Fakty i opinie

stat

Prokurator chce 25 lat więzienia dla twórców Amber Gold

Proces w sprawie afery Amber Gold rozpoczął się przed Sąd Okręgowym w Gdańsku w marcu 2016 r. Wyrok ma zapaść 6 maja 2019 r.
Proces w sprawie afery Amber Gold rozpoczął się przed Sąd Okręgowym w Gdańsku w marcu 2016 r. Wyrok ma zapaść 6 maja 2019 r. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

25 lat więzienia zażądał prokurator dla Marcina i Katarzyny P., twórców piramidy finansowej Amber Gold. To znacznie więcej, niż wcześniej spekulowano.



Czy Marcin i Katarzyna P. to jedyne osoby odpowiedzialne za aferę Amber Gold?

tak, to oni sami ją wymyślili, zaplanowali i przeprowadzili 12%
raczej nie, prawdopodobnie ktoś im w tym pomagał 26%
nie, P. są tylko figurantami, prawdziwi twórcy Amber Gold pozostaną w cieniu 62%
zakończona Łącznie głosów: 3112
Kończy się proces przeciwko twórcom firmy Amber Gold, MarcinowiKatarzynie P.. W czwartek rozpoczęły się mowy końcowe. Jako pierwsi wystąpili prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

W swoich mowach przekonywali oni, że spółka Amber Gold od początku była pomyślana jako narzędzie oszustwa, nie prowadziła legalnej działalności gospodarczej, jedynym jej celem było oszukanie klientów, którzy powierzali jej swoje oszczędności skuszeni wysokim, znacznie wyższym niż w innych instytucjach oprocentowaniem. W efekcie 19 tys. osób straciło łącznie ok. 851 mln zł.

Choć początkowo spodziewano się, że prokurator zażąda dla oskarżonych 15 lat więzienia, ostatecznie oskarżyciel domaga się dla nich:


  1. 25 lat pozbawienia wolności,

  2. grzywny,

  3. 15-letniego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej związanej z działalnością finansową.

- Spółka Amber Gold od początku jedynie stwarzała pozory legalnie prowadzonej działalności gospodarczej, funkcjonowała jak typowa piramida finansowa - mówił prokurator Tomasz Janicki z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, którego wystąpienie relacjonuje Radio Gdańsk. - Spółka utrzymywała się jedynie z pieniędzy wpływających na jej rachunki od osób zawierających umowy lokat w metale szlachetne. Środki te były następnie przeznaczane na różnorodne cele, ale przede wszystkim niezwiązane z przedmiotem umów zawieranych z klientami. Płynność finansowa spółki była z jednej strony uzależniona od ciągłego napływu środków od nowych klientów.
Marcin i Katarzyna P. od początku nie przyznają się do winy, nie składają wyjaśnień i nie odpowiadają na pytania sądu.

W piątek zaprezentowane zostaną mowy końcowe oskarżycieli posiłkowych reprezentujących oszukanych klientów Amber Gold, a następnie, w przyszłym tygodniu, mowy obrońców Marcina i Katarzyny P. oraz - być może - ich samych.

Wyrok w pierwszej instancji może zapaść 6 maja.

Opinie (384) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.