Fakty i opinie

stat

Gdynia kupi przegubowe trolejbusy

Nowe trolejbusy mają dać impuls do rozwoju komunikacji miejskiej w kolejnych rejonach Gdyni i na obrzeżach miasta.
Nowe trolejbusy mają dać impuls do rozwoju komunikacji miejskiej w kolejnych rejonach Gdyni i na obrzeżach miasta. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Połowa z trzydziestu trolejbusów, które w najbliższych latach chce zakupić Gdynia, będzie pojazdami przegubowymi. Nowe pojazdy pojawią się jednak nie wcześniej niż za dwa lata. Oprócz tego w zajezdni na zmodernizowanym zadaszeniu mają zostać zamontowane ogniwa fotowoltaiczne, dzięki którym energia słoneczna trafi do sieci trakcyjnej.



Jak oceniasz obecny stan pojazdów komunikacji w Gdyni?

dobrze, są sprawne i nowoczesne

50%

nieźle, choć część z nich wymaga naprawy lub wymiany

37%

mizernie, zakup nowego taboru to bardzo pilna potrzeba

13%
Poznajemy coraz więcej szczegółów dotyczących planowanych zakupów nowego taboru komunikacji miejskiej przez Gdynię. Przypomnijmy, że miasto wnioskuje do Unii Europejskiej o wsparcie finansowe w zakupie 90 nowych pojazdów. Szacowana wartość zamówienia to 143 mln zł. Gdynia liczy, że dofinansowanie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko wyniesie ok. 90 mln zł.

16 przegubowych trolejbusów

Za te pieniądze w większości zostaną zakupione nowe autobusy, ale prawdziwym przełomem mogą okazać się inwestycje Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej. Do Gdyni ma w najbliższych latach trafić 30 trolejbusów. Połowa z nich będzie pojazdami przegubowymi.

Co ważne, wszystkie zamówione pojazdy będą wyposażone w baterie pozwalające przejechać po odłączeniu od trakcji nawet kilkanaście kilometrów, dzięki czemu dotrą w miejsca do tej pory dla zwykłych trolejbusów niedostępne.

- Technika idzie do przodu, baterie nowej generacji pozwalają na pokonanie coraz dłuższych dystansów. Chcemy zdecydowanie iść w tym kierunku rozwoju - mówi Tomasz Labuda, wiceprezes zarządu Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej w Gdyni. - Szacowany koszt zakupu to ok. 60 mln zł.
Zdecydowany zwrot w kierunku hybryd oznacza porzucenie przynajmniej na kilkanaście lat planów zakupu autobusów elektrycznych. Te bowiem - jak przekonują specjaliści - są nawet trzykrotnie droższe od spalinowych, a ich eksploatacja jest skomplikowana i kosztowna.

Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie pierwsze trolejbusy z bateriami pojawią się w zajezdni PKT. W optymistycznym wariancie na ulicach Gdyni będzie można zobaczyć je w 2018 roku.

Gdy dotrą, niewykluczone jest uruchomienie linii do Jelitkowa, Sopotu, Rumi, a nawet Chwarzna i Wiczlina. Póki co, ich eksploatacja będzie bacznie obserwowana na trasie do osiedla Fikakowo, gdzie pierwsze pojazdy mają wjechać "bez szelek" być może już za kilka tygodni.

Ze słońca do sieci trakcyjnej

Oprócz nowego taboru, przedstawiciele PKT zapowiadają także inwestycje w zajezdni przy ul. Zakręt do Oksywia zobacz na mapie Gdyni.

Na zadaszeniu o powierzchni pół hektara, po stosownej modyfikacji elementów, mają zostać zamontowane ogniwa fotowoltaiczne pozwalające na ładowanie prądu w sieci trakcyjnej poprzez energię słoneczną. Na początek będą mogły pokryć kilka procent zapotrzebowania na energię elektryczną.

I choć te zapowiedzi mogą brzmieć odważnie i dla wielu mało prawdopodobnie, przedstawiciele firmy zapewniają, że to wcale nie science fiction, tym bardziej, że pierwsze próby były już podejmowane.

- Tę inwestycję chcemy zgłosić w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa. Koszty nie są na razie znane, opracowywane jest studium wykonalności, w styczniu składamy stosowny wniosek - opowiada Tomasz Labuda.

Zobacz możliwości trolejbusów bez szelek

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (166)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.