Wyjątkowe makiety pana Piotra


Tygrys, Churchill i Panzerkampfwagen IV to tylko niektóre modele czołgów w jego kolekcji. W kolejnym odcinku cyklu Pasjonaci prezentujemy Piotra Kuleszę, 23-letniego mieszkańca Gdańska, który skleja czołgi i buduje makiety.



Czy kiedykolwiek jechałe(a)ś w czołgu?

Zobacz wyniki (498)
Miało posiadać jedną z trzech broni: armatę 170 mm, haubicę kalibru 210 mm lub też moździerz 305 mm. Tyle że niemieckie działo samobieżne Geschützwagen Tiger nigdy nie weszło do służby. Powstał jedynie jego prototyp. Nie przeszkodziło to jednak pasjonatom broni pancernej na świecie w sklejaniu modeli tego pojazdu.

Piotr Kulesza z Gdańska przy tworzeniu samobieżnego działa postanowił m.in. zastosować lakier do włosów. A wszystko po to, żeby nadać pancerzowi bardziej realistyczny wygląd.

- Było sporo eksperymentów przy tym modelu. Wiele razy myłem go i czyściłem, bo jego wygląd był niezadowalający. Natomiast lakieru używałem, aby uzyskać efekt przetarć - opowiada Piotr Kulesza.
Jak tłumaczy pasjonat, w celu uzyskania takiego efektu kładzie się farbę, następnie używa lakieru do włosów, kładzie się drugą warstwę i pędzlem ściera w miejscach, gdzie chce się uzyskać przetarcia. Niemało pracy, ale etap malowania daje Piotrowi sporo radości. Podobnie jak sam proces tworzenia modeli.

- Powoli dokłada się kolejne elementy. Jest tego coraz więcej i coraz więcej, i model staje się coraz większy. To przyjemne, czuję potrzebę takiego budowania - przyznaje pasjonat.
A skleja z plastiku broń pancerną, głównie czołgi z okresu II wojny światowej. Choć zaczynał od figurek z gry Warhammer.

Nietypowa konstrukcja i ładna wieżyczka

- Po raz pierwszy dostałem figurki na ósme urodziny. Byłem wtedy bardzo szczęśliwy. Miałem je pomalować, ale okazało się, że pomalował mi je dziadek. Kupiłem więc nowe. To były takie śmieszne początki. Z czasem jednak przerodziło się to w pasję, tyle że już z zacięciem historycznym. Zainteresowałem się II wojną światową i pojawiły się czołgi - opowiada Piotr.
Na półkach przeważają niemieckie pojazdy. Wśród nich klasyki - choćby Tygrys ze śmiercionośnym działem czy produkowany masowo Panzerkampfwagen IV.

- Chyba każdy, kto zajmuje się wojskami pancernymi, go sklejał. Sam mam w kolekcji kilka PzKpfw IV - przyznaje pasjonat.
W pokoju modelarza stoi też m.in. amerykański M4 Sherman i brytyjski Churchill. Ten ostatni, mimo że nie był ani szybki, ani dobrze uzbrojony, cieszy się sympatią pasjonata.

- Ma nietypową konstrukcję, bardzo ładną wieżyczkę i ciekawy kamuflaż. W tym wypadku jest to kamuflaż z Normandii z 1944 roku - wyjaśnia Piotr.
Nie samymi czołgami żyje jednak modelarz. Skleja i maluje także działa samobieżne. W kolekcji ma choćby Sd.Kfz. 7/1, czyli półgąsienicowy pojazd uzbrojony w poczwórnie sprzężone działko przeciwlotnicze kalibru 20 mm. Pojazdy przestały jednak wystarczać Piotrowi, dlatego od lat próbuje swoich sił w tworzeniu dioram.

Nocna makieta z samobieżnym działem

Na górze stoją niemieccy oficerowie i obserwują teren. Poniżej widać samobieżne działo Geschützwagen 38 M. Ściany budynku i figurki postaci są ciemne, bo panuje noc.

- Pierwotnie makieta miała być w kolorach typowych dla dnia, bo tak się tworzy makiety. Zdecydowałem jednak, że spróbuję oddać klimat nocy. Plan był taki, aby pomalować makietę w taki sposób, aby miało się wrażenie, że umieszczone na niej lampy rzeczywiście świecą - opowiada pasjonat.
- Chodzi o to, żeby zrobić coś wyjątkowego, żeby zaskoczyć ludzi. Bo nie oszukujmy się - nie robimy tego tylko dla siebie, ale też dla ludzi, żeby móc pokazać im coś innego - stwierdza modelarz.
W listopadzie br. diorama Piotra prezentowana była podczas XVII Osowskich Spotkań Modelarzy. Natomiast w przyszłości być może pasjonat powróci do pracy nad makietą młyna wodnego inspirowaną filmem "Władca Pierścieni". Jak przyznaje budowa obiektu z balsy, papieru i gipsowych cegieł jest prosta, ale bardzo czasochłonna. Ostrożnie mówi więc o finale modelarskich prac.

- Myślę, że w ciągu kilku lat uda się skończyć. Taką mam nadzieję.

Zobacz też kolekcję Stanisława z Gdańska

Opinie (73) 4 zablokowane

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

    A dlaczego niemieckie? (8)

    • 6 30

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

      najlepiej strzelały do cywilów

      • 4 10

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

      Jest taki panolek w Gdańsku, nazywa się Paweł A. co kazał z jednego muzeum pruskie eksponaty wywalać bo mu się źle kojarzyły ;)

      • 6 2

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

      (2)

      Co za pisomatol porąbany

      • 7 4

      • Opinia do filmu

        Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

        Ja też lubiałem sklejać ale najbardziej wachać

        klej.

        • 2 2

      • Opinia do filmu

        Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

        Że co POlszewiku?

        • 4 4

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

      Niemieckie...

      ...bo jakby miał polskie robić, to za dużo roboty by nie miał...

      • 4 0

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

      bo Polskich czolgow z tego okresu nie bylo,chyba ze na papierze...czyli cos jak obecnie.

      • 1 0

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

      Najbardziej działają na wyobraźnię,

      Dodatkowo powiem ci, że są dziełami Mistrzów takich jak np Porsche, pomijam tutaj kwestie moralne i wiary.

      Jak spotkasz dzisiaj Porsche na parkingu to także "rzucisz okiem " na nie...

      Ps. Porsche to nazwisko.

      • 0 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

    Bo były najlepsze?! (2)

    • 24 7

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

      no nie były właśnie

      więc?

      • 0 10

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

      Jedne z najlepszych i to jest jednym z głównych powodów

      ale nie jedynym....Nie jedynym...

      • 0 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

    niemieckie najladniejsze :) (1)

    wiadoma sprawa

    • 33 4

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Czołgi i dioramy modelarza z Gdańska

      i obracały w pogorzeliska Polskie wsie w 1939...

      • 2 9

  • Super :)

    • 22 6

  • (2)

    Ankieta jest rewelacyjna! Ja dodałbym do ankiety ,czy jechałes kiedyś niemieckim czołgiem tygrys...no i odpowiedzi do ankiety
    -tak podczas II wojny światowej
    - nie
    -tak ale w marzeniach
    -jechałem autobusem i dostałem mandat za brak biletu

    • 92 10

    • (1)

      1 miejsce w konkursie na najlepszy komentarz!!! :)

      • 1 4

      • Ten sam poziom.....

        • 3 0

  • Święta, a ci o czołgach piszą... (8)

    • 13 34

    • Nie wszyscy obchodzą święta (3)

      a przynajmniej do kościoła nie chodzą

      • 7 12

      • (2)

        Bo są plytcy

        • 0 15

        • Bo nie mają zrytej czapy jak ty. (1)

          • 11 4

          • no dałeś dowód "wyższości"...

            • 5 1

    • (1)

      Niedługo Antek wyprowadzi na ulice swoje bojówki to się wiedza o czołgach przyda.

      • 10 11

      • Głupi leming jesteś.

        • 5 10

    • Nie o czołgach, a o pasji tworzenia modeli czołgów. Co w tym nienormalnego?

      • 11 0

    • O czolgach na swieta...

      Pisza o modelach ograniczony w swoim swiatopogladzie czlowieczku...

      Pistolet na wode na lany poniedzialek tez ci sie kojarzy pewnie z wojna.

      • 0 0

  • no i fajnie!

    • 21 6

  • (6)

    Dziwne i bezproduktywne hobby

    • 4 85

    • Takie właśnie jest hobby. Robisz cos co lubisz robić.

      • 34 2

    • A jakie jest Twoje "produktywne" hobby? (1)

      Siedzenie z piwem z Biedry w ręku i oglądanie "Trudnych spraw"?

      • 15 0

      • Pewno wychodzenie z zaKODowanymi na miasto siać ferment

        • 6 4

    • hobby

      Co jest w tym dziwnego?

      • 4 0

    • Hej, to zupełnie jak twoje życie!

      Co za zbieg okoliczności.

      • 4 0

    • Dziwne?

      Delikatnie mowiac skoro nie wiesz co to hobby to masz strasznie nudne zycie. Uraz z dziecinstwa?
      Ten mlody czlowiek w ten sposob spedza swoj czas. Skoro tego nie rozumiesz to po co tu wogole zagladasz? Ja nie wchodze na strony wedkarstwa bo nigdy mnie nie wciagnelo i po co mam tam wypisywac swoje madrosci?

      Jestem zapalonym strzelcem. Posiadam swoja bron. Jezdze na zawody i niemal co wekkend spedzam z zona na strzelnicy. Ciekawe jaki komentarz bym dostal od ciebie... Juz sie boje ;) A tak na powaznie mam to tam gdzie swiatlo nie dochodzi XD

      Co do tego mlodego czlowieka to zycze mu kolejnych owocnych prac. Rozwijaj dalej swoj talent. Chociaz juz widac ze jestes WIELKI w tym co robisz. Chetnie wybralbym sie na jakas wystawe z Twoimi modelami.

      Serdecznie pozdrawiam.

      • 0 0

  • Zawsze mam wątpliwości czy hobby zwiazane ze *sprzętem* służącym do zabijania to dobre hobby. (10)

    Równie dobrze można robić makiety szubienic, gilotyn, czy innych narzędzi, miejsc straceń.Postęp w technologii zabijania znacznie wyprzedza wszystkie inne dziedziny nauki i techniki.

    Bez urazy Piotrze, w przyszłości pewnie też dojdziesz do takich samych wniosków

    • 13 81

    • chyba jeszcze trzyma cie od wczoraj tania wóda z biedry

      • 27 5

    • modelarstwo

      witam.dość trudno mi odnieść się do pana opinii.mam 41 lat,jestem modelarzem,kleję modele okrętów z kartonu w skali 1-200.czyli wedle pana propaguję sprzęt do zabijania.wedle mojej opinii próbuję zatrzymać historię w modelu,okręt jako dzieło inżynierów,stoczniowców,kunszt myśli technologicznej.nie tylko sprzęt do zabijania.jak ktoś kiedyś powiedział-karabin sam nie strzela,do tego trzeba człowieka.tak samo jest z resztą sprzętu.my modelarze pragniemy tylko modele tego sprzętu zachować dla potomnych aby ktoś kiedyś wiedział że coś takiego istniało-i tylko to jest naszym celem.

      • 28 1

    • (1)

      Modelarstwo (redukcyjne) okrętowe to głównie jednostki bojowe, także żaglowce. Statki handlowe i pasażerskie są nudne.

      • 7 2

      • Nieprawda

        Np. holowniki, kontenerowce RC, Titanic, Gustloff - to tylko kilka ciekawszych propozycji an modele.

        • 0 0

    • Kacie drogi, coś w tym jest. Kiedyś sklejałem kartonowy model sznura do szubienicy i coś mnie tknęło. Przerażony tym co robię rozpuściłem go w oranżadzie i zająłem się czymś innym. Dziś kończę wspaniały model trzepaczki do ciasta :)

      p.s. Po prostu zajmij się swoimi kapciami i nie smęć w święta.

      • 15 3

    • (3)

      Prawie każde hobby jest dobre o ile nikogo nie krzywdzi.

      Za to pełno jest ludzi, którzy wierzą że:
      - broń zabija
      - samochody jeżdżą po pijaku
      - długopisy podpisują dokumenty
      - dysortografia robi błędy
      - numer 112 ratuje życie
      - ubezpieczenia chronią przed śmiercią

      Wiecie kto to? To wyprane socjalistyczne mózgi, które odrzucają coś takiego jak odpowiedzialność i rozróżnianie dobra od zła.

      • 23 2

      • a jednak (2)

        spróbuj przy pomocy granatu posmarować chleb masłem lub użyć go do czegokolwiek pożytecznego (przekopać ogródek?).
        Samochód służy do jeżdżenia - wypadki to skutek uboczny.
        Nóż służy do krojenia lub zdobywania pożywienia (także poprzez zabijanie - zwierząt).
        Broń wojskowa służy wyłącznie do zabijania ludzi. Jakkolwiek jest osiągnięciem techniki, to tak jest niestety, że człowiek jest najbardziej pomysłowy przy zabijaniu innych. Tak po prostu jest, ale to nie znaczy, że musi mi to imponować i muszę się tym zachwycać. Też jako dzieciak sklejałem modele okrętów, ale z wiekiem przyszła refleksja i przerzuciłem się na modele cywilne - też są bardzo ciekawe jednostki.

        • 0 0

        • Oczywiście, motorem napędowym ludzkości jest nieustanna konkurencja i technika służąca przede wszystkim temu celowi w sposób bardzo dosłowny ;)
          Osobiście uważam, że przedmioty nie są ani dobre ani złe. Taki Browning, Maxim, Stoner, Kałasznikow i setki innych konstruktorów mogli mieć niezłe dylematy i na ich miejscu pewnie bym miał. Jednak ja jako ja nie mam. Na jednego szaleńca w samochodzie, chcę jednego dobrego w radiowozie. Na jednego szaleńca z bronią w tłumie chcę uczciwego cywila z pistoletem. W kwestiach czysto praktycznych ta "zabójcza technika" jest koniecznością i dla własnego dobra lepiej się jej nie bać.

          • 1 0

        • gdyby nie było pociągów, to by niebyło Holocaustu

          na znaną skalę, czyli pociągi też zabijały. Co do broni - służy zabijaniu, ale także podczas słusznej obrony.

          • 0 0

    • Ciekawy tok myslenia...

      Drogi kolego kat. Skoro modele (nawet niech to bedzie szubienica) wzbudzaja w tobie uczucie, ze autor to psychopata to polecam dwa rozwiazania.
      Puerwsze to udac sie do psychiatry. Byc moze da sie ciebie uratowac.
      Dac na tace ojczulkowi dyrektorowi i zostawic wszystko w rekach boga? No moze zostawic wszystko w darowiznie ojczulkowi dyrektorowi ;)

      • 0 0

  • W czołgu można się przejechać w muzeum w Dąbrówce (2)

    Koło Wejherowa cena chyba 600zl za 30minut jazdy . Muzeum techniki wojskowej Gryf byłem na czymś takim i polecam :)

    • 24 1

    • ciekawe ile kosztuje przejażdżka Panterą (1)

      pewnie sporo więcej, bo w Polsce tych czołgów nie ma

      • 0 0

      • 1000 zlotych

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.