Fakty i opinie

Pomnik zamiast zieleni. Co powiedziałaby Anna Walentynowicz?

felieton w trojmiasto.pl

Najnowszy artukuł na ten temat

Studenckie wizje zagospodarowania skweru Walentynowicz

Pomnik Anny Walentynowicz wraz z fragmentem nowego otoczenia powstał w oderwaniu od wcześniej wypracowanych propozycji zmian na skwerze we Wrzeszczu.
Pomnik Anny Walentynowicz wraz z fragmentem nowego otoczenia powstał w oderwaniu od wcześniej wypracowanych propozycji zmian na skwerze we Wrzeszczu. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Zastanawiam się, jak zareagowałaby Anna Walentynowicz, działaczka związkowa i społeczna, gdyby wiedziała, że jej pomnik powstał wbrew oczekiwaniom jej dawnych sąsiadów i dzięki zignorowaniu ich aktywności społecznej - pisze Krzysztof Koprowski.



Czy w Gdańsku konsultacje społeczne mają jakikolwiek sens, skoro ich efekt tak łatwo można zlekceważyć? Wciąż w pamięci mam prowadzone w 2011 r. szeroko zakrojone konsultacje społeczne na temat zagospodarowania skweru przy ul. Waryńskiego we Wrzeszczu zobacz na mapie Gdańska.

Konsultacje zainicjowane przez Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego, przy silnym wsparciu Biura Rozwoju Gdańska, były jedną z pierwszych inicjatyw tego typu w Gdańsku.

I choć wypracowano wówczas kilka różnych pomysłów zagospodarowania skweru - o wspólnym rekreacyjnym charakterze - to do ich realizacji ze względów finansowych nie doszło (nie udało się też uzyskać odpowiedniej liczby głosów w Budżecie Obywatelskim 2014).


Placem, który powstał zupełnie przypadkowo, jako przestrzeń przed nigdy nie wybudowanym kinie, w międzyczasie zainteresowało się inne grono społeczników - zrzeszonych wokół Solidarności. W 2014 r., udało się nadać mu imię skweru Anny Walentynowicz. Był to i tak kompromis, bo wcześniej pojawiły się postulaty przemianowania al. Zwycięstwa na al. Anny Walentynowicz.

Ale jeszcze wcześniej, bo w 2011 r., na ścianie pobliskiego budynku zobacz na mapie Gdańska, w którym mieszkała Walentynowicz, wmurowano tablicę pamiątkową. Tego samego zresztą dokonano przy ul. Sienkiewicza zobacz na mapie Gdańska, gdzie mieszkał inny uczestnik katastrofy smoleńskiej - Arkadiusz Rybicki.

Tablica i patronka skweru okazały się jednak niewystarczającym elementem upamiętniającym zmarłą działaczkę Solidarności. Już w momencie nadawania nazwy skweru zaczęto mówić o budowie pomnika.

Zbiórką pieniędzy na pomnik zajęło się Stowarzyszenie Godność, mające w takich przedsięwzięciach spore doświadczenie. To z inicjatywy jego członków w Bazylice Mariackiej pojawiły się tablice "upamiętniającą ludzi modlących w stanie wojennym przed obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej o niepodległą Ojczyznę", ustawiono pomnik Jana Pawła II i Ronalda Reagana w Parku Nadmorskim zobacz na mapie Gdańska (nomem omen im. Reagana) czy wykonano pomnik, upamiętniający obecność Jana Pawła II na Westerplatte. Stowarzyszenie zabiegało też z sukcesem o budowę pomnika Józefa Piłsudskiego zobacz na mapie Gdańska czy przywrócenia krzyży przy mogiłach żołnierzy Westerplatte.

Odsłonięcie w 2011 r. tablicy pamiątkowej na budynku, w którym mieszkała Anna Walentynowicz. Budynek znajduje się kilka kroków od skweru. Nz. od lewej: Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta oraz Piotr Walentynowicz, wnuk zmarłej.
Odsłonięcie w 2011 r. tablicy pamiątkowej na budynku, w którym mieszkała Anna Walentynowicz. Budynek znajduje się kilka kroków od skweru. Nz. od lewej: Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta oraz Piotr Walentynowicz, wnuk zmarłej. fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl
Znamienne jest jednak to, że zbiórka i samo rzeźbienie pomnika było całkowicie oderwane od procedury projektowania placu. Gdy pomnik był gotowy, nie było nawet decyzji Rady Miasta zezwalającej na jego ustawienie (ta zapadła dopiero 25 czerwca).

Członkowie stowarzyszenia, sami przyznali 2 czerwca, podczas sesji Rady Dzielnicy Wrzeszcz Górny, że nie mieli nawet wiedzy, jak wyglądały konsultacje społeczne i jakie wypracowano koncepcje zagospodarowania skweru, choć dostępne są one bez problemu w Internecie.

Obecność przedstawicieli stowarzyszenia na sesji rady dzielnicy była jedynie "uprzejmą informacją dla radnych o działaniach podjętych dla zagospodarowania skweru", a nie próbą wysłuchania opinii na temat pomnika czy nawet przestawienia ławek, sfinansowanych przez radę dzielnicy, w głąb skweru, w miejsce wymagające pokonania wielu schodów, co dla osób starszych nie będzie już wygodne.


Dopiero na dzień przed rozpoczęciem prac budowlanych, dostrzegając oburzenie mieszkańców pobliskich budynków, zorganizowano spotkanie informacyjne w Nowej Kolonii Artystów zobacz na mapie Gdańska (w lokalu, gdzie niegdyś działała kawiarnia Morska). Przedstawiono tam ostateczną wizję (inną niż wcześniej prezentowane), w której pomnikowi została podporządkowana cała przestrzeń wzdłuż al. Grunwaldzkiej. Na spotkaniu nie było jednak inicjatorów budowy pomnika.

Betonowy plac od strony alei i trawa z rolki. Po prawej, w głębi skweru przeniesione ławki, zakupione przez radę dzielnicy.
Betonowy plac od strony alei i trawa z rolki. Po prawej, w głębi skweru przeniesione ławki, zakupione przez radę dzielnicy. fot. kk/Trojmiasto.pl
Dziś urzędnicy obiecują, że dalsze zagospodarowanie placu będzie już po myśli okolicznych mieszkańców (o ile znajdą się pieniądze). Z drugiej strony, wolnej przestrzeni nie zostało już wiele, bo pomnik wraz z otoczeniem zajął jej lwią część. Trudno sobie też wyobrazić wybieg dla psów czy dziecięce huśtawki obok pomnika zmarłej działaczki Solidarności.

Należy się zatem zastanowić, czy w Gdańsku faktycznie mamy system, w którym decyzje podejmowane są w sposób demokratyczny, o co walczyła Anna Walentynowicz, czy może miasto służy przede wszystkim tym, którzy najskuteczniej zabiegają o posłuch u urzędników.

Pomnik został ustawiony na skwerze we wtorek. Uroczyste odsłonięcie zaplanowano na 15 sierpnia, w dniu jej urodzin.



Anna Walentynowicz.
Anna Walentynowicz. fot. Maciej Kosycarz/KFP
Anna Walentynowicz
od 1950 roku pracowała w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, początkowo jako spawacz, potem jako suwnicowa. Działała na rzecz praw pracowniczych, brała udział w strajkach w grudniu 1970 roku. Była jedną z założycielek Wolnych Związków Zawodowych w 1978 roku. Została zwolniona z pracy pięć miesięcy przed emeryturą, w sierpniu 1980 roku. Przywrócenie jej do pracy było postulatem strajku sierpniowego w Stoczni Gdańskiej. Anna Walentynowicz była jedną z sygnatariuszek Porozumień Sierpniowych.

W latach 80. internowana i skazana na 1,5 roku więzienia za organizowanie strajku w Stoczni Gdańskiej. Była przeciwniczką polityki Okrągłego Stołu. Z danych IPN wynika, że w czasie PRL-u działaczkę "Solidarności" inwigilowało ponad 100 funkcjonariuszy i tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa. Planowany był również zamach na jej życie - miała zginąć od mieszanki leków. Walentynowicz zginęła w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, 10 kwietnia 2010 roku. Została pochowana na Srebrzysku.

Opinie (200) ponad 10 zablokowanych

  • Tak,tak,tak.

    Ja wiem co by powiedziała pani Walentynowicz - No Putin,ty pagadi.

    • 1 0

  • ? (1)

    A co z ławkami które kosztowały fortunę?

    • 13 4

    • jedna w podwórku, gdzie mieszkała

      jedna w podwórku pod cisem, gdzie mieszkała zule nie mogą się rozstać z nią
      Ciekawe ja ZDiZ zgodził się remanent?

      • 0 0

  • Mam kilka pytań.

    Czy projektantem pomnika był ten sam "artysta", który projektował parę krasnali ogrodowych w Radomiu ? Ile zarobił wyżej wspomniany "artysta" ? Czy był przetarg ? Czy była zachowana procedura zmiany zagospodarowania terenu ? Jak wyglądała procedura zatwierdzania koncepcji pomnika przez Radę Miasta ? I na koniec: PO CO NAM TEN POMNIK ?

    • 1 2

  • Nie rozumiem

    dlaczego nie można zagospodarować parku/placu na zielono (nasadzenia, ławeczki, coś dla maluchów) PLUS postawić tam pomniczek, gdzieś w zieleni - dyskretnie, ale przecież widocznie. (Może p. Anna na ławeczce? OK, oklepane, ale skuteczne...) Dlaczego to musi być zawsze z, pardon, pier----ciem? Obetonowane, opostumentowane...

    Tzn. ja się domyślam, dlaczego: z jednej strony jest "godnie", z drugiej strony mniej zieleni do konserwacji.

    • 2 1

  • Hańba .... (6)

    wstyd i hańba dla miasta oraz włodarzy ....

    • 76 85

    • Artykuł wygląda na sponsorowany (5)

      tyle jadu

      • 15 19

      • Jakiego jadu?? (3)

        Tu chodzu o przestrzeganie PRAWA i Sprawiedliwości społecznej!!!
        Okoliczni Mieszkańcy, którzy brali CZYNNY udział w planowaniu nowego skweru, mieli własny pomysł na zagospodarowanie go, chciali tam bez stresu wypoczywać w przyszłości, iść z dziećmi na plac zabaw.. a teraz? W jaki sposób? pół placu zastawione na środku stoi jakiś kikut i się patrzy i nic nie można już z tym zrobić.

        Wszelka praca i ustalenia poszły w pi.. do kosza bo jakaś grupka szaleńców z kasy parafialnej postawiła sobie postument BO TAK. Bez pytania czy ktoś wgl to chce w tym miejscy.. W IMIĘ CZEGO? bo p. Anna kiedyś tam mieszkała? fajnie to już wiemy Z TABLICY PAMIĄTKOWEJ.. a pomnik? co mam mocniej to wbić w głowę? Jaki jest jego cel? bo z tego co widze chyba tylko postawienie na swoim.. i to z Duuuuużyyym kalibrem jak widać po wymiarach zabetonowania resztek zieleni w środku miasta...

        • 9 6

        • jakie dzieci? jaki plac zabaw? zieleń? (1)

          przejdż się po okolicy- jest to stara zabudowa , wszędzie są podwórka z zielenią ( oczywiście zapuszczone przez wspólnoty lub miasto) place zabaw w okolicy są zbudowane i bawią się tam.... menele rzadziej dzieci
          więc nie pisz tu ckliwych historii...

          • 5 4

          • a dlaczego nie plac zabaw

            Skoro mozna było zniszczyć cała ówczesna zielen, zabetonować plac i postawić pomnik, to dlaczego nie mozna było zrobić placu zabaw zostawiając zieleń a zagospodarowując pozostały teren skoro podobno ma być zainstalowany monitoring?
            nie wiem gdzie Ty masz w okolicy place zabaw? boisko szkolne, które kiedyś było otwarte dla wszystkich zostało zamkniete , ciekawe czy po przebudowie będzie dostępne dla dzieci po zajęciach szkolnych i w weekendy?
            Cos mi sie zdaje,że daleko mieszkasz od tej okolicy?

            • 1 0

        • cynik

          łagodnie mówiąc

          • 4 3

      • Jad kopaczowy

        • 10 22

  • hipokryzjja

    Po odsłonięciu. I byłi ci z Solidarności, którzy wyrzucili jedną z najmłodszych opozycjonistek wybrzeża z pracy. A pieją pod Ani pomnikiem. Ta wyrzucona kobieta rozchorowała się strasznie bo wyrzucili ją w podłym stylu. Ona darowała sobie, ale ja nie, chyba, ze ją przywrócą do pracy, Podłość...

    • 0 0

  • Jestem przeciwny pomnikowi, bo wiem że Pani Ania też była by przeciwna. (1)

    Ona nie przyjeła nawet honorowego obywatelstwa miasta, nie chciała być wyróżniania, pomnika też by nie chciała.
    Robiła to co każdy obywatel powinien, a za to się nie nagradza pomnikami, tytułami, bo tak powinien postępować każdy.

    • 6 1

    • Nie chodzi o nią ale o młodzież i wartości

      Trzeba takich postaw uczyć w szkole. Pokazując że postawiono tej osobie pomnik bo jest osobą ważną. Nie możemy zapominać o własnych bohaterach.

      • 0 0

  • Żadnego pomnika dla "pisowskiej" bohaterki (13)

    Ona buntowała się przeciwko prawdziwym ludziom Solidarności jak Wałęsa, Mazowiecki czy Krzywonos. Bohaterką była tylko w pojęciu Jarka K. Nie zasługuje na żaden pomnik. A za wspieranie pisuarów nie zasługuje na pomnik, ulicę ani nawet na ładny grób

    • 117 214

    • no proszę

      czytając twój wpis myślę sobie że wyczerpujesz w całej rozciągłości definicje słowa"imbecyl"

      • 3 1

    • Kretyn (1)

      I to jest przykład jedynej prawdziwej polityki Platformy - mowa nienawiści! Wstyd mi za takich bezmózgów. W jakim ty człowieku świecie żyjesz? Łykasz to co ci podadzą na tacy w TV? Poszukaj sobie trochę prawdziwych informacji z rzetelnych źródeł?. Myslisz, że Wałęsa sam zorganizował Solidarność? Dlaczego był podejrzewany o współpracę z SB? Mazowiecki był zwykłym komunistą, niczym nie różnił się od Jaruzelskiego. Krzywonos? Wielka bohaterka, bo tramwaj, który prowadziła miał awarię i nie mogła dalej pojechać. Śmiechu warte. To są właśnie twoi "bohaterowie"!

      • 7 1

      • Tak się zamyśliłem nt dalekiej historii...

        Król Władysław Warneńczyk był królem Polski, zasługuje na szacunek, ma wiele pomników nie tylko w Polsce, wiele ulic nazwano jego imieniem, itd.
        Ze źródeł historycznych można się dowiedzieć również, że lubił dużo imprezować, prowadził rozwiązły tryb życia i nawet był gejem...
        Duma narodowa czy może likwidować ulice i pomniki?
        Pomyśl ile takich postaci było i jest w naszej historii...

        • 1 0

    • No

      ta z Krzywym nosem skąd się to więło to robota Tuszka , bohaterka teoretyczna , wstrętne brzydkie babsko !!!!

      • 2 1

    • Styl i poziom Bolka !

      • 3 0

    • Ucz się synku historii i wyjmij tą rękę z majtek jak piszesz

      • 4 1

    • Mierny ale wierny? Rozejrzyj się wokól siebie. Twoja platforma antyobywatelska jest w przededniu rozwiązania a ty wciąż ujadasz człowieku bez zasad i imienia?
      O zmarłych mówimy dobrze lub wcale

      • 6 3

    • Nieudana prowokacja Pisiorku

      • 0 6

    • Z tym grobem

      to już lekko przesadziłeś. Pojechałeś PiSowskim stylem.

      • 2 7

    • Każdy pomnik to jak wyrzut sumienia (1)

      za 7 straconych lat płucia i manipulowania i klamstwa

      • 9 14

      • Otwórz oczy -patrz -i tak ci to nie pomoże ślepcze i przywalisz pustogłowiem w betony słup.

        • 6 6

    • przestań już pluć jadem

      • 26 9

    • Przecież Krzywonos nic nie zrobiła w stanie wojennym

      Teraz przypisują jej rozpoczęcie strajku - problem w tym, że strajk rozpoczął się wcześniej niż p. Henia ruszyła tramwajem. Wzięła udział w tym strajku przypadkowo - bo nie mogła jechać dalej. Przed nią stały tramwaje strajkujących.

      Co do Mazowieckiego - poczytaj sobie czym zajmowała się organizacja PAX i odpowiedz sobie na pytanie czemu Tadeusz został premierem.

      A Wałęsa - cóż, czy określenie TW Bolek coś Ci mówi?

      • 57 35

  • Maszkarna dewastacja zieleni

    W środku asfaltu i betonu zlikwidowano kawałek zieleni. Dobrze że Pani Anna tego nie widzi.

    • 5 0

  • pl.warynskiego

    Juz nigdy nie dam sie nabrac na pomysly obywatelskie zagospodarowania jakiego kolwiek placu w Gdansku.Wszystko to sciema i spedzanie ludzi na zebrania i wciskanie im kitu jak sa wazni w podejmowaniu decyzji w Gdansku jest klamstwem.Sama uczestniczylam w takich spotkaniach dot.placu warynskiego i stalo sie inaczej.Zeby bylo jasne nie mam nic przeciwko zmarlej Annie Walentynowicz,ale to jak usytuowano pomnik i jak wyglada teraz ten dziwiczy plac jest dla mnie nie fajne.To tyle.

    • 5 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.