• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Premiera w "Miniaturze" w Gdańsku

Beata Czechowska-Derkacz
12 listopada 2001 (artykuł sprzed 21 lat) 
"Dzieci z Bullerbyn" w reżyserii i adaptacji Zdzisława Jaskuły to powrót to wspomnień z dzieciństwa i miejsc, które wydają się najszczęśliwsze. Przy okazji... prezent dla Astrid Lindgren, która 14 listopada będzie obchodziła 94. urodziny.

Astrid Lindgren zdobyła ogromną popularność dzięki przygodom niezapomnianej Pippi Langstrump, ale sławę przyniosły jej "Dzieci z Bullerbyn", które weszły do kanonu lektur szkolnych w wielu krajach. W Polsce to z kolei jedna z niewielu lektur, które są naprawdę lubiane przez dzieci. Za ten oryginalny prezent dla Astrid Lindgren, jakim jest premiera "Dzieci z Bullerbyn" w Teatrze "Miniatura", dziękował w sobotni wieczór Lars Owe Person, konsul generalny Szwecji w Gdańsku. Dzieci zaś gorąco oklaskiwały brawurowo zagrane przygody szóstki przyjaciół: Lisy (Hanna Miśkiewicz), Anny (Joanna Tomasik-Gierczak), Britty (Paulina Bednarska), Lassego (Arkadiusz Urban), Bossego (Jacek Gierczak) i Ollego (Waldemar Sawicki).

Reżyser spektaklu Zdzisław Jaskuła przypomniał kilka zabawnych zdarzeń, m.in. wyrywanie zęba Ollemu, narodziny jego siostry, pomysł ucieczki z domu Lisy i Anny, która i tak nie doszła do skutku, czy ich ogromną chęć sprawiania przyjemności innym. Scenograf - Ewa Żylińska-Koszałkowska - wyczarowała bajkową niemal niewielką wioskę Bullerbyn. To miejsce, do którego w wyobraźni powraca szóstka przyjaciół, kiedy spotykają się, będąc już dorosłymi ludźmi. Miejsce, które jest szczęśliwym krajem dzieciństwa. Sporo w spektaklu piosenek do wspólnego nucenia, autorstwa Wojciecha Tomasika. Sporo też humoru, dzięki czemu można przymknąć oko na nie najlepsze wykonanie tych piosenek. I oczywiście sporo wspomnień i chęci bycia znów szczęśliwym dzieckiem w najbezpieczniejszym miejscu na świecie.

Dzieciom podobały się zabawne przygody przyjaciół z Bullerbyn, dorosłym uruchomienie wyobraźni i powrót do szczęnięcych lat. Trudno tylko doprawdy powiedzieć, kto lepiej na tym spektaklu się bawił...

Głos WybrzeżaBeata Czechowska-Derkacz

Opinie (1)

  • RZETELNIEJ RECENZENCIE

    O ile ja czytam uważnie programy teatralne konstatuję, że
    zawodowcy nie czynią tego zbyt uważnie. Autor muzyki do przedstawienia nazywa się Wojciech Walasik a nie Tomasik. Pozdrawiam.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane