Według planów z września ubiegłego roku, miała już być gotowa decyzja środowiskowa, umożliwiająca prace przy budowie Trasy Kaszubskiej. Tymczasem nie ma jeszcze gotowych dokumentów, na podstawie których można ją wydać.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już na początku września 2009 roku wyznaczyła projektantowi drogi dwumiesięczny okres na przygotowanie materiałów niezbędnych do sporządzenia decyzji środowiskowej. Na podstawie tych dokumentów decyzję miała wydać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Ale nie wydała, bo dokumentów do tej pory nie otrzymała.
- Cały czas wprowadzamy poprawki. Dokumenty dostarczymy do RDOŚ, gdy wszystko będzie zapięte na ostatni guzik. Na razie nie jest - przyznaje rzecznik gdańskiego oddziału GDDKiA, Piotr Michalski.
Decyzja środowiskowa to ostatni dokument, który pozwoli zacząć prace przetargowe przed budową Trasy Kaszubskiej. Koszt budowy ekspresowej drogi waha się w granicach 4,4-5,7 mld. zł. Dwupasmowa trasa ma mieć - w zależności od wariantu - od 60 do 70 km długości. Średni koszt wybudowania kilometra drogi wraz z mostami, wiaduktami itp. wyniesie od 69 do 84 mln. zł.
- Czy uda się dotrzymać terminu i do 2015 roku ukończyć Trasę Kaszubską?
-
tak, niewielkie opóźnienia da się nadrobić
17% -
nie ma szans, skoro jeszcze przed budową są problemy
35% -
od początku było wiadomo, że ten termin to tylko marzenie
48%
łącznie głosów: 1064
- Dlatego staramy się, by dokumenty były jak najlepsze. Nie chcemy pochopnie wysłać nieprecyzyjnych dokumentów, które potem będzie trzeba poprawiać. To obszerne materiały, a nie krótka umowa, którą można podpisać na kolanie. Jednocześnie chciałbym zaprzeczyć pogłoskom, że się nam nie spieszy, bo rząd postawił na autostrady, a drogi ekspresowe mogą poczekać. Wszyscy wiemy, że nie mogą - mówi Piotr Michalski.
Urzędnicy zapewniają, że kilkumiesięczne opóźnienie nie wpłynie na termin realizacji inwestycji. Trasa Kaszubska ma być gotowa w 2015 roku, choć pierwotnie premier Donald Tusk mówił nawet o roku 2012, w którym miała być gotowa już pierwsza część trasy od Gdyni do Lęborka.
- Mamy plan "B". Istnieje możliwość wykonania części prac równolegle. To droższe rozwiązanie, ale jeśli ceny na rynku utrzymają się na obecnym poziomie, będzie nas na to stać. Do tej pory musieliśmy wybierać wolniejsze, ale tańsze rozwiązania - zdradza nam jeden z pracowników warszawskiej centrali GDDKiA.
Plan "B" może jednak nie wypalić, bowiem Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wcale nie musi się spieszyć z wydaniem decyzji. Żadne przepisy nie precyzują, ile ma na to czasu.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.