ZOO: górskie wigonie w śnieżycy

Zobacz, jak południowoamerykańskie wigonie szaleją w śniegu.


Potężne serca pomagają im przeżyć na dużych wysokościach, a gęsta sierść chroni przed zimnem. Wigonie, zwane także wikuniami, to mistrzowie przetrwania w południowoamerykańskich Andach. Dlatego para tego gatunku, która trafiła do gdańskiego ZOO, nie przejmuje się zamieciami i urządza sobie... kąpiele śnieżne.



Jak często spędzasz wolny czas w górach?

Zobacz wyniki (326)
Warstwa białego puchu uznana została za bezpieczną i przydatną. Para wigoni nieco opuściła więc długie szyje, które pomagają w rozpoznaniu terenu. Po czym pewnym krokiem zwierzęta ruszyły w upatrzone miejsce. Tuż przed kąpielą rozejrzały się jeszcze, czy aby na pewno nic im nie grozi, po czym zaczęły tarzać się w śniegu.

- W czasie jesiennej pluchy pobrudziły sobie trochę futro, więc wykorzystały pierwszy porządny śnieg, aby się wykąpać - tłumaczy Andrzej Gutowski, asystent w dziale hodowlanym gdańskiego ZOO.

Wigonie to bowiem zwierzęta, które mają zmysł praktyczny. Każdy ruch lubią przemyśleć, a siłami wolą dysponować rozsądnie. W górzystym terenie, gdzie żyją w naturze, nie ma miejsca na pomyłki.

- Zamieszkują otwarte przestrzenie w południowoamerykańskich Andach. Są więc przyzwyczajone do trudnych warunków. Przed wszystkim do silnych wiatrów i niskich temperatur, a na większych wysokościach mogą mieć do czynienia ze śniegiem - opowiada Andrzej Gutowski.

Na sporych wysokościach, gdzie jest mniej tlenu, wigonie dobrze funkcjonują dzięki masywnemu sercu. Z kolei podczas poruszania się przy silnym wietrze przydaje się długa i chuda szyja. - Mogą pochylić ją do mocno do przodu i mają przez to bardziej aerodynamiczną sylwetkę - zaznacza asystent.

Ponadto wigonie, które mierzą z reguły ok. 140 cm i ważą kilkadziesiąt kilogramów, są w stanie podczas ucieczki przyspieszyć do 50 km na godzinę. Do przetrwania w trudnych warunkach przydaje im się jednak przede wszystkim gruba sierść. Jak tłumaczy Andrzej Gutowski, wigonie mają zbite włosy puchowe, a także dłuższe włosy okrywowe. Miękka i wełnista sierść stała się jednak przyczyną polowań człowieka na te zwierzęta.

Wigonie masowo zabijano dla sierści przez kilkaset lat. Na niektórych obszarach Ameryki Południowej gatunek ten wyginął całkowicie. Wprawdzie w latach 20. ubiegłego wieku wigonie objęto ustawową ochroną, ale dopiero utworzenie parków narodowych w Peru i Boliwii spowodowało zatrzymanie spadku liczebności tych zwierząt. Po czym od kilkudziesięciu lat trwa powolna odbudowa populacji.

W gdańskim ZOO mieszkają obecnie dwa wigonie. Samiec ma rok. Samica jest o dwa lata starsza. Ona przyjechała z ogrodu zoologicznego w Niemczech, on ze Szwajcarii. Pracownicy ZOO liczą, że w przyszłości para będzie miała potomstwo. Na razie jest na to za wcześnie. Samiec musi jeszcze osiągnąć dojrzałość płciową, a ponadto zdobyć uznanie partnerki. Samica nie traktuje go bowiem zbyt poważnie i z powodu większej masy potrafi rządzić się na wybiegu.

Zwierzęta przemówiły redakcyjnym głosem, czyli pracownicy trojmiasto.pl użyczają swoich głosów podopiecznym gdańskiego ZOO.

Zwierzęta przemówiły redakcyjnym głosem, czyli pracownicy trojmiasto.pl użyczają swoich głosów podopiecznym gdańskiego ZOO.

"Najlepsza trawa w Polsce" - tak pracownicy gdańskiego ZOO mówią o zielonce, którą serwują zwierzętom przez wiele miesięcy w roku.

Opinie (30) 6 zablokowanych

  • biedne wigonie (6)

    • 4 38

    • (1)

      Czemu biedne?

      • 0 0

      • Bo som na wygonie.

        • 0 0

    • No właśnie, (3)

      czy zwierzęta mają prawo do wolności? Odpowiedź niby oczywista, ale co jeśli przylecą w końcu kosmici - będą mieli prawo uznać nas za zwierzęta, bo jesteśmy głupsi od nich? :)

      • 4 0

      • kosmici cały czas są wśród nas (2)

        • 4 2

        • (1)

          Tak, moj kot jest kosmita.

          • 3 0

          • To w końcu - KOT czy KOSMITA ?

            • 0 0

  • "Samica nie traktuje go bowiem zbyt poważnie" (2)

    A to feministka!

    • 56 1

    • "...i z powodu większej masy potrafi rządzić się na wybiegu." (1)

      nie od dziś wiadomo, że bez masy nie ma klasy ;)

      • 6 1

      • No to już wiadomo, dlaczego coraz więcej "masowców" kursuje po ulicach...

        • 0 0

  • świetnie (2)

    jak wszystkie inne zwierzeta

    • 27 1

    • Na przykład taki tasiemiec (1)

      albo larwa

      • 3 0

      • mój ulubieniec to karaluch

        • 3 1

  • ciekawe (1)

    Ciekawe, jak wygląda lektor tych filmików z zoo, jakoś nie umiem sobie tego wyobrazic :)

    • 20 3

    • masz jego zdjęcie na końcu artykułu

      • 8 0

  • (1)

    Czy to futerko w lato chroni przed upalem ?

    • 6 0

    • Futerko chroni przed chlodem i sloncem.
      Wigonie to rodzj lamy, a wsie som wielbladami.

      • 0 1

  • Fajne (2)

    Fajne te wigonie... :)

    • 28 0

    • Ciekawe jak smakują po upieczeniu na rożnie... (1)

      • 2 5

      • jak kurczak

        • 2 4

  • A skąd wiadomo że samiec w ogóle tą samicę będzie chciał (2)

    Czytając ostatnie dwa zdania wychodzi na to że samiec nie ma nic do gadania w kwestii wiadomej

    • 11 0

    • Gadanie samca, to akurat domena ssaków naczelnych, głównie człowieka

      W naturze, zdecydowanie częściej rządzą samice:)

      • 8 3

    • Chłopie na bezrybiu i rak ryba. Ma inne wyjście. No chyba, że wystarczy mu sarna.

      • 1 0

  • tragiczny montaż (1)

    O co chodzi z tym "wyręczaniem" pracownika zoo przez pseudo-lektora, który tak swoją drogą głos ma mało-lektorski? Strasznie męczący jest taki montaż - przeskakiwanie z jednego na drugie. Miało pewnie wyjść tak "po hamerykańskiemu", ale wyszło... po wiejsku.

    • 6 26

    • dzięki lektorowi filmik dobrze się ogląda

      jest akcja, historia. wolałbyś suchą informację typu "w Zoo można zobaczyć dwa wigonie. Pochodzą z ....., ważą ........, mierzą ..... itp. ? nie czepiaj się, bo nie ma o co. jak nie chcesz, to nie oglądaj.

      • 13 0

  • (1)

    Ktos zle rozplanowuje rozwoj zoo, w tym miejscu gdzie sa wikunie powinna byc strefa afryki: strusie, gnu. Wikunie dac razem z nandu. W wielu ogrodach ofwiera sie wybiegi tematyczne. W gdansku sciaga sie kolejne gatunnki i pakuje na pierwszy lepszy pusty wybieg.

    • 3 7

    • Widać wierni nieznający się i pracownicy "łapkami w dół" działają.

      Prawda jest taka, że ostatnio ściąga się kolejne gatunki, ale nie mysli się o polepszeniu warunków starym mieszkańcom. Rozumiem, że ściagają zwierzęta na zaś, a w przyszłości wyremontują dom tapirów, kapibar i przy okazji otworzą strefe ameryki południowej, bo przecież w tej okolicy jest świetny teren do wykorzystania. Jeżeli nie ma czegoś takiego w planach to bardzo nie dobrze. Lwiarni i co dalej? Nowa strefa wejścia, a woliery na które przetarg ruszył kilka lat temu nadal będą remontowane etapami?
      Wybieg niedźwiedzi, który miał być zrealizowany w ciągu kilku najbliższych lat nadal nie powstanie?
      Rozumiem, że nie ma pieniędzy, dlatego trzeba mądrze wydawać kolejne dotacje.

      Opolski ogród zoologiczny za nieco ponad 100tys wybudował wybieg dla flamingów z zimowiskiem, a u nas zamiast zrobić konkretne zimowisko dla tych ptaków, stworzono pomost obok flamingów (pewnie za około 50tys) na który póki co zwiedzający nie mają nawet dostępu. Ptaki natomiast nadal bedą co roku wyłapywane. No chyba że pawilon zimowy to ta mała chatka (gotowiec z praktikera)

      Wrocław zbudował ładny wybieg dla rysi i żbików, a u nas za podobną kwote postawiono masywne niezbyt szerokie klatki dla tych zwierząt.
      Ogrodzenie i siatka nałożona z góry, tak się buduje, a nie krata z boku, krata z góry i jak najmniej miejsca dla zwierząt, byleby standardy EAZA spełnić.

      • 0 0

  • Pan Michał

    Najlepszym narratorem bo profesjonalista z sercem a do tego ten niepowtarzalny i miły głos- to jeśli nie zamęczymy Pana Michała Targowskiego - tylko Jego wspaniałych opowieści z ZOO chciałbym słuchać.

    • 7 5

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.