Fakty i opinie

Nowa Politechniczna: kameralna ulica czy szeroka arteria?


Czy budowa ul. Nowej Politechnicznej jest szansą na rewitalizację dzielnicy czy aktem kolejnej dewastacji Gdańska? To pytanie pojawiło się podczas poświęconego tej inwestycji spotkania z mieszkańcami. Stowarzyszenie Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej przedstawiło autorską koncepcję przekształcenia ul. Do Studzienki zobacz na mapie Gdańska, która w planach urzędników ma stracić jedną pierzeję zabudowy.



Który wariant ul. Nowej Politechnicznej popierasz?

miejską ulicę z tramwajem i zachowaniem kamienic przy ul. Do Studzienki, czyli wariant FRAG-u 57%
wyburzenie starych kamienic i utworzenie rezerwy na budowę szerokiej ulicy w przyszłości, czyli wariant BRG 32%
wstrzymam się z oceną do czasu przygotowania wariantów przez wykonawcę projektu 11%
zakończona Łącznie głosów: 1936
Przypomnijmy: ul. Nowa Politechniczna to trasa komunikacyjna, która ma połączyć rejon ul. Nowej Bulońskiej Północnej zobacz na mapie Gdańska z Wrzeszczem i Zaspą. Wciąż nie wiadomo jak będzie wyglądała, bo choć plany zagospodarowania rezerwują korytarz niezbędny dla dwóch jezdni po dwa pasy ruchu oraz tramwaju, to na taką inwestycję miasto nie ma pieniędzy.

Dlatego też urzędnicy biorą pod uwagę wariant oszczędnościowy, który zakłada budowę wyłącznie tramwaju. Tym bardziej, że Unia Europejska przy rozdaniu środków na kolejne lata promuje komunikację publiczną, a nie samochodową.

Z opracowań planistów z Biura Rozwoju Gdańska wynika jednak, że nawet budowa wyłącznie tramwaju wymaga wyburzenia całej wschodniej pierzei ul. Do Studzienki (po stronie kampusu Politechniki Gdańskiej). Tym samym powstałoby miejsce, w którym zmieściłaby się cała arteria, która na podstawie analiz ruchu, będzie niezbędna dopiero w 2040 r.

- W obowiązujących planach zagospodarowania ustalono parametry techniczne Nowej Politechnicznej jako ulicę klasy zbiorczej z dwiema jezdniami po dwa pasy ruchu i szerokość w liniach rozgraniczających [szerokość całej trasy wraz z pełną infrastrukturą, w tym tramwajem, chodnikami i drogą rowerową - dop. red.] od 20 (rejon ul. Wyspiańskiego zobacz na mapie Gdańska) do 78 metrów - łumaczyła Edyta Damszel-Turek, kierownik Zespołu Urbanistycznego Wrzeszcz w Biurze Rozwoju Gdańska.

Tramwaj prowadzony bezpośrednio w jezdni we Wrocławiu.
Tramwaj prowadzony bezpośrednio w jezdni we Wrocławiu. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl
Jednak wyburzenie całej pierzei zabudowy oraz budowa szerokiej arterii, może podzielić dzielnicę podobnie jak zrobiło to Podwale Przedmiejskie (które niebawem ma być cywilizowane) czy Trasa Słowackiego (podawana jako przykład złych rozwiązań projektowych).

Przed groźbą powtórzenia tych błędów przestrzega stowarzyszenie Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej. Jego członkowie przygotowali własny projekt budowy tramwaju w tej części Wrzeszcza, który zakłada ocalenie cennych architektonicznie budynków. Udowadniają to przygotowane przez FRAG wizualizacje, które porównują efekt zamierzeń urzędników i własnych.

- Przedstawiamy dwa rozwiązania: tego, jak chcielibyśmy, by wyglądała ul. Do Studzienki oraz tego, jak może ona wyglądać przy realizacji inwestycji na wzór dotychczasowych gdańskich projektów tego typu. Proponujemy, by tramwaj na krótkim odcinku Grunwaldzka-Fiszera poruszał się w jezdni, podobnie jak w wielu miastach w Polsce i na świecie, a następnie skręcał za budynki wzdłuż ul. Do Studzienki, gdzie istnieje miejsce na jego odseparowane od ruchu aut i poprowadzenie z ewentualnymi niewielkimi wyburzeniami przybudówek, magazynów, garaży itp. Ulica Do Studzienki jest zapleczem kampusu Politechniki Gdańskiej oraz tworzy połączenie dwóch zespołów akademików, dlatego też forsowanie budowy szerokiej arterii jest w naszej ocenie złym pomysłem - przekonywał Paweł Mrozek z FRAG-u.

Czytaj też: Kamienice przy Jana z Kolna zburzono, droga na razie nie powstanie

Taki pomysł, choć przypadł do gustu większości uczestników wtorkowego spotkania w szkole podstawowej nr 17 zobacz na mapie Gdańska (organizatorami byli radni miasta Piotr BorawskiEmilia Lodzińska), nie zyskał jednak uznania w oczach pracowników Biura Rozwoju Gdańska.

- Nie mówimy, że tak się nie da zbudować tramwaju, ale naszym zdaniem wiąże się to z licznymi utrudnieniami w ruchu [m.in. wg BRG tramwaj utknąłby w korku wraz z autami - dop. red.] Ponadto te wizualizacje z taką liczbą pojazdów zostały zrobione dla godzin poza szczytem komunikacyjnym - twierdziła Karolina Rospęk-Aszyk, kierownik Zespołu Komunikacji BRG.

Czytaj też: Którędy pojedzie tramwaj do Wrzeszcza?

Planowany przebieg ul. Nowej Politechnicznej wraz z roboczo nazwanymi przystankami.
Planowany przebieg ul. Nowej Politechnicznej wraz z roboczo nazwanymi przystankami. graf. Trojmiasto.pl
Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska, która odpowiada za przeprowadzenie przetargu na przygotowanie dokumentacji projektowej, apeluje, aby nie przeciwstawiać sobie tak skrajnych wizji.

- Na razie nikt nie przesądził, że powstanie "autostrada" do Wrzeszcza, bo żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Dopiero ogłosiliśmy dwuetapowy przetarg na sporządzenie wielowariantowej koncepcji i nie wybraliśmy jej wykonawcy. Autor będzie musiał przygotować wiele wariantów, aż powstanie taki, który zostanie przez nas zaakceptowany. Chcemy je także przedstawiać mieszkańcom - zapowiadała Ewa Zielińska, zastępca dyrektora DRMG ds. planowania i przygotowania inwestycji i projektów UE.

DRMG zapewnia też, że jednym z wariantów do opracowania będzie taki, który uwzględnia jak najmniejszą liczbę rozbiórek, co jest bardzo ważne ze względu na budżet inwestycji. Szacuje się bowiem, że wyburzenie 34 budynków (w tym 13 budynków z łącznie 58 lokalami mieszkalnymi) pochłonie, wraz z przesiedleniami 131 osób, ok. 2 mln zł.

Miejsce po rozebranej kamienicy przy ul. Do Studzienki pełni dzisiaj rolę parkingu naziemnego. Czy tak ma wyglądać przestrzeń wzdłuż całej ulicy do 2040 r., gdy okaże się, że trzeba realizować docelową formę Nowej Politechnicznej?
Miejsce po rozebranej kamienicy przy ul. Do Studzienki pełni dzisiaj rolę parkingu naziemnego. Czy tak ma wyglądać przestrzeń wzdłuż całej ulicy do 2040 r., gdy okaże się, że trzeba realizować docelową formę Nowej Politechnicznej? fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl
Ale wątpliwości obecnych na spotkaniu budziło zaangażowanie w przetarg Biura Projektów Budownictwa Komunalnego. Pracownicy tej firmy projektowej byli obecni kilka tygodni wcześniej na wrzeszczańskich warsztatach w ramach cyklu "Quo Vadis, Gdańsku?".

- Podczas tego spotkania pracownica BPBK zachowywała się tak, jakby już wygrali ten przetarg. Czy twórcy złych projektów ul. Nowej Słowackiego i Nowej Wałowej nie powinni w ogóle zostać z niego wykluczeni? - pytała Katarzyna Szczepańska z Komitetu Inicjatyw Lokalnych.

Czytaj też: Nowa Wałowa wizytówką dzielnicy dla samochodów

- Przetarg nie został rozstrzygnięty. Jesteśmy na etapie sprawdzania złożonych ofert o dopuszczenie do drugiego etapu. Wybierzemy najlepszą firmę, nikt nie ma przyrzeczonej tej pracy - oponowała Ewa Zielińska z DRMG.

Głos zabrał tez prezes BPBK, Jan Kosiedowski - Palenie czarownic to chyba nie XXI wiek i nie Gdańsk. Nie znam pracownika Biura, który chwaliłby się tym, że już wygraliśmy przetarg.

Materiał archiwalny z sierpnia 2014 r.

Wyburzenie budynku przy ul. Do Studzienki (oficjalnie powodem był fatalny stan techniczny) oraz budynki na odcinku Grunwaldzka-Fiszera, których rozbiórka jest niezbędna dla realizacji Nowej Politechnicznej wg urzędników.



W toku dyskusji pojawiły się także głosy, by Nowa Politechniczna była szeroką drogą.

- Jestem mieszkańcem tego rejonu od 1953 r. i szlag mnie trafia, gdy widzę zaniedbanie tej ulicy [ul. Do Studzienki - dop. red.], które nie przystoi do piękna Gdańska. Nowa Politechniczna jest niezbędna dla Politechniki Gdańskiej. Ta ulica musi być poszerzona mimo strat kilku budynków - mówił jeden z uczestników spotkania.

Z taką tezą nie zgodził się jednak Jakub Szczepański z Wydziału Architektury PG, współautor koncepcji przekształceń kampusu uczelni - Założenia rozwoju PG są takie, by dążyć do redukcji ruchu samochodowego. Komunikacja z górnym tarasem jest ważna, ale kluczowy jest tramwaj.

Czytaj też: Politechnika chce wybudować osiedle mieszkaniowe w rejonie ul. Czubińskiego

Przed planami budowy szerokiej arterii dla aut prosto do centrum Wrzeszcza przestrzegał też Piotr Kuropatwiński z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego.

- Podczas dyskusji o rozwoju miasta mówi się, by eliminować takie błędy jak ul. Nowa Słowackiego, czyli tworzenia typowych korytarzy ruchu samochodowego. Jeżeli zbudujemy więcej jezdni, to nie będziemy mieli mniej korków, bo doświadczenia miast zachodnich mówią coś zupełnie odwrotnego - budowa dróg zachęca do korzystania z auta.

Trasa przesiadek między tramwajem na Piecki-Migowo (Morenę) po estakadzie ul. Rakoczego oraz w ciągu Nowej Politechnicznej.
Trasa przesiadek między tramwajem na Piecki-Migowo (Morenę) po estakadzie ul. Rakoczego oraz w ciągu Nowej Politechnicznej. fot. Koprowski/mat. BRG
Choć spotkanie dotyczyło głównie Wrzeszcza, pojawił się też zarzut dotyczący górnego odcinka ul. Nowej Politechnicznej, a konkretnie zaplanowanych przesiadek między komunikacją miejską w rejonie ul. Rakoczego zobacz na mapie Gdańska. Miejscy planiści zaproponowali, by pasażerowie wybierali kilkuminutowy spacer między przystankami w tym miejscu, przesiadając się z tramwaju na Piecki-Migowo (Morenę) i w ramach Nowej Politechnicznej.

- W jaki sposób chcą państwo zachęcić do korzystania z komunikacji miejskiej, skoro proponujecie przesiadki wymagające pokonania 550 metrów w poziomie i 20 metrów w pionie? - dziwił się pomysłom BRG Jacek Szmagliński, wiceprezes Pomorskiego Stowarzyszenia Sympatyków Transportu Miejskiego.

Odpowiedź BRG: nie dało się wykonać przystanków bezpośrednio na estakadzie w ciągu ul. Rakoczego i tuż pod nią, ze względu na zbyt duże pochylenie trasy tramwajowej na estakadzie.

Mniej dróg to mniej korków?
Most Łazienkowski w Warszawie.
Most Łazienkowski w Warszawie. fot. Adrian Grycuk/Wikipedia.org
Przywołane przy Kuropatwińskiego stwierdzenie o wpływie dróg na zachowania komunikacyjne doskonale zostało potwierdzone podczas awarii Mostu Łazienkowskiego w Warszawie. Ta strategiczna dla stolicy przeprawa przez Wisłę nie działa już od ponad miesiąca i jak się okazuje, jej brak przyczynił się do zmniejszenia ruchu aut.

Przed awarią z Mostu Łazienkowskiego dziennie korzystało ok. 105 tys. pojazdów (dane z jesieni 2014 r.). Po jego zamknięciu ruch na pozostałych przeprawach wprawdzie wzrósł, ale łącznie tylko o ok. 50 tys. pojazdów na dobę (dane z marca br.).

Gdzie podziały się pozostałe samochody? Warszawscy urzędnicy biorą pod uwagę dwa warianty i oba korzystne z punktu widzenia miasta oraz jego struktury przestrzennej. Pierwszy to wybór tras alternatywnych z dala od miasta dla ruchu tranzytowego, który był obecny na zamkniętym moście. Drugi, również prawdopodobny, to przesiadka na komunikację miejską, w tym nową linię metra z przejazdem pod Wisłą.

Warto przypomnieć, że także w Gdańsku mieliśmy podobne sytuacje, gdy tymczasowo wyłączano z ruchu strategicznie ważne ulice lub je zwężano.

Tak się stało podczas zamknięcia Podwala Grodzkiego. Przez pierwsze dni panował wprawdzie chaos komunikacyjny, po czym sytuacja na tyle się ustabilizowała, że bez przeszkód prowadzono kilkumiesięczny remont.

Innym przykładem może być zwężenie al. Grunwaldzkiej we Wrzeszczu i wytyczenie buspasów (na wniosek FRAG-u) podczas remontu torowiska tramwajowego. Wówczas również okazało się, że nawet ograniczony przekrój alei jest wystarczający dla przeniesienia ruchu samochodowego i dla jej zwężenia we Wrzeszczu nie jest potrzebna kontrowersyjna Droga Czerwona.

Opinie (471) 5 zablokowanych

  • Budować. (69)

    Trzeba iść do przodu, a nie stać w miejscu.

    • 127 246

    • owszem, ale co to znaczy w tym kontekście? (1)

      • 35 5

      • Campus PG należy otoczyć wiankiem wąskich uliczek.

        To gwarantuje rozwój uczelni i tej części miasta.

        • 3 1

    • Nie piszcie nic o FRAG (10)

      Oni siedzą przed kompami i robią ludziom wodę z mózgu i walą we wszystkie ankiety.To nie ma sensu

      • 40 71

      • lepiej pisac o BRG? (8)

        czyli o betonie który chciałby z Gdańska zrobic autostradę? BRG czyli ludzie ktorzy nadal wierza ze droga czerwona to jest to czego gdansk potrzebuje?

        jeszcze wiele betonu trzeba skruszyc aby to miasto otworzylo sie na ludzi

        • 62 17

        • czy 12-pasmowe autostrady w Los Angeles powodują mniej korków? (7)

          Polecam przemyśleć ten kierunek. Nasi projektanci od siedmiu boleści powinni zebrać wnioski analizując takie perełki jak Droga Zielona, Nowa Słowackiego, Nowa Wałowa, czy też osławione Podwale Przedmiejskie, które zabiło społecznie i funkcjonalnie wszystko co leży na południe od tej ulicy. Wrzesz - autentyczna i oryginalna Gdańska perła to dzielnica gęsta i klimatyczna. Nie róbmy z niej kolejnej pustyni

          • 35 11

          • (6)

            Gdansk ma ten problem ze siatka drog nie miesci sie tam w glowach.
            Te przedstawione propozycje sa dlubaniem i niczego nie ulepszaja. A wyznaczone glowne trasy - jak wspominaja inni - dziela i izoluja.
            Wkrotce problemy zwieksza sie gdy pewne tereny zostana zurbanizowane albo zmienia charakter.
            Nie wiem jak dobrze znacie historie miast ktore podaje sie tu jako przyklady.
            Paryz zostal nie raz radykalnie udrozony przez wyburzanie - tak powstaly slynne Champs. Londyn podobnie, a pozatym regularnie regulowaly go pozary. W dodatku w obu miastach istnieja metra od stu lat i nadal sa rozbudowywane. Gdansk nie dosc ze nie ma metra to posiada jak i reszta Trojmiasta drogi ktorych przebieg i szerokosc odpowiada potrzebom 19-tego wieku a jak nalezalo sie spodziewać urbanistyka prze ku wodzie.
            Te wszystkie gdanskie plany dlubania moga zostac zweryfikowane juz za 50 lat jesli poziom morza wzrosnie o te 50cm. Pamietajcie ze jakies 3 tysiace lat temu poziom morza byl wyzszy i nie zakladalbym sie ze tylko czlowiek potrafi zrypac klimat i wywolac dramatyczne topnienie wiecznych lodow.
            Nie chce Was martwic ale Gdansk nie bez powodu powstal wzglednie pozno.

            • 6 9

            • (2)

              Pozatym dzis koniecznym jest aby port byl za miastem i won z przemyslem znad woday I te haldy.
              Jakis trzeci swiat pielegnujecie.

              • 2 3

              • (1)

                Nie ładnie w Wielki Czwartek tak się upijać.

                • 4 1

              • Drogi imamie idz nawiedzac w Syrii.

                • 1 2

            • Gdansk posiada "metro". Gdansk nie posiada kolei podziemnej. (1)

              Metro jednak ma konkretne parametry, np.:
              - jezdzi nie rzadziej niz co 10 minut
              - calkowicie bezkolizyjne z innymi srodkami lokomocji
              - pelni role komunikacji miejskiej (czeste stacje)

              Wszystkie te funkcje spelnia SKM i oby w przyszlosci spelniala PKM.

              Nie rozwija sie kolej miejska? A PKM to co? 8 stacji, 16 km torow, ponad 1mld zlotych.

              Nie wspomne o tramwajach.

              Patrzac na mape Londynu i rzekome linie "metra" ludzie sadze, ze wszystko jest pod ziemia. Bzdura. Olbrzymia czesc metra jest naziemna. Nie wspominajac tu juz lini nazwanej "Overground" czy tramlink, czyli tramwajow (ktore na mapie sa dumnie oznaczone jako "metro" / "tube").

              Warto tez zauwazyc, ze w Londynie jest wiele linii podziemnych, tam gdzie sie to oplacalo. Koszt gruntu byl za duzy. W wiekszosci chodzi o tereny na polnoc od Tamizy. Na poludnie nie bylo potrzeby wkopywania sie pod ziemie, jak i WARUNKI GEOLOGICZNE nie byly tak korzystne. Tak przy okazji w Warszawie sa jeszcze gorsze warunki niz w poludniowym Londynie.

              • 1 0

              • Plus ode mnie, ale SKM ma skrzyżowania w jednym poziomie. W moim

                mieście, czyli Gdyni. Brak skrzyżowań dwupoziomowych w ciągu ulic 3xP, czyli Puckiej, Północnej i Piaskowej. Nie wiem, czy z powodu tej pierwszej będącej przed stacją Chylonia (patrząc od strony Gdańska) zmniejszono częstotliwość kursów w szczycie z 6 do 7,5 minuty. Zwiększenie częstotliwości nie wchodzi w rachubę, bo inaczej przejazd na Puckiej w godzinach szczytu byłby nieczynny. Nie wiem na co czekają władze Gdyni. OPAT, OPAT-em (wzdłuż Północnej), ale Pucka też powinna iść pod torami i powinno to być coś w rodzaju gdańskiej Piastowskiej - jedna ulica o dwóch pasach ruchu z chodnikami, wzbogacona o DDR.

                • 0 0

            • 50 cm niewiele zmieni

              Co innego okolice 2-3 m

              Naprawde zle byloby gdyby poziom podniosl sie o jakies 20 metrow.

              • 1 0

      • Ja też lubię korki na torowisku gdy tramwaje stoją.

        Teoretycy fragu....

        • 8 9

    • budować, ale co? (7)

      pseudo autostradę miejską czy ulicę dla ludzi? Ten pierwszy wariant sugeruje raczej burzenie miasta niż jego rozwój dla ludzi.

      • 56 15

      • te budynki i tak nadają się tylko do wyburzenia

        • 22 36

      • (3)

        O ile zgodzę się, że koncepcja FRAG-u jest miła dla oka, ale niestety - nie nada się na ulicę o takim znaczeniu komunikacyjnym. Już teraz są spore korki na Do Studzienki, a przerobienie tej ulicy na tą z wizualizacji tylko sytuację pogorszy. Tym bardziej, że poza Jaśkową Doliną, innej alternatywy w tym rejonie nie ma, a ta też ma ograniczoną przepustowość.

        • 19 20

        • i nie do końca (2)

          Odcinek Do Studzienki od Grunwaldzkiej do Traugutta zrobić jednokierunkowy (w górę), ruch "w dół" puścić po Traugutta.

          • 16 6

          • To byłby dobry pomysł,ale trzeba by wówczas zbadać, ilu kierowców jedzie "w dół, na wprost" - bo mieli by spory objazd. Niestety,nie do pogodzenia z tramwajem - tramwaj musi jechać w obie strony.

            • 1 1

          • Znalazł się inżynier naszych marzeń.

            • 0 3

      • koncepcja FRAG (1)

        godna Starogardu (z calym szacunkiem).
        I co, te jednopietrowe budy po lewej stronie maja zostac i ta waziutka uliczka?
        Nawet ich wizualizacje pokazuja przewage koncepcji miejskiej - wywalenie zbednych bud, wiecej przestrzeni, nowe widoki i last but not least wieksza przepustowosc ;);)

        • 13 18

        • Ale lewo patrząc w dół, czy w lewo patrząc w górę?

          • 1 0

    • jak będziesz budował myśląc głównie o samochodach w mieście (1)

      wszyscy będą stali w coraz większych korkach, coraz bardziej warcząc na siebie. Tak nie musi być.

      • 43 20

      • ee tam

        Znow ekolodzy strasza..:)
        Nie wszyscy kochaja rowery...

        • 7 17

    • Budować? Czy burzyć pod drogę? (25)

      Uczmy się na błędach Zachodu, np. USA, Holandii, Niemiec... W latach 60 i 70 burzyli stare budynki na potęgę pod szerokie ulice, ale potem się okazało, że tak naprawdę miasto przestaje żyć, bo nie w nim już nic poza autostradami... Dopiero od kilku lat te państwa na nowo zabudowują miasta i naprawiają to, co zepsuły. Nie idźmy tą drogą.

      • 66 15

      • Szerokie ulice (24)

        Jakie kraje zrezygnowały z budowy szerokich ulic?
        Na Zachodzie a szczególnie w USA nie buduje się praktycznie ulic tak wąskich jak u nas - w USA ulica lokalna ma przynajmniej 12m szerokości, nie mówiąc już o trochę bardziej głównej, która zawsze ma po dwa, trzy pasy w każdym kierunku (piszę o ulicach miejskich, nie o żadnych autostradach).
        Myślę że ta cała dyskusja o wąskich ulicach i komunikacji zbiorowej wynika głównie z biedy - po prostu nas nie stać na samochody oraz porządne drogi i udajemy że na Zachodzie ludzie jeżdżą głównie tramwajami lub rowerami :)
        Oczywiście ścieżki rowerowe, biegowe powinny też być budowane - najlepiej w parkach i terenach zielonych, ale to nie zastąpi komunikacji indywidualnej.

        • 18 34

        • (6)

          Np. Praga
          Np. Amsterdam
          Np. Paryż
          Np. Berlin
          .. moze kolonia nie ale widać efekt

          • 18 3

          • (3)

            Praga -" troche" bogatsze miasto i zabudowa, ulice szerokie poza Starym Miastem
            Amsterdam - znana stolica hipsterstwa - klimat tylko dla amatorow marychy
            Paryz - wiadomo szerokie aleje Hauptmanna (Champs Elises),
            Berlin - tu znowu mekka socjalistow i turkow, aleje tez szerokie (Unter den Linden)

            • 6 15

            • gdańsk znana stolica podpalaczy

              Orunia zagłębie żuli zakoniczyn dzielnica słoików
              Czy ty jeszcze myślisz czy zatrzymałeś się na stereotypach?

              • 6 1

            • Hauptmanna???

              A moze obersturmfuhrera?
              A moze chodzilo o Haussmanna?

              • 8 0

            • Co za głupia opinia o Amsterdamie. Kto niby ma tam brać marychę ?

              Liczni rowerzyści ? Gdyby brali to by masowo wpadaliby do kanałów.

              Byłem tam i dawno nie widziałem w przeciwieństwie do naszych polskich miast tak czystego i zarazem policyjnego miasta. Policja wszędzie: w powietrzu (w śmigłowcach), na wodzie (na motorówkach) i na ziemi - na piechotę, na rowerach i w samochodach, przyjazna acz stanowcza, co nie znaczy że zaraz "rypiąca" mandaty lecz pouczająca i objaśniająca..
              Czystość - wtedy pracowałem w Trójmieście dla pewnego koncernu reklamy zewnętrznej, jednego z dwóch mających nośniki reklamowe we wiatach na przystankach komunikacji zbiorowej. Zawsze objeżdżając je co miesiąc były (i są dalej) - brudne od nielegalnych drobnych ogłoszeń, pobazgrane pseudo-graffiti, zawsze około 10 totalnie zdemolowanych, kilkanaście okradzionych ze świetlówek i plakatów reklamowych czy innych elementów wyposażenia. W Amsterdamie ? Wszystkie czyste, nie zdemolowane, ani okradzione. Gdzieś w jakiejś dzielnicy z dala od centrum na pętli tramwajowej w ciemnym parku spodziewałem się wreszcie zobaczyć pobazgrane wiaty graffiti - nic z tego. Były całe i "zdrowe".
              Wreszcie "przemysł erotyczny" - jeden z kanałów Polsatu nadawał dokumentalną serię "Amsterdamskie noce" (może dalej go puszczają późno-wieczorną porą) o tej branży. Jako zauroczony tym miastem postanowiłem obejrzeć parę odcinków, aby zobaczyć co tam pokażą. Połowa czasu to prezentacja klubów, teatrzyków, kin itp. "instytucji", a połowa czasu tego dokumentu to ... praca policji holenderskiej, a konkretnie wydziału obyczajowego. Myślisz że po tym mieście pobiegasz sobie na golasa, naćpany marychą po dzielnicy "czerwonych latarni" ? Nic bardziej mylnego. Od razu cię "zapuszkują" (i dobrze !). Natomiast w części prezentującej te owe "przybytki uciech" uderzyło mnie to, iż Holendrzy stanowią tam mniejszość !!! Głównie obcokrajowcy w tym uczestniczą - zarówno po stronie "pracowników" (np. aktorzy porno czy inni, w tym pary), jak i po stronie klienteli (w tym dzielnicy "czerwonych latarni"). Po prostu trzepią kasę z nienasyconych frajerów z zagranicy na swej starej portowej tradycji "umilenia" życia marynarzom. Podobnie z marychą - problemy dotyczą przeważnie cudzoziemców.

              • 0 0

          • (1)

            Freiburg am Breisgau

            • 0 0

            • Fryburg Bryzgowijski?

              • 0 0

        • Poczytaj sobie o nowym urbanizmie. (14)

          O zmianach w Nowym Jorku chociażby, o Amsterdamie, a nawet polskim Wrocławiu czy Łodzi, choć co prawda na razie bardzo nieśmiało. Tam już zachodzą zmiany - tworzy się deptaki, zachęca się ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej, I tak, w Stanach sukcesywnie (oczywiście nie wszędzie) zawęża się ulice, odzyskując miejsce dla pieszych. W Holandii odbudowuje się całe pierzeje na terenach szerokich ulic. Nie twierdzę, że szerokie drogi zawsze są złe. Są one potrzebne, ale na wylotówkach. Centrum nie jest miejscem dla tranzytu i smrodliwych korków.

          • 26 9

          • (9)

            Czy Ty próbujesz porównać Paryż, Berlin, Pragę, Amsterdam z rozwiniętymi liniami metra do potęgi netej z Gdańskiem?

            A i tak jeździ tam tle samochodów, że Gdańsk przy tym to mały miki.

            Chcesz zakazać ludziom dojeżdżania do domów, do pracy samochodami? I myślisz, że dzięki temu Gdańsk będzie lepszy? Że dopiero teraz to miasto odżyje? Że nie wpłynie to na miejsca pracy, których i tak brakuje? Że mieszkańcom będzie żyło się lepiej?

            Ty chyba nie skaziłeś się trudem życia i mozołem pracy. A jeżeli myślisz, że poznałeś ten gorzki smak, to niekoniecznie to oznacza, że tak jest.

            Innymi słowy - centrum nie jest do jeżdżenia? Ludzie do pracy powinni chodzić pieszo albo powinni zamieszkać w swoich miejscach pracy, biurach? Wówczas komunikacja miejska w zupełności wystarczy?

            • 9 17

            • Mylisz się Are (8)

              Spójrz np. na Innsbruck - stolicę Tyrolu w Austrii, gdzie wyznaczono strefy ograniczonego użytku pojazdów z budową publicznych parkingów na jej granicach. Nikt nie narzeka, miasto jest pełne ludzi. Do takich gęstych centrów powinny wjeżdżać auta mieszkańców i zaopatrzenie. Przejezdny nie musi pruć 90 km przez dwupasmówkę w tym miejscu. Jeśli uczestnicy ruchu nie godzą się na spowolniony przejazd to ZAWSZE mogą wybrać alternatywę: tramwaj, autobus. I o to powinno chodzić

              • 18 6

              • W sztuce manipulacji osiągnąłeś poziom przedszkolaka (7)

                Nie mylę się. Odniosłem się do przykładu podanych miast, a Ty ni z gruchy ni z pietruchy wyskakujesz nagle z Tyrolem twierdząc, że się mylę. Chociaż nawet nie wymieniałem Twojego Innsbrucku.

                Ale nawet i ten argument jest słaby. Porównujesz stricte turystyczna krainę narciarską, mistrzów jodłowania, do co by nie było w miarę uprzemysłowionego Trójmiasta.

                • 3 6

              • (3)

                Pan jest osobnikiem odpornym na argumenty. Pewnie się Pan za gorzko przepracowałeś.

                • 2 2

              • (2)

                Nie znasz mnie człowieku, a próbujesz zabłysnąć nietrafnymi osądami. Co tylko świadczy o Tobie.

                • 0 1

              • (1)

                To nie ja płaczę, jak gorzko smutną przypadłością jest "praca"...

                • 1 3

              • Skoro nie skalałeś się pracą, to nawet nie rozumiesz znaczenia poruszanego tematu.

                • 0 2

              • jakiego uprzemyslowionego we Wrzeszczu?

                Port, Rafineria? I chcesz dojezdzac tam przez Wrzeszcz? Na obwodnice, potem POG i jestes na miejscu.

                • 2 1

              • Mylisz się Are - byłem w Amsterdamie, gdzie w centrum ruch aut

                jest bardzo mały, nie widziałem tak korków. Na obrzeżach - na wylotówkach tak.

                • 1 0

              • I jescze jedno - co to za założenie z góry, że twój rozmówca nie skaził się

                pracą ? Ty masz jedynie słuszny jej model ?

                • 2 0

          • Ulice w Stanach (3)

            Może najpierw pojedź do Stanów i zobacz jak tam wyglądają ulice.
            Chyba alejki w parkach są szersze niż nasze drogi.
            I raczej nikt nie tworzy chodników po których nikt nie chodzi, szerszych od ulic.
            A komunikacją zbiorową to poza rzeczywiście największymi miastami jak Nowy Jork jeżdżą głównie pomoce domowe i bezrobotni.

            • 8 9

            • Stanów do miasta europejskiego nie sposób porównywać.

              Zupełnie inna geografia. Aczkolwiek w sporej częsci miast amerykańskich odchodzi się już od takich typowo amerykańskich rozwiazań vide: Nowy York, Boston, San Francisco, Waszyngton, Seattle, Portland, Houston.

              W Europe jesli postrzegać ją poprzez pryzmat geografii to "amerykańskie" rozwiązania dominują w Moskwie, Mińsku, Kijowie, Bukareszcie, Belgradzie i Warszawie. Doborowe towarzystwo.

              • 16 3

            • no wlasnie

              koszmar, nie miasto.

              Czy wiecej ludzi jezdzi zwiedzac miasta do USA z Europy czy z USA do Europy... ?

              • 0 0

            • Co za bdurna i pogardliwa wypowiedź. Nie ma chorych, lub zwyczajnie takich

              którzy nie nadają się do jazdy samochodami ? Np. u nas ludzie po wyrokach za jazdę po pijaku to po odsiadce z mają z domów nie wychodzić ? Są też tacy co po prostu źle się czują za kierownicą i nie jeżdżą autami, a biednymi nie są. Są też tacy co mają dość stania w korkach. I są też tacy co z racji wieku powinni odstawić swój samochód, jak pewna mocno starsza pani z Grand Rapids, która w 1988 roku pomyliła chodnik z jezdnią i stała się "bohaterką" wiadomości lokalnych stacji TV, które widział mój brat, świeżo przybyły imigrant z Polski. Z tego miasta bez komunikacji publicznej uciekł - zaważył właśnie jej brak i jego potężna rozległość - 700 tysięcy ludzi mieszkających w domach jednorodzinnych (miasto o średnicy ok. 140 km), mimo iż do dnia dzisiejszego ma samochody. Bo nie zawsze może z niego skorzystać - awarie, i niektóre miejsca pracy takie, że szkoda czasu na stanie w korkach i trzeba skorzystać ze zbiorkomu (jako budowlaniec w aglomeracji Chicago miał i ma różne miejsca pracy). Miał też jako kierowca poważne przewinienia, za które dwa razy cofnięto mu prawko na parę miesięcy.

              • 0 0

        • biegaczu, zważ że komunikacja indywidualna to nie tylko samochód (1)

          dla nowoczesnego miasta podstawą jest komunikacja szynowa i łańcuchy ekomobilności:
          - pieszo-SKM-pieszo
          - pieszo - SKM - rowerem miejskim
          - rowerem - SKM - rowerem miejskim
          - rowerem elektrycznym do 12 km
          jest wiele innych dobrych substytutów, mniej przestrzeniożernych i energochłonnych niż jazda samochodem, która coraz rzadziej zapewnia serwis drzwi-drzwi.

          • 3 2

          • Chyba za dużo poczytałeś "Krytyki politycznej".

            • 0 2

    • ... (3)

      po co tramwaj stojący w korkach, to irracjonalne, lekka przesada z tym chronieniem wszystkiego w tym mieście

      • 27 26

      • Tramwaj stojący w korku to bzdura wymyślona przez BRG

        Tylko po to żeby miszkańców zniechcić do rozsądnych pomysłów.

        Siedzą sobie tam u siebie w biurze i myślą tylko jak zniechęcić ludzi do racjonalnego myślenia.

        • 18 13

      • Tramwaj w ulicy (1)

        Byłby na odcinku jedynie 150m. To i tak kilkakrotnie krócej niż będzie na Wyspiańskiego...

        • 17 7

        • Ostatni posterunek trzystu Spartan

          150 m wystarczy aby wstrzymać ruch na dłuższy czas.

          • 1 0

    • Niemiecka autostrada (1)

      Widzę,że myślimy wreszcie o realizacji niemieckiej wizji autostrady,która jeśli pamiętam miała mieć początek na byłym lotnisku we Wrzeszczu i jakoś tak przebiegać.Wykonano już nawet wtedy część robót ziemnych na tej trasie.

      • 9 8

      • no

        I to byloby cos!

        • 1 1

    • stoimy na krawędzi przepaści, ale udało się nam zrobić krok naprzód.... (6)

      Poszukaj zdjęć Houston czy Detroit i sprawdź, jak one posżły do przodu niszcząc miasto drogami o charakterze przelotowym

      • 35 7

      • (5)

        Porównanie niegdyś superuprzemysłowionego Detroit z Gdańskiem, to "lekkie" nadużycie.

        • 6 8

        • jakie wnioski? (4)

          po co powtarzać błędy Detroit?

          • 11 7

          • (3)

            błędy poczynione przez Detroit nie polegały na szerokości ulic.

            • 6 8

            • tylko (2)

              na monoprzemysle motoryzacyjnym

              • 8 0

              • te źródła błędów wywołały efekt synergii (1)

                całe szczęście w Gdańsku nie mieliśmy monoprzemysłu motoryzacyjnego.
                Myślenie o samochodzie jako o wyłącznym środku poruszania się po mieście nadal występuje w dużej skali - niestety nie tylko wśród zwykłych internautów ale również wśród decydentów BRG, DRMG i BPBK.

                • 1 0

              • za to mielismy

                przemysl monostoczniowy.

                • 3 0

    • Budować szerokie jezdnie w mieście oznacza iść do przodu???!!! (6)

      To jest duży krok wstecz! Kolejne osiedla poprzecinane szerokimi drogami.
      Kiedy tyle się mówi o oddaniu miast ludziom, a nie samochodom, Gdańsk myśli nad takimi propozycjami?
      Te pieniądze należy przeznaczyć na:
      - rozwój komunikacji: budowę linii tramwajowych, zwiększenia taboru autobusowego, budowę bus pasów tam, gdzie to tylko mozliwe
      - rozwój SMK i PKM
      - rozwój infrastruktury rowerowej
      - budowę centralnych parkingów na węzłach komunikacyjnych

      Miasto musi się na coś zdecydować, bo na wszystkie pomysły kasy nie starczy. A nawet jak dziś wystarczy, bo Unia dofinansuje, to kto potem spłaci kredyty i wyłoży na utrzymanie tej sieci dróg? Wszystkie masze podatki na to pójdą.

      • 31 9

      • przerost komunikacji miejskiej (5)

        Prowadzi w sposob nieunikniony fo bankructwa miasta. Tymi srodkami transportu porusza sie mlodziez studenci, emeryci, biedni. Dotuja to pracujacy podatnicy.
        Nalezy dazyc do zrownowazenia srodkow transportu a nie realizacji utopii socjalistow , kyorzy z definicji nie kumaja zasad ekonomii (lub im zaprzeczaja- tzw. wyparcie)

        • 5 16

        • jezu, idź spać korwinowa gimbazo, bo pierdzielisz trzy po trzy (2)

          a jak zdałeś już test gimnazjalisty z matematyki, to policz sobie, ile kosztują nas drogi (budowa, utrzymanie, spadek wartości działek, spadek obrotów w usługach, subrubanizacja itd.) i wtedy dopiero zabieraj zdanie i się wypowiadaj o tym co i kto utrzymuje

          • 8 3

          • Człowieku, a gdzie Ciebie uczyli dokonywać wycen nieruchomości? Co Ty kończyłeś? Instytut Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu?

            • 1 1

          • he he

            O wlasnie modelowe wyparcie ;)

            • 0 1

        • No to znalazł się specjalista od ekonomi! (1)

          Po pierwsze, z komunikacji na zachodzie korzystają wszyscy, bez względu na status społeczny. Tak się nie dzieje tylko w miejscach, gdzie komunikacja jest słabo rozwinięta lub gdzie nadal panuje kult balchosmroda.
          Poza tym budowa nowych dróg i potem ich utrzymanie kosztuje majątek, na pewno więcej niż dopłaty do komunikacji. Tylko w tym roku marszałek dołożył 100 mln zł do remontów dróg (dołożył!!!).
          A koszt budowy Nowej Spacerowej szacuje się na 2mld (!!!) zł.

          • 4 1

          • No właśnie. A można było od początku zrobić szeroką, przejezdną drogę. To samo by czekało ul. Do Studzienki, gdyby jej wykonanie zlecić wg koncepcji FRAG. Dlatego też trzeba myśleć perspektywicznie.

            • 1 2

  • (14)

    Panie Koprowski. Tego asa z rękawa o grającym wieżowcu mógł Pan zostawić na dzisiaj! :-D

    • 32 10

    • Zdjęcie zdjęciem ale życie pokazuje coś innego (10)

      FRAG przedstawił koncepcję, od której się odchodzi. Realizacja takiego projektu jest najmniej korzystnym rozwiązaniem. I to zarówno dla pieszych, dla okolicznych mieszkańców, jak i dla kierowców.

      W tym wypadku nie można porównywać przytoczonego przykładu z Wrocławia, z ul. do Studzienki. Mamy do czynienia z zupełnie innymi założeniami i celami takiej przebudowy.

      Przebudowa wg propozycji BRG jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Ulica Do Studzienki aż się prosi o taki projekt. Przy okazji będzie można uporządkować skrzyżowanie ul. Grunwaldzkiej z ul. Miszewskiego.

      Już widzę wpisy za kilka lat, które będą narzekały na to, że tramwaje blokują jezdnie, że samochodu blokują ruch tramwajów i pytania typu: co należy z tym zrobić.

      Tramwaje bardzo dobrze funkcjonują w Gdańsku, głównie dlatego, że linie tramwajowe w Gdańsku są wydzielone z ruchu samochodowego.

      Jeżeli ktoś chce wrócić do rozwiązań rodem z lat 50-tych, to niech sobie pojeździ we Wrocławiu i niech się przekona jak to na co dzień funkcjonuje. Bo na podstawie jednego zdjęcia można wyciągnąć niekoniecznie słuszne wnioski.

      A tak, to za jednym pociągnięciem można rozwiązać kilka problemów. I chcąc nie chcąc jedynie projekt BRG to zapewnia.

      • 8 13

      • nie zauważyłem aby Do Studzienki "prosiła się" o zrobienie z niej przelotówki (9)

        A od kiedy to siatka dróg przelotowych, np. z kładkami czy podziemnymi przejściami, hałasem z aut i smogiem to "korzystne" rozwiązanie dla pieszych i tak gęsto utkanych dzielnic? Argument o staniu tramwaju w korku to nadużycie - czy Tramwaje nie stoją blokowane np. na Hucisku (wielokrotnie widziałem). A w tym przypadku mówimy o 1 małym odcinku rzędu 200 m.

        • 11 8

        • (8)

          Sam sobie udzieliłeś odpowiedzi. Skoro mamy do czynienia z "gęsto utkanymi dzielnicami", to trzeba do nich dojechać. Możliwie bezkolizyjnie i bez korków.

          Do Studzienki ma potencjał do tego aby jeździły nią bezkolizyjnie i tramwaje i samochody. Nie zauważam tam tłumów pieszych i turystów. Jedyne co można tam spotkać, to stare rozwalające się budynki. I jakieś meliniarskie zaułki. Czas zrobić z tym porządek. Tym budynkom i tak nie przywrócisz już życia.

          • 9 14

          • można dojechać: niekoniecznie samochodem Kubusiu (5)

            • 8 5

            • (4)

              Na przykład Ptysiu: welocypedem, wołami, konno, na kocie, na barana, na czworaka, opa, rikszą, meleksem, dyliżansem, karocą,

              • 8 6

              • (1)

                Ta jasne guzik się znacie tam tylko można czołgiem dojechać.

                • 3 2

              • Czołem

                Tylko Guzikiewicza proszę w to nie mieszać

                • 1 0

              • jak zapewnisz odpowiednią infrastrukturę dla pieszych i rowerzystów (1)

                z odpowiednio wygodnym dojściem/dojazdem do tramwaju lub SKM oraz system obciążania kierowców opłatami za korzystanie z publicznej przestrzeni miejskiej, to Kubusiu będziesz miał mniej konkurujących z tobą o przestrzeń w mieście - i sam na tym lepiej wyjdziesz. Nie strzelaj sobie w stopę płytkimi próbami znijaczenia sensownych pomysłów.

                • 1 2

              • Ciężko dyskutować z kimś, kto z założenia "wie lepiej".

                Kolejny Twoja wypowiedź i znów mamy do czynienia z wodospadem niedorzeczności Ptysiu. Krótko: skoro chcesz obciążać kierowców aut kolejnymi obciążeniami, bowiem korzystają z przestrzeni publicznej, to takimi samymi obciążeniami powinieneś obciążać wszystkie osoby, które z takiej przestrzeni korzystają, w tym pieszych, rowerzystów, itd.
                Niech zgadnę, pod twoimi wypowiedziami kryje się jakaś ideologia, która jest bliska walce klas.

                • 1 1

          • O Piotrkowskiej w Łodzi też tak myślano (1)

            • 4 1

            • no i dalej jest meliniarska ;)

              • 1 1

    • Szczerze?? (2)

      Propozycja FRAG jest chyba najbardziej kompromisową propozycją.. Tzn. zostawiamy stary przekrój trasy (1x2) dla samochodów i na NIEZBĘDNYM odcinku 85m dodajemy tramwaj... a reszta jest odseparowana. Skrzyżowanie miszewskiego i tak zostanie rozbudowane (już teraz jest spoooro miejsca na to).
      2. Kwestia to ta trasa TRAMWAJOWO będzie się korkować i tak i tak.. bo po drugiej stronie al. Grunwaldzkiej i tak chcemy wbudować tory w ul. Wyspiańskiego / Miszewskiego. dlatego też nie ma wiekszego sensu wyburzać tych 3 budynków..

      I TAK BĘDZIEMY Z RĘKĄ W NOCNIKU bo tramwaje będą sie tam korkować bez względu na to jak pociągniemy trase.. Niestety gęsta zabudowa też ma swoje wady. ;/
      TO CO KOMPROMISOWE NIGDY NIE SPEŁNIA SWOICH ZAŁOŻEŃ W 100%. Ale czasami jest rozsądniej tak postąpić niż marnować miliony na odszkodowania. (jeśli Ci ludzie będą chcieli potem mieszkać z tramwajem za oknem ICH SPRAWA!!!).

      3. Dalszy przebieg czyli schowanie tramwaju za budynki to bardzo dobry pomysł:) Jak byśmy jeszcze przy ul. Fiszera zlokalizowali przystanek to na pewno Studenci WOIO baaardzo by na tym skorzystali ;) (oczywiście jeśli politechnika łaskawe pozwoliła wchodzić na swój teren z tamtej strony...

      • 8 7

      • szczerze? (1)

        Poznanie znaczenia słowa kompromis ciagle przed Tobą.

        • 1 2

        • Krótko, rzeczowo i na temat :)

          • 0 0

  • 2040 rok (9)

    Co za plany. Czyżby budyń miał tak daleką perspektywę?

    • 84 21

    • Ale zastanów się na jaką taczkę ? Pan Adamowicz został wybrany w demokratycznych wyborach zgodnie z prawem , na stanowisko Prezydenta miasta
      . Uszanuj demokracje , wiem jest dopiero od 25 lat ale naprawde warto korzystać z rozumu .

      • 10 16

    • (6)

      Tradycyjnie w Polsce plany powstają na potrzeby najbliższego sondażu, góra najbliższych wyborów, więc chyba powinniśmy się cieszyć, że w ogóle jakieś długofalowe plany powstają.

      • 15 2

      • (5)

        za prlu też długofalowo planowali. dlatego mamy idiotyczną rezerwę pod drogę czerwoną i inne cudowne pomysły długofalowego planowania za które wszyscy płacimy.

        • 2 3

        • (4)

          Droga czerwona mogłaby z czasem powstać, co w tym złego ?

          • 2 3

          • przewymiarowana droga czerwona jeszcz bardziej zwiększy uzależnienie miasta od samochodów (3)

            korków nie zlikwiduje, tylko przesunie je gdzie indziej. Sprowokuje do wydawania kolejnych setek milionów złotych na budowę tuneli pod Sopotem i wygoni ludzi zamożnych poza miasto - bo w centrum jakość życia wśród hałasu i spalin spadnie. to tylko część argumentów przeciwko tworzeniu miasta z myślą głównie o samochodach i przepustowości korytarzy ruchu dla pojazdów a nie po prostu dla ludzi.

            • 4 3

            • uzaleznienie miasta od samochodow (2)

              Co za brednie. Nie zadne "uzaleznienie" a efektywne i sprawne funkcjonowanie zarowno miasta jak i przede wszystkim ludzi, firm itp..
              Macenie w glowach ludziom haselkami socjalistow przybiera juz zbyt duze rozmiary....:)

              • 4 4

              • jak się nie ma argumentów to się stosuje inwektywy (1)

                stanie w korkach i tracenie czasu na dowożenie dzieci do szkół nie jest sposobem na sprawne funkcjonowanie miasta. Teksty gościa podpisującego się jako addiction może pisać jedynie osoba, która nie wyobraża sobie innego sposobu poruszania się po mieście niż samochodem. Podatki ze sprzedaży paliw i samochodów pokrywają w USA i w Polsce jedynie ułamek nakładów na budowę i utrzymanie sieci drogowej. Rozrost przestrzenny miasta zwiększa koszty jego funkcjonowania dla podatników i drenuje kieszenie wszystkich mieszkańców. To nie ma nic wspólnego ze zrównoważonym rozwojem.

                • 1 2

              • "Podatki ze sprzedaży paliw i samochodów pokrywają w USA i w Polsce jedynie ułamek nakładów na budowę i utrzymanie sieci drogowej"
                prawie 3 złote z każdego litra paliwa to ułamek kwoty? ŚREDNIO wypalam w swoich samochodach około 170 litrów dziennie, czyli daje tym złodziejom około 500zł dziennie, a mam malutką firmę. Ile dodają duże firmy? Do tego przelicz ileset tysięcy prwatnych samochodów przejeżdza choćby tylko przez trójmiato dziennie? Każdy z nich spala. To są astronomiczne kwoty. Gdyby nie podatki w paliwie, papierosach, alkoholu, do tego mandaty , i ustalane na podstawie niespójnych przepisów "kary administracyjne" za choćby pierdnięcie, to ten kraj by dawno zbankrutował.

                • 1 0

    • lepiej mieć perspektywę niż jej nie mieć

      • 9 2

  • Może i ładnie, ale ciekawe jak te kamienice to wytrzymają. (16)

    Współczuję ludziom tam mieszkającym, te budynki będą pękać na potęgę. No i ten hałas.

    • 69 82

    • Sczerze Pani współczuje?

      • 11 6

    • hałas można redukować uspokajając ruch i zmniejszając ruch samochodów (14)

      miasto powinno się skupić na tworzeniu atrakcyjnych alternatyw dla samochodów.

      • 33 12

      • co za bzdura (7)

        Piszecie farmazony o "uspokajaniu ruchu". Trójmiasto jest dużą aglomeracją, ruch nie jest wyłącznie lokalny, gros osób poruszających się samochodami przemieszcza się przez miasto na znacznych odległościach. Tramwaj tu niczego nie załatwia, jak jedziesz np. ze Straszyna do Sopotu to co Ci po istnieniu tramwaju???

        • 15 26

        • warunki przejazdu ze Straszyna do Sopotu się poprawią jak miasto poprawi warunki korzystania z SKM (3)

          i będzie konsekwentnie budowało miasto dla ludzi a nie wyłącznie lub głównie dla pojazdów. Nie ma potrzeby budowania dodatkowych dojazdów do dolnego tarasu, ponieważ już one są. Warto skądinąd policzyć, ilu takich codziennie dojeżdżających ze Straszyna kieruje się do Sopotu- mam wrażenie, że znikomy procent ogółu poruszających się po Trójmieście. Żadne miasto nie wytrzyma polityki poprawiania warunków przejazdu tranzytowego w okolicach centrum dla najbardziej przestrzeniożernych pojazdów jakimi są samochody. Myśl perspektywicznie, a nie prosamochodowo - to ci wiele wyjaśni.
          Ponadto zwiększenie szybkości projektowej korytarzy ruchu drogowego nie zwiększa przepustowości w godzinach porannych dojazdów - uspokojenie ruchu owszem.

          • 27 9

          • "perspektywicznie" nie musi oznaczac bez-samochodowo ;) (2)

            • 2 5

            • zieew, przeginanie już się opatrzyło

              • 0 3

            • Nikt nie mowi o zamknieciu ruchu samochodowego

              Mowa o tym, aby stworzyc alternatywy wygodne tak dla przejezdnych, jak mieszkancow.

              Z postawieniem mieszkancow w centrum. To oni ostatnie placa za te drogi.

              • 0 0

        • (1)

          Panie Jędrku . A był Pan na spotkaniu ZTM? Pewnie nie. W planach do 2023 roku jest wybudowanie lini tramwajowaj , od Starogardu Gd przez Straszyn , PruszczGd , Orunie z pętlą na Morenie koło Netto. Ma Pan internet a takie bzdety Pan wypisuje , że szok!

          • 12 2

          • Jako mieszkaniec Skórcza wyrażam oburzenie!

            • 5 0

        • A powiedz mi prosze, co ma mieszkaniec (podatnik) Gdanska do tego

          Ty musisz jechac ze Straszyna (to chyba nie jest juz administracyjnie miasto Gdansk, czy moze sie myle?) do Sopotu (to na pewno nie jest Gdansk).

          Jesli Straszyn i Sopot maja tak wiele strategicznych interesow, niech sobie wybuduja tunel. Za wlasne pieniadze.

          jesli czesto musisz w interesach jezdzic do Sopotu, to moze warto tam zamieszkac?

          Co mieszkanca miasta ma interesowac, ze ludzie z okolicznych miejscowosci musza dojechac do innego miasta? To moze wyburzmy Dluga, bo tam przeciez zmiescilaby sie autostrada, ale ludzie z Pruszcza chca szybciej dojechac do Oksywia...

          • 4 0

      • Tyle, że ten projekt temu przeczy. Czemu? (4)

        Tramwaj w drodze stoi w korku = nie jest alternatywą dla samochodu. Ja jestem za wariantem by zostawić drogę jednopasmową ale dorzucić tramwaj osobo. Tak by ludzie stojący w korku, który tam zazwyczaj may popatrzyli z zazdrością na mknący tramwaj i rozważyli przesiadkę. Natomiast blokada tramwaju przed krzyżówka, jak na planie nie jest rozwiązaniem, bo zakorkuje torowisko. A powoływanie się na przykład Wrocławia nie jest dobrym pomysłem, bo jak dla mnie to jest anty-przykład. Co zresztą pokazują statystyki choćby średniej prędkości w mieście.

        • 9 8

        • zauważ, że w ulicy jest tramwaj na minimalnej długości całej trasy

          • 5 2

        • tramwaj bedzie stal w korku na odcinku 150m. Jeden tramwaj ma dlugosc 20-30 m (2)

          co oznacza, ze jesli czestotliwosc kursowania tramwajow bedzie wystarczajaco duza beda tam stac 2 tramwaje i kilka samochodow.

          W tramwaju liczby, ze bedzie tylko 40 osob, to znaczy 80 osob. W tych pozostalych 30 samochodach bedzie ok 50 osob. Mowia o godzinach szczytu. Poza tym tak naprawde odcinek, gdzie tramwaje szly by w swietle drogi (albo droga po torowisku, jak kto woli) wynosilby moze i mniej. Na wysokosci Jantaru jest wiecej miejsca, wiec mozna juz znowu rozdzielic.

          Moim zdaniem jest to lepsze niz zbudowanie kolejnej autostrady.

          • 3 1

          • Poprawka (1)

            Odcinek, na ktorym tramwaj i samochody musialy jechac razem to 86m:

            https : // www . google . co . uk/maps/dir/54.3743838,18.6127946/54.3750662,18.6134188/@54.3747184,18.6133919,18z/data=!4m2!4m1!3e2

            • 0 0

            • czyli dwa pociągi tramwajowe jeden za drugim - mogłyby przejechać na 1 fazie świateł..

              • 0 0

      • I tramwaj w jezdni na jednym pasie z samochodami

        to jest ta alternatywa? Tramwaj tylko wydzielony. Wydzielenie nie musi byc szerokie, z pasem zieleni itp.

        • 3 0

  • Oddać deweloperom!!!! (1)

    Najlepszy wybór!

    • 8 80

    • developerzy zrobilby jak FRAG

      Dlaczego? Bo ludzie nie chca mieszkac przy autostradzie., zatem budynki przy kameralnej drodze lokalnej mialyby wieksza wartosc.

      • 18 4

  • Stop byle jakim inwestycjom. (31)

    Jedynie koncepcja FRAG-u nadaje się do wykorzystania. Stop byle jakim inwestycjom w Gdańsku, które nie mają tzw. "klimatu i magnetyzmu" a są jedynie marnowaniem pieniędzy. Gdańsk zasługuje na piękno a nie brzydotę inwestycyjną.

    • 243 51

    • (13)

      Piękne porównanie do Wrocławia,ale trzeba by zamknąć Do Studzienki dla większości ruchu samochodowego,żeby ta koncepcja się sprawdziła. To było by dość radykalne.

      • 36 5

      • co do Wrocławia (11)

        miałam wątpliwą przyjemność korzystania z wrocławskiej komunikacji i moim zdaniem katastrofalnym rozwiązaniem są tramwaje stojące w korkach pomiędzy samochodami

        • 36 2

        • znaczy, we Wrocławiu nie działają dość energicznie na rzecz redukcji skali ruchu samochodów w śrómieściu (4)

          • 8 7

          • Doprecyzowanie (3)

            Najbardziej energiczne działania na rzecz redukcji skali ruchu samochodów stwierdzono na Księżycu.

            • 4 5

            • (2)

              Na Księżycu nie ma samochodów, tylko łunochody.

              • 4 1

              • Zgoda i bezpieczeństwo (1)

                Zgadzam się. To jest efekt działania na rzecz redukcji ruchu skali samochodów.

                • 0 0

              • To jasne, jak księżyc w pełni, ale niestety, nasi automobiliści uznają, że "eppur si muove".

                • 0 0

        • owszem, nalezaloby tego unikac. Tu jedna mowimy o 150m. (5)

          Przy odpowiednich rozwiazaniach swiatel dla komunikacji miejskiej wyszloby, ze stalyby glownie samochody na Fiszera.

          A to sprawiloby, ze ludzie wybieraliby inne drogi dojazdu do (juz dwupasmowej) N. Politechnicznej.

          Ja jestem na tak. Wizualizacja bardzo fajna.

          • 17 10

          • (1)

            Te 150 m powodowałby taki zator, że taką koncepcję trzeba by po kilku latach zmieniać.

            • 9 9

            • Po "kilku latach"???!!!

              Trzeba będzie zmieniać po kilku miesiącach (tygodniach)* !!!!
              * - niepotrzebne skreślić.
              Ten pomysł jest ABSURDALNY , a wizualizacja to tylko pobożne życzenie!!!

              • 11 10

          • Wizualizacja marketingowa. Fajna,ale nierealna.

            • 8 2

          • (1)

            Jeśli tak Ci się podoba ten pomysł to polecam wsiąść w samochód i pojechać w dzień powszedni w godzinie 15-16 tą trasą. potem zastanowić się co by się stało jakby postawić przed tobą tramwaj. Jeszcze raz się zastanowić. Wyciągnąć wnioski :)

            • 2 0

            • przede wszystkim tramwaj w tym miejscu mialby za zadanie zmniejszenie liczby samochodow

              jesli tramwaj jest potrzbny, to znaczy, ze wiele osob, ktore teraz jezdzi samochodem wsiadlaby do tramwaju. Mowimy o 90m - sprawdz na google mapach.

              Jeden tramwaj ma 30m.

              • 0 0

      • Zamknąć Do Studzienki dla ruchu samochodowego

        > zamknąć Do Studzienki dla większości ruchu samochodowego

        DRMG "niczego nie wyklucza, nie ma jeszcze projektu, wszystko jest możliwe". Za chwile okaże się, że możliwe było tylko 2x2, gdzie tramwaj nie jest konkurencją dla samochodów, a był potrzebny tylko po to, żeby wyciągnąć fundusze z UE.
        Skoro biorą z UE kase na tramwaj, niech budują sam tramwaj, w obecnej ulicy, bez wyburzeń, z deptakiem, ścieżką rowerową, zamkną Do Studzienki dla ruchu samochodowego (poza mieszkańcami) i puszczą go Traugutta. Do Studzienki niech odnowią z funduszy na rewitalizację, wszak Do Studzienki ma problemy społeczne!

        • 22 7

    • (16)

      Koncepcja FRAG nie jest najlepsza. Najlepsza opcja, to poszerzenie ul. Do Studzienki i zrobienie porządku z nieszczęsnym skrzyżowaniem Grunwaldzka/Do Studzienki/Miszewskiego. To jest jedyna szansa na to aby w końcu zrobić tam porządek. A tramwaje jeżdżące po tym samym pasie co samochody, to jest jakaś porażka. Gdyby miało na tym stanąć, to połączenie południa gdańska z centrum będzie iluzoryczne.

      • 31 39

      • (14)

        Jest to całkowicie normalne skrzyżowanie jeśli zna się przepisy ruchu drogowego .Nic w nim nieszczęsnego nie widzę.

        • 28 12

        • (11)

          To nie jest normalne skrzyżowanie. To jest jedno z najbardziej kolizyjnych skrzyżowań w Gdańsku. I za taki stan sprawy nie ponoszą odpowiedzialności osoby, które znają przepisy ruchu drogowego.

          • 15 14

          • (8)

            No tak,zapomniałem,ze w PL za kolizję drogową odpowiadają wszyscy, tylko nie klocek za kierownicą...

            • 22 10

            • (6)

              Mandat lub inna sankcje karna to jedno, a życie i zdrowie, to drugie. Nieraz widziałem skutki zdarzenia, jak w prawidłowo jadący samochód stuknął inny nieprawidłowo jadący. I co z tego, że kierowca prawidłowo jechał, jak przez kilka lub kilkanaście miesięcy musiał chodzić na rehabilitację? To skrzyżowanie jest jednym z tych, które powinno być zmienione.

              • 5 6

              • (5)

                To wina nieprawidłowo jadącego,a nie "skrzyżowania"! Ludzie, ogarnijcie się na drogach!

                • 8 4

              • (4)

                TO wina nieprawidłowo zaprojektowanego skrzyżowania.

                • 5 9

              • to jak je prawidłowo zaprojektować Twoim zdaniem? (3)

                Bariery przeciwczołgowe? Bezkolizyjny węzeł z najazdami od Manhattanu? I tak jakieś klocki się stukną, bo ludzie odzwyczaili się od myślenia na drodze.

                • 7 1

              • (2)

                Dobrze zaprojektowane jest np przy ETC.

                • 2 3

              • tak dobrze zaprojektowane, że nadaje się tylko do jazdy na wprost (1)

                • 5 1

              • Coś CI się pokoziołkowało.

                • 0 2

            • No tak zapomniałem że winę za moją np. stłuczkę ponosi twój sąsiad .Słabe rozumowanie 10-cio latka

              • 1 7

          • (1)

            To jest normalne skrzyżowanie a za kolizje winni są kierowcy .Kurde jeśli się wie kto ma pierwszeństwo i rozróżnia się kolory to problem nagle znika proste. Skrzyżowanie każe Ci wymuszać pierwszeństwa lub przejechać na czerwonym ? Co za ludzie ....

            • 10 3

            • W idealnym świecie może tak jest. Ale świat nie jest idealny. Więc trzeba przewidywać pewne rzeczy.

              • 3 8

        • "ale nie jest bezkolizyjne" (1)

          wyburzyć pół miasta, zabudować estakadami - żeby Kolbudy i inne wioski miały dojazd do GB

          • 20 6

          • madz cos do Kolbud?

            No

            • 0 1

      • połączenie południa Gdańska z centrum może się odbywać między pasami ruchu Armii Krajowej

        Nie ma sensu poprawiania warunków jazdy samochodem do Wrzeszcza, jak będzie tramwaj za parę lat a od września tego roku PKM.

        • 10 2

  • No i własnie pytanie do mieszkańców, czy chcecie miec kolejną autostradę przez środek miasta? (22)

    Niedługo nasze miasto będzie przypominało rozjechany Boston.

    • 211 36

    • Co da wybudowanie autostrady przez środek miasta? (11)

      Skoro Gdańsk będzie miał coraz mniej mieszkańców, coraz mniej samochodów i jest najmniej zakorkowanym dużym miastem w Polsce.

      • 28 8

      • (10)

        ...coraz mniej mieszkańców,ale coraz więcej zjeżdżających do centrum aut mieszkańców przedmieść i ościennych gmin,tak,jak to ma miejsce w dużych miastach na całym świecie.

        • 16 16

        • Czyli dwupasmówka myślisz rozładuje korki skoro są skrzyżowania i wąskie gardła. (1)

          • 19 6

          • Akurat w tym miejscu polepszy, zlikwiduje więcej wąskich gardeł, niż utworzy.

            • 8 21

        • czyli mieszkancy maja sobie utrudniac zycie autostrada dla ludzi, ktorzy nie placa podatkow na utrzymanie tej drogi? (7)

          Nie, podatek w paliwie nie idzie do kasy miasta.

          Poza tym, co z tego, ze gdzies na swiecie popelniono takie bledy? Czy to znaczy, ze my musimy slepo isc w ta strone?

          Dla kogo ma byc ta droga? Dla mieszkancow? To moze lepiej zrobic tansza komunikacje miejska? Dla przyjezdnych? Dlaczego miasto ma utrzymywac drogi dla ludzi, ktorzy nie placa tu podatkow?

          • 26 1

          • (4)

            Nie piszę "co mają robić", tylko CO BĘDZIE. Wg. mnie potrzebna jest dobrze rozwinięta, często kursująca, czysta lokalna komunikacja publiczna autobusowo-tramwajowo-kolejowa w obrębie miasta, z koleją aglomeracyjną sięgającą po Lębork-Kartuzy-Tczew-Starogard-Malbork-Elbląg, a do tego ADEKWATNA sieć drogowa, z parkingami przy węzłach komunikacji publicznej.

            • 2 4

            • (3)

              Tramwajem z Gdańska do Elbląga. Po drodze Starogard, Rajtuzy, Tczew, Malbork i Elbląg. Rano wyruszasz, a wieczorem następnego dnia dojeżdżasz do celu.Lębork odpada. Można zamknąć to miasto.

              • 7 3

              • (2)

                Nie odróżniasz tramwaju od szybkiej kolei aglomeracyjnej? LoL.

                • 5 3

              • a ty sarkazmu od powagi? (1)

                Jaki żal.pl

                • 3 0

              • Nie, debilizmu od błazeństwa.

                • 2 1

          • Proponuję wprowadzić w Gdańsku podatek (1)

            drogowy dla pojazdów nie zarejestrowanych w 3mieście. Nie trzeba by było budować nowych dróg. Ciekaw jestem o ile ruch samochodowy byłby mniejszy.

            • 7 1

            • warto lepiej rozważać wprowadzenie opłat za przejazd przez centrum Gdańska samochodem

              również Sopot mógłby wprowadzić myto zamiast popierać budowę tunelu pod miastem lub pod Pachołkiem.

              • 3 0

    • (3)

      W Bostonie akurat w miejscu autostrady zbudowano park.

      • 14 1

      • Bo tam już jest tyle autostrad, że sobie mogli na to pozwolić.

        • 6 8

      • Naprawiali błędy przeszłości. Warto się z cudzych uczyć.

        • 13 1

      • akurat tam za wielkie pieniadze przez 30 lat budowai olbrzymi tunel przelotowy

        Tu jesli zbuduje sie taka droge, to za jakis czas (jak byloby nas stac) tez zaczniemy budowac takie tunele, aby jeszcze choc kawalek miasta odzyskac.

        • 1 0

    • teraz boston? (1)

      ostatnio jeszcze krzyczeliście, że detroit... ciężko za wami nadążyć.

      • 6 9

      • boston na te fanaberie

        Z chowaniem tramwajow pod ziemie wydal kupe kasy i stracil sporo lat...
        No ale USA moga sobie jeszcze na to pozwolic

        • 0 2