Fakty i opinie

Wymyśl przyszłość gdańskich fortyfikacji

Brama Kolejowa, w oddali bastion św. Gertrudy. Jaka przyszłość czeka te zabytki?
Brama Kolejowa, w oddali bastion św. Gertrudy. Jaka przyszłość czeka te zabytki? fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Każdy rok ma przynieść pomysł na przywrócenie do życia którejś z zaniedbanych gdańskich fortyfikacji. Na początek ogłoszono konkursy na zagospodarowanie Bastionu Żubr i Bramy Kolejowej.



Gdańsk poza świetnie zagospodarowanym fortem Grodzisko, ma wiele zapomnianych budowli fortecznych. Są to m.in. bastiony Żubr, Wilk, św. Gertrudy, Miś, Dzik, Bramy Nizinna i Kolejowa oraz bardzo zaniedbana Kamienna Śluza i Szaniec Jezuicki.

Mimo, że są one zaliczane do najciekawszych miejskich skarbów architektury obronnej, to nie chroni ich to przed dewastacją. W maju opisaliśmy sprawę rozkradanego muru Bramy Kolejowej. Długo nie było wiadomo do kogo należy ten zabytek, w efekcie naszych publikacji deklarację jego naprawy zgłosiły Polskie Koleje Państwowe.

- Z kolei Bastion Żubr to własność samorządu. Kiedyś sugerowałem, by przekazać go Akademii Sztuk Pięknych, bo w jego wnętrzu są pomieszczenia forteczne, które uczelnia mogłaby zagospodarować, podobnie jak zrobiło to wrocławskie ASP w tamtejszych kazamatach. Ale konserwator nie jest od narzucania sposobu użytkowania, tylko od ochrony - przyznaje Marian Kwapiński, wojewódzki konserwator zabytków.

Natomiast znane są - co prawda bardzo odległe - plany urbanistów, co do okolic Bramy Kolejowej. Zaprojektowali oni tam węzeł komunikacyjny "Czerwony Most" - nazwany tak od istniejącego tu kiedyś i wykonanego z czerwonej cegły mostu nad Motławą. Miałby on od 2030 roku łączyć komunikację autobusową, tramwajową i kolejową od Oruni do wyspy Spichrzów.

Za to o bliższej przyszłości Bramy Kolejowej (powstałej w 1852 roku, gdy do Gdańska zawitała kolej) i Bastionu Żubr (jednego z 14 bastionów powstałych w latach 1622-1636), zdecyduje właśnie ogłoszony konkurs pt. Fortyfikacje Gdańska i Pomorza. Kultura Autentyczności.

Jego uczestnicy mają opracować interdyscyplinarny projekt zagospodarowania fortyfikacji militarnych położonych na terenie Gdańska oraz województwa pomorskiego. Każdego roku opracowana będzie koncepcja innego fragmentu fortyfikacji.

- Kibicuję takim konkursom, bo choć często są jedynie wprawką dla przyszłych architektów, są też źródłem bardzo ciekawych inspiracji. Zanim powstało Centrum Hewelianum, także dla niego powstawały różne koncepcje. Przed ewentualną planowaną inwestycją, miasto które tworzy plan zagospodarowania, może je uwzględnić - podkreśla Przemysław Guzow, dyrektor Centrum Hewelianum na forcie Grodzisko.

Organizatorzy konkursu czyli m.in. Centrum Informacji i Edukacji Ekologicznej Gdańskiej Fundacji Wody, Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej, oczekują do 30 września na nietuzinkowe, propozycje, a przede wszystkim wieloaspektowe podejście do tematu. Planując zagospodarowanie fortyfikacji twórcy powinni myśleć też o promocji, ekonomii, przyrodzie, o walorach: architektonicznych, historycznych oraz przestrzennych, ale również o korzyściach dla miasta i mieszkańców.

Regulamin konkursu wraz z formularzem zgłoszeniowym znajduje się na stronie Centrum Informacji i Edukacji Ekologicznej w Gdańsku. Więcej informacji można uzyskać, pisząc na adres e-mail: katarzyna.s@ciee-gda.pl lub telefonując pod numer 58 301 80 99.

Opinie (144) 6 zablokowanych

  • Zostawić je, kto wie mogą się jeszcze kiedyś przydać... (4)

    • 72 14

    • moze pan premier spyta putina (1)

      i bedzie jasne co ma tam byc.

      • 14 16

      • zrobić pijalnię piwka

        • 7 1

    • (1)

      apropo przywracania do życia starych fortyfikacji nie wiem czemu zlikwidowano "Forteczną" na reducie napoleońskiej...

      ma tam powstać muzeum, co za tym idzie raczej wątpię żeby zwiększyć ruch ludzi w tamtej okolicy... każdy przecież wie jakie ludzie mają zdanie o muzeach i wycieczkach do nich związanych

      teraz jedynymi którzy będą odwiedzać tamte tereny będą wycieczki szkolne, a szkoda ponieważ bardzo lubiłem usiąść w fortecznej napić się piwa i porozmawiać ze znajomymi

      • 4 5

      • Nie lepiej otworzyć ośrodek wzbogacania uranu? Zagonić meneli na przymusowe roboty. Niech wyremontują fortyfikacje. Całym projektem zajmie się hrabia Von Pretkoff. Niech nowoczesny Gdańsk będzie naszym Peenemunde. Stańmy się Iranem Europy. Niech Moskwa i Berlin drżą ze strachu na myśl o naszych rakietach.

        • 4 1

  • (4)

    a zaorać to,
    parkingi porobić

    • 16 134

    • zrob cos dla miasta

      sprzedaja auto jak ci parkingow brakuje

      • 15 1

    • Super pomysl !!! A moze nowy hotel wybudowac?

      • 5 3

    • ja bym tam wolal Lidla (1)

      czy tam inne Getto

      • 6 3

      • biedronka birkenau:D hahahaha

        • 6 1

  • zaorac to i postawic browar gdański (4)

    bez dwóch zdań. do tego ogromny taras i firmowy bar.

    • 25 71

    • (3)

      Browar to powinni uruchomić na nowo we Wrzeszczu. Brakuje mi zapachu gotowanej brzeczki piwnej z tego browaru :(

      • 12 0

      • (2)

        Heweliusz wróć!

        • 4 0

        • wrocilem (1)

          warzcie i pijcie z tego wszyscy

          • 2 1

          • z czego?

            • 0 0

  • wstawic kraty i osadzic tam caly rzad (6)

    za bandyckie wojny, za przekrety, za korupcje zlodzieji na stolkach.

    • 87 17

    • oczywiscie z mozliwoscia ogladania ich przez normalnych obywateli

      tak jak w zoo. bylby tam walesa i cala reszta tych prezydentów.

      • 18 3

    • Naucz się ortografii! (1)

      Poprawnie pisze się "złodziei" - ignorancie.:/

      • 3 9

      • tez cie pozdrawiam

        oszum

        • 7 0

    • za "wyjaśnianie" tragedii smoleńskiej i afery hazardowej

      • 5 0

    • zgadzam się, jeśli w pierwszej kolejności zostanie wsadzony PiS z Rydzykiem (1)

      ewentualnie trochę moherów...

      • 5 2

      • powinno się kaczora z tuskiem w jednej klatce zamknąć to by było uczciwe!

        • 1 0

  • To są niepolskie budowle (15)

    najeźdźcy nam je tu postawili. Proponuję wyburzyć i postawić pomniki dla ofiar Smoleńskich.

    • 31 100

    • jacy najezdzcy? (5)

      by sie tak stararli?

      • 5 1

      • Napoleon chociażby (4)

        ...

        • 1 4

        • napolena tez obalimy

          jak bedzie trzeba

          • 7 0

        • a Napoleon czyj był?-nasz!;) (2)

          • 2 1

          • niestety nie pilem wiec sie nie wypowiem czy dobry i czy nasz:D

            • 3 0

          • Hehehe

            Taki nasz, że zniszczył ogromna częśc miasta. Prawie jak w 1945...

            • 0 1

    • Najeźdżcy? (4)

      Gdańska nie najeżdżali żadni najeźdźcy, był zdobywany w regularnych starciach wojennych? Jesteś koślawym patriotą narodowym - koślawym bo mnożysz nasze martyrologie i klęski! W ciągu swego tysiąclecia Gdańsk był Gdańskiem i chciał być z Rzeczypospolitą, bo ta dawała mu szansę rozwoju handlu. To był główny dworzec Gdańska, wybudowany w okresie rozwoju kolei (w. XIX) i należy go zrewitalizować w takim zakresie, w jakim coś zostało i przystosować, jako dworzec turystyki kolejowej po liniach kolejowych Kaszub i Pomorza, na których należy rewitalizować dworce i adoptować je, jako obiekty turystyczne: kulturalne, kulinarne i noclegowe, posiadające również rowery i pojazdy do zwiedzania okolicznych zabytków.

      • 14 4

      • Wolne miasto Gdańsk (1)

        Nie miało nic wspólnego z Polską, Polacy mieszkali w norach i byli na posłanki obcych narodów, które złupiły nasz kraj i ukradły Gdańsk!
        Powinno się te haniebne budowle zrównać z ziemią w imię Polskości!

        • 2 9

        • Do Stanisława

          a co Ty jeszcze robisz przed kompem? Do Warszawy! Na Krakowskie Przedmieście!!!

          • 5 1

      • Kolej tak! (1)

        Proponuję wąskotorową, stare składy ciągnięte przez ciuchcie!(Oczywiście w tzw. sezonie). Na Suwalszczyźnie znakomicie zdały egzamin takie połączenia. Nasza kaszubszczyzna nie ustępują urodą okolicom Suwałk!

        • 1 0

        • nie ustępuje

          ...kaszubszczyzna, oczywiście.

          • 1 0

    • damn

      Ty to serio z tym pomnikiem? jak chcesz stawiać to u siebie w ogródku... za dużo już tego wszystkiego.

      • 9 2

    • tak!! (1)

      krzyze!!

      Stanislaw na prezydenta

      • 9 2

      • I do ostatniego Tupolewa! Niech leci na wycieczkę na wschód!

        • 6 0

    • Przeczytaj artykuł, a potem pisz!!!

      W artykule jak wół stoi: "jednego z 14 bastionów powstałych w latach 1622-1636". Czyli jeżeli znasz historię Polski (choć możliwe, że jednak nie), to wiesz zapewne, że Gdańsk wtedy był jeszcze pod polskim władaniem (dla przypomnienia straciliśmy go dopiero po drugim rozbiorze Polski w 1793), tak więc to nie najeźdźcy stawiali te bastiony. No chyba, że ty jesteś spod znaku swastyki, to wszystko tłumaczy.

      • 1 1

  • A co z Bastionem św. Elżbiety?!?! (2)

    No, co? Niszczeje, prawda?

    • 44 2

    • a swiety jest (1)

      ten bastion chociaz?

      • 2 0

      • niestety stoi i niszczeje, gdzieś czytałem (zresztą chyba na tym portalu :0) że na jego utrzymanie w tym stanie idzie kupe kasy. A szkoda :/

        • 1 0

  • szpital polowy otworzyc

    bo niewiadomo czy nie przyda sie jak skonczy sie sluzba zdrowia od stycznia.

    • 26 6

  • przekazac kosciolowi (1)

    na zespol kaplic im ojca zieby.

    • 14 29

    • oczywiscie

      europejskie centrum kaplic im ojca zieby.

      • 7 1

  • Gdańskie bastiony; zaradność, potęga i prestiż polskiego miasta (16)

    Wszystkie fortyfikacje Gdańska zaliczane są do najcenniejszych zespołów fortecznych krajów nadbałtyckich. W latach 1622-1636 obwarowano Gdańsk czternastoma podobnymi do siebie bastionami. Ciekawą historię ma Bastion Żubr (nazwany był śmieciowym) do którego budowy użyto zwiezione z Gdańska odpady miejskie... czyli już wtedy dbano o ekologię w sposób praktyczny DDD.

    • 55 5

    • Bastion Żubr i pozostałe należy ożywić, to zarąbiste tereny rekraacyjne! (8)

      • 11 2

      • co ty mozesz otym wiedziec? (7)

        uprawiasz jakis psort lub rekracje?

        • 0 9

        • Jazda ZKM'em jako rekreacja, czasem z dreszczykiem. (4)

          • 7 1

          • do tego kupa nerwów związanych z działaniami dywersyjnymi obywatelki feministki (3)

            • 5 0

            • Dywersję to w ZKM-ie robią (2)

              • 5 0

              • kolesie (1)

                • 3 0

              • z RENOMĄ :))

                • 3 0

        • (1)

          Ja uprawiam rekolekcje, ja!

          • 1 0

          • d

            Ja prokreacje tylko !! :)

            • 1 0

    • (6)

      Dlaczego polskie miasto nie uznawało władzy królów Polski i nie wpuszczało za bramy grodu wojsk polskich? Naprawdę to było polskie miasto?

      • 2 6

      • (3)

        Którego króla polskiego Gdańsk nie uznał za władcę? Kiedy Gdańsk nie wpuścił wojsk polskich?

        • 5 2

        • np Batorego: (2)

          "Gdańsk odmówił złożenia hołdu Batoremu, co wywołało konflikt miasta z królem. 20 września 1576 roku Stefan Batory wezwał Gdańsk przed sąd królewski, stawiając mu zarzuty obrazy majestatu, nieposłuszeństwa i buntu. 24 września ogłosił banicję. Król początkowo starał się pokojowo rozwiązać problem. Ciągły upór Gdańska i niechęć do ustępstw sprawiły, że Batory zmienił taktykę. Uwięziono posłów z Gdańska, skonfiskowano towary gdańskie na obszarze całej Rzeczypospolitej. Król rozwinął szeroką kampanię propagandową przeciwko miastu. Powołano straż morska, by zablokować miasto od strony morza. Rozegrano kilka potyczek zbrojnych. Rosnące zagrożenie ze strony Rosji zmusiło Batorego do zaniechania dalszej wojny z Gdańskiem. W 1577 roku zawarto kompromis, w którym Gdańszczanie uznali zależność od króla polskiego i zgodzili się na płacenie wysokiej kontrybucji (pieniądze były potrzebne na wojnę z Rosją). W zamian król zniósł statuty Karnkowskiego wydane w 1570 roku, które ściśle podporządkowywały Gdańsk Rzeczypospolitej."

          Polska była postrzegana przez gdańszczan jako potencjalny agresor. Miasto przez wieki tolerowało zwierzchność Polski w zamian za przywileje. Zawsze jednak było niezależne i niedostępne dla wojsk królewskich. Nawet za potopu miasto oparło się Szwedom, ale Polaków do miasta też nie wpuszczono.

          • 2 2

          • W omawianym okresie historycznym Gdańsk był miastem polskim! (1)

            Po pierwsze, monarchia i poddaństwo to zupełnie inne od współczesnych realia. Po drugie, historię warto poznać, wtedy nie damy się manipulować wybiórczymi faktami. "W maju 1457 r. w Gdańsku przebywał król Kazimierz Jagiellończyk, który 9 maja odebrał na Długim Rynku hołd rady i ludności, wkrótce wydał wielki przywilej dla Gdańska, dający dużą samodzielność w zakresie samorządu miejskiego i sądownictwa..." W okresie reformacyjnego buntu (1526 r.) w Gdańsku król Zygmunt "18 czerwca na Długim Rynku odebrał hołd rady i ludności, natomiast 20 czerwca nadał Gdańskowi nową ordynację (statuty zygmuntowskie), pozostawiające radzie miejskiej największą władzę..." Kolejny król polski Zygmunt August "wkroczył do Gdańska zwanego wówczas 'wrotami Korony Polskiej' 28 czerwca 1552 r. Nadał on nowe uprawnienia cechom, głównie browarnikom i rzeźnikom zajmującym czołową pozycję wśród rzemieślników gdańskich. Mimo skarg mieszczan nie zdecydował się on jednak na otwarte wystąpienie przeciw patrycjatowi i radzie miejskiej, choć coraz jawniej sprzeciwiała się ona władzy królewskiej..." Pod koniec XVI w polski Gdańsk przeżywając swój "złoty wiek" (okres ogromnego rozwoju gospodarczego), stał u szczytu swej potęgi. "Jego flota handlowa liczyła około 150 statków, a Dwór Artusa był jedną z największych giełd w Europie. Gdańsk słynął z budowy okrętów, również dla armatorów zagranicznych (z Anglii, Holandii, Genui czy Wenecji). Nie dziwi więc, iż król powołując Komisję Morską ustanowił, iż jej posiedzenia będą odbywać się w pałacu królewskim wybudowanym właśnie w Gdańsku. Krok ten nie spodobał się radzie gdańskiej, która obawiała się zbytniego wzmocnienia władzy królewskiej nad miastem i portem. Dążyła więc do sporów i konfliktów pomiędzy królem i mieszczanami, które wkrótce odbiły się echem w całej Polsce..." Potop szwedzki: "...w roku 1655 Szwedzi ponownie zagrozili Gdańskowi, który w przeciwieństwie do wielu polskich miast, dzielnie bronił się przed najeźdźcą. Latem 1656 r. polska armia królewska dotarła do Gdańska, wyzwalając go z oblężenia. Miasto wielokrotnie ostrzeliwane i oblegane przez wroga, znacznie ucierpiało i było osłabione. Z pomocą przyszedł mu król Jan Kazimierz, który za wierną i zwycięską obronę zrzekł się części opłat i oddał mu prawo handlu suknem angielskim".

            To prawda, że w roku 1576 Gdańsk jako jedyny nie uznał Stefana Batorego królem. To prawda, że po tym akcie nieposłuszeństwa król zakazał prowadzenia ze zbuntowanym miastem handlu towary kierując do Elbląga. Po trwającej prawie dziesięć miesięcy wojnie domowej 12 grudnia 1577r. doszło do układu zadowalającego obie strony: Gdańsk złożył królowi hołd, który w ramach kontrybucji wojennej otrzymał 200.000 złotych, odstąpił jednak od realizacji tzw. Statutu Karnkowskiego (oddanie władzy nad żeglugą królowi polskiemu i zmniejszenie nadmiernego uprawnienia rady miejskiej) dając tym samym pewną niezależność miastu zachowując dotychczasowe przywileje i autonomie.

            Do Gdańska przybył też król Jan III Sobieski (1 sierpnia 1677 r.) – został do miasta wpuszczony dlatego, bo był "tolerowany"? Czy te wszystkie historyczne fakty pozwalają stwierdzić, że "Polska była postrzegana przez gdańszczan jako potencjalny agresor"? Wg mnie to stwierdzenie jest brednią. Czy w czasie strajków Solidarności (buntu gdańszczan przeciwko ówczesnej władzy) też to "Polska była postrzegana przez gdańszczan jako potencjalny agresor"? Wszak PRL-owska propaganda kłamliwie twierdziła, że "stoczniowcy chcą dla siebie przywilejów", że "kontrrewolucjoniści" i "ekstrema knuła, chowała się za plecami klasy robotniczej i realizowała swoje brudne cele dążąc do oderwania Gdańska od Polski"? Pamiętam, jak to w tym myślowym duchu jakoby separatystycznych dążeń komuniści starali się ten strajk ukazać Polakom i światu.

            Dzisiaj polskojęzyczna tzw. partia pruska działa. Nie dajmy się jej nowomowie zwieść.

            • 2 2

            • Gdańsk jest tak samo polski Kaliningrad rosyjski.

              • 0 1

      • Przeczytaj zatem - Reinhold Curicke "Der Stadt Danzig historische beschreibung" Księga II rozdział IV str. 76-78 (1)

        Oczywiście w necie można znaleźć polskie tłumaczenia lub skorzystać z netowego tłumacza.

        • 0 6

        • Curicke

          Chłopie, ten facet jest autorytetem historycznym tylko sam dla siebie.
          Co ma pisac Niemiec o Gdańsku, dla którego nawet Lublin swego czasu był prastarym niemieckim miastem?
          Na tej zasadzie możesz tęz przytaczać sowieckich autorów dowodzących tych samych tez na temat Lwowa i Wilna.
          Mam wrażenie, że jesteś takim samym historykiem jak nasz Donek.
          Może niemeickie samochody są najlepsze, choc sam mam odmienne zdanie, ale na pewno niemeieccy historycy nigdy nie należeli do elity w tej branzy

          • 12 0

  • martw sie o siebie

    niepotrzebni sa ci bandyci.

    • 0 0

  • Nazwać je imieniem prezydenta tysiąclecia Lecha Kaczyńskiego! (7)

    • 22 61

    • lepiej im milosciwie nas oszukujacego

      prezydenta gdanska.

      • 17 2

    • ale co poza nazwaniem proponujesz? (2)

      bo ja moge nazywac je jak chce i bez tego.

      • 5 2

      • proponuje pierdzielnąc tam jego pomnik! (1)

        • 3 4

        • żeby było co obrzucać jajkami

          bo do Warszawy albo na Wawel za daleko...

          • 3 0

    • (2)

      Platfusowi siewcy nienawiści...

      • 8 3

      • Siewcy nienawiści (1)

        Pudło, pudło i jeszcze raz pudło. Tak to nazywało sie kiedyś, w czasach słusznie minionych - teraz to sie nazywa miłość w wersji Tuska

        • 4 3

        • to jest zdrowa reakcja na sianie nienawiści przez Kaczorów

          Podstawowy zarzut jaki miał Kaczor, to właśnie sianie nienawiści i skłócanie Polaków np. przez ten krzyż... we współpracy z tym sekciarzem Rydzykiem.

          • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.