Fakty i opinie

Śmiertelny wypadek przy holowniku. Na jednostce pito alkohol

Do tragicznego zdarzenia doszło w środę późnym wieczorem.
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę późnym wieczorem. fot. czytelnik/Trojmiasto.pl

Na holowniku, członkiem załogi którego był tragicznie zmarły wskutek środowego wypadku 53-latek, w trakcie służby spożywano alkohol - wynika ze wstępnych ustaleń prokuratury. Śledczy poinformowali, że kapitan jednostki miał około promila alkoholu w organizmie. To, czy zmarły mężczyzna był pod wpływem alkoholu, wyjaśni dopiero sekcja zwłok.



Pracodawca powinien przeprowadzać wyrywkowe kontrole trzeźwości swoich pracowników?

tak, dotyczy to każdego zawodu 64%
tak, ale tylko w zawodach, gdzie spożywanie alkoholu może wiązać się z zagrożeniem życia 20%
nie, byłoby to naruszenie prywatnej sfery pracownika 16%
zakończona Łącznie głosów: 2439
Przypomnijmy: 53-letni członek załogi holownika w trakcie wchodzenia na pokład jednostki wpadł do kanału na wysokości nabrzeża Westerplatte w Gdańsku. Do zdarzenia doszło w środę, 25.11.2020, późnym wieczorem. Dzień później śledczy przekazali informację, że poszkodowany zmarł w szpitalu.

Sprawą zajmuje się obecnie prokuratura.

- Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 155 Kodeksu karnego [dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci - red.] i uwzględnia ono także kwestie wypadku przy pracy, bo do zdarzenia doszło w trakcie służby - przekazała prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Prokuratura: na jednostce spożywany był alkohol



Co istotne, ze wstępnych ustaleń śledczych wynika już, że na jednostce - w trakcie służby - spożywany był alkohol.

- Na miejscu zastano kapitana holownika. Po sprawdzeniu jego trzeźwości okazało się, że miał ponad promil alkoholu w organizmie - informuje prok. Grażyna Wawryniuk.
Śledczy ustalają także inne osoby, które tego dnia przebywały na holowniku. Oprócz tego zabezpieczono dokumenty związane ze służbą tego dnia.

To, czy zmarły mężczyzna był pod wpływem alkoholu, wyjaśni dopiero sekcja zwłok. Jak na razie nie ma wyznaczonego jej terminu.

Śledztwo toczy się w tej chwili "w sprawie", a nie "przeciwko" komuś - oznacza to, że prokuratura nie przedstawiła żadnej osobie zarzutów.

Opinie (224) ponad 20 zablokowanych

  • Dziadek zawsze powtarzał (7)

    Alkohol i woda to nie jest dobre połączenie .

    • 196 8

    • (2)

      Dlatego pijesz na "goło" i bez zakąski.

      • 14 3

      • Najczęstszą przyczyną utonięć jest utopienie się (1)

        • 10 5

        • Coś wiedziałeś ale ..... najczęstszą przyczyną utonięć jest..... woda;-)

          • 6 3

    • Miał rację.

      • 4 1

    • szczegolnie jak wódka rozwodniona

      • 3 1

    • a szkocka...?

      • 0 0

    • Pozdrowienia od Zdzisia droga pani prokurator.

      • 3 0

  • (2)

    Dzień jak codzień, bez pół litra się nie obejdzie

    • 99 27

    • trzeba jakoś przetrwać tę szychtę. jak flaszka nie pęknie to nie damy rady

      • 13 6

    • Pół litry to do śniadania.

      • 3 0

  • (10)

    Nie chciałem nic sugerować z szacunku do zmarłego ale to było prawdopodobne od początku.

    • 112 11

    • (1)

      Tak, jasne.
      Czytałeś info i dostałeś sygnał od boga, ze tak było.

      • 10 19

      • Hehe, niestety ale to codzienność.

        • 3 2

    • (1)

      A cóż ci to niby zasugerowało? Wystarczy się poślizgnąć, uderzyć głową i stracić przytomność, a potem chlup do wody i adieu. A żeby się poślizgnąć, nie trzeba być pod wpływem, to prosta czynność do ogarnięcia na trzeźwo.

      • 24 6

      • Jak wpadnie między keje a burte przy niskiej temperaturze, nie musi być % aby odejść.

        • 9 1

    • baran jesteś

      mą drzy po szkodzie się zdarzają, ale Ty jesteś d**il

      • 4 11

    • A (1)

      To bylo pewne od początku ...
      Jak czytam komentarze, ze chlop sie poślizgnął a nikt go nie ratowal przez 15 min tylko dzwoniono po straz - bo tak wyszło - to wątpie w intelekt tych komentatorow...
      Skoro wyłowiono czlowieka żywego po 15-20 min to znaczy, ze nie przebywał pod wodą przez ten czas tylko na wodzie (inaczej wylowiono by zwłoki).
      Nie stracił przytomności wpadając do wody, tylko zaczał się topić...
      Tak trudno logicznie pomyśleć....

      • 14 2

      • I tu kolego się mylisz

        przy niskiej temperaturze wody ciało wpada w stan hibernacji, nawet do godziny przebywania pod wodą można człowieka uratować

        • 1 0

    • (2)

      A niby z czego wysnułeś ten wniosek? Mój ojciec kiedyś też wpadł do wody między jednostki jak przechodził ze statku na holownik. Ani kropli alkoholu - wypadek. Był styczeń, gdyby nie natychmiastowa reakcja ludzi na holowniku poszedłby na dno. Pamiętam jak wrócił do domu wyziębiony, zawinięty w specjalną folię.

      • 7 2

      • (1)

        No właśnie sam sobie odpowiedzialeś...
        Skoro wzywano straż zamiast ratować człowieka topiącego sie przy brzegu oznacza to, ze musiała być tego jakaś przyczyna... Ten chlop nie wypadl na srodku oceanu z tankowca tylko z holownika przy brzegu....
        Twoj Ojciec mial trzeźwych kolegow to i przeżył....

        • 15 0

        • Albo trzezwiejszych.

          • 3 1

  • (10)

    Alkohol i zimna woda....kiedyś marynarze pili grog ale teraz z tego co wiem prohibicja na statkach...

    • 52 18

    • (5)

      Oj tak i to straszna..

      • 11 1

      • (4)

        Zależy gdzie i na jakich statkach

        • 9 0

        • (3)

          Na offshore zero %, bo w heliporcie przed lotem śmigłowcem szczegółowa rewizja bagaży, przejście przez wykrywacz metali i kontrola osobista. Nawet zakaz cukierków-beczułek z adwokatem. Poważnie.

          Na statkach cargo też już praktycznie zero alkoholu w kantynie i niezapowiedziane kontrole alkomatem, bo byli i tacy, którzy potrafili w porcie wyskoczyć do sklepu i przelewać gorzałę do plastikowej butelki po wodzie mineralnej. Teraz i tak koronawirus i zakaz schodzenia w porcie ze statku po wachcie.

          W statkowej kantynie można już tylko bezalkoholowe piwo, colę, fajki i batoniki kupić.

          • 9 0

          • Jeszcze trochę to i fajek zabronią

            • 4 0

          • Ale to muszą byc duze pieniądze, zeby dac tak sobą pomiatać. (1)

            • 0 0

            • na kolanach byś prosił o taką pracę

              • 0 0

    • Z gorgów i rumów od Snafa to polecam szybki śledź, albo grob prawdziwego marynarza. Ewentualnie młod Lou- to dopiero potrafi rozgrzac!

      • 1 2

    • (1)

      Jasne grog. Chyba na statkach pirackich w książkach ;)

      • 3 4

      • Marynarzom wydawano kubek grogu dziennie i mieli go od razu wypic, zeby nie kumulowali w celu urzadzenia libacji.

        Francuzi wydawali kubek czerwonego wina. A Royal Navy wydawalo swoim marynarzom grog do 1970 roku.

        • 4 0

    • Pili, zeby im zeby nie wypadaly :)

      Dzisiaj mozna wyjac z chlodni kilogram cytryn czy limonek, ale ludzie wola pic alkohol niz sok z limonki, taka to natura.

      • 3 0

  • Pita i alkohol.
    To nie mogło się dobrze skończyć.

    • 38 3

  • No to nie zazdroszczę (1)

    Trap nie wyłożony, skakanie przez burtę z kei i alkohol.

    • 68 3

    • przypuszczam na 99% ze bylo tak jak mowisz

      • 1 0

  • Tzw mokry statek (1)

    • 24 4

    • Tankowiec

      • 8 1

  • Bezmózgi

    Głupota zazwyczaj karana jest natychmiast.

    • 30 17

  • Najłatwiej i najszybciej (14)

    Oskarżyć innych o chlanie i wtedy można umyć ręce. Robota zrobiona. Yyyy ale hola hola... Czy przypadkiem jedna osoba z promilami jest wystarczającym uzasadnieniem medialnym wypadku? Ile łącznie było osób na holowniku? No i czy zmarły miał promile we krwi... Jak widać liczy się wrażenie a nie fakty. Śledczy łaskawie tworzą wrażenie by wykazać się ze podejmują jakąkolwiek pracę... 3miasto.pl to wszystko żyruje. Na przyszlosc polecam zastanowić się czy jest jakikolwiek sens w publikacji takich dezinformacji. Słabe to wszystko.

    • 105 50

    • ty w ogóle czytałeś ten artykuł? Masz wyraznie napisane, że to czy denat pił potwierdzi albo obali sekcja (10)

      na razie jest info ze pijany był kapitan i prokuratura ustalila, ze pito tam alkohol. wiec pewnie - podejrzewam - widzieli jakies butelki/inne slady. nie dziwi cie ze zalogi nie bylo?

      • 23 3

      • No czytalem (7)

        I nie widzę tam faktów tylko szczątki informacji które mają czynić wrażenie rozwiązania sprawy. Więc po co ten artykuł?

        • 8 18

        • a kto tu [pisze o rozwiązaniu sprawy? (4)

          śledztwo jest na wstępnym etapie i ustalenia są wstępne. czytanie ze zrozumieniem sie klania

          • 12 1

          • Tytuł artykuku: na jednostce pito alkohol (3)

            Sugeruje taki fakt. Jednak on znikąd nie wypływa. Ergo masz do czynienia z manipulacja. Artykul nie zawiera informacji o ilości znalezionych butelek na jednostce ani tego ze widziano tego człowieka pociągającego z gwinta. Może już przyszedł do pracy na rałszu. Ten tekst to manipulacja i nic więcej.

            • 12 11

            • prokuratura stwierdza wprost: na jednostce pito alkohol. czego ni rozumiesz (1)

              • 9 4

              • Braku stwierdzenia o istnieniu dowodu

                Nie ma go w tym tekście. Jeżeli prokuratura stwierdzi że posiadasz skradziony samochód to musi na to mieć dowód. Przekazuje wówczas że 'z zebranych domentow' lub 'z nagrania' wyraźnie wynika że wszedłeś w posiadanie kradzionego samochodu. Prawda to zgodność osadu umysłu z obiektywnym stanem rzeczy.

                • 7 9

            • Przeciez to jest fakt, ze na jednostce pito alkohol.

              • 1 1

        • Zeby wywolac wzburzenie w roznej masci mialkich umyslach. (1)

          • 0 0

          • alkohol to narkotyk najgorszy

            i jego spożywanie trzeba piętnować przy każdej okazji, chociażby po to, żeby uświadamiać jakie stanowi zagrożene i zniechęcać do jego spożywania

            • 2 0

      • (1)

        Czytałem ale nie rozumiem tego co czytam gdyż jestem analfabetą.

        • 4 6

        • To już wiemy od dawna.

          • 3 0

    • sam jesteś słaby i alkoholik widocznie

      • 2 2

    • kapitan to nie "inni"

      • 2 0

    • Facet nie trafil w holownik, wiec to nie jest az tak daleko idace przypuszczenie, ze nie byl wowczas trzezwy.

      • 0 0

  • (7)

    Brzydko cokolwiek sugeorować i posądzać, ale nie dziwie się, że na holownikach potrafią sobie dziabnąc. Środek nocy, zmiana 12h, zimno, wietrzno, przy wodzie temp odczuwalna - 30 procent, a noc długa... Dziwicie sie? Facet nie wielbłąd pić musi.

    • 52 74

    • a ja się dziwię

      o ile lubię sobie wypić w domu na spokojnie gdy jest ciepło i blisko do toalety i łóżka o tyle jakoś nie miał bym ochoty w zimie i na morzu pić bo wszystko marznie i żadnej przyjemności z tego nie ma.

      • 8 7

    • Nie pisz jak nie wiesz

      24/48

      • 20 0

    • Co to za dyskryminacja? Zaraz zapodam Cie do strajku kobiet. Jak to facet pić musi? A kobieta to nie? (2)

      no halo

      • 19 2

      • (1)

        Ale korpo łomeny piją, ale dyskretnie w domu, żeby nikt nie widział... Oczywiście w parze z czekoladkami(które nie są fit) wiec pełna konspira, ze kolezanki z insta sie dowiedza ;)

        • 16 1

        • Jakie zimno przecież oni tam mają ogrzewanie kuchnia toaleta spanie wszystko jest szkoda chłopa głupia śmierć

          • 12 0

    • Eee

      Zmiana 24 godziny

      • 1 0

    • ten konkretny już nie musi

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.