Fakty i opinie

Sześć stref dla reklam w Gdańsku

Uchwała krajobrazowa całkowicie wyeliminuje sytuacje, kiedy na jednej działce pojawiają się obok siebie duże nośniki reklamowe, zasłaniające dodatkowo przedwojenną zabudowę.
Uchwała krajobrazowa całkowicie wyeliminuje sytuacje, kiedy na jednej działce pojawiają się obok siebie duże nośniki reklamowe, zasłaniające dodatkowo przedwojenną zabudowę. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Podział miasta na sześć stref, w których reklamy będą traktowane z różnymi rygorami, zakłada wstępny projekt uchwały krajobrazowej. Przypuszczalnie we wrześniu zostanie on skierowany na sesję Rady Miasta Gdańska, a nowe zapisy będą w pełni wiążące najwcześniej rok później. Branża reklamowa już teraz ocenia te działania negatywnie.



Jak oceniasz proponowane rozwiązania regulujące reklamy i szyldy?

bardzo dobrze, wreszcie jest szansa na uporządkowanie przestrzeni miasta 82%
przeciętnie, spodziewałem się nieco innych rozwiązań 11%
fatalnie, regulacje są zbyt restrykcyjne 7%
zakończona Łącznie głosów: 558
Założenia do projektu uchwały krajobrazowej powstają w oparciu o ustawę krajobrazową, która weszła w życie w ub. r. Dokument ten pozwala samorządom ustalić zasady lokalizacji reklam i szyldów na terenie całego miasta (gminy) - niezależnie od własności nieruchomości, na której się one znajdują. Gminy mogą też pobierać opłaty i nakładać kary za nielegalne reklamy. Ta finansowa zachęta ma sprawić, że samorządy będą naprawdę dbać o estetykę przestrzeni publicznej.

- Jesteśmy zdecydowani i zdeterminowani, by uporządkować kwestie estetyki krajobrazu - zapowiada Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej.
Wstępny projekt założeń uchwały Rady Miasta został przygotowany w oparciu o wytyczne zespołu, w którym znaleźli się przedstawiciele branży reklamowej, ASP, PG, konserwatora zabytków, urzędnicy z kilku jednostek miasta.

Przeprowadzona została także ankieta internetowa, w której udział wzięło prawie 5,5 tys. osób.

- To, co proponujemy, to wypadkowa dość wyważonych postulatów zespołu eksperckiego i znacznie bardziej radykalnych głosów, padających podczas warsztatów i ankiet - tłumaczy Piotr Grzelak.
Podział miasta na strefy reklamowe.
Podział miasta na strefy reklamowe. graf. Trojmiasto.pl
Sześć stref reklamowych

W ramach dokumentu zakłada się podział miasta na sześć stref: od tej, w której ograniczenia są najostrzejsze, do tych, gdzie regulacje są coraz bardziej liberalne. Wyjątek stanowi ostatnia strefa SZ, odnosząca się do obszarów zieleni. Poniżej przedstawiamy podstawowe założenia dla każdej ze stref.

Największe ograniczenia dotyczą strefy zero, w której znajdują się Główne Miasto, Westerplatte oraz Twierdza Wisłoujście. Dopuszczone tutaj będą szyldy, reklamy w witrynach do 20 proc. powierzchni, drobne reklamy na latarniach o wydarzeniach w tej strefie, niepodświetlane słupy ogłoszeniowe i reklamy w wiatach przystankowych. Dopuszcza się też reklamy na siatkach budowlanych, ale tylko do 30 proc. ich powierzchni, nie dłużej niż przez 12 miesięcy i nie częściej niż raz na pięć lat.

Strefa 1 to obszary Śródmieścia wokół Głównego Miasta, Nowy Port, Oliwa, Wrzeszcz, pas nadmorski, Brzeźno (osada rybacka), Olszynka, południowa część Wyspy Spichrzów.

Tutaj proponowane zapisy dopuszczają - dodatkowo względem strefy zero - jedną reklamę na 1/3 powierzchni ściany bez okien i zdobień malarskich (za takie uznaje się także wzory wykonane w ramach termomodernizacji bloków). W tej strefie mogą się pojawić również pylony stacji benzynowych, elektroniczne tablice na przystankach i w tunelach oraz system informacji lokalnej (tablice z listą firm w danej nieruchomości).

W strefie 2, która obejmuje m.in. Siedlce, Chełm, Suchanino, Młode Miasto, fragmenty Oliwy i Przymorza Małego, zezwala się dodatkowo na nośniki wolnostojące do 9 m kw. (nie będą mogły stać zbyt gęsto) oraz pylony innych działalności niż stacje benzynowe (o określonych wysokościach).

W strefie 3, obejmującej blokowiska, obszary przemysłowe, Letnicę, dzielnice nowej zabudowy (Południe, Zachód), reklama wewnątrz witryny może zająć 30 proc., a billboardy mogą mieć powierzchnię 18 m kw. Dopuszcza się też tzw. totemy reklamowe (duże tablice zbiorcze z nazwami firm lub prowadzonych działalności).

Strefa 4 ograniczona zostaje do wybranych odcinków głównych arterii drogowych - obwodnicy południowej, Trasy W-Z, Trasy Sucharskiego, Trasy Słowackiego. Billboardy tutaj mogą mieć powierzchnię nawet 32 m kw.

Ostatnia strefa, oznaczona skrótem SZ, to zieleń, lasy, parki, cmentarze, ogrody działkowe, tereny rekreacyjne. Tutaj reklamy mogą być w formie reklam okolicznościowych na wybranych latarniach, słupów ogłoszeniowych oraz systemu informacji lokalnej.

Branża reklamowa niezadowolona

Pracownicy branży reklamowej oceniają proponowane rozwiązania negatywnie.

- Rekomendacje zespołu konsultacyjne są bardzo restrykcyjne, wrzucając do jednego worka reklamy legalne i nielegalne - mówiła zaraz po prezentacji założeń uchwały Aleksandra Komasińska z firmy Cityboard Media.
Jeszcze bardziej krytyczny był Maciej Czapran z Simpro Investmedia.

- To kompletne unicestwienie branży reklamowej. Od prawie 20 lat stawiam reklamy, uzgadniając je z odpowiednimi urzędami. Działamy przejrzyście, więc najłatwiej nas namierzyć. Z dwustu nośników, które mam, będę musiał usunąć dwieście.
Uchwała krajobrazowa obejmie bez wyjątku wszystkie reklamy. Także te, które znajdują się na terenach kolejowych, dla których zgody na ustawienie nie wydaje miasto, lecz wojewoda.
Uchwała krajobrazowa obejmie bez wyjątku wszystkie reklamy. Także te, które znajdują się na terenach kolejowych, dla których zgody na ustawienie nie wydaje miasto, lecz wojewoda. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
Urzędnicy stoją jednak na stanowisku, że trzeba zrobić porządek z estetyką przestrzeni publicznej.

- Ustawodawca uznał, że reklama nie jest stałym elementem przestrzeni publicznej, więc jej właściciele będą musieli się do tego dostosować, nawet jeżeli wcześniej uzyskali zgody na ich ustawienie. Istniejące zakłady przemysłowe także muszą dostosowywać swoje urządzenia do nowych przepisów - odpierał zarzut Michał Szymański, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku ds. przestrzeni publicznej.
- Nie zabieramy nikomu prawa do reklamowania się. Chcemy jednak, by odbywało się to w sposób uporządkowany. W latach 70. i 80. przyzwyczailiśmy się do szarzyzny. W latach 90. miasta stały się pstrokate, z czego cieszą się może starsze pokolenia, ale młodszych to denerwuje. Chcemy znaleźć złoty środek między tymi oczekiwaniami - przekonuje Grzelak.
Na spotkaniu prezentującym założenia projektu uchwały krajobrazowej przeważały osoby związane zawodowo z branżą reklamową.
Na spotkaniu prezentującym założenia projektu uchwały krajobrazowej przeważały osoby związane zawodowo z branżą reklamową. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl
Słów krytyki wobec branży reklamowej nie szczędził podczas spotkania Paweł Mrozek, wiceprezes Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej.

- Branża reklamowa mówi o utraconych korzyściach w wyniku wprowadzenia tej uchwały. A czy branża reklamowa zrekompensuje utracone korzyści z tytułu spadku wartości nieruchomości w mieście? Niektóre dzielnice zostały tak zaśmiecone reklamą, że prowadzenie niektórej działalności gospodarczych po prostu się nie opłaca. Ankieta internetowa pokazuje nastroje i oczekiwania mieszkańców.
Oprócz reklam, Gdańsk będzie chciał skorzystać z możliwości ustawy krajobrazowej w zakresie regulacji stawiania i formy ogrodzeń. Szczegółowe rozwiązania w tym zakresie nie są jednak jeszcze znane.

Czytaj też: Gdańsk promuje budowę ogrodzeń



Gdańskie Przestrzenie Lokalne

Do 30 czerwca wypełnić można ankietę internetową dotyczącą Gdańskich Przestrzeni Publicznych. Pozyskane w ten sposób informacje zostaną wykorzystane w powstającym nowym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.

Ankieta zawiera kilka pytań odnośnie naszego najbliższego sąsiedztwa m.in. miejsc dokonywania zakupów, spędzania wolnego czasu, spotkań czy integracji mieszkańców.

Opinie (250)

  • Gdańsk podąża złą drogą. (13)

    Zabiera ludziom pracę i ogranicza swobodę działalności gospodarczej. Na szczęście mieszkam w strefie gdzie nie ma restrykcyjnych ograniczeń.

    Jazda przez centrum będzie nudna jak to wprowadzą, reklamy dodają urok miastu i ubogacają je kulturowo.

    • 19 368

    • Od syfu i reklam na ulicach można dostać oczopląsu (3)

      Jak ktoś lubi znane twarze reklamujące podpaski, z reklamami chwilówek na każdym rogu to proszę bardzo - u siebie w domu

      • 74 2

      • Drogi Januszu... (2)

        Mnie bardziej niż te reklamy, to bolą zawsze plakaty wyborcze, którymi miasta są wręcz obs*ywane przed wyborami. Może niech urzednicy się tym zajmą najpierw?

        • 8 7

        • Mam nadzieję, że przyszła uchwała uporządkuje i tę sferę. (1)

          • 14 0

          • Nie bój żaby. Sobie krzywdy nie pozwolą zrobić.

            • 1 1

    • Przyjrzyj się wynikom ankiety. (3)

      Garstka respondentów w mizernym stopniu odzwierciedla opinię całej populacji miasta, ale wyniki dają jednak do myślenia. Jesteśmy zmęczeni wszechobecnym szumem informacyjnym w przestrzeni publicznej. Szumem i chaosem.

      • 43 3

      • (2)

        Serio wzięłaś to na poważnie?

        • 2 10

        • Zapewne to spisek.

          • 4 0

        • To raczej pytanie do urzędu miasta;)

          • 3 0

    • pięknie Cię zminusowaliśmy :)

      nikt nikomu pracy nie zabiera a już na pewno dalej swobodnie wszyscy bedą mogli prowadzić działalność gospodarczą, tylko że kolorowych szmat nie bedzie mozna wywieszać

      • 22 5

    • Dokładnie. Zwłaszcza, że spora część reklam to małe dzieła sztuki nowoczesnej (zwłaszcza te pokrywające niekiedy całe kamienice). Takie zakazy godzą w kulturalny rozwój i odbierają miastu to, co najważniejsze - duszę.

      • 4 11

    • zacznijcie od wsiowych banerów na płotach uniwerku

      • 13 3

    • @Menel z Karczemek

      Wy reklamiarze od dawna sr*cie ludziom po oczach a teraz krzyczycie, że dalej chcecie sr*ć!

      • 13 2

    • To,co piszesz, to jakiś kiepski żart. Mało to zabytków w Gdańsku?

      • 0 0

  • Szczurek a ty na co czekasz? Podczas wyborów samorządowych wiedziałeś jak zakazać wieszania plakatów opozycji a z reklamami nie potrafisz?

    • 86 3

  • (6)

    Łzy nie uronię nad losem "środowiska reklamowego".

    Sami sobie zgotowaliście ten los.

    • 242 6

    • Precz z reklamami, są kompletnie bez sensu, kto wogóle nimi się sugeruje? (5)

      Przykłady z artykułu:

      Billboard - Madison - Office to let - można dać ogłoszenie w prasie, który potencjalny najemca jadąc samochodem stwierdzi - o Madison może wynajmę tam przestrzeń.

      Elektronarzędzie za 29zł - przecież to pewnie szajs, kto to kupi.

      Billboard Tour de Pologne - czemu to właściwie ma służyć. Wszyscy zainteresowani wiedzą, że jest taki wyścig, informacja powinna się pojawiać wyłącznie w mediach.

      Reklama dewelopera, kto zainteresuje się inwestycją sugerując się ogłoszenie na nośniku? Na którym w dodatku nic nie widać. Przecież to jakiś kompletny absurd.

      Ta cała branża reklamowa jest grubymi nićmi szyta. Wmówiono przedsiębiorcom, że takie rozwiązania przyciągają klientów, podczas gdy jest zupełnie przeciwnie.

      • 23 4

      • (2)

        Chodzi raczej o rozpoznawalność marki. "O! gdzieś widziałem, wejdę zobaczyć"

        • 3 2

        • O! Wejdę zobaczyć wynająć biura.

          • 5 2

        • różnica pomiędzy rozpoznawalnością a chęcią zakupu

          I tu się mylisz: od rozpoznawalności marki do zakupienia towaru droga bardzo daleka. Dam przykład krzykliwej reklamy pewnego marketu dla idiotów. Reklama działa mi na nerwy; jest jak płachta na byka. Efekt: nic nigdy w tym markecie nie kupiłem i nie kupię. A osoba, która wymyśliła ten slogan, strzeliła sobie w stopę.

          Czas najwyższy skończyć z reklamami: dobre produkty i usługi same się obronią.

          • 4 2

      • (1)

        Odnośnie tego dewelopera, to wiem z pierwszej ręki, że wielu klientów pozyskali dzięki tej reklamie. Ludzie, nie udawajcie ekspertów, kiedy nie macie pojęcia o czym mówicie. Sami eksperci od spraw reklamy i promocji....Żal...

        • 3 4

        • Ma trochę racji, bo przecież tego biura nie wynajął ;)

          • 0 0

  • Reklama dźwignią handlu

    Ja zwróciłbym większą uwagę na estetykę reklamy, ale urzędnik panicho potrafi tylko utrudnić życie.

    • 20 135

  • Po co w ogóle te reklamy? (16)

    Wszyscy szukają informacji w internecie. Juz widzę jak ktoś w poszukiwaniu mechanika jeździ po mieście spisując numery telefonów z tablic. Estetyczne szyldy spokojnie wystarczą.

    • 206 8

    • Bys sie zdziwil (1)

      • 3 44

      • ja tak robie

        zawsze szukam mechanika po banerach na płocie bo wiem że tam on się rzeczywiście znajduje. Widzę przy okazji czy ma porządny sprzęt czy tylko 2 klucze na krzyż. Zresztą dużo usług szukam po wiszących banerach. Raz nawet dzięki takiej reklamie nie musiałem ściągać lawety za grubą kase bo znalazłem mechanika po banerze a nie miałem zasięgu...

        • 1 4

    • Teraz w większości jest powojenny wyż demograficzny,

      który rozkwit swojego życia miał na przełomie lat 80/90 i bannery z billboardami lat 90 kojarzą im się z nowoczesnością i profesjonalizmem reklamodawcy.
      Wykluczenie cyfrowe tego pokolenia jeszcze to pogłębia.

      • 7 18

    • (1)

      To jest chore ukracanoe wolności przez ukrytych socjalistów z PO.

      • 2 27

      • Deb.....ilek,

        Wbij się sobie w siedzenie - będziesz wolny (no może dostaniesz rozWolnienia).

        • 2 0

    • (10)

      Jak widać, Pana wiedza na temat marketingu i reklamy jest bardziej niż ograniczona...Pozwoli Pan, żeby władza, która do tej pory w kwestii reklamy nie robiła kompletnie nic, poza wydawaniem kolejnych zezwoleń nagle ingerowała w nie tak bardzo? W internecie jest wszystko i to tam zrobił się straszny śmietnik. Może pora, aby Ustawa objęła również estetyzację internetu? Proszę się nie wypowiadać na temat, na który nie ma Pan wiedzy!

      • 1 13

      • Powiedziała Wszechjustyna, reklamowa guru (9)

        Skoro zmieniono ustawę, odpowiednie organy mają się do niej dostosować, nawet jeśli działania te będą diametralnie różniły się od dotychczasowych. Miejsce reklam w przestrzeni publicznej jest na śmietniku.

        • 6 2

        • (5)

          Proszę mnie nie obrażać. Ja przy najmniej posiadam wiedzę na temat tej cudownej ustawy i posiadam również odpowiednią wiedzę marketingową oraz kulturę, której osobnikowi Mackey brakuje i to bardzo. Miejsce chamstwa i bezczelności jest na śmietniku, drogi Panie.

          • 2 6

          • (4)

            Wiedza marketingowa?! Brzmi jak świadomość polityczna. Obie nie istnieją. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że o niebo łatwiej jest zmanipulować ludźmi od marketingu, aby uwierzyli w "moc" reklamy, niż przeciętnymi Kowalskimi. Normalni ludzie, uwierz, zmęczyli się widokiem reklam w TV, internecie, na banerach.

            Odnoszę wrażenie, że marketingowcy są jak członkowie jakiejś sekty.

            • 4 0

            • (1)

              Pani Aniu, tak się Pani tylko wydaje, że reklamy na Panią nie działają. Proszę mnie nie rozsmieszac. Nagle zaczyna się Pani wywyzszac. Czuje się Pani lepsza od innych? Reklama działa na ludzi jako spoty radiowe, spoty w tv, ulotki, banery, billboardy.

              • 0 4

              • Obecnie żadna forma reklamy nie jest efektywna, zaczynając od ulotek a kończąc na banerach. Kiedyś, na początku lat 90tych, kiedy reklamy zaczęły pojawiać się w TV, ludzie faktycznie wierzyli, że produkty są najwyższej jakości i dokonywali zakupu. Niestety, później coś się stało: reklamowano towary o wątpliwej jakości, a co gorsza marketingowcy przestali się wysilać wymyślając co raz to durniejsze slogany. Rezultat: ci, którzy myślą, przestali kierować się bez idiotycznymi chwytami reklamowymi. Do takich osób należę i mam prawo chwalić się tym na forum. Co więcej, takich osób jak ja są setki, tysiące.
                Nie ośmieszaj się na forum mówiąc,że reklama działa. Nie rozśmieszaj mnie mówiąc, że się wywyższam. Ja tylko MYŚLĘ. Nie możesz mi tego zabronić.
                Na zakończenie: tak naprawdę, chodzi wam tylko o stołki, nie o samą reklamę. Jestem pewna, że nawet część z was, zdaje sobie sprawę z bezsensowności reklamowania, a tylko kurczowo trzyma się miejsca pracy.

                • 1 0

            • tem mądry to byłem ja (1)

              myliłem się Aniu

              • 0 1

              • Nikt, kto ma troche oleju w głowie, nie kupi czegoś, co mu się na siłę próbuje sprzedać.

                • 0 0

        • (2)

          Zgadzam się. Skoro większość osób jest przeciwna wieszaniu plakatów i banerów, to coś jest na rzeczy. Szkoda drzew na kolorowe głupoty.

          • 2 1

          • (1)

            Nie wiedziałam, że 5000 osób to większość...a skąd wiadomo, że to nie sami urzędnicy? Nie znam ani jednej osoby, która te ankietę wypełniła. Ludzie mają ważniejsze rzeczy w życiu do robienia

            • 0 4

            • Głupolku, to twój problem, że nie wiesz, co to znaczy większość. Nie musisz znać osoby, która wypełniła tę ankietę. Ja też nie znam, ale wierzę, że kilka tysięcy ludzi to zrobiło, sądząc po licznych protestach odnośnie do wieszania banerów na ulicach. Głupolku, przypuszczam, że nie znasz też żadnego mordercy, i co? Powiesz, że tacy nie istnieją.
              Nie popisałaś się swoim IQ na forum.

              • 0 0

  • (1)

    A gdyby tu było nagle przedszole..

    • 17 10

    • jak to miał być cytat, to mało inteligentny jesteś

      • 7 0

  • I bardzo dobrze (8)

    Biorąc pod uwagę możliwości dzisiejszej reklamy elektronicznej, gdzie potrafi być ona dopasowana do odbiorcy i czasami wręcz "celna jak snajper" to takie szyldy można porównać do nalotu dywanowego. Czasy się zmieniają. Wystarczą reklamy w aplikacjach, mailu, stronach internetowych, telewizji i czym tam sobie człowiek wymyśli. Wychodzę odetchnąć od tego na zewnątrz i bang, dostaję reklamą w twarz. Ale żeby to jedną. Trzy wolnostojące banery na odcinku 300m. No na litość.

    • 121 5

    • Na odcinku 300 metrów to my montujemy 30 banerów, proszę pana.

      • 18 2

    • niekoniecznie (5)

      Odnoszę wrażenie, że zupełnie zapomina się o informacyjnym charakterze reklamy i wyklucza część społeczeństwa, która z internetu nie korzysta. Nie wszyscy szukają informacji w internecie, nie wszyscy nawet potrafią to należycie robić. Reklama na pewno nie jest estetyczna, ale pozwala na rozwój ekonomiczny, pozwala przedsiębiorcom na przyciąganie klientów (często bardzo drobnym przedsiębiorcom - jednoosobowym). Ilu znacie krawców czy szewców, którzy mają piękne kampanie internetowe i reklamują się w sieci? Ilu z ich klientów w ogóle potrafi obsłużyć komputer? Branżę reklamową należy uregulować, ale propozycje są zdecydowanie zbyt restrykcyjne

      • 2 8

      • I ten mityczny szewc czy krawiec stawia billboardy? (4)

        A może obwiesza budynki i płoty wielkimi szmatami?
        To jest nonsens. Szewca znajdziesz właśnie łatwiej jeżeli wszędzie będą estetyczne szyldy. Teraz jest taka kakofonia kolorów, szmat, billboardów, że w ogóle nie widać tego czego potrzebujesz.

        • 6 2

        • (3)

          Ale oni się na billboardach również reklamują. Widziałam kilka przedszkoli, które z takiej możliwości skorzystały. Reklama jest dla ludzi. Jeśli jest odpowiednio serwisowana, doglądana i cieszy się zainteresowaniem - niech pozostanie. Co innego, gdy reklama straszy, jest zardzewiała. To już inna bajka. Z reklamą, która faktycznie szpeci powinno się zrobić porządek. Nie zabierajmy małym biznesom możliwości promowania swoich usług.

          • 1 3

          • I nikt nie zabiera (2)

            Zauważ,że ta uchwała doprowadzi do odpowiedniego wyeksponowania reklamowanych usług, które teraz giną w gąszczu chaosu.

            • 3 2

            • Wcale tak nie będzie i radę to szybko zrozumieć

              • 1 2

            • Wcale nie. Reklamy będą mniejsze max. 9m2 czyli dość małe, mniejsze niż obecnie. Ich ilość również się zmniejszy, a więc będą bardzo drogie i trudni dostępne. Na pewno żadne przedszkole, deweloper, dealer samochodowy czy sklep spożywczy nie będzie miał już środków, aby w ten sposób promować swoje uslugi

              • 0 3

    • Ale ktoś na ustawienie tych banerów czy nośników pozwolil, prawda? Czy nie były to tymczasem te same władze? Zdobycie pozwolenia na budowę to długa droga. I od kiedy prawo działa wstecz? Kiedyś firmom reklamowym ZDIZ czy inna instytucja wydała pozwolenie, a teraz nagle je cofa? Wolne żarty! Ludzie popierający ustawę, jeszcze będziecie gorzko płakać. Nie wiecie najwyraźniej, że ustawa będzie obejmowała również szyldy waszych firm, które za własne pieniądze będziecie musieli zmienić. A kto da Wam na to pieniądze? Może Szanowny Pan Szymański?

      • 1 2

  • Państwo policyjne (1)

    Urzędnicy są zachęcani do wdrożenia jakiegoś przepisu, bo dzięki niemu będą mogli wlepiać kary??
    Mój wehikuł czasu działa!! Wróciłem do starych czasów!!

    A poważnie, jak długo urzędnik, którego decyzje skutkują nałożeniem na kogoś jakiejkolwiek kary (nie ważne za co) nie będzie odpowiadał za swoje decyzje własnym majątkiem, tak długo będzie do d....

    • 14 110

    • Nawet gdyby odpowiadał majątkiem, to zawsze w Pałacu Prezydenckim znajdzie ułaskawienie.

      • 2 1

  • Ciężko będzie polskiej hołocie zmienić mentalność po pół wieku komuny (1)

    której upadek kojarzy się z dobrobytem niemieckich gazetek reklamowych z lat 90 czytanych z wielkim zainteresowaniem i przyjemnością, a billboardy to symbol dzikiej, niczym nieskrępowanej działalności gospodarczej z kartą Makro w kieszeni.

    • 83 5

    • a czym byś chciał działalność gospodarczą krępować?

      • 0 6

  • (2)

    Bardzo dobrze, porzadek musi byc!

    • 90 2

    • dlugo krzyczałem "Komuno wróc!" (1)

      ale uwierzcie mi krzyczałem to dla jaj, ja nie chciałem, zeby wróciła, robiłem tak dla animuszu. Przepraszam was rodacy, ze komuna mnie wysłuchała i wróciła !!!

      Cytat:
      "...Dokument ten pozwala samorządom ustalić zasady lokalizacji reklam i szyldów na terenie całego miasta (gminy) - niezależnie od własności nieruchomości, na której się one znajdują. Gminy mogą też pobierać opłaty i nakładać kary za nielegalne reklamy..."

      Gmina obklei prywatny płot bez zgody własciciela - Dobrze {fanfary}
      Własciciel obklei prywatny płot bez zgody gminy - Żle {mandat}

      • 1 5

      • Rób sobie u siebie co chcesz, ale niech twoje działanie nie wchodzi bez mojej zgody w moje życie.

        Taka jest idea ustawy. Twoja wolność kończy się tam, gdzie moja zaczyna.

        • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.