Fakty i opinie

stat

Przęsła mostu w Sobieszewie przypłynęły na plac budowy


Na budowę mostu zwodzonego w Sobieszewie zobacz na mapie Gdańska dotarły stalowe przęsła. Miały być pół roku wcześniej, ale jeden z wykonawców popadł w tarapaty. Teraz budowa mostu jest na ukończeniu. Będzie gotowy do końca września.



Czy Gdańsk powinien przeznaczać więcej pieniędzy na mosty zwodzone?

tak, ułatwiają one żeglugę, mosty są atrakcją 65%
tak, ale niekoniecznie muszą być zwodzone 28%
nie, te co są wystarczą 7%
zakończona Łącznie głosów: 1316
Przypomnijmy: most nad Martwą Wisłą ma zapewnić bezpieczne i stałe połączenie Wyspy Sobieszewskiej z lądem. Od 1973 roku prowadzi na nią jedynie most pontonowy. Nowy most zwodzony ma mieć 173 metry długości, ze skrzydłami - 181,5 m. Jego czas otwierana wyniesie zaledwie 150 sekund, co znacznie usprawni dojazd na Wyspę Sobieszewską. Koszt inwestycji to ponad 59 mln złotych, w tym ponad 27 mln zł z dotacji rządowej.

Inwestorem jest miasto Gdańsk, a wykonawcą czeska firma Metrostav. Do niedawna czeska firma występowała na budowie w roli lidera konsorcjum, którego partnerem było gdyńskie przedsiębiorstwo Vistal. Ta firma miała dostarczyć stalowe przęsła, ale popadła w tarapaty finansowe w ubiegłym roku i nie mogąc zrealizować zamówienia, zeszła z placu budowy.

Trudny transport



Przez ostatnie kilka miesięcy zwodzone elementy były magazynowane w Gdyni. Stąd, czyli z terenu firmy Gafako, trafiły do Sobieszewa.

Sześć godzin - tyle trwała "podróż" przęseł z Gdyni do Sobieszewa. Barka, na której płynęły stalowe elementy, dotarła na miejsce około godziny 16. Transport ogromnych przęseł jest niezwykle skomplikowaną operacją, do której przygotowywano się od kilku dni. Ich dostawa zależała od warunków pogodowych. Silny wiatr mógł utrudnić całą operację.

Przęsła zwodzone mostu były przewożone na specjalnym pontonie-barce, który może jednocześnie przetransportować 8 tys. ton. Każde z przęseł waży ponad 300 ton. Ich rozpiętość wyniesie niecałe 60 metrów.

Przed transportem do Gdańska konstrukcja została pokryta warstwą antykorozyjną. Na zwodzonych przęsłach zamontowana została już m.in. hydraulika, kolektor deszczowy, łożyska i skrzynki ryglowe. Gdy prace przy zabezpieczeniu konstrukcji się zakończyły, rozpoczęto układanie specjalnych szyn, które połączyły nabrzeże z barką. Na szynach umieszczono ogromne przęsła, które przez kilkanaście godzin przesuwano. Do tego wykorzystano też specjalne wózki widłowe, które przenosiły te ogromne elementy.

Teraz montaż przęseł



Przed wykonawcą najtrudniejsza, ale i najbardziej widowiskowa część budowy mostu w Sobieszewie - montaż zwodzonych przęseł. Prace rozpoczną się w poniedziałek, 16 lipca.

Do poniedziałku trwać będą prace przygotowawcze na komorach. Zamontowane zostaną m.in. siłowniki. Operacja samego montażu przęseł będzie niezwykle widowiskowa. Będą one podnoszone na pontonie i, gdy znajdą się w docelowym miejscu, podstawa i przęsła zostaną niejako "przywiercone" specjalnymi szpilkami mocującymi.

- Poprzez nasuwanie poprzeczne pierwsze przęsło zostanie umieszczone na konstrukcji żelbetowej. Łożyska zostaną geodezyjnie, z ogromną precyzją zamontowane w miejscu ciosów podłożyskowych i nastąpi zespolenie przęseł z "podstawą" poprzez szpilki mocujące - tłumaczy Maciej Stacewicz, kierownik budowy mostu w Sobieszewie. - Gdy konstrukcja będzie stateczna i odbalastowana, barka podpłynie do drugiej części mostu i rozpocznie się montaż drugiego przęsła - dodaje Stacewicz.
Jeśli warunki pogodowe będą dobre, operacja potrwa około dwóch tygodni - po jednym tygodniu na jedno przęsło. Po zakończeniu montażu przęseł rozpocznie się montowanie automatyki mostu.

Natomiast w kolejnym miesiącu potrwają próby i prace związane z uruchomieniem obiektu. Podpory dla konstrukcji mostu w Sobieszewie są już gotowe, podobnie jak przęsła dojazdowe. Zaawansowane są także prace związane z wykonaniem układu drogowego w pobliżu budowanego obiektu.

Lokalizacja mostu w Sobieszewie
Lokalizacja mostu w Sobieszewie graf. Trojmiasto.pl

Wykonano komory podbudowy mostu



Jednym z najtrudniejszych dotychczasowych etapów było wykonanie komór podbudowy mostu.

- Dla nas największym wyzwaniem były tzw. komory znajdujące się na wodzie, które będą służyć do zamocowania elementów konstrukcji mostu. To, moim zdaniem, najtrudniejsze wyzwanie dla tego kontraktu. Obie komory są wykonywane w bardzo trudnej technologii i cały czas w wodzie - wyjaśnia Włodzimierz Bartosiewicz, szef Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
By móc je zbudować, trzeba było wcześniej posadowić ściankę szczelną, następnie wyszalować elementy samej komory, czyli stworzyć z każdej strony tymczasowe ścianki, wyposażyć je w odpowiednie zbrojenie, po czym zalać je betonem.

Przejezdność do końca września



Most będzie przejezdny do końca września. Cała inwestycja potrwa natomiast do końca listopada. Otwarcie planowane jest w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości, dlatego most będzie nosił nazwę Mostu Niepodległości.

Na czas montażu tor wodny i most zostaną zamknięte. Wyłączenie z ruchu wodnego planowane jest od 16 lipca do 19 lipca i od 23 lipca do 26 lipca. Proces montażu może ulec wydłużeniu z uwagi na niesprzyjające warunki pogodowe. W pozostałym czasie mogą wystąpić krótkotrwałe przerwy i utrudnienia w żegludze w rejonie mostu.

Opinie (212) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.