SKM przegrywa z samochodem dla dwóch osób

Mogłoby się wydawać, że na trasie pomiędzy Gdynią a Gdańskiem-Oliwą w godzinach szczytu najlepszym rozwiązaniem jest pociąg SKM. Okazuje się, że nie zawsze.
Mogłoby się wydawać, że na trasie pomiędzy Gdynią a Gdańskiem-Oliwą w godzinach szczytu najlepszym rozwiązaniem jest pociąg SKM. Okazuje się, że nie zawsze. fot. czytelnik Trojmiasto.pl

- Według rozkładu SKM Trójmiasto dojazd do pracy z Gdyni między godz. 8 a 9 nie jest szczytem komunikacyjnym, więc pociągi jeżdżą rzadziej. Po krótkim okresie prób wróciłem więc do dojeżdżania z Redłowa do Oliwy samochodem - pisze nasz czytelnik, pan Tomasz. Oto jego list.



Czym najczęściej podróżujesz do pracy?

Zobacz wyniki (4467)
O punktualności i częstotliwości jazdy pociągów SKM niejeden już napisał monografię. PKP SKM dalej twierdzi, że nie ma absolutnie żadnego wpływu na swój własny rozkład jazdy, a ich spółką praktycznie zarządza mniejszościowy właściciel w postaci Urzędu Marszałkowskiego. Z kolei ich pociągi nie spóźniają się nigdy, a jeśli już - to zwykle przez trzepot skrzydeł gdzieś w Oceanii i słynny efekt motyla. Pasażerów bolą już oczy od przecierania ich ze zdumienia, gdy czytają o tej kreacji rzeczywistości, w której (jak im się wydawało) świadomie żyją.

Czytaj więcej: Pociągi SKM jednymi z najpunktualniejszych w Polsce.

Pragnę jednak zwrócić uwagę - tak na chłodno - na częstotliwość jazdy pociągów SKM.

Jakiś czas temu przeprowadziłem się do Gdyni-Redłowa, blisko przystanku SKM, i przyznam, że wiązałem wielkie nadzieje z nowym mieszkaniem. Dojeżdżam wraz z dziewczyną do biurowego zagłębia Gdańska, czyli Olivia Business Centre. Myślałem, że w końcu będę mógł przesiąść się do pociągów SKM, nie używać auta, nie tworzyć korków.

Szybko jednak okazało się, że rzeczywistość, w której trzeba mieć na uwadze najmniejszy styk z PKP SKM, nie wygląda tak różowo.

Kiedy kończą się godziny szczytu?



Mimo iż dojeżdżam do pracy na godz. 9 (około, ponieważ w mojej fantastycznej korporacji funkcjonują słynne "elastyczne godziny pracy"), wychodzę ok. 8:20 z domu, to okazuje się, że wcale nie jest to tzw. poranny szczyt komunikacyjny. Jakie było moje zdziwienie, gdy odkryłem, że pociągi SKM nie jeżdżą co legendarne 6-7 minut, tylko co 10-11 minut (8:32, 8:42, 8:53). Ktoś może powiedzieć, że to i tak często, ale... no nie. Jeśli ktoś kiedykolwiek korzystał z metra, ten wie, jak nieporównywalnym komfortem korzystania z komunikacji miejskiej jest możliwość wyjścia o dowolnej godzinie, ponieważ pociąg "zawsze będzie za 30 sekund".

W przypadku PKP SKM niestety spóźnienie o jedną minutę sprawia, że człowiek traci kolejne 10 minut. Każdy, kto dojeżdżał SKM, wie też, jak często te pociągi są zwyczajnie opóźnione. Albo przyspieszone. Nigdy nie wiem, czy jadę poprzednią SKM, czy przyszłą, ponieważ rozkład to fikcja. Wystarczy niefortunna zmiana świateł na naszej drodze i klops - czekasz 10 minut. Nie rozumiem tego, chcemy zachęcić jak najwięcej ludzi do dojeżdżania komunikacją zbiorową, a ta jeździ dramatycznie rzadko.

Pewnego deszczowego dnia szukałem godzin czy raczej kwadransów, w których SKM jeździ co słynne 6-7 minut. Faktycznie znalazłem takich kilka - w ciągu doby.

Zatem wybaczcie, ale od wczoraj znowu wróciłem do dojeżdżania do pracy w dwie osoby autem. Próbowałem to zmienić, ale niestety nasze miasta jeszcze do tego nie dorosły.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (559) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Komunikacja w trójmieście jest fatalna. (8)

    Droga, wolna i awaryjna.

    • 396 72

    • Skm (7)

      Moim zdaniem skm to fantastyczne rozwiązanie, tanio, szybko, wygodnie. Zawsze wybieram skm spośród innych rodzajów transportu (tramwaj, autobus czy uber).

      • 23 28

      • Żartowniś z Ciebie. SKM i tanio, albo szybko, a tu już popłynołeś z tym wygodnie (3)

        • 37 7

        • drogo, w tłoku, ze spóźnieniem, z brzydkimi zapachami, z ludźmi kaszlącymi (2)

          nad uchem, często starym gratem itp

          • 11 3

          • na czym polega

            kasłanie starym gratem?

            • 7 3

          • Oj tam stare graty od razu. Ostatnio jecgałem wyremontowaną z tabliczką: rok produkcji 1976, przecież nawet 50 lat nie ma...

            • 5 0

      • Autor zapomniał

        porównać czasy przejazdu. Oczywiście na trasie z Redłowa do Oliwy nigdy nie stał w korku w Sopocie ....Wiele osób marzy o tym, by móc dojechać do pracy koleją (mieszkańcy północnych dzielnic Gdyni, czy Gdańska Południe), bo SKM to, mimo wszystko, najlepszy środek transportu w Tricity.

        • 22 2

      • Tan io to masz ale w Warszawie. Dwa, trzy razy większe odległości a bilet na wszystko za 90 zł u nas 230

        • 10 0

      • Zawsze mnie bawią ludzie które opowiadają jak to cudownie jest poruszać się komunikacją miejską bo mogą np. poczytać książkę w drodzę do pracy. Ja nie jestem w stanie nawet wykonać pełnego oddechu, nie mówiąc o czytaniu czegokolwiek.

        • 6 4

  • Zarząd SKM nie widzi problemu (8)

    Zarząd SKM nie widzi problemu z okien służbowych samochodów.

    • 369 17

    • (1)

      Iwona , boli że mąż jeździ komunikacją?

      • 4 31

      • Boli to, że zarządcy SKM są oderwani od rzeczywistości i nie korzystaja z własnych usług.

        • 38 1

    • (1)

      Jest jeszcze jedna rzecz, odkąd kupiłam sobie autko i nie jeżdżę komunikacją przestałam chorować, a wcześniej dwa lub 3 razy w sezonie byłam chora na grypę dojeżdżając komunikacją.

      • 14 3

      • U mnie, od kiedy przestałem jeździć SKM, kury znowu zaczęły się nieść.

        • 8 13

    • a na wszelkie reklamacje i uwagi następuje wzruszenie ramion i kpiący uśmiech

      • 9 0

    • Co powiedzieć o PKM, które jeździ raz na godzinę w relacji Gdańsk-Gdynia. (1)

      PKM to dopiero tragedia - jeździ raz na godzinę pomiędzy Gdynią a Gdańskiem. Do tego rozkład jest taki, że albo się pracuje 7h albo 9h. Powinna jeździć co 10-15 minut maksymalnie. No ale tu jest Polska, tu nic się nie opłaca, najlepiej ograniczyć rozkład do 1 pociągu na dzień.

      • 10 1

      • SKM, która jest w zasadzie częścią komunikacji miejskiej, zachowuje się jak przewoźnik dalekobieżny i nie widzi nic złego w puszczaniu pociągów raz na godzinę.

        • 6 0

    • SKM to postkomunistyczna firma

      godziny szczytu określają jak w komunie. Czasy że pasażerami byli głównie robotnicy jadący na 6.00 lub 7.00 do stoczni już dawno minęły. Wiele osób rozpoczyna teraz prace ok 9.00 ale w SKM jeszcze o tym nie wiedzą bo żyją w starych strukturach ne ciepłych posadkach

      • 6 2

  • Nie dziwię się czytelnikowi, bo zrobiłem tak samo. (8)

    Po ostatnich podwyżkach i cięciu kursów jeżdżenie komunikacją w Gdyni nie ma sensu.

    • 279 57

    • Spoko,zaraz podniosą ci stawki w SPP i wrócisz do KM ;) (1)

      • 4 19

      • Elektryki nie płacą

        • 4 6

    • Po jakich podwyżkach? Podwyżki dopiero będą trolu. (4)

      • 8 7

      • dlaczego będą podwyżki? (3)

        żeby sponsorować darmowe przejazdy dla dziatwy?

        • 3 2

        • dla emerytów, darmowe i ulgowe - a oni maja pieniadze w przeciwienstwie do dzieci (1)

          • 3 5

          • Tak, mają pieniądze z mikro emerytury. A dzieci mają rodziców z 500 plus.

            • 0 0

        • Po to, by dowieźć ludzi do roboty.

          • 2 0

    • A wystarczy ruszyć doopsko 5 minut wcześniej. No chyba, że nie umie przeprogramować ekspresu, które robi mu poranną sojową latte o konkretnej godzinie i nie da rady wcześniej się ruszyć.

      • 9 9

  • To jest niewiarygodne. (46)

    Tak niewykorzystany potencjał. SKMki powinny być nowe, czyste i kursować co 7 minut conajmniej od 6 do 22. Jest 2020 rok a w SKM pełen PRL!

    • 475 31

    • (10)

      po co się ograniczać , niech jeździ co 3 minuty

      • 23 7

      • jeździła, 30 lat temu. (6)

        Jakoś nie było problemu z kasą wtedy?

        • 35 2

        • Nie bylo, inflacja 600%, drukowali kase na potege.

          • 5 16

        • Wtedy się kasy nie liczyło.

          • 4 5

        • Nigdy nie było co 3 minuty. Gdybyś taką (3)

          częstotliwość wprowadził do Chyloni, to kierowców z ulicy Puckiej szlag by trafił - bo zgodnie z przepisami szlabany na takich przejazdach jak ten z tej ulicy (kilka torów), opuszcza się na 5 minut przed przejazdem pierwszego pociągu.

          Podejrzewam, że z tego też powodu w godzinach szczytu zmniejszono częstotliwość kursów pociągów SKM z co 6 minut na co 7/8, aby na minutę, dwie ulżyć kierowcom korzystającym z tego przejazdu.

          pkp plk podobno wg tego portalu już coś robi w sprawie budowy tunelu w ciągu tej ulicy.

          Dopiero po jego zbudowaniu, SKM będzie mogła zwiększyć częstotliwość.

          • 3 2

          • chore, żeby kierowczyki dyktowały warunki (2)

            w takim pociągu nawet pół tysiąca ludzi się zmieści, a w aucie ile, 5? A przeważnie sam kierowca jeździ. Sąsiadów ma zabierać?

            • 6 4

            • w autobusie około setki... (1)

              ... więc gołym okiem widać kto dyktuje warunki, kilka autobusów i aut i jest pół tysiąca

              • 1 0

              • to czemu bilety porównywalne z paliwem?

                • 0 0

      • Metro sie nie ogranicza i tak jeździ ale widac dla niektórych to kosmos (2)

        • 11 2

        • linia metra ma inną budowę i inne zabezpieczenia ruchu kolejowego

          • 2 3

        • Od kiedy SKM jeździ pod ziemią?

          Wystarczy jeden gostek skracający sobie drogę przez tory i cała sieć leży od Lęborka po Tczew

          • 1 2

    • Na wykupienie SKM od PKP i nowe pociągi trzeba (lekko licząc) dużej bańki (albo i więcej). (7)

      Masz pomysł skąd wziąć tę kasę? Bo chcieć jest łatwo; zapłacić za zachcianki nieco trudniej.

      • 8 11

      • Samorzady co roku dokładają do SKM, wiec czas oddać im SKM za te pieniądze które SKM dostaje. (1)

        A dostaje kasę od samorządów nie tylko za usługę przewozu. Bo na tabor też.

        • 9 5

        • SKM dostaje pieniadze za wykonaną usługę

          Sądzisz że "u marszałka" będzie pracowała charytatywnie? Że cudowny sposób stanie się altruistą? Spójrz na stan Regio i będziesz wiedział jaki będzie los SKM w gnieździe liberałów, dla których bryka jest symbolem statusu...

          • 4 2

      • Jeszcze PKP musi chciec sprzedac swoje udzialy...

        • 10 0

      • nie dokarmiać czarnej stonki

        • 4 0

      • Sprzedajmy stadion

        • 7 0

      • Likwidacja KRUS i przywilejów emerytalnych innych grup zawodowych, likwidacja 3-stopniowego samorządu (1)

        • 11 2

        • Potwierdzam, wtedy w końcu byśmy godnie zarabiali gdyby nie pewne grupy uprzywilowane w tym sukienkowi

          • 8 0

    • Za tego niby strasznego PRL-u skin jeździło częściej tak w ogóle. (14)

      • 29 4

      • "Niby strasznego" komuchu? (9)

        Już ci tęskno do SB-ckiego buta, czy może rodzinka była dobrze ulokowana w KC? Też smacznie przespałeś Stan Wojenny?

        • 8 32

        • (7)

          Stan wojenny trwał 2 lata. PRL ponad 40 lat. Przez ten czas społeczeństwo otrzymało w zamian za swoje poświecenie tyle dóbr, że nawet pis tego nie przebije. W latach 1956-1980 oddano ponad 5 mln mieszkań, budowanych przez ludzi dla ludzi. Wiele osób wykupiło je za półdarmo. Wyżu demograficznego z lat 70-80 póki co, nie przebija nic.
          Poza oczywistymi wadami socjalizmu, który jest absurdalnym ustrojem, suma summarum społeczeństwo wyszło na tym na plus.

          • 30 7

          • Słyszałeś o logice kiedyś? (3)

            Aby oceniać czy coś wyszło na plus musisz porównać to coś do alternatywy wzgledem której występuje owa korzyść.

            W przypadku ustroju taka alternatywą jest inny ustrój. Tu, domyślnie, zachodnioeuropejski kapitalizm drugiej połowy XX wieku.

            Chcesz bronić tezy, że na sowieckim komuniźmie wyszliśmy lepiej niż np. - żeby porównywać jablka z jablkami - Finowie?

            • 10 8

            • to nie jest porównanie jabłek z jabłkami (2)

              Finowie nie mieli folwarków w polskim znaczeniu.
              Jest ich mało i mogą tylko na sobie polegać. Tam nie było "kupą mościpanowie". Do dzisiaj inżynier zarabia relatywnie mało w porównaniu z robotnikiem a zarządzający niewiele więcej niz inżynier. Ale wystarczająco. O etyce i etosie pracy to nawet nie ma co wspominać, bo róznice sa kolosalne. Nawet Microsoft nie był w stanie tego zepsuć.

              Przez ich tereny nie przeszedł rosyjski walec a wojna zimowa była skutkiem ambicji agresora a nie konieczności.

              Zachodnioeuropejski kapitalizm XX wieku poprzedzał ten XIX wieczny... Który budował osiedla dla robotników, zakładał kanalizację i wodociągi, elektryfikował przemysł i miasta. To w naszej (i rosyjskiej) rzeczywistości nadal został w relacjach niewolniczych.
              I do tej własnie relacji wróciliśmy... Bo innej nie znamy, potomkowie folwarcznych fornali. Bez żadnej korzyści.

              • 10 2

              • Hiszpania była podobna do przedwojennej (1)

                Polski (w tym zakresie PKB), gdzie dodatkowo została spustoszona przez wojnę domową.

                Jednak Franco nie zdławił prywatnej własności środków produkcji.

                I jak Hiszpania wygląda teraz ?

                PRL był trzymany na poziomie przez kogo ? Tylko przez komunistów ?

                Przedwojenne, ocalałe z wojny kadry naukowe, lekarskie czy inne dały dyla za granicę ?

                Ludzi leczyli komuniści czy lekarze ?

                Zatem spadaj że swymi poddańczymi wobec PRL tekstami.

                Bo jakby do władzy doszła ekipa londyńska, to ci lekarze wtedy napewno przestaliby leczyć, a niejaki profesor Roman Podoski, kształcony przez zaborców kształcić kadry elektryfikatorów polskich kolei (to dzięki niemu i jego pracom PRL elektryfikował linie kolejowe, w tym SKM).

                Na złość "Londynowi" i Mikołajczykowi elektrycy porzuciliby elektryfikację wsi, nauczyciele naukę analfabetów, inżynierowie prywatne fabryki, a ludzie zakupy coraz to lepszych dóbr konsumpcyjnych, zwłaszcza sprzętów AGD czy Hi-fi, gdzie dobra te sprowadzał oficjalnie prywatny handel, a nie np. marynarze floty handlowej drogą przemytu czy produkował je w małych fabrykach (a nie w wielkich molochach monopolistycznych) prywatny sektor produkcyjny, a budowlańcy nie budowaliby domów i całych osiedli ?

                Po 1989 r. ludziom z pomysłami przestano krępować ręce, przez co ruszyli zakładaniem własnych firm, w tym branży IT.

                Jednak wcześniej część tych ludzi nie miała ochoty czekać na łaskę komunistów, by móc działać samemu, na swoim i wyjechała na Zachód, by tam rozwinąć swoje talenty.

                Nie pozwalasz ludziom działać dla dobra nie tylko ich, ale i ogółu ? To w końcu wyjadą, co będzie szkodliwe dla kraju.

                Zatem nie chwal PRLu, bo nie rozwinął kraju jak powinien.

                • 0 5

              • a gdzie widzisz pochwałę PRL?

                To przycież my, "tymi ręcyma" to zrobiliśmy...
                Podobnie jak nie mityczni "naziści" w Niemczech zrobili to co zrobili. Robi się to, co jest w głowach i dlatego Hiszpania czy Finlandia mają inne wyniki i doświadczenia
                Zrobiono niemało ale tylko to, co w głowach się mieściło. To trwało 40 lat. Od kolejnych 40 ponoć jesteśmy "wolni". Ludzie wyjeżdżali za chlebem i nadal wyjeżdżają. Z powodu konkretnych zachowań i postaw. Bo nic się nie zmieniło.
                I to jest nasz problem.

                • 4 0

          • najlepiej wyszli ci, co darmo się wyuczyli na lekarza czy inżyniera

            i uciekli na Zachód.

            • 2 1

          • Wielu ludzi wykupiło prl-owskie mieszkania

            dopiero po 1990 roku. Wcześniej nie były ich, tylko spółdzielni mieszkaniowych.

            • 1 0

          • To jest chore że ktoś to pulsuje. Propaganda nie chce umrzeć i ludzie te brednie łykają.

            • 0 1

        • Wielu z nich z powodu socjali głosuje na ...

          PiS. Tacy z nich sb-ecy.

          • 1 0

      • A ile wtedy było prywatnych samochodów? (1)

        • 5 1

        • dwa

          • 2 2

      • Za PRL wszystkie pociągi elektryczne (1)

        jeździły przez cały dzień 3xEN57. A było to dobre, nadmierna eksploatacja ?

        Latem 1989 roku dla zabicia czasu w oczekiwaniu na dworcu głównym w Krakowie na pociąg o 23:00 gdzieś tam w Polskę, po 20:00 przejechałem się składem 3xEN57 tam i z powrotem do Wieliczki.

        3xEN57 to 636 miejsc siedzących, a ten pociąg na tej krótkiej podmiejskiej trasie przywiózł ok. 10 osób - jechałem przy drzwiach i na przystankach pośrednich wychylałem się i sprawdzałem, czy po drodze nie aleją się do środka setki osób.

        W Wieliczce wysiadło właśnie 10 osób. I tym samym składem wróciłem do Krakowa i przewidzianych osób było jeszcze mniej. Zatem powinien był jechać tylko jeden ezt.

        Przez taką "ekonomikę" przewozową Od tego roku na PKP zaczęto wycinać połączenia.

        • 0 2

        • Połączenia to cięto od lat 90

          Poza tym przyczyn rzezi na kolei było więcej niż tylko zwykła niegospodarność

          • 1 0

    • Chciałbyś (1)

      W PRL skmki kursowały co 6 minut i przeważnie miały 3 składy. Wprawdzie od dawna nie mieszkam na trasie skm i nią nie podróżuje ale podobno teraz jest troszkę gorzej...

      • 39 0

      • Oj, nie było tak pięknie w prlu-u. Jeździłem do loo 4 lata pociągami z Sopotu do Gdyni Wzgórze i nie było tak fajnie.

        Na papierze kolejki jeździły co 3 , co 6 minut a w rzeczywistości bywało co 40. Nie raz zimą wystawaliśmy na peronie, wtedy rodzice nie podwozili do szkoły i nie dawali samochodów dzieciakom w klasie maturalnej. Nie twórzcie legend.

        • 0 0

    • dokładnie w środku sam PRL w tych skemkach

      • 6 1

    • Lol

      Za PRL to SKM to był cud miód :) co 7 minut, punktualnie praktycznie cały czas, wieczorami co 12 minut. Było tłumaczenie że częściej się nie da wtedy bo sterowanie było ręczne. Teraz komputery i nadal się nie da ?

      • 15 1

    • (1)

      To nie jest PRL!! Niestety. W PRLu (pamiętam codzienne dojazdu na uczelnię) SKM-ki kursowały w szczycie co 6 minut. Poza szczytem co 12!

      • 12 0

      • Owszem, za prl skm jeździły co 6 minut,

        ale tylko u nas i w stolicy między dworcami Zachodnim, a Wschodnim, gdzie tu stworzono niezłą kolej podmiejską.

        I tu zamiast pójść za ciosem ówczesne władze polityczne i kolejowe PRL i pierwsze w III RP zmarnowały potencjał dany przez mocną elektryfikację kolei z lat 70/80 by stworzyć przy innych dużych miastach koleje podmiejskie z faktem co 1 h przez cały dzień, gdzie najgorzej jest na Górnym Śląsku - zamiast czegoś na wzór niemieckich S-bahn, to kolejowo obszar ten jest skansenem w stosunku do podobnego obszaru jakim jest Okręg Ruhry z Kolonią.

        Zatem nie zamierzam chwalić PRL, mimo że u nas w 3M udało im się stworzyć SKM.

        • 1 1

    • PRL ? widać, że zna Pan tylko z opowiadań. (1)

      Moja mama dojeżdżała ponad 20 lat codziennie z Oliwy do Gdyni Głównej i raz jedyny tylko się spóźniła- gdy było zderzenie składów.

      • 6 1

      • Dojeżdżałem do liceum 4 lata skm-ką i nie raz się spóżniłem.

        Nie piszcie głupot o tym jak dobrze było na komuny na kolei, nie było dobrze. Skm-ki jeździły częściej tylko na papierze, był tłok bo ludzi nie mieli samochodów. I były spóźnienia, o pociągach dalekobieżnych też warto wspomnieć. Wybrałem studia w Poznaniu i zmierzyłem się z pociągami ekspresowymi, pospiesznymi i jeszcze regionalnymi. Było tak jak teraz, spóźnienia i podwójne rezerwacje. I wcale nie było tanio.

        • 0 2

    • Jak będą wyglądały nowe pociągi po 5 (1)

      latach

      Pociągi nie kosztują tyle co auta, aby kupować je na 5 lat.

      • 2 0

      • samoloty latają 20-30

        lat

        • 0 0

    • w prl skmki jeździły częściej!

      nawet co 3 minuty

      • 3 1

    • w PRL kolego było lepiej

      • 4 1

  • Dużo słów, zero treści (23)

    Tekst jakiś ucięty w połowie. Autor nie odnajduje się w rozkładzie jazdy, nie umie odnaleźć się na wyświetlaczach-tam można odnaleźć, czy będzie jechać SKM planowa czy opóźniona. Bezsensowne narzekanie gościa, bo SKM jeżdżą po 8:00 rzadziej niż co 7 minut.

    • 339 117

    • Po jednym deszczowym dniu (9)

      nie wytrzymał bidulek ciśnienia :D
      I tak tkwią te wuje w tych korkach

      • 44 17

      • (6)

        Wolę postać trochę w korku, zresztą zawsze mam wybór i mogę zmienić trasę, niż stać i czekać na przystanku. O innych "walorach" komunikacji i pasażerów lepiej nie wspominać.

        • 23 15

        • jak się zmienia trase w korku? (5)

          • 9 4

          • skręca (1)

            w najbliższą boczną uliczkę

            • 4 3

            • Czyli zmienia korek

              • 2 1

          • no właśnie (2)

            i jak się zmienia trasę jadąc od A do B główną arterią komunikacyjną 3miasta? Chyba wpław wzdłuż plaży...

            • 3 0