Fakty i opinie

stat

Zobacz kościół luteran w Sopocie

artykuł historyczny

Zobacz co kryją wnętrza sopockiego kościoła luteran.



Na parterze ma surowy ołtarz i ławki z poduszkami, a na piętrze organy, bibliotekę i salę spotkań. W trzecim odcinku cyklu "Niezwykłe świątynie Trójmiasta" prezentujemy sopocki kościół pod wezwaniem Zbawiciela należący do luteran.



Tak wyglądał niegdyś budynek Gminy Ewangelickiej wzniesiony w 1904 r.
Tak wyglądał niegdyś budynek Gminy Ewangelickiej wzniesiony w 1904 r.

Czy byłe(a)ś kiedykolwiek w kościele luterańskim w Sopocie?

tak, na modlitwie 13%
tak, miałe(a)m okazję go zwiedzić 20%
nie, ale kiedyś zamierzam się tam wybrać 40%
nie potrzebuję zwiedzać tej świątyni 13%
nie, z innych powodów 14%
zakończona Łącznie głosów: 427
Pierwszy jest przestrzelony. Serce drugiego zdążyło się już wyrobić. Trzeci jeszcze bije, ale w pojedynkę, to już nie to samo. Na wieży kościoła stojącego w sopockim Parku Południowym zobacz na mapie Sopotu wiszą trzy dzwony.

- Pochodzą z różnych kościołów, bo tutejsze zrzucono z wieży w czasie wojny i przetopiono - opowiada Artur Pawłowski, emeryt doglądający świątyni. 82-latek nie pamięta jednak, jak i skąd dzwony trafiły do luterańskiej świątyni. - O, to tylko ksiądz senior Dietz mógłby wiedzieć, ale on wiele lat temu odszedł z tego świata - zamyśla się parafianin.

Dzwony - być może ocalone ze spalonych pomorskich świątyń - wróciły do bicia, a później zamilkły. W latach 90. przeprowadzono badania. Drgania, jakie wywoływały, miały zagrażać konstrukcji wieży. Dzwony przeszły więc na emeryturę. Zastąpił je głośnik z urządzeniem do wygrywania melodii. Żwawy emeryt z dumą prezentuje:

- Są tu utwory na trąbkę, a nawet Cichą Noc można zagrać - wylicza Pawłowski, który mimo zadowolenia z postępu techniki, lubi wracać do starych, przedwojennych czasów Wolnego Miasta Gdańska. - Wtedy to było ewangelickich kościołów! - kiwa głową.

Ten w Parku Południowym był drugim kościołem luteran w Sopocie. Pierwszy, przy wsparciu cesarzowej Augusty Wiktorii i cesarza Wilhelma II wybudowano na Morskiej Górze zobacz na mapie Sopotu w 1901 r. - Przestał on jednak wystarczać rosnącej społeczności ewangelików, dlatego podjęto decyzję o budowie drugiego kościoła - wyjaśnia ks. prof. Marcin Hintz, biskup Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Rzeczpospolitej.

Prace budowlane rozpoczęte w 1913 r. trwały z przerwami sześć lat. Druga świątynia luteran stanęła na miejscu popadającej w ruinę Kaplicy Pokoju, w której wierni niegdyś spotykali się na nabożeństwach. Od 1919 r. mogli spotykać się w nowym kościele. Wystrój świątyni - zgodnie z luterańską tradycją - jest stonowany. W centralnym miejscu ołtarz główny - jest krzyż, biblia, obraz i świeczniki. Proste, bez wyszukanych ozdób. Po lewej stronie drewniana chrzcielnica, po prawej ambona. Z obrazu nad nią spogląda na wiernych św. Paweł - jeden z dwunastu apostołów, których wizerunki zdobią kościelną nawę.

- List św. Pawła do Rzymian jest uznawany przez nas za najgłębszy wykład rozumienia wiary chrześcijańskiej - tłumaczy ewangelicki biskup.

Luteranie wierzą w "Boga w Trójcy Świętej jedynego, Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego". Nie praktykują kultu świętych, obrazów i relikwii. Nie uznają też odpustów i czyśćca. Mają dwa sakramenty: chrzest oraz komunię. W kościele gromadzą się co niedzielę na nabożeństwie, którego centralnym punktem jest kazanie.

Wierni sopockiej parafii siadają w ławkach na parterze i na piętrze - w jednej z empor. Młodsi wprost na drewnianych siedziskach, starsi na przyniesionych poduszkach. Zanim zajmą swoje miejsca, sięgają po śpiewniki ułożone w równym szeregu na tyle ławki przy wejściu do świątyni. Spoglądają też na filary, gdzie wiszą dwie tablice. Przed nabożeństwem wkłada się do nich kartoniki z cyframi. - Tworzą one numery pieśni, które śpiewamy podczas nabożeństw pomagając sobie śpiewnikami - wyjaśnia wikariusz i spogląda na organy.

Osiemnastogłosowy instrument stoi w emporze nad ołtarzem. Z przodu klawiatura, z tyłu piszczałki oraz mechanizm w obudowie nazywanej prospektem. Organy zasilane są prądem, kiedyś były powietrzem. Dmuchawa stoi w pomieszczeniu obok. - O, tak to się kiedyś pompowało! - 82-letni emeryt po wskoczeniu na pedały zaczął przebierać nogami. Po kilku sekundach jednak zrezygnował. Bo płuca już nie te co kiedyś.

W ewangelickiej świątyni też widać skutki upływu czasu i ostatniej wojny. Dzwony przetopiono, mosiężny żyrandol i kinkiety rozgrabiono. Obraz, który wisi nad ołtarzem trafił tu dopiero po wojnie. - Sprowadzono go do kościoła razem z drewnianym żyrandolem, który przed wojną wisiał w kaplicy szpitala dziecięcego w Gdańsku, gdzie pracowały siostry diakonisy - wspomina Artur Pawłowski.

Luteranie stracili również budynek Gminy Ewangelickiej, wzniesiony w 1904 r. przy dzisiejszej ul. Curie-Skłodowskiej. Dlatego w jednej z kościelnych empor urządzili bibliotekę, a w drugiej salę spotkań. Po nabożeństwach słychać tu rozmowy przy cieście i kawie parafian mieszkających w Trójmieście i okolicach.

Zobacz także kryptę i unikalną ambonę w kościele polskokatolickim.

Zobacz także kryptę i unikalną ambonę w kościele polskokatolickim.

Zobacz również modlitwę muzułmanów i wnętrza gdańskiego meczetu.

Zobacz również modlitwę muzułmanów i wnętrza gdańskiego meczetu.

Opinie (111) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.