Gdańscy urzędnicy zadecydowali, że rozstawią od czwartku dziesięć koksowników przy najważniejszych węzłach komunikacyjnych w mieście. Dziennie utrzymanie każdego z nich kosztować będzie 200 zł.
Gdynia i Sopot już wcześniej podjęły decyzję, aby - mimo naprawdę siarczystych mrozów - koksowników nie ustawiać. Gdańsk się wahał. Ostatecznie urzędnicy zdecydowali się ustawić ich dziesięć, w kilku różnych miejscach.
Koksowniki staną więc przy Bramie Wyżynnej
- W niektórych lokalizacjach stanąć mogą po dwa koksowniki. Cały czas ustalamy jeszcze szczegóły. W każdym razie koksowniki, które ZDiZ wypożyczył, będą czynne od godzin porannych do ok. godz. 19. Koks będzie do nich dosypywany trzy razy dziennie. Dzienny koszt utrzymania koksowników to 2 tys. zł - mówi Michał Piotrowski z biura prasowego gdańskiego magistratu.
Czy waszym zdaniem koksowniki będą przydatne i czy rzeczywiście skorzystają z nich pasażerowie komunikacji miejskiej? Czy ustawienie ich w siedmiu miejscach jest faktyczną pomocą dla zmarzniętych, czy zagrywką pod publiczkę? Piszcie w komentarzach.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.