak ratować się z prądu wstecznego, który występuje m.in. na wysokości Wyspy Sobieszewskiej.

Opinie (164) ponad 10 zablokowanych

  • Łańcuch topielca powienien się nazywać. (10)

    Bo raczej żywych z wody nie wyciągają. Rzadko kiedy udaje się kogoś uratować.

    • 147 62

    • Ciebie za to mogli dłużej pod wodą (6)

      przytrzymać kiedyś, może teraz głupot byś nie wypisywał...
      Moja siostra żyje, tylko dzięki takiemu "łańcuchowi", który dobrzy ludzie zrobili kilka lat temu. Do końca życia będę wdzięczny ludziom, którzy wówczas pomagali.

      • 38 22

      • (4)

        @Brat, najwyraźniej nie zrozumiałeś o czym przedmówca pisał, pewnie stąd taki hate z twojej strony. To, że twoją siostrę uratowali żywą nie stanowi reguły a reguła mówi, że większość przypadków "zaginięcia" w wodzie kończy się śmiercią. Na szczęście dobrzy ludzie taki łańcuch tworzą, nadal nie zmienia to statystyki. A teraz przeproś dzieciaku za obrażanie ludzi w internecie.

        • 23 11

        • Gdzie on kogoś obraził? (3)

          W tym komrntarzu nie widać nic obraźliwego
          Ale skoro Ty jesteś taki przewrażliwiony jak panienka, to Twój problem
          Ale to można leczyć, dobry psychoterapeuta pomoże Ci się z tym uporać.

          • 10 15

          • (1)

            @ Bks
            "Ale skoro Ty jesteś taki przewrażliwiony jak panienka, to Twój problem
            Ale to można leczyć, dobry psychoterapeuta pomoże Ci się z tym uporać."
            Napisałeś jedno zdanie a tyle w nim przykrych słów. Zastanawiam się jakim jesteś człowiekiem w rzeczywistości, skoro wchodzisz do internetu tylko po to, żeby obrażać ludzi. Domyślam się, że to jest sposób na odreagowanie codziennych stresów. Polecam grę na gitarze albo spacery, nie będziesz robił w ten sposób wiochy przynajmniej.

            • 12 1

            • internet nie przetrzymuje jencow,

              • 1 0

          • Pezpodstawnie zarzucil pisanie glupot.

            A jako "argument" podal jednostkowy przypadek swojej siostry. Czyli samemu pisze glupoty, a zarzuca to komus innemu, piszacemu z sensem. Glupota jest obraza dla inteligencji.

            • 2 1

      • to znaczy jaka była sytuacja?

        twoja siostra jak syrena pod woda wytrzymała 10 minut?

        • 1 0

    • Rzadko, ale to nie jest niemożliwe. (1)

      Woda (nawet taka w środku lata) potrafi schłodzić ciało na tyle szybko, że mózg może wytrzymać bez tlenu dłużej niż te 3-4 minuty. Dlatego zawsze ten skrawek nadziei pozostaje.

      • 19 2

      • nie ta woda - mówisz o przypadkach, zwykle w zimie, gdy woda ma parę stopni

        to nie jest woda na wakacjach... która ma zwykle 18-22 stopni

        mało kto kąpie się na plaży (w lecie) przy wodzie o 16 stopniach

        • 1 1

    • rzadko kiedy sie udaje bo sie kapiecie na****i jak szpadle

      • 0 0

  • (2)

    Znowu nieodpowiedzialni rodzice?

    • 168 22

    • Ciekawe co tam na fejsie

      • 4 2

    • ty rąbany porąbie rąbnij sie w glowe

      porąb masz dzieci buraku

      • 0 8

  • wytatuowana mamcia pewnie wpatrywała sie w telefon (9)

    • 255 37

    • (4)

      A wytatuowane tatuńcie w co się wpatrują?

      • 24 6

      • (3)

        W biusty Karyn naturalnie

        • 40 1

        • (2)

          Dlaczego zwracasz się do mnie w formie męskiej? Skąd wiesz kto to pisał?

          Poza tym dlaczego pytasz tylko o matkę, dzieciary same się robią? Wczoraj się urodziłe(a)ś?

          • 8 15

          • Matka siedzi z tylu, tak powiedzial

            • 10 1

          • Kobiety twierdza, ze rola matki jest wazniejsza.

            A jesli jest wazniejsza, to i odpowiedzialnosc wieksza. Mata co chcielista.

            • 5 7

    • (3)

      co maja tatuaże, do nieodpowiedzialności matki?

      • 9 17

      • Zabazgrała własne ciało - wystarczy

        • 20 8

      • pewnie poziom inteligencji

        • 16 2

      • A widzisz, jak to smiesznie dziala?

        Tatuaze nie mialyby nic kompletnie do czyjejs odpowiedzialnosci, za to maja juz bardzo duzo do czyjejs nieodpowiedzialnosci. Wbrew pozorom to nie rebus ani zagadka, poradzisz sobie.

        • 3 2

  • (7)

    Łańcuch 50 osób dla rodziny 500+. Niech już te Sosnowce i Włocławki wracają do domów, bo się wszyscy potopią

    • 119 134

    • (5)

      skąd w tobie taka nienawiść

      • 18 9

      • (3)

        Z zazdrości. I pewnie jest bezpłodny albo żadna go nie chce.

        • 17 12

        • I jedno i drugie..... (2)

          • 10 6

          • Czyli imPOtent... HeHe (1)

            • 6 6

            • Albo pis dzielec

              • 2 5

      • Z domu.

        • 1 1

    • Osioł

      Po prostu osioł z ciebie. Czyli wszystko inne be a tylko twoje miasto i ty jesteś wspaniały. Wyjdź z domu, wyjedź w końcu poza swoje miasto, nie wiem zrób coś z sobą. Może jakaś terapia? Weź się za robotę a nie tylko jęczysz.

      • 7 3

  • Łańcuch śmierci raczej

    • 43 28

  • maszerowało prostopadle (12)

    Chyba

    • 23 38

    • stanęli prostopadle, maszerowali równolegle (11)

      • 47 6

      • (10)

        No chyba nie. Jeżeli za plaże definiujemy obszar brzegu stykający się z morzem, to ci ludzie szli prostopadle do tej płaszczyzny

        • 7 34

        • Chyba se jaja robisz :D Dwie równoległe linie - brzeg i kierunek poruszania się ludzi (9)

          Prostopadle, to gdyby szli gęsiego w kierunku morza lub plaży.
          Myśleć!

          • 40 5

          • (3)

            Daj spokój, on ma dopiero 5 lat. I tak już dużo wie.

            • 17 1

            • A potem płaczą, że po co matura z matmy (2)

              Przecież to się nikomu nigdy nie przyda...

              • 8 2

              • (1)

                Akurat matura z matmy mało komu sie przydaje, co innego lekcje matematyki w szkole.

                • 5 1

              • Bardzo sie przydaje, od kiedy nie ma egzaminow wstepnych na uczelnie wyzsze.

                • 1 0

          • i tak, i nie :P (2)

            kierunek, jako własność wektora ruchu, czy to pojedynczego człowieka czy całej grupy, jest prostopadły do linni brzegu.

            linia utworzona przez poszukujących jest równoległa do brzegu.

            aż mię korci by zapytać o gradient nadziei w miarę przesuwania grupy poszukiwaczy coraz bliżej ku linni brzegowej, ale dzięki bogu wszystko dobrze się skończyło

            • 4 3

            • Chyba dokładnie odwrotnie (1)

              linia utworzona przez ludzi jest prostopadła do brzegu, a kierunek przesuwania grupy równoległy do tegoż. Czyżbyś był ofiarą systemu edukacji, w tkórym najpierw uczy się liczb, a potem geometrii?

              • 4 2

              • powiem tak,

                udowodnij to, bo moze punkt widzenia sie rozni.
                jesli nie dasz rady-bzdury gadasz :)

                • 0 0

          • a moze tak...

            ludzie szli prostopadle do lini brzegu w tym lancuchu, ale lancuch zlozony z ludzi byl rownolegly do brzegu.

            • 0 2

          • Dokładnie to było tak: ludzie szli ratować dziecko zostawiając na brzegu wektory, gradienty i całą tę geometrę, zabierając ze sobą jedynie nadzieję. I ta wystarczyła, żeby odnaleźć chłopaka.
            Ale gdyby tak wziąć mikroskopijny odcinek linii brzegowej sprowadzający się do punktu, to kierunek takiej linii byłby nieokreślony i teoretycznie mógłby prowadzić w głąb morza, więc i przedmówca i przedmówca przedmówcy mają rację.

            • 0 0

  • Ciekawe gdzie był ten chłopaczek przez 2 godziny (6)

    • 105 4

    • Kebsa wcinał

      • 46 2

    • Może z pozostałymi szukał (1)

      • 121 1

      • Zrobiłeś mi dzień :-D

        • 0 0

    • Był na wieżyczce ratownika, przez lornetkę patrzył

      • 25 4

    • odnalazl sie w Brzeznie przy molo

      • 2 0

    • ....

      Na plebanii

      • 2 3

  • Szkoda że to suweren sam musi się ratować bo Państwo to wydmuszka. Szkoda pieniędzy na te wszystkie nieudolne służby. Obniżyć podatki a suweren sam się będzie ubezpieczal i dbał o swoje dobro.

    • 24 110

  • (1)

    Na łancuchu to mozna trzymac burka a nie 6 latka hehe

    • 16 56

    • 2 latka w pralce

      A 6 latka to juz raczej w domu dziecka

      • 3 0

  • A opiekunowie byli trzeźwi?

    a tak w ogóle to pomiędzy parawanami ciężko szuka się dziecka

    • 114 10

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.