Fakty i opinie

Portal vs posłanka - jest wyrok!

Najnowszy artukuł na ten temat

Lech Kaczyński prezydentem

Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek - tak można ocenić wyrok, jaki zapadł w procesie wytoczonym przez Dorotę Arciszewską-Mielewczyk portalowi Kartuzy.info. Dziennikarz portalu ma przeprosić posłankę, ale redakcja nie musi zdejmować artykułów na jej temat i cały czas może o niej pisać. Wyrok nie jest prawomocny.



Co ciekawe, przeprosiny, jakie Janusz Szczepański ma zamieścić na forum dyskusyjnym portalu Kartuzy.info nie mają dotyczyć ani jego artykułów, ani też wypowiedzi na forum. Sąd uznał, że dziennikarz ma przeprosić za zamieszczenie w portalu, złożonego tydzień wcześniej w kartuskiej prokuraturze, zawiadomienia o przestępstwie. W zawiadomieniu Janusz Szczepański napisał, że grożono mu, i że być może, stoją za tym ludzie z otoczenia poseł, lub jej męża.

- W czasie procesu nie wspomniał Pan w ogóle o tym wydarzeniu i tym bardziej nie przedstawił Pan dowodu, że miało ono miejsce. Dlatego sąd ocenia je jako nieprawdę i nakazuje zamieszczenie przeprosin w ciągu 12 godzin od uprawomocnienia się wyroku na łamach forum portalu - usłyszał Janusz Szczepański, który dodatkowo ma zapłacić 360 zł kosztów procesowych.

- To kuriozalne uzasadnienie. Na pewno odwołam się od wyroku - stwierdził dziennikarz.

Poza nakazem przeprosin i nakazem zapłacenia 360 zł tytułem zwrotu kosztów, dziennikarz i portal wyszli z procesu obronną ręką. Sąd ani nie zakazał pisania na temat Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk, ani też nie zażądał usunięcia z serwisu artykułów poświęconych jej i jej mężowi.

- Artykuł ordynacji wyborczej, który umożliwia prowadzenie procesów w trybie wyborczym pozwala na rozstrzyganie sporów tylko w kategoriach prawda-fałsz. W artykułach Janusza Szczepańskiego fałszu nie udowodniono. Wnioskodawczyni mogła się poczuć urażona komentarzami dziennikarza, ale w tej sytuacji swoich praw musi dochodzić w procesie cywilnym - argumentował sąd.

- Zastanawiam się nad tym - przyznała posłanka. - Ale na razie czuję się usatysfakcjonowana tym, że dziennikarz musi mnie przeprosić.

Obie strony mogą do poniedziałku w południe złożyć zażalenie na wyrok.

*****************************************************************

Posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk pozwała do sądu w trybie wyborczym portal internetowy Kartuzy.info. Poszło o cykl artykułów opisujących działalność... jej męża oraz wypowiedzi na forum portalu związane z artykułami.

Dorota Arciszewska-Mielewczyk domagała się przeprosin, zakazu publikacji na swój temat w portalu oraz wycofania artykułów poświęconych sobie i swojemu mężowi z serwisu Kartuzy.info. Pozwani Joanna Stoltman, redaktor naczelna portalu oraz Janusz Szczepański, autor artykułów nie przyznają się do winy. To pierwsza sprawa w trybie wyborczym w województwie pomorskim w tej kampanii.

O co poszło? W pierwszej połowie maja b.r. Kartuzy.info opublikowały artykuł Janusza Szczepańskiego, poświęcony nieprawidłowemu działania kanalizacji w miejscowości Borcz na Kaszubach. Autor sugerował, że za skażeniem może stać firma Krzysztofa Mielewczyka, męża Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk, posłanki z Gdyni. Nie przedstawił jednak żadnych dowodów.

W kolejnych tekstach, które ukazywały się w portalu w czerwcu i w lipcu dziennikarz opisywał działania męża pani poseł, który grodząc swoją posiadłość zamknął m.in. także nie swój teren, na którym stał sklep spożywczy. Przypomniał wyrok Sądu Rejonowego w Kartuzach, który nakazał Krzysztofowi Mielewczykowi m.in. usunięcie części płotu.

- Podpisuję się pod wszystkim co napisałem - Janusz Szczepański, dziennikarz Kartuzy.info
- Podpisuję się pod wszystkim co napisałem - Janusz Szczepański, dziennikarz Kartuzy.info
Pomimo tego, że głównym negatywnym bohaterem artykułów Janusza Szczepańskiego był Krzysztof Mielewczyk, dostało się także jego żonie. Gdy właściciel "Majątku Ziemskiego Borcz" nie zrealizował w pełni wyroku sądu w Kartuzach, dziennikarz w swoich komentarzach pytał "czy żona posłanka służy mu za swoisty immunitet?". Konkludował, że "Pani poseł to jednak "Prawo i Sprawiedliwość" i szkoda, że nie widzi poczynań męża. Niedługo wybory. Co ta pani obieca wyborcom w zakresie prawa skoro toleruje bezprawie męża?"

Te wypowiedzi, a także zamieszczone przy artykułach komentarze czytelników - jak się później okazało także autora, który ukrywał się pod pseudonimem - sprowokowały poseł do udania się do sądu. Trwająca obecnie kampania wyborcza umożliwiła jej wytoczenie sprawy w ekspresowym trybie wyborczym.

- Nie odmawiam nikomu prawa do krytykowania mnie, nawet w sposób złośliwy - twierdzi Dorota Arciszewska-Mielewczyk. - Jednak nie mogę znieść zarzutów, że tolerowałam bezprawne zachowanie mojego męża. To próba zdyskredytowania mnie w oczach wyborców i atak na moja dobre imię. Nie mogę tego tak zostawić.

Opinie (355)

  • "Nie lubię pani poseł"

    ...co to w ogóle za argumentacja dla dziennikarza?

    • 0 0

  • hmmm...ciekawe czy ma cos wspólnego z mielewczykami z sitna...

    • 1 0

  • nieładnie jest napisać artykuł pod swoim nazwiskiem, a komentować anonimowo przy okazji maniupulując na szkode nazwiska mielewczyk
    nieładnie jest też pomawiać bez dowodów
    ja też nie lubie pani doroty, ale to nie powód żeby najpierw fałszywie oskarżyc, a potem jeszcze judaszowsko pytać żony co sądzi o postepku męża w kontekście swojego mandatu
    a czy pan literat nie ma swoich preferencji wyborczych??
    co on? szkolną gazetke wydaje??

    • 0 1

  • ARMATY WYTOCZONE

    ktytyka jest pozadana.w koncu pani posel jest urzedowa persona. czy to byl chwyt ponizej pasa? JAK NIE MA DOWODOW TO TAKKKKKKKKKK. A SAD JEST MIEJSCE GDZIE MOZNA OCZYSCIC SIE Z WSZYSTKICH POMOWIEN.WIDOCZNIE PANI POSEL CZUJE SIE CZYSTA JAK LZA . TO WIWAT DLA NIEJ. PZYJEMY ZOBACZYMY CO Z TEGO SIE URODZI

    • 1 0

  • Szczepański.....

    Uważam, że tacy ludzie jak Szczepański powinni być surowo osądzani. Wielki dziennikarzyna......Stalinowskie czasy już się skończyły !!!! Manipulacje i kłamstwa bez dowodów powiiny być surowo karane. Zakaz wykonywania zawodu dla tego jegomościa

    • 0 2

  • ktora to julia posel?

    ktora to ta pani posel ta z kielichem. oooo jak to ona to fajna lacha.ja bym ja obronil.

    • 0 0

  • A ja gratuluję Panu Januszowi.

    Jest na straconej pozycji bo zadarł z waładzą i hipokryzją.
    No cóż napewno jest to okazja dla Pani poseł żeby w trybie pilnym sprawę załatwić w sposób PiS owski. Jej szefowie Kaczory (wodze pani poseł) opluwają inych, wyrzucają wiadra pomyji kłamstw też zupełnie bezkarnie.
    A jak mają wyroki skazujące to tez je mają głęboko w " PiSie"
    "No ale wadz to wadza"
    Jakby to była posiadłość ziemska pOsła z SLD to zaraz pojawiłą by się setka albo 2 setki komentarzy "a skąd się to wzięło". Tutaj właściciel Ziemski "Kaszubski Ziemianin" nagrodził nie swoje i jest ok. Dlaczego ma w d... wyrok sądu?.
    Pewnie gdyby się było mężem sklepikarki inaczej sprawa by wyglądała. No cóż to swoiście pojmowana Demokracja i Sprawiedliwość.
    No ale nie po to się jest we władzach ustawodawczych żeby zajmować się pierdołąmi typu -prawda, dobro społeczne, wzór cnót, sprawiedliwość , .... Jest się po to żeby pilnować miejsca na następną kadencję!
    I zwracam uwagę na jeden drobny szczegół : z artykułu wynika (tak to odczytałem), że posiadłość jest męża pani poseł a ona nie ma z tym, nic wspólnego. Ona pewnie nie ma nic! Tak jak jej wodzowie. Dobry sposób socjotechniczny. U nas jak się nie ma nic to się ma poparcie! hahahaha.
    Ps. Gallux.
    Ty często również krytykujesz, wydajesz wyroki, i skazujesz bez dowodów. W zależności od aktualnej sympatii politycznej. Przypomnę, że ok. 1 1/2 roku temu twoim idolem politycznym był niejaki Lech Walesa. I "chlastałeś po pyskach" jego krytykantów, Pół roku temu opiewałeś w swoich "poematach" Romana Giertycha jak zbawce narody i ojczyzny. Teraz pewnie idilami są doktory nie-Prawa i nieSprawiedliwości. Twoja brocha kogo wyznajesz. Ale wiarygodność człowieka, który zmienia poglądy częściej niż Rokita partie jest moim zdaniem taka sobie! (dla mnie żadna)

    • 1 0

  • sorry

    a kto powiedział, że nie mam dowodów? chyba mam ich zbyt dużo, aby nie obronić swoich racji, ale ok, macie rację - cenzura jest w tym kraju jak najbardziej wskazana - a co do komentarzy do artykułów , nie mam prawa zdradzić posiadanej wiedzy w tym zakresie, więc wziąłem wszystko na siebie, czy coś jeszcze? służę wyjaśnieniami

    • 0 0

  • Panie Januszu, życzę powodzenia!

    Nie poddał się Pan trendowi obowiązującemu w świadku dziennikarskim a mianowicie "Spolegliwa autocenzura" (dlatego nie potrzebna jest cenzura władzy).
    Myslę, że dowody, które Pan posiada "przekonają" Sąd i rzeczywiście wzniesie się on na wyżyny sprawiedliwości!

    • 1 0

  • i coś jeszcze

    autor artykułu spóźnił się na sprawę i być może coś uciekło jego uwadze, ja odniosłem się do lubienia czy też nie, pani poseł w kontekście swoich praw - czy ja, obywatel RP mam prawo kogoś lubić lub też nie? pełnomocnik posłanki właśnie zarzucił mi to, że jej nie lubię - ok, mogłem paść na pysk i wyznać jej miłość, ale tego nie uczyniłem, a co do stalinizmu - na sali sądowej pachniało nim, ale wierzcie mi, że nie za moją przyczyną - dzięki za otuchę i krytykę, jadę po wyrok (i wbrew ostatniej wypowiedzi w cyt. artykule, wcale wyrok ten mnie interesuje, autor chyba przyzna, że wypowiedzi tej nie autoryzowałem, ale żalu do niego nie mam, jest ok)

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.