Fakty i opinie

Jest porozumienie ws. nowej mariny w Gdyni

Najnowszy artukuł na ten temat

Jak policzyć, ilu w Polsce jest żeglarzy?


Kluby żeglarskie, po miesiącach negocjacji, porozumiały się z Polskim Związkiem Żeglarskim. W styczniu 2016 roku ma rozpocząć się rozbiórka budynków przy marinie w Gdyni zobacz na mapie Gdyni, która będzie początkiem prac przy nowej zabudowie w tym miejscu. Potrzeba na to 160 mln zł, a szukanie tych pieniędzy właśnie się rozpoczyna.



Czy zabudowa przy marinie przyczyni się do rozwoju żeglarstwa w Gdyni?

tak, będzie miejscem, gdzie pojawi się zaplecze dla żeglarzy, a sportowcy zyskają swoją bazę 47%
raczej tak, choć obawiam się przerostu funkcji komercyjnych nad żeglarskimi i sportowymi 32%
nie, to miejsce straci swój charakter, z czasem kluby przeniosą się w inne miejsce 21%
zakończona Łącznie głosów: 678
O pozytywnym sfinalizowaniu rozmów pisaliśmy jako pierwsi pod koniec lutego. Negocjacje trwały od blisko dwóch lat, kiedy światło dzienne ujrzała koncepcja architektoniczna projektu nazwanego "Nową Mariną". W poniedziałek treść porozumienia odebrali od PZŻ partnerzy inwestycji: przedstawiciele klubów żeglarskich z YKP Gdynia, YKP Stal, Jacht Klub Morski Gryf Centrum Wychowania Morskiego. Poszukiwaniem finansowania, prowadzeniem inwestycji oraz zarządzaniem nowym kompleksem zajmie się powołana w maju zeszłego roku przez PZŻ "Nowa Marina Gdynia Spółka Akcyjna spółka komandytowa", która po zakończeniu inwestycji otrzyma prawo do użytkowania terenu.

Przeciwników nowej mariny nie brakuje

- Nie ma co ukrywać. Rozmowy nie były łatwe. Inwestycja ma dużo przeciwników, niektórzy pytali nawet, dlaczego prowadzimy ją w Gdyni. Po podpisaniu porozumienia z klubami jesteśmy wreszcie wiarygodni dla banków i możemy przejść do kolejnego etapu, którym jest stworzenie biznesplanu, znalezienie finansowania oraz przejście przez procedury zakończone wydaniem pozwolenia na budowę - wyjaśnia Wiesław Kaczmarek, prezes Polskiego Związku Żeglarskiego.

W ciągu pół roku rada miasta wprowadzi poprawki do planu zagospodarowania terenu. Rozbiórka istniejących budynków ma ruszyć w styczniu. Na działce o powierzchni użytkowej 32 tys. m kw. powstanie hotel z 200 pokojami. Zajmie blisko 10 tys. m kw. Oprócz tego w kompleksie znajdzie się powierzchnia handlowa i usługowa (5,7 tys. m kw.), biura (5 tys. m kw.), w którym znajdzie swoją siedzibę m.in. Pomorski Związek Żeglarski, centrum fitness (2 tys. m kw.), podziemny garaż posiadający 240 miejsc postojowych oraz sale konferencyjno-szkoleniowe.

Porozumienie gwarantuje, że swoje miejsce zachowają również kluby żeglarskie, prowadzące na nabrzeżu działalność szkoleniową. Umowy dzierżawy na czas budowy zostaną zamrożone, a później odtworzone w niezmienionej postaci. Razem na funkcje żeglarskie zostanie przeznaczona połowa powierzchni.

Trudne negocjacje

Po zakończeniu inwestycji czwórce podmiotów pozostanie do dyspozycji 5,5 tys. m kw. z hangarami, biurami i magazynami. Każdy z klubów otrzyma 6 proc. zysków z działalności obiektów komercyjnych. Wyjątkiem jest Centrum Wychowania Morskiego, które otrzyma 2 proc.

- Postawiliśmy nasze oczekiwania jasno i wyraźnie i rzeczywiście nie było łatwo dojść do porozumienia. Nawet podczas dyskusji w samych klubach było sporo kontrowersji, dlatego cieszy, że udało się dojść do kompromisu. To dopiero jednak pierwszy krok, bo wciąż długa droga przed nami - wyjaśnia Jacek Wesołowski z Jacht Klubu Morskiego Gryf.

Najbardziej o swoją przyszłość obawiali się przedstawiciele Centrum Wychowania Morskiego, którym opiekuje się Związek Harcerstwa Polskiego.

- Najważniejszym punktem w negocjacjach była kwestia dotycząca naszej przyszłości w tym miejscu. Jako jedyni nie mieliśmy bowiem umowy dzierżawy i cieszę się, że udało się uzyskać określone prawo do własności, które nie pozwala nas z tego miejsca usunąć. Teraz liczymy na sprawne przeprowadzenie inwestycji, choć wątpliwości wciąż nie brakuje - tłumaczy Lucjan Budzyński, zastępca naczelnika Związku Harcerstwa Polskiego.

Te dotyczą m.in. coraz większego tłoku w gdyńskiej marinie. Miejsca nadal wystarczy bowiem tylko dla 260 jachtów. Nie pojawi się wyciągarka do transportowania ich na zewnątrz, bowiem inwestycja będzie dotyczyła terenu oddalonego od brzegu o kilka metrów.

Będą uciekać z mariny w Gdyni?

- Niestety Gdynia przestała być już dawno stolicą żeglarstwa. Gdyńskie kluby nie otrzymują żadnych zniżek na cumowanie jachtów w marinie. Wszyscy płacą tyle samo, co nie pomaga w funkcjonowaniu klubu. Wciąż zastanawiamy się nad przeniesieniem działalności do innego portu - dodaje Budzyński.

Kolejnym problemem jest umożliwienie działalności klubów podczas przebudowy. Na czas budowy sprzęt zostanie prawdopodobnie przeniesiony na tereny portu oraz zajmowanych wcześniej przez Stocznię Nauta, ale konkretnych rozwiązań tej kwestii jeszcze nie ma. PZŻ planuje utworzyć tzw. fundusz asekuracji finansowej, pozwalający na prowadzenie działalności klubom.

- Na pewno kluby będą skazane na tułaczkę przez dwa sezony żeglarskie i liczę, że miasto pomoże nam rozwiązać tę kwestię bez szkody dla klubów - dodaje Kaczmarek.

Skąd pomysł na nową marinę?

Przypomnijmy, że pomysł budowy nowego zaplecza po raz pierwszy pojawił się w 2012 roku. PZŻ, dysponujący prawem wieczystego użytkowania działki przy nabrzeżu, rozpoczął poszukiwania zewnętrznego partnera do budowy. Po zdecydowanej reakcji klubów, udział w inwestycji zaproponowano finalnie także im.

Po kolejnych miesiącach miało dojść do porozumienia określającego warunki współpracy klubów z PZŻ z określeniem procentowego udziału klubów w spółce celowej, wizją finansowania przedsięwzięcia oraz proporcji w zakresie przeznaczenia obiektu na funkcje komercyjne.

Do spisania warunków współpracy nie doszło, mimo że - jak deklarują żeglarze - byli do tego gotowi, a dokumenty mogły zostać podpisane już w marcu 2014 roku. Jednostronnym oświadczeniem Polskiego Związku Żeglarskiego spotkanie w tej sprawie zostało zerwane. W maju powołano spółkę Nowa Marina Gdynia, której prezesem została Anna Stopka związana dotąd z podmiotami Ryszarda Krauze.

Zapewniała, że konkretne propozycje pojawią się w wakacje, ale do żadnych ustaleń nie doszło. Przedstawiciele klubów od początku byli sceptyczni, podkreślając, że współpraca z byłą urzędniczką gdyńskiego magistratu na dłuższą metę nie jest możliwa i jest jedną z przyczyn impasu w rozmowach. Pod koniec roku została odwołana ze stanowiska. Od przedstawicieli klubów można usłyszeć, że w zeszłym roku do mediacji, która mogłaby spowodować szybsze podpisanie porozumienia, próbowano również namówić prezydenta Gdyni, jednak bez rezultatu.

Opinie (148) 4 zablokowane

  • Nie wierzę (8)

    Nowa Społka Marina Gdynia i kogo tu mamy ..Pani Stopka.
    Oj będzie się działo..

    • 61 20

    • przeczytaj cały artykuł. (3)

      Pod koniec jest napisane, że pod koniec roku została odwołana

      • 19 2

      • (2)

        A co to zmienia, zmienił się urzędnik a nie ten który urzędnika powołał

        • 4 0

        • (1)

          a zadasz pytanie, kto zajął jej miejsce???

          • 2 0

          • Ktoś jeszcze bardziej otwarty na przekręty działaczy sporotwych z warsiawki?
            Zgadłem?

            • 1 0

    • Zaraz , zaraz ? (3)

      Dlaczego miasto oddaje w prywatne ręce swoje najlepsze tereny ?

      A może tak miasto w końcu zaczęłoby zarabiać na swoim terenie ?

      Po jaka cholerke ta armia urzędników w Ratuszu ?

      Po co ?

      Jak tak faktycznie nie maja czy zarządzać ?

      Nie dotyczy to tylko Gdyni ale wszystkich miast w Polsce !

      Berlin przejął na powrót wodociagi i miasto na tym zarabia , mieszkania komunalne się buduje i w formie czynszu zarabia .

      I jeszcze jedno najważniejsze , kiedy usłyszymy o reaktywowaniu polskiej floty morskiej ???

      Na jachtach i łódeczkach ma być oparta polska żegluga ?

      My leżymy jako państwo nad morzem , tak na marginesie dla przypomnienia .

      • 6 6

      • Ten teren nie należy do miasta tylko do PZŻ (1)

        • 6 3

        • Jest w wieczystej dzierżawie "uzyskanej" w pierwszych miesiacach stanu wojennego

          Tak, grunt, a dokładnie prawo wieczystego użytkowania gruntu należy do PZŻ.
          Od lutego 1982.
          Czyli od czasu kiedy wojskowy komisarz stanu wojennego wiszący nad plecami partyjnych władz Gdyni nie wymusił na urzędnikach natychmiastowego oddania gruntów nad Basenem Jachtowym warszawskiej centrali PZŻ-tu.

          • 1 0

      • Od czasów Solidarności nie mamy już ambicji bycia państwem morskim.

        • 6 1

  • Znowu Krauze i jego mętne interesy

    Lepiej żeby ta "rozbudowa" nie doszła do skutku. Niech jadą na Ukrainę (albo do Rosji) robić swoje podejrzane interesy.

    • 51 21

  • Następny przypadkowo wybrany prezes z zaprzyjaźnionego klubu

    • 34 2

  • Kaczmarek to ten rudzielec z SLD (2)

    Spec od "prywatyzacji"

    • 55 7

    • Tak, to towarzysz Wieslaw.

      Zeglowac sie odechciewa. Zacznie sie grubsze dojenie.

      • 16 3

    • Jak to śpiewali niegdyś stoczniowcy?

      "Znajdzie się kij..." :D

      • 5 2

  • Brawo Gdynia (6)

    Nareszcie zmieni się całe otoczenie przy marinie. W końcu znikną slamsy w stylu budki z rybką, pseudo wesołe miasteczko i szpetne budynki klocki rodem z PRL. Cieszy zakończenie negocjacji, bo zawsze każdy z dotychczasowych użytkowników chciałby jak najwięcej skorzystać. Miejsce piękne, a będzie jeszcze ładniejsze. Brawo Panie Prezydencie.

    • 62 44

    • wesołe (3)

      Inwestycja nie dotyczy terenów wesołego miasteczka. Tamte PZŻ sprzedał tzw "norwegom".

      • 24 0

      • no tak, ale z czegoś musi chyba to pobudować (2)

        myslisz, że PZŻ manna z nieba ???

        • 1 6

        • nie z tego

          A myślisz, że PZŻ zdecydował się wykorzystać kasę ze sprzedaży na ten projekt? Idealista.

          • 5 0

        • LANGSAM, TO NIE TAKIE PROSTE...

          Myślę, że warto wiedzieć, że PZŻ uzyskał prawo wieczystej dzierżawy działek, na których chce budować hotel w niejasnych okolicznościach - i nie przypadkiem tuż po wprowadzeniu stanu wojennego... Okoliczność, że na działkach tych stały już wówczas od wielu lat budynki gdyńskich klubów żeglarskich w ogóle wówczas nie była brana pod uwagę. Dzisiejsza sytuacja, w której najcenniejszymi terenami w mieście dysponują szemrani działacze nikomu nie potrzebnego stowarzyszenia sportowego - to tylko konsekwencja przejęcia praw do ziemi w lutym 19982 roku...
          Teraz ponoć istnienie klubów ma zostać jakoś tam zauważone. Konkretnie - na poziomie 6% niepewnych przychodów z inwestycji, w której głównym celem pozostaje stworzenie możliwości dojenia możliwie dużej kasy, wprost do kies dzielnych, warszawskich działaczy. Tych, którzy zasiądą w radach nadzorczych spółek, którym najpierw sami oddadzą prawa użytkowania obiektów, jakie wybudują.
          Ale dzielni warszawscy działacze z "Rudym" na czele nie wybudują apart-hotelu, spa, biurowców i powierzchni handlowych pod "Biedronkęi" za nędzne 22 miliony, jakie mieli dostać (pytanie - czy dostali?) od "norweskiej" spółki za działkę po "wesołym" miasteczku. Oni wybudują tylko wtedy, kiedy ktoś da im na to kredyt. Jako, że byłych PZPR-owskich aparatczyków równie dużo w bankach, co we wśród działaczy związków sportowych - pewnie któryś bank tymi 160 milionami podsypie.
          A gdzie w tym wszystkim przystań żeglarska dla jachtów odwiedzających Gdynię, gdzie potrzeby rosnącej miejscowej floty jachtów-rezydentów, gdzie miejsca zimowego postoju, gdzie miejsca na remonty, gdzie hangary, warsztaty, sklepy żeglarskie, żaglownie, silnikownie, gdzie szkółki żeglarskie, atmosfera, środowisko... A kogo to obchodzi, kiedy Kaczmarki idą zarabiać!

          • 2 1

    • Przede wszystkim powinni się pozbyć tego strasznego namiotu, który służy za imprezownię dla niewymagających... W następnej kolejności te śmierdzące budy!

      • 5 0

    • Jaką masz pewność że nowa zabudowa nie będzie szpetna? Inwestor będzie się kirował tym żeby było ładnie czy żeby maksymalnie zarobić? Uszanuje skalę sąsiednich budynków czy rypnie kloca? Serce Sopotu zostało spaskudzone podobnie jak dziesiątki miejsc w Polsce więc nie wiem skąd wiara że tym razem będzie lepiej? A prezydent gdyby zależało mu na wyglądzie Gdyni nie dopuściłby do prowincjonalnego wykończenia peronów w Gdyni Głównej w końcu jednej z wizytówek miasta czy postawienia tak ochydnych ekranó wzdłuż torów przypominających ogrodzenie budowy. Takich kwiatków można wymienić więcej

      • 3 2

  • Facet z ZHP nie ma nawet umowy dzierzawy (4)

    drży czy pozostanie w biznesie na tym terenie, dają mu w końcu umowę i odpadają 2% a on wtedy obrzuca błotem, że powinien mieć jeszcze znizki...

    • 53 9

    • Otóż wyobraź sobie, (2)

      że inwestycja jest na terenie który ma w dzierżawie PZŻ, a za sam basen żeglarski, czyli postój jachtów płaci się miastu, konkretnie GOSIR-owi. I to miasto zlikwidowało zniżki dla klubów, za cumowanie jachtów

      • 11 3

      • masz wybór Marine w Sopocie (1)

        lub w Gdańsku,... wszystkie tanie brać wybierać :)))

        • 4 4

        • pewnie że mam wybór...

          Latem trzymam jacht w Łebie. Zimą w Pucku. Tam PZŻ nie zdążył położyć na wszystkim łapy a władze miast cenią kasę, jaką zostawiam.

          • 1 0

    • Nie bulwersuj się CWM, oni tracą najwięcej...

      CWM-ZHP nie ma umowy dzierżawy, bo działacze PZŻ mu ją wypowiedzeli. Wypowiedzieli zaraz po tym jak CWM wystąpił do sądu z pozwem o zasiedzenie działki pod budynkiem, jakie na wariackich papierach (w latach 70-tych ub.w.) wybudował.
      Wtedy CWM budował (jak i inne gdyńskie kluby) na działkach Skarbu Państwa. PZŻ przejął te tereny w jakiś kaduczny sposób, pod naciskiem komisarzy wojskowych w wiele lat po wybudowaniu budynków CWM (i innych klubów) - w 1982 roku.
      PZŻ wpłynął też na dzierżawców pomieszczeń od CWM, aby ci zerwali umowy z zarządcą budynków (CWM) zawierając z nimi osobne umowy jako właściciel gruntu na którym budynek stoi (PZŻ). Oczywiście - przy zdecydowanie niższym czynszu dzierżawnym...
      Takie działania to standard w biznesach wasiawskich działaczy "sportowych"....

      • 1 0

  • 200 pokoi 240 miejsc parkingowych (3)

    dodajmy pracowników firm i mamy już obstawione wszystko dookoła

    • 36 3

    • słusznie, a przy 240 miejscach w garażu PODZIEMNYM zamiast 160 mln pln beda musieli wydac 160 mln EURO (1)

      z czyjego budżetu

      • 9 1

      • mnie bardziej zastanawia

        jak zrobią garaż podziemny 5 metrów od morza

        • 0 0

    • I diabli wzięli strefę ograniczonego ruchu na Skwerze.

      • 7 2

  • Komuna zbudowała... teraz można grabić (1)

    Stary numer sprzed 25 lat. Państwowe? Niepaństwowe. Zysk do kieszonki prywatnej a nie publicznej. Jak zwykle władza po stronie "inwestora".

    • 56 8

    • co ty pleciesz staruszku???

      • 6 16

  • (5)

    Niech już zaczną budować nową marinę, bo obecna już od dawna nie wygląda chociażby przyzwoicie. Niestety teraz sama pasja do żeglarstwa nie wystarcza, konieczne są pieniądze, a te można ściągnąć tylko nowoczesną mariną z pełnym zakresem usług. Stolica polskiego żeglarstwa zobowiązuje!

    • 27 13

    • jaki pelny zakres? (4)

      nie bedzie travelifta, powierzchni remontowej i magazynowej mniej niz do tej pory, nie bedzie wiecej miejsc postojowych... ale bedzie fitness!

      • 8 2

      • (3)

        A skąd wiadomo, że nie będzie? No takie czasy mamy, że fitness będzie istotny ;)

        • 3 3

        • Autor pisze: "Miejsca nadal wystarczy bowiem tylko dla 260 jachtów. Nie pojawi się wyciągarka do transportowania ich na zewnątrz, bowiem inwestycja będzie dotyczyła terenu oddalonego od brzegu o kilka metrów."

          • 5 0

        • "No takie czasy mamy, że fitness będzie istotny" i klientela będzie tam przyjeżdżać trajtkiem?

          • 3 1

        • To wiadomo z artykułu, który komentujesz. Czytałeś?

          • 0 0

  • Zapowiada się kolejna "piękna katastrofa" (2)

    Związki żeglarskie udziałowcami w spółce celowej, 50% powierzchni wybudowanej za 160 mln zł oddanej za darmo, 6% zysków (jeżeli takie będą) dla klubów. chciałbym poznać ludzi, którzy poskładają biznes plan i bankowców, którzy dadzą na to kasę. Szacunek dla najemców i operatorów, którzy na tyle dobrze skasują klientów i gości hotelu, że na to wszystko powyżej i koszty operacyjne wystarczy i jeszcze kredyty będą się spłacać terminowo. BARDZO INTERESUJĄCE :-)

    • 54 11

    • Teraz skoro znasz już wszystkie szczegóły inwestycji a nawet kredytu którego jeszcze nie ma... (1)

      ..czuje się znacznie bezpieczniej bo wiem że czuwa nad tym specjalista.

      • 7 6

      • moze kredyt w SKOK

        on jest najmniej dotkliwy

        • 8 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.