Fakty i opinie

Nie ma dowodów na szkodliwość 5G

Najnowsza generacja komunikacji mobilnej zapewni dynamiczny rozwój wielu dziedzin, np. transportu autonomicznego, wirtualnej rzeczywistości czy internetu rzeczy.
Najnowsza generacja komunikacji mobilnej zapewni dynamiczny rozwój wielu dziedzin, np. transportu autonomicznego, wirtualnej rzeczywistości czy internetu rzeczy. fot. Varin Rattanaburi/123rf.com

Eksperci podkreślają, że nie ma wyników badań, które udowodniłyby szkodliwy wpływ na ludzi technologii 5G. Mimo to w sieci pojawia się coraz więcej paranaukowych publikacji, które przypisują jej wywoływanie szeregu chorób, w tym nowotworów. Czym tak właściwie jest ta technologia, dlaczego jej rozwój jest niezbędny i w jaki sposób środowisko naukowe studzi emocje, które wokół niej narosły?



Gdzie szukasz informacji dotyczących rozwoju nowych technologii?

w specjalistycznej, fachowej literaturze 25%
w publikacjach popularnonaukowych 22%
w mediach społecznościowych 6%
wszędzie po trochu 30%
nigdzie, w ogóle nie interesuje mnie ta tematyka 17%
zakończona Łącznie głosów: 851
Technologia 5G to nowy standard komunikacji mobilnej, umożliwiającej zarówno korzystanie z telefonii komórkowej, jak i z bezprzewodowego internetu. Jej nazwę należy rozwinąć jako technologia piątej generacji.

W wielkim skrócie jej rozwój przedstawia się następująco. Na początku lat 80. zaczęła funkcjonować technologia 1G, czyli analogowa telefonia komórkowa. W latach 90. zastąpiła ją 2G, znana również pod nazwą GSM. To telefonia oparta już na sygnale cyfrowym, umożliwiająca nie tylko połączenia głosowe, ale także przesyłanie SMS-ów.

Na początku tego stulecia, ok. roku 2000, rozpoczął się proces jej ustępowania na rzecz technologii 3G, która oferowała dodatkowo dostęp do internetu i tym samym zapoczątkowała erę smartfonów. Wreszcie dekadę temu, ok. roku 2010, do użytku weszła 4G, która zapewnia jeszcze szybszy transfer danych.

Transfer danych do 20 GB na sekundę



Wdrażanie technologii 5G na użytek komercyjny rozpoczęto w naszym kraju niewiele ponad półtora roku temu. Pierwsza w pełni funkcjonalna sieć tego rodzaju została uruchomiona w Warszawie 7 grudnia 2018 r. W naszym regionie 5G jest już dostępne od 7 stycznia tego roku w Gdyni. Zgodnie ze strategią opublikowaną przez Ministerstwo Cyfryzacji wszystkie obszary miejskie i główne szlaki transportu lądowego mają mieć nieprzerwany dostęp do sieci 5G do 2025 r.

Jakie korzyści oferuje użytkownikom technologia 5G w stosunku do poprzedniej generacji? Przede wszystkim skokowy wzrost transmisji danych internetowych. Ich transfer będzie aż ok. 100 razy większy niż dotychczas, a przepustowość wzrośnie nawet do 20 gigabajtów na sekundę.

- 5G to system rozbudowany o dodatkowe protokoły i sposoby przygotowywania sygnałów radiowych, emitowanych ze stacji bazowych, dzięki czemu znacznie zwiększy się ilość danych, które możemy przesyłać i odbierać. Ta technologia działa w zakresie częstotliwości poniżej 6 gigaherców, czyli zbliżonym do tej, w których działały sieci 4G, 3G i 2G. Kluczowe znaczenie dla zwiększenia szybkości transmisji będzie miało tzw. rozróżnienie przestrzenne użytkowników. Stacje bazowe, zwane potocznie antenami, będą wysyłać strumień danych bezpośrednio do konkretnych użytkowników. Dotychczas dane przesyłano do wielu użytkowników jednocześnie, co zmniejszało efektywność kierowania sygnału radiowego - wyjaśnia dr hab. inż. Łukasz Kulas z Katedry Inżynierii Mikrofalowej i Antenowej Wydziału ETI Politechniki Gdańskiej.

Zapewnienie dynamicznego rozwoju nauki



Dr hab. inż. Łukasz Kulas.
Dr hab. inż. Łukasz Kulas. źródło: www.pg.edu.pl
Zapewne wielu czytelników skwituje - i będą mieli całkowitą rację - że tak szybki transfer nie jest im praktycznie potrzebny do użytku domowego. Sęk w tym, że nie chodzi tu tylko o jak najszybsze łącze w naszych laptopach czy smartfonach. Najnowsza generacja komunikacji mobilnej zapewni dynamiczny rozwój wielu dziedzin, np. transportu autonomicznego, wirtualnej rzeczywistości czy internetu rzeczy.

Szczególnie ciekawym przykładem zastosowania technologii 5G będą teleoperacje, czyli operacje przeprowadzane przy pomocy robota chirurgicznego, sterowanego zdalnie przez chirurga. Dlaczego? W tym przypadku szybkość transmisji danych może zadecydować o zdrowiu lub życiu operowanego. Sieć 5G ma opóźnienie transmisji rzędu jednej milisekundy, czyli jednej tysięcznej sekundy. Dla porównania, aktualne sieci mają opóźnienie rzędu ok. 30 milisekund.

Zapobieżenie prognozowanemu "zatkaniu" sieci



Ponadto wdrożenie sieci 5G jest niezbędne, aby zapobiec zjawisku tzw. zatkania sieci. Zgodnie z ubiegłorocznym raportem Instytutu Łączności w Warszawie sieć 4G nie będzie w stanie obsłużyć prognozowanego ruchu telekomunikacyjnego już w ciągu dwóch-trzech lat.  

- Z jakiego powodu wprowadzaliśmy kolejne generacje komunikacji mobilnej? Między innymi dlatego, że wszystkie wcześniejsze ulegały "zatykaniu". To zjawisko polegało na tym, że gdy wokół stacji bazowej było za dużo urządzeń, to stacja nie była w stanie obsłużyć wszystkich łączy. Obecnie znów zbliżamy się do tego momentu. Technologia 5G rozwiąże ten problem. Umożliwi ona połączenie nawet do miliona urządzeń na jednym kilometrze kwadratowym. Stacji bazowych będzie coraz więcej, ale będą one o mniejszej mocy, także jeśli chodzi o okryte złą sławą - całkowicie niesłusznie - promieniowanie elektromagnetyczne. Pamiętajmy, że pole elektromagnetyczne stacji bazowej maleje wraz z kwadratem odległości - uzupełnia nasz rozmówca.
Technologia 5G umożliwi połączenie nawet do miliona urządzeń na jednym kilometrze kwadratowym.
Technologia 5G umożliwi połączenie nawet do miliona urządzeń na jednym kilometrze kwadratowym. fot. sasha85ru/123rf.com

W internecie pojawia się coraz więcej fake newsów



Wraz z postępem wdrażania do użytku technologii 5G w internecie pojawia się coraz więcej publikacji - warto podkreślić, że głównie w mediach społecznościowych - dotyczących rzekomo jej szkodliwego wpływu na zdrowie. Ich autorzy alarmują, jakoby przyczyniała się ona do wystąpienia różnego rodzaju schorzeń, w tym chorób nowotworowych. Opinie naszych ekspertów na ten temat można streścić krótko - to bzdury.

Fachowcy, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę na pewien istotny szczegół, dotyczący tych paranaukowych publikacji. Otóż w większości z nich autorzy posługują się określeniem "promieniowanie elektromagnetyczne", choć to zjawisko fizyczne można również określić mianem "fal elektromagnetycznych" lub "pola elektromagnetycznego". Ich zdaniem konsekwentne używanie tylko jednego z tych trzech określeń jest nieprzypadkowe i ma wzbudzić w odbiorcach określone skojarzenia.

- Te informacje to typowe fake newsy. Najczęściej spotyka sie wspomniane określenie, gdyż wielu osobom kojarzy się ono z czymś niebezpiecznym. Mamy przecież np. promieniowanie gamma, typu X albo ultrafioletowe, które są promieniowaniami jonizującymi i rzeczywiście są one niebezpieczne dla człowieka, gdyż niszczą komórki naszego ciała. Jednak w tym aspekcie nie można ich porównywać z promieniowaniem elektromagnetycznym o częstotliwościach radiowych. Promieniowania jonizujące występują przy znacznie wyższych częstotliwościach. Jest ono mierzone w terahercach, a częstotliwość promieniowania elektromagnetycznego dla fal radiowych w gigaherach, czyli kilka rzędów mniej. Tym samym zdolność jonizacji w przypadku technologii 5G jest żadna - tłumaczy dr hab. inż. Rafał Lech z Katedry Inżynierii Mikrofalowej i Antenowej Wydziału ETI Politechniki Gdańskiej.

Niegroźny efekt termiczny



Dr hab. inż. Rafał Lech.
Dr hab. inż. Rafał Lech. źródło: www.pg.edu.pl
Z wyników polskich i zagranicznych badań, z którymi zapoznał się w trakcie wieloletniej pracy na Politechnice, wypływa wniosek, że jedynym zaobserwowanym efektem wpływu sieci 5G na człowieka jest nieznaczne, miejscowe podwyższenie temperatury ciała. Nie ma jednak żadnych przesłanek, że może powodować ono jakiekolwiek schorzenia.

- Ten efekt wykorzystywany jest również w kuchenkach mikrofalowych. One działają na podobnych częstotliwościach, ale przy znacznie większej mocy niż w przypadku technologii 5G. Dla porównania: moc w telefonie komórkowym wynosi maksymalnie 2 waty, a w mikrofalówce przynajmniej 1000 watów. Przy dłuższej rozmowie telefonicznej lokalne podwyższenie temperatury ciała waha się w granicach 1-2 stopni Celsjusza. Pamiętajmy, że z większymi zmianami temperatury mamy do czynienia, na przykład biorąc kąpiel czy idąc na plażę - opisuje Lech.
W tym miejscu warto wspomnieć, że w fachowej literaturze można natrafić na badania, na podstawie których stwierdzono, że ekspozycja na promieniowanie emitowane przez telefon komórkowy ma negatywny wpływ na płodność u mężczyzn. Efektem jest zmniejszenie ruchliwości plemników oraz ich żywotności, przy jednoczesnym utrzymaniu ich liczebności. Jak objaśnia nasz rozmówca, autorzy badania wiążą obserwowane obniżenie jakości nasienia ze wzrostem temperatury. Jednak uważają oni, że ten wzrost nie wynika z bezpośredniego oddziaływania promieniowania na tkanki, lecz jest po prostu spowodowany nagrzewającym się telefonem, trzymanym w kieszeni spodni.

Badania naukowe są prowadzone od lat



Ośrodki badawcze na całym świecie przeprowadziły i nadal prowadzają różnego rodzaju badania promieniowania elektromagnetycznego, pod kątem m.in. ewentualnego powodowania chorób nowotworowych, układu rozrodczego czy nadwrażliwości elektromagnetycznej. Eksperymentów dokonuje się zazwyczaj na zwierzętach - najczęściej szczurach - hodowlach komórkowych lub za pomocą badań populacyjnych. Naukowiec z Politechniki Gdańskiej przestrzega przed pochopnym wyciąganiem wniosków z pojedynczego badania, gdyż każda z wyżej wymienionych metod ma swoje wady. Tylko kompleksowa analiza wyników różnych badań pozwolą uniknąć błędnej interpretacji.

Za przykład podał badania na szczurach, przeprowadzone w 2005 r. przez dwa różne instytuty. W obu przypadkach gryzonie zostały poddane oddziaływaniu promieniowania elektromagnetycznego o dużo większej mocy, niż stosuje się w technologii komórkowej. Promieniowanie oddziaływało na nie przez całe życie, bez przerwy. Wyniki badań jednego instytutu istotnie wykazały u poddanych eksperymentowi szczurów pojawienie się nowotworów. Natomiast wyniki badań drugiego instytutu wykazały, że szczury nie tylko nie zapadły na żadne schorzenia, ale też... ich żywotność była znacznie dłuższa niż średnia dla tego gatunku.

- Trudno dyskutować z teoriami, które nie powołują się na żadne, poważne źródła naukowe. Badania w przedmiocie fal elektromagnetycznych prowadzi się już od kilkudziesięciu lat, w tym w zakresie ich możliwości oddziaływania na organizm człowieka. I żadne nie wykazały dotąd jednoznacznych wniosków co do szkodliwości dla naszego zdrowia. Nie wystarczy powoływać się na jakieś badania, trzeba jeszcze potrafić je logicznie zinterpretować, a nie nadinterpretować - przestrzega Lech.
Dzięki technologii 5G transfer danych będzie aż ok. sto razy większy niż dotychczas, a przepustowość wzrośnie nawet do 20 gigabajtów na sekundę.
Dzięki technologii 5G transfer danych będzie aż ok. sto razy większy niż dotychczas, a przepustowość wzrośnie nawet do 20 gigabajtów na sekundę. fot. dolgachov/123rf.com

Wpis na listę czynników rakotwórczych, ale...



W wielu publikacjach o szkodliwości 5G można natrafić na informację, że w 2011 roku Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem wciągnęła promieniowanie elektromagnetyczne o częstotliwościach radiowych na listę czynników rakotwórczych. To fakt, ale jak nietrudno się domyślić, diabeł tkwi w szczegółach, na które zapewne mało kto zwrócił uwagę.

- Spójrzmy, w jaki sposób skonstruowana jest ta lista, a właściwie, na jakie grupy jest podzielona. To promieniowanie zostało zakwalifikowane do grupy 2B, czyli czynników potencjalnie kancerogennych. Chodzi o to, że nie ma wyników badań, które by to jednoznacznie potwierdzały. W tej grupie znajdują się też m.in. ekstrakt z liści aloesu, puder do ciała na bazie talku, olej napędowy, chloroform czy... piklowane warzywa. Dopiero wyższa grupa tej listy, 2A, skupia czynniki prawdopodobnie kancerogenne, np. jedzenie czerwonego mięsa lub picie herbaty powyżej 65 stopni Celsjusza. Tylko w pierwszej grupie znajdują się czynniki, co do których komentarz jest zbędny, np. promieniowanie jonizujące, alkohol etylowy lub palenie papierosów - kończy Lech.

Certyfikat bezpieczeństwa



Dr Jerzy Karpiński
Dr Jerzy Karpiński fot. Mateusz Ochocki/KFP
Opinie o nieszkodliwości technologii 5G podziela lekarz wojewódzki. W rozmowie z nami zwrócił uwagę na to, że we wszystkich krajach Unii Europejskiej obowiązują jednolite i ściśle określone normy, regulujące wprowadzenie jej na rynek. Jednym z najważniejszych wymagań jest przedstawienie dokumentów poświadczających właśnie brak negatywnego wpływu na organizm ludzki.

Szczegóły dotyczące wspomnianych norm można znaleźć na rządowej stronie www.gov.pl/5g. Można tam znaleźć również tzw. "Białą Księgę", czyli kompendium wiedzy na temat promieniowania elektromagnetycznego oraz wpływu sieci komórkowych na ludzki organizm. Jednym z konsultantów merytorycznych tego opracowania był dr hab. inż. Rafał Lech.

- Nowe technologie zawsze wywoływały obawy dotyczące zdrowia. Dawniej ludzie bali się wprowadzenia telewizji, radia czy internetu. 5G jest technologią bezpieczną, nie ma nic wspólnego z zagrożeniem dla ochrony zdrowia. Ludzie muszą mieć świadomość, że każda nowa technologia, która wchodzi do użytku, musi mieć potwierdzone badania o braku szkodliwości dla ludzi i ich otoczenia. Innymi słowy, dysponenci nowych urządzeń są bez wyjątku zobligowani do legitymowania się certyfikatami bezpieczeństwa. W przeciwnym wypadku zajęłaby się tym prokuratura. Wspomniane dokumenty są wydawane na podstawie odpowiednich procedur administracyjnych przez instytucje, które ponoszą za to pełną odpowiedzialność - kwituje dr Jerzy Karpiński, lekarz wojewódzki i dyrektor Wydziału Zdrowia w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim.

Dla głodnych wiedzy. Przykłady wyników badań



oddziaływanie fal elektromagnetycznych na organizm:

  • Pall, Martin L. "Wi-Fi is an important threat to human health." Environmental research 164 (2018): 405-416.
  • Saliev, Timur, et al. "Biological effects of non-ionizing electromagnetic fields: Two sides of a coin." Progress in biophysics and molecular biology 141 (2019): 25-36.
  • Mortazavi, Seyed Ali Reza, et al. "Looking at the other side of the coin: the search for possible biopositive cognitive effects of the exposure to 900 MHz GSM mobile phone radiofrequency radiation." Journal of environmental health science and engineering 12.1 (2014): 75.

oddziaływanie ze względu na choroby nowotworowe:

  • IARC Working Group on the Evaluation of Carcinogenic Risks to Humans. "Non-ionizing radiation, Part 2: Radiofrequency electromagnetic fields." IARC monographs on the evaluation of carcinogenic risks to humans 102.PT 2 (2013): 1.
  • "ICNIRP Note On Recent Animal Carcinogenesis Studies", Munich, Germany. 2018; September: 1-8.

oddziaływanie ze względu na nadwrażliwość elektromagnetyczną:

  • Boehmert, Christoph, et al. "Does precautionary information about electromagnetic fields trigger nocebo responses? An experimental risk communication study." Environmental Health 17.1 (2018): 36.
  • Klaps, Armin, et al. "Mobile phone base stations and well-being-A meta-analysis." Science of the Total Environment 544 (2016): 24-30.
  • Baliatsas, Christos, et al. "Actual and perceived exposure to electromagnetic fields and non-specific physical symptoms: An epidemiological study based on self-reported data and electronic medical records." International journal of hygiene and environmental health 218.3 (2015): 331-344.

oddziaływanie na układ rozrodczy:

  • Adams, Jessica A., et al. "Effect of mobile telephones on sperm quality: a systematic review and meta-analysis." Environment international 70 (2014): 106-112.
  • Liu, K., et al. "Association between mobile phone use and semen quality: a systemic review and metaanalysis." Andrology 2.4 (2014): 491-501.

Opinie (835) ponad 50 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.