Fakty i opinie

stat

Pucowanie żółwi w gdańskim zoo


Szczotka nie może być za twarda, a woda powinna być letnia. W trosce o zdrowie i higienę, żółwie z Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego są regularnie myte. Przechodzą też kontrole zdrowia, bo wbrew stereotypom, umieją zaszaleć, co czasami kończy się na przykład otarciami.



Czy masz w domu żółwia?

tak, i to kilka

3%

tak, mam jednego

10%

nie, ale kiedyś miałe(a)m

30%

nie mam

57%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 599
- Bywają bardzo dynamiczne momenty, kiedy żółwie kontaktują się ze sobą. Potrafią też przepychać się, czasami poprzewracać, a poza tym ustanawiać między sobą kolejność jedzenia w trakcie posiłków - opowiada Maria Chmielarz-Podejko, opiekun zwierząt w gdańskim zoo.
Potencjalnych powodów do utarczek mają więc niemało. Bywa, że kończą się one otarciami. Dlatego każdy osobnik regularnie przechodzi kontrole stanu zdrowia. Pracownicy ogrodu mają sporo pracy, bo gatunków żółwi jest tu kilka.

W budynku terrarium zobacz na mapie Gdańska mieszkają azjatyckie orlicjeżółwie olbrzymie, występujące na Madagaskarze żółwie promieniste, a także południowoamerykańskie żabuti. Jest też afrykański żółw lamparci, który mieszka sam.

Wielki przemyt żółwi i operacje zwierząt

- Część z żółwi znalazła się w naszym ogrodzie kilkanaście lat temu, kiedy mogliśmy jeszcze przyjmować zwierzęta. Wcześniej miały je osoby prywatne, które z różnych względów nie podołały opiece nad tymi żółwiami - wyjaśnia Michał Krause, asystent hodowlany.
- Natomiast orlicje i grandisy trafiły do nas z Hong Kongu. Kilkanaście lat temu wykryto wielki przemyt żółwi, ponad 10 tysięcy osobników. Miały trafić do Chin, prawdopodobnie na stoły. Żółwi nie można było wypuścić z powrotem do ich naturalnego środowiska, bo prawdopodobnie zaraz wpadłyby w ręce przemytników. Dlatego zostały rozdysponowane po ogrodach na całym świecie - opowiada dalej Krause.
Część żółwi znalazła nowy dom w gdańskim ogrodzie. Kilka z nich było jednak w kiepskim stanie. Wykonano prześwietlenia, a po diagnozie zarządzono operacje.

- Okazało się, że kilka osobników ma we wnętrzach elementy obce. Prześwietlenia wykazały, że były to haczyki. Nasi lekarze weterynarii usunęli je z układów pokarmowych zwierząt. Historia azjatyckich żółwi była smutna, ale zakończyła się happy endem - ocenia asystent hodowlany.
W gdańskim zoo zwierzęta są pod stałą opieką pielęgniarzy. Poza sprawdzaniem choćby delikatnej skóry między skorupą a nogami, czy między skorupą a głową, żółwie są też regularnie myte.

Żółw ma się dobrze czuć po kąpieli

- Szczotka nie może być za twarda, aby nie uszkodzić powierzchni grzbietowej żółwia, a woda powinna być letnia, żeby żółw się nie przeziębił - objaśnia Chmielarz-Podejko.
Jak dodaje pracownik zoo, skorupę żółwia trzeba czyścić uważnie i nie wykonywać przy tym gwałtownych ruchów.

- Delikatnie, stanowczo, tak żeby żółw dobrze się poczuł po kąpieli - tłumaczy opiekun zwierząt.
Poza wodą w trakcie mycia używany jest też nadmanganian potasu. To środek do dezynfekcji.

- Mycie żółwi lądowych, ale również i wodno-lądowych pomaga utrzymać odpowiednią higienę tych zwierząt - przekonuje Krause.
A poza tym umyte żółwie mają wyraźne wzory na skorupie. Na razie zwierzęta można zobaczyć w budynku terrarium zobacz na mapie Gdańska, natomiast kiedy temperatura wzrośnie, żółwie czeka przeprowadzka na zewnętrzne wybiegi.

Zobacz, jak alpaka Gabrysia spaceruje alejkami zoo

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 49)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.