Fakty i opinie

Mieszkańcy SM Ujeścisko boją się, że zostaną bez ciepłej wody

Najnowszy artukuł na ten temat

SM Ujeścisko: ważny tydzień dla mieszkańców, trwają zebrania

W 2013 r. GPEC nie odciął dopływu ciepła oraz ciepłej wody budynkom administrowanym przez SM Ujeścisko. Tym razem może to nastąpić, chociaż byłoby to ostatecznością.
W 2013 r. GPEC nie odciął dopływu ciepła oraz ciepłej wody budynkom administrowanym przez SM Ujeścisko. Tym razem może to nastąpić, chociaż byłoby to ostatecznością. fot. Mateusz Ochocki/KFP

W niektórych budynkach Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko zobacz na mapie Gdańska pojawiła się informacja, że administrator budynku zalega z opłatami za ciepło Gdańskiemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej. Mieszkańcy niepokoją się, że zostaną bez ciepłej wody.



Jak oceniasz funkcjonowanie swojej spółdzielni mieszkaniowej?

bardzo dobrze, nie mam powodów do narzekania 14%
neutralnie, nie mam ani problemów, ani powodów do chwalenia 27%
krytycznie: chaos, rozgardiasz, brak inwestycji 26%
nie należę do spółdzielni 33%
zakończona Łącznie głosów: 1140
"Z przykrością informujemy, że Spółdzielnia Mieszkaniowa Ujeścisko, która administruje Państwa budynkiem, ma wielomiesięczne zaległości z tytułu opłat za dostawy ciepła do Państwa Budynku" - widnieje na informacji wywieszonej przez GPEC.

To nie pierwszy tego typu problem - pięć lat temu opisywaliśmy w artykule "Czy mieszkańcy Ujeściska stracą dostęp do wody i ciepła" podobny przypadek. Wtedy to spór o władzę w spółdzielni sprawił, że bank obsługujący wówczas jej konta zablokował część z nich, co uniemożliwiło płacenie rachunków.

W blokach administrowanych przez SM Ujeścisko, pojawiły się takie informacje.
W blokach administrowanych przez SM Ujeścisko, pojawiły się takie informacje.
- Spółdzielnia Mieszkaniowa Ujeścisko w Gdańsku ma zaległości z tytułu opłat za dostawy ciepła i ciepłej wody. Aktualnie najstarsza faktura nieopłacona przez Spółdzielnię jest przeterminowana 81 dni i dotyczy jeszcze ubiegłego roku - informuje Grzegorz Blachowski, rzecznik prasowy GPEC. - Mieliśmy już do czynienia z podobnymi sytuacjami z udziałem SM Ujeścisko w przeszłości. W przypadku zaistnienia konieczności, restrukturyzowaliśmy te zadłużenia w drodze ugody, aby nie ucierpieli na tym mieszkańcy i mogli korzystać z nieprzerwanych dostaw - dodaje.

Spółdzielnia odpiera zarzuty i żąda przeprosin



Na informacje wywieszane na klatkach przez pracowników GPEC-u, władze spółdzielni zareagowały w postaci oświadczenie kancelarii adwokackiej (plik PDF).

Czytamy w nim m.in. że GPEC bezprawnie uznał w komunikacie, iż SM Ujeścisko "ma wielomiesięczne zaległości z tytułu opłat za dostawy ciepła". Autor oświadczenia kwestionuje również fakt, iż wstrzymanie dostaw ciepła ma wynikać z naruszonych postanowień zawartej ugody między firmą GPEC a SM Ujeścisko.

Pół miliona złotych długu do 27 marca



Zarząd spółdzielni Ujeścisko przyznaje się do opóźnienia w zapłacie faktury na kwotę ponad 0,5 mln zł na rzecz GPEC, ale podkreśla, że termin jej płatności wypadał 27 marca 2018 r. Spółdzielnia prosiła wcześniej o przesunięcie płatności na okres po Wielkanocy, ale GPEC się na to nie zgodził.

- Warunkiem wykonania ugody była spłata powstałego zadłużenia oraz regulowanie bieżących faktur zgodnie z terminami płatności. Spółdzielnia zerwała ugodę poprzez niewywiązanie się z ustaleń, tj. nie uregulowała faktury bieżącej. Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy ani przelewu z zaległą spłatą faktury bieżącej, ani potwierdzenia jego wykonania. W tej sytuacji podjęliśmy decyzję o poinformowaniu mieszkańców o ryzyku wstrzymania dostaw ciepła i ciepłej wody ze względu na zerwanie ugody przez Spółdzielnię - tłumaczy Grzegorz Blachowski.

Spółdzielnia zadłużona wobec GPEC-u czy GPEC wobec spółdzielni?



W oficjalnym oświadczeniu zarządu SM Ujeścisko mowa jest także o zadłużeniu w "drugą stronę", które - zdaniem zarządu spóldzielni - GPEC ma wobec spółdzielni. Ma chodzić o 1,5 mln zł za korzystanie z sieci ciepłowniczej należącej do spółdzielni.

- Nie mamy żadnych długów wobec SM Ujeścisko. Aktualnie toczy się spór sądowy na wniosek SM Ujeścisko, ale nie dotyczy on dostaw ciepła dla mieszkańców. W ramach sporu kwestionujemy w całości żądania Spółdzielni - twierdzi Grzegorz Blachowski.
Reasumując: spór na linii GPEC - Spółdzielnia Mieszkaniowa Ujeścisko swoje rozwiązanie znajdzie zapewne w sądzie. Najbardziej ucierpieć mogą mieszkańcy.

Opinie (127) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.