Fakty i opinie

stat

ZOO: górskie wigonie w śnieżycy

Zobacz, jak południowoamerykańskie wigonie szaleją w śniegu.


Potężne serca pomagają im przeżyć na dużych wysokościach, a gęsta sierść chroni przed zimnem. Wigonie, zwane także wikuniami, to mistrzowie przetrwania w południowoamerykańskich Andach. Dlatego para tego gatunku, która trafiła do gdańskiego ZOO, nie przejmuje się zamieciami i urządza sobie... kąpiele śnieżne.



Jak często spędzasz wolny czas w górach?

przynajmniej kilka razy w roku

8%

przynajmniej raz w roku

27%

przeważnie co kilka lat

26%

nie spędzam tak wolnego czasu, ale być może kiedyś spróbuję

12%

nie jeżdżę w góry, bo wolę inne miejsca

14%

nie bywam w górach z innego powodu

13%
Warstwa białego puchu uznana została za bezpieczną i przydatną. Para wigoni nieco opuściła więc długie szyje, które pomagają w rozpoznaniu terenu. Po czym pewnym krokiem zwierzęta ruszyły w upatrzone miejsce. Tuż przed kąpielą rozejrzały się jeszcze, czy aby na pewno nic im nie grozi, po czym zaczęły tarzać się w śniegu.

- W czasie jesiennej pluchy pobrudziły sobie trochę futro, więc wykorzystały pierwszy porządny śnieg, aby się wykąpać - tłumaczy Andrzej Gutowski, asystent w dziale hodowlanym gdańskiego ZOO.

Wigonie to bowiem zwierzęta, które mają zmysł praktyczny. Każdy ruch lubią przemyśleć, a siłami wolą dysponować rozsądnie. W górzystym terenie, gdzie żyją w naturze, nie ma miejsca na pomyłki.

- Zamieszkują otwarte przestrzenie w południowoamerykańskich Andach. Są więc przyzwyczajone do trudnych warunków. Przed wszystkim do silnych wiatrów i niskich temperatur, a na większych wysokościach mogą mieć do czynienia ze śniegiem - opowiada Andrzej Gutowski.

Na sporych wysokościach, gdzie jest mniej tlenu, wigonie dobrze funkcjonują dzięki masywnemu sercu. Z kolei podczas poruszania się przy silnym wietrze przydaje się długa i chuda szyja. - Mogą pochylić ją do mocno do przodu i mają przez to bardziej aerodynamiczną sylwetkę - zaznacza asystent.

Ponadto wigonie, które mierzą z reguły ok. 140 cm i ważą kilkadziesiąt kilogramów, są w stanie podczas ucieczki przyspieszyć do 50 km na godzinę. Do przetrwania w trudnych warunkach przydaje im się jednak przede wszystkim gruba sierść. Jak tłumaczy Andrzej Gutowski, wigonie mają zbite włosy puchowe, a także dłuższe włosy okrywowe. Miękka i wełnista sierść stała się jednak przyczyną polowań człowieka na te zwierzęta.

Wigonie masowo zabijano dla sierści przez kilkaset lat. Na niektórych obszarach Ameryki Południowej gatunek ten wyginął całkowicie. Wprawdzie w latach 20. ubiegłego wieku wigonie objęto ustawową ochroną, ale dopiero utworzenie parków narodowych w Peru i Boliwii spowodowało zatrzymanie spadku liczebności tych zwierząt. Po czym od kilkudziesięciu lat trwa powolna odbudowa populacji.

W gdańskim ZOO mieszkają obecnie dwa wigonie. Samiec ma rok. Samica jest o dwa lata starsza. Ona przyjechała z ogrodu zoologicznego w Niemczech, on ze Szwajcarii. Pracownicy ZOO liczą, że w przyszłości para będzie miała potomstwo. Na razie jest na to za wcześnie. Samiec musi jeszcze osiągnąć dojrzałość płciową, a ponadto zdobyć uznanie partnerki. Samica nie traktuje go bowiem zbyt poważnie i z powodu większej masy potrafi rządzić się na wybiegu.

Zwierzęta przemówiły redakcyjnym głosem, czyli pracownicy trojmiasto.pl użyczają swoich głosów podopiecznym gdańskiego ZOO.

Zwierzęta przemówiły redakcyjnym głosem, czyli pracownicy trojmiasto.pl użyczają swoich głosów podopiecznym gdańskiego ZOO.

"Najlepsza trawa w Polsce" - tak pracownicy gdańskiego ZOO mówią o zielonce, którą serwują zwierzętom przez wiele miesięcy w roku.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (30)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.