Fakty i opinie

stat

Tunel wykopie inne inwestycje? Skąd wziąć 375 mln zł?

Najnowszy artukuł na ten temat

Stara Słowackiego będzie jak nowa

Choć dopiero za dwa miesiące okaże się czy i kiedy wybudujemy tunel pod Martwą Wisłą, niemal na pewno na Trasie Słowackiego nie powstanie taki most, jak w ciągu Trasy Sucharskiego.
Choć dopiero za dwa miesiące okaże się czy i kiedy wybudujemy tunel pod Martwą Wisłą, niemal na pewno na Trasie Słowackiego nie powstanie taki most, jak w ciągu Trasy Sucharskiego. fot. galeria trojmiasto.pl
Odcinek tunelowy Trasy Słowackiego.
Odcinek tunelowy Trasy Słowackiego. mat. GiK

Gdańsk ma twardy orzech do zgryzienia, bo w kasie miasta brakuje pieniędzy na budowę tunelu pod Martwą Wisłą za ok. 885 mln zł. Wyjścia są dwa: unieważnienie przetargu i odłożenie budowy, albo wstrzymanie innych miejskich inwestycji. Decyzję poznamy za dwa miesiące.



W środę jako pierwsi poinformowaliśmy o wysokości ofert złożonych na budowę tunelu pod Martwą Wisłą. Powodów do radości nie było, bo inaczej niż w przypadku wielu innych przetargów, budowlańcy zażądali sporo więcej, niż spodziewali się miejscy urzędnicy. Najkorzystniejsza oferta przygotowana przez konsorcjum firm Hydrobudowa Polska, PBG i Aprivia opiewała na kwotę 885 mln zł. Choć to prawie dwa razy mniej, niż domagała się firma Hochtief (1,6 mld zł), to i tak o 375 mln zł więcej, niż zakładał miejski kosztorys.

Kosztorys, który wczoraj, w siedzibie miejskiej spółki GiK, krytykowali niemal wszyscy. - Za te 510 mln to można kupić maszynę TBM, która wydrąży tunel, ale na pewno nie starczy to na realizację tego zlecenia - mówili między sobą przedstawiciele poszczególnych konsorcjów.

I dlatego, gdy otwierano koperty z kolejnymi ofertami, zadowolony nie był nikt. Ani inwestor, ani firmy, które złożyły droższe oferty (od 1,18 mld do 1,6 mld zł), ani nawet... przedstawiciele konsorcjum, które zażądało za budowę tunelu najmniej. Dlaczego? - Mogliśmy przygotować ofertę droższą o prawie 300 mln, a i tak bylibyśmy najtańsi - tłumaczył.

To jednak wcale nie jest takie pewne, bo przygotowujący inwestycję urzędnicy i władze miasta nawet tej "niższej" kwoty nie mogą przełknąć.

Andrzej Bojanowski: - Potrzebujemy ok. 60 dni, by podjąć decyzję, czy umorzymy przetarg, czy kosztem innych inwestycji będziemy budować tunel.
Andrzej Bojanowski: - Potrzebujemy ok. 60 dni, by podjąć decyzję, czy umorzymy przetarg, czy kosztem innych inwestycji będziemy budować tunel. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP
- W pierwszej kolejności zwrócimy się do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego o zwiększenie dofinansowania budowy Trasy Słowackiego. Jeśli się nie uda, zmian wymaga plan inwestycji miasta. Aktualnie jest za wcześnie, by mówić o konkretnych przesunięciach. Aby myśleć o budowie odcinka tunelowego Trasy Słowackiego, musimy też zweryfikować możliwości kredytowe miasta- wyjaśnia Andrzej Bojanowski, zastępca prezydenta Gdańska odpowiedzialny za finanse miasta.

Wydawać by się mogło, że oszczędności, jakie przyniosło kilka ostatnich miejskich przetargów, pozwolą bez problemów sfinansować niedobór środków w tym przetargu. Problem w tym, że po pierwsze oszczędności nie są tak wielkie (patrz ramka pod tekstem), po drugie wszystkie miejskie inwestycje są na kredyt - ich mniejsze koszta oznaczają po prostu mniejsze niż planowano zadłużanie się miasta.

- Nie wyobrażam sobie Trasy Słowackiego bez jej najważniejszego elementu, czyli tunelu pod dnem Martwej Wisły - mówi Ryszard Trykosko, prezes spółki GIK. - Mam nadzieję, że uda się pozyskać dodatkowe pieniądze na tę inwestycję - dodaje.

Kiedy dowiemy się czy, a jeśli tak, to które miejskie inwestycje zostaną odłożone, by znaleźć dodatkowe miliony na tunel?

Co powinno zrobić miasto?

wziąć kredyt i budować tunel 55%
obciąć inne inwestycje i budować tunel 22%
wstrzymać budowę do czasu poprawy stanu budżetu 15%
zrezygnować z tej inwestycji 8%
zakończona Łącznie głosów: 1598
- Potrzebujemy ok. 60 dni. W tym czasie zapadnie decyzja, czy umorzymy przetarg, czy kosztem innych inwestycji będziemy budować tunel - mówi Bojanowski.

Bo na pewno w grę nie wchodzi np. budowa znacznie tańszego mostu. Niska konstrukcja zamknęłaby drogę do gdańskich stoczni, nie tylko remontowanym w nich platformom wydobywczym, ale także statkom. Wyższa konstrukcja wymagałaby ogromnych nasypów, nawet tak wielkich, jak hałda fosfogipsów w Wiślince. Decyzja o budowie mostu wymagałaby przeprojektowania całego odcinka Trasy Słowackiego, uzyskania nowej decyzji środowiskowej i nowego pozwolenia na budowę. Poskutkowałoby to nie tylko odłożeniem budowy w czasie o kilka lat, ale i koniecznością znalezienia nowego finansowania. Niemal na 100 proc. ten odcinek straciłby dofinansowanie Unii Europejskiej, która - przypomnijmy - refinansuje 40 proc. wydatków na budowę Trasy Słowackiego.

Koszty Trasy Słowackiego

1. Odcinek lotniskowy: kosztorys - 77,9 mln, wybrana oferta - Wakoz 31 mln, oszczędność - 46 mln.
2. Odcinek miejski: kosztorys - 341 mln, wybrana oferta - Hydrobudowa 159 mln, oszczędność - 182 mln.
3. Odcinek tunelowy: kosztorys - 510 mln, najtańsza oferta - Hydrobudowa 885 mln, brakuje - 375 mln.
4. Odcinek Droga Zielona: kosztorys - ok. 70 mln, otwarcie kopert - 9 maja.

Po trzech przetargach: 147 mln zł ponad kosztorysy


Tunel tu i teraz

Pozostaje nam zbudować ten tunel, i to teraz, a nie po powtórzonej procedurze. Dlaczego? Umorzenie przetargu nie gwarantuje, że w kolejnej procedurze wykonawcy zaproponują niższe kwoty niż teraz. Biorąc pod uwagę to, co słyszałem podczas otwierania ofert, może być dokładnie odwrotnie. Do tego stracimy pół roku na nowy przetarg. Pamiętajmy też, że miasto nie może budować Trasy Słowackiego dłużej niż do grudnia 2014 r. Jeśli nie zdążymy - trzeba będzie zwrócić dofinansowanie Unii Europejskiej, a to byłoby gwoździem do trumny i tak już bardzo napiętego budżetu miasta.

Maciej Naskręt

Opinie (256) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.