Fakty i opinie

Gdańsk sprawdza, czy ECS przetrwa bez wsparcia rządu. Rozważa rozwiązanie umowy

Europejskie Centrum Solidarności dostaje od kilku lat 4 mln zł dotacji z Ministerstwa Kultury. Wcześniej ta kwota wynosiła 7 mln zł, ale została obcięta przez przedstawicieli rządu.
Europejskie Centrum Solidarności dostaje od kilku lat 4 mln zł dotacji z Ministerstwa Kultury. Wcześniej ta kwota wynosiła 7 mln zł, ale została obcięta przez przedstawicieli rządu. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Biuro prezydent Gdańska ds. kultury zleciło wykonanie analizy prawnej skutków wypowiedzenia umowy założycielskiej Europejskiego Centrum Solidarności. Miasto sprawdza m.in., czy ECS poradzi sobie bez rządowego wsparcia w razie zerwania umowy na jego współprowadzenie z Ministerstwem Kultury i "Solidarnością". Na razie jednak takiej decyzji nie ma. Za ekspertyzę, która jest w trakcie tworzenia, zapłacono 14,1 tys. zł.



W czyich rękach powinien pozostać ECS?

wspólnych, czyli miasta, ministerstwa i związku zawodowego "S", czyli tak jak dotychczas 28%
miasto i samorząd województwa powinny to przejąć i finansować samodzielnie 40%
tylko Ministerstwa Kultury, to powinno stać się rządową instytucją 32%
zakończona Łącznie głosów: 2213
Opinia zamówiona przez miasto w warszawskiej firmie prawniczej Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy pozwala na zbadanie wariantów dotyczących funkcjonowania ECS w nowych okolicznościach prawnych i finansowych oraz ewentualnego wypowiedzenia umowy założycielskiej.

Chodzi m.in. o możliwość wypowiedzenia jej przez miasto Ministerstwu Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu oraz NSZZ "Solidarność". Ale też o taki wariant, że to resort i "Solidarność" tę umowę z miastem zrywają.

Z naszych informacji wynika, że decyzja władz Gdańska w tej sprawie jeszcze nie zapadła, ale jest rozważana. Wszystko w związku z trwającymi od kilku lat konfliktami na linii Gdańsk - rząd i NSZZ "Solidarność".

Na linii władze Gdańska i ECS oraz minister kultury i NSZZ "Solidarność" iskrzy od dawna. W 2019 r. rząd obniżył dotację dla ECS o 3 mln zł. I tak już zostało. Od tamtej pory ECS zamiast wcześniejszych 7 mln zł na swoją działalność z ministerstwa otrzymuje co roku 4 mln zł (minimalny poziom gwarantowany umową).

Iskrzy od dawna. Obcięcie rządowej dotacji na ECS i konflikt o tablice



Ministerstwo tłumaczyło obcięcie dotacji tym, że przyznawane wcześniej 7 mln zł znacznie wykraczały ponad poziom minimalny dotacji uregulowany w umowie założycielskiej ECS.

W tle był jednak konflikt polityczny z władzami Gdańska, więc obcięcie dotacji odebrano w mieście jako akt politycznej zemsty.

Spór o finansowanie ECS - wszystko na ten temat



Przedstawiciele NSZZ "Solidarność" swoją niechęć do władz Gdańska i tego, jak prowadzony jest ECS, też wyrażali nie raz. W 2019 r. NSZZ "Solidarność" zakazała dyrektorowi ECS wykorzystywania logotypu związku poza wystawą stałą.

Jeden z ostatnich konfliktów wokół ECS dotyczył z kolei zwrotu tablic z 21 postulatami z Sierpnia '80.

- Nieoddanie tych tablic to przestępstwo, które stosuje dyrektor ECS. Miejsce tych tablic jest w sali BHP, gdzie każdy może je zobaczyć za darmo, a nie za płatny bilet, jak w ECS. Po co im te tablice? Oni się ich brzydzą - mówił Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "S" podczas ubiegłorocznych obchodów Sierpnia '80.
Jednocześnie przedstawiciele rządu oraz NSZZ "S" powołali do życia Instytut Dziedzictwa Solidarności, zwany też "alternatywnym ECS-em".

Kością niezgody są m.in. tablice z 21 postulatami strajkujących, których oryginał - zdaniem strony rządowej - nie powinien znajdować się w ECS.
Kością niezgody są m.in. tablice z 21 postulatami strajkujących, których oryginał - zdaniem strony rządowej - nie powinien znajdować się w ECS. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Analiza prawna rozwiązania umowy na ECS za 14 tys. zł



I to właśnie - poniekąd - z powyższymi sprawami związany jest rachunek opiewający na 14 145 zł, będący zapłatą za przygotowanie "analizy prawnej skutków organizacyjno-finansowych wypowiedzenia umowy założycielskiej ECS".

Konflikt, który trwa między miastem a przedstawicielami rządu wokół ECS, sprawił, że miasto przygotowuje się na różne scenariusze związane z tym, jak ECS ma działać dalej. Także na taki, że instytucja będzie musiała sobie poradzić bez żadnego wsparcia finansowego ze strony rządowej.


Oficjalnymi założycielami ECS są:

  • Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu,
  • Gmina Miasta Gdańsk,
  • Samorząd Województwa Pomorskiego (marszałek),
  • NSZZ "Solidarność",
  • Fundacja Centrum Solidarności.


W umowie założycielskiej zapisano, że wszystkie strony prowadzić będą ECS jako instytucję wspólną.

Tyle na papierze, bo w rzeczywistości ta wspólnota nie istnieje.

Przedstawiciele "Solidarności" od kilku lat nie przychodzą na spotkania rady w ECS. Przedstawicieli ministerstwa też na nich nie widziano.

Miasto przygotowuje się więc do sytuacji, gdy obie instytucje oficjalnie, czyli także na papierze, znikną z ECS.

Brany pod uwagę jest zarówno wariant taki, że przedstawiciele rządu i  "S" sami wycofują się z ECS, jak i ten, gdy to miasto zrywa z nimi umowę.

Przedstawiciele PiS i "S" od dawna dystansują się od działalności ECS, w którym próżno szukać ich przedstawicieli. Na zdjęciu m.in. władze Gdańska, Sopotu i Warszawy oraz politycy KO, którzy z kolei są tam częstymi gośćmi.
Przedstawiciele PiS i "S" od dawna dystansują się od działalności ECS, w którym próżno szukać ich przedstawicieli. Na zdjęciu m.in. władze Gdańska, Sopotu i Warszawy oraz politycy KO, którzy z kolei są tam częstymi gośćmi. fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Sprawdzają, czy ECS "przeżyje" bez wsparcia rządu



Na razie nie ma jednak decyzji o tym, czy tak się stanie. Ale władze Gdańska nie ukrywają, że rozważają ewentualne wypowiedzenie umowy założycielskiej stronie związkowo-rządowej.

- Ta opinia prawna została zlecona w związku z zakończeniem okresu trwałości projektu unijnego pn. "Budowa Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku", który upływa w czerwcu 2021 roku. Gmina Miasta Gdańsk jest beneficjentem środków unijnych, a więc właścicielem budynku - informuje nas Daniel Stenzel, rzecznik prezydent Gdańska. - Opinia pozwala na zbadanie wariantów dotyczących funkcjonowania siedziby instytucji w nowych okolicznościach prawnych i finansowych oraz ewentualnego wypowiedzenia umowy założycielskiej. Sprawdzamy różne warianty - dodaje.
Zlecona przez miasto ekspertyza nie jest jeszcze gotowa.

Bez komentarza Ministerstwa Kultury i NSZZ "S" ws. ECS



Skierowaliśmy w tej sprawie pytania zarówno do ministerstwa, jak i rzecznika NSZZ "S". Żadna ze stron nie ustosunkowała się jeszcze do ewentualnego zerwania umowy ws. ECS.

Rzecznik "S" poinformował, że przebywa na urlopie.

W ministerstwie z kolei usłyszeliśmy, że osoba, która mogłaby nam odpowiedzieć, obecnie "jest w delegacji".

Gdy tylko otrzymamy stanowisko obu instytucji, zamieścimy je w artykule.

Quiz Co wiesz o muzeach w Trójmieście? Średni wynik 55%

Co wiesz o muzeach w Trójmieście?

Rozpocznij quiz

Opinie wybrane


wszystkie opinie (573)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »