Fakty i opinie

Jak wesprzeć komunikację miejską? Dyskusja podczas targów Trako

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdańsk: czy planowanie przestrzenne wymaga zmian?

By komunikacja miejska mogła się rozwijać, potrzebne są nie tylko inwestycje samorządowe, ale też regulacje prawne na szczeblu krajowym.
By komunikacja miejska mogła się rozwijać, potrzebne są nie tylko inwestycje samorządowe, ale też regulacje prawne na szczeblu krajowym. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Coraz mniej Polaków korzysta z transportu zbiorowego, a przepisy prawa działają na niekorzyść organizatorów przewozów - takie wnioski płyną z jednej z licznych konferencji towarzyszących targom Trako.



Najwygodniejszy środek transportu po mieście to:

pociąg, ponieważ jest bezkolizyjny i pojemny 11%
tramwaj, który rzadko stoi w korkach i ma dużo przystanków 24%
autobus lub trolejbus, bo można nimi dotrzeć niemal wszędzie 9%
samochód, który gwarantuje mi wygodną podróż, nawet jeżeli czasem trzeba stać w korkach 41%
rower, ponieważ jest niezależny od korków i jakichkolwiek utrudnień w ruchu 15%
zakończona Łącznie głosów: 1360
Międzynarodowe Targi Kolejowe Trako nie ograniczają się wyłącznie do tematów kolejowych, ale również całej sfery transportu zbiorowego. Jedna z wielu konferencji skupiona była wokół przyszłości komunikacji miejskiej, a jej organizatorem była Izba Gospodarczą Komunikacji Miejskiej.

Niestety, wnioski płynące z badań transportu zbiorowego u wszystkich członków Izby (137 operatorów i zarządów komunikacji) nie napawają optymizmem. O ile w niektórych dużych miastach komunikacja miejska jest coraz chętniej wybierana (przykładem może być Gdańsk), to w skali kraju jej udział w przewozach maleje.

Zdecydowanie najbardziej maleje ilość przewozów autobusami, przy jednoczesnym mniej więcej stałym udziale tramwajów i trolejbusów. Gorzej jednak wykres wygląda, gdy spojrzymy na dane GUS-u dotyczące liczby pasażerów w latach 2000-2013. Wynika z niego, że liczba pasażerów spadła z 4,95 do 3,62 mld osób rocznie.

Rosną także koszty przewozów, za co odpowiadają m.in. korki, potrzeba zwiększenia zatrudnienia oraz wyższe płace pracowników. Jednocześnie koszty są w coraz mniejszym stopniu pokrywane ze sprzedaży biletów.

- To m.in. efekt zachłyśnięcia się motoryzacją. Po 1989 r. wszyscy chcieliśmy uzyskać swobodę przemieszczania się. Tyle tylko, że nasze auta są w różnym stanie technicznym - 2/3 to ponad 15-letnie pojazdy, co też przekłada się na bezpieczeństwo na drogach - zauważa Stanisław Żmijan, poseł PO i przewodniczący sejmowej komisji infrastruktury. - Poprawić tych relacji nie będzie łatwo. Mamy z jednej strony środowisko producentów części i firm sprowadzających auta z zagranicy, którzy dawali o sobie znać w kontekście miejsc pracy oraz tych, którzy produkują i składają samochody. Do tego dochodzi tendencja wjazdu najlepiej do centrum miasta, pod drzwi budynku. Wiele czynników złożyło się więc na to, że ubywało pasażerów w komunikacji publicznej
Piotr Mikiel, autor ustawy o publicznym transporcie drogowym, zwraca uwagę, że za problemy komunikacji miejskiej po części winne są także gminy nieprzystosowane (finansowo) do obecnej sytuacji prawno-gospodarczej.

- Mamy duże miasta, które mają bardzo dobrą ofertę przewozową i tą ofertą próbują zainteresować gminy ościenne, ale te często dotychczas nie uczestniczyły w organizacji komunikacji miejskiej, ponieważ przewozy na ich terenie wykonywali komercyjni przewoźnicy. Były to najczęściej przewozy powiatowe, na które otrzymywano dofinansowania do biletów ulgowych, ponieważ nie była to komunikacja miejska. Duże miasta są przygotowane do takich dopłat, ale mniejsze gminy tego nigdy nie robiły.
Fascynacja motoryzacją, jaką przeżywa Polska od przełomowego 89 r. sprawia, że wiele osób odeszło od komunikacji miejskiej.
Fascynacja motoryzacją, jaką przeżywa Polska od przełomowego 89 r. sprawia, że wiele osób odeszło od komunikacji miejskiej. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl
Istnieje także problem prawny. Gminy mogą zawierać porozumienia jedynie ze swoimi odpowiednikami - brakuje swobody porozumień między różnymi szczeblami samorządu.

- Działamy wyłącznie na bazie porozumień i kto chce, ten współpracuje. Mieliśmy przypadek, gdy jeden prezydent zrezygnował ze współpracy, bo uznał, że nasze działania [połączeń komunikacji miejskiej - dop. red.] i tak obsłużą jego pasażerów. Powinniśmy działać w oparciu o precyzyjne zapisy prawne - proponuje Wiesław Witek, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.
- Nie mamy dobrych aktów prawnych. Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym nie rozwiązała żadnych problemów. Ograniczono współpracę z różnymi szczeblami. Nie ma możliwości tworzenia związków samorządów gminnych z wojewódzkimi i wspólnego kształtowania transportu w obszarach metropolitalnych - nie kryje krytyki Olgierd Wyszomirski, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni. - Wprowadzono jeszcze bardziej rozbudowany system ulg, który służy tylko dezintegracji. Poprzednio była ulga ustawowa w transporcie regionalnym i miejskim 50 proc., a obecnie w regionalnym mamy 49 i 51 proc.
Czytaj też: Czy wspólny i tani bilet metropolitalny jest możliwy?

Jako przykład, jak ze szkodą dla pasażera działają obecnie przepisy, przywołano Pomorską Kolej Metropolitalną. Bo choć inwestycja okazała się ogromnym sukcesem technicznym, to nie można rozwiązać problemu pełnej integracji taryfowej bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

Czytaj też: Elektroniczna portmonetka ułatwi poruszanie się po Trójmieście za 1,5 roku

Ustawa sprzed ponad dziesięciu lat narzuciła opłaty za parkowanie na terenie całego kraju, ograniczając tym samym politykę parkingową gmin.
Ustawa sprzed ponad dziesięciu lat narzuciła opłaty za parkowanie na terenie całego kraju, ograniczając tym samym politykę parkingową gmin. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Innym przykładem kulawego prawa, a właściwie bubla prawnego, jest ustawa o drogach publicznych, w której zawarto maksymalną stawkę opłaty parkingowej. Ustawa pochodzi z 2003 r. i dopuściła opłaty nie wyższe niż 3 zł za godzinę parkowania, co dzisiaj jest odpowiednikiem jednorazowego biletu (dla porównania - w 2004 r. bilet do 10 minut w Gdańsku kosztował 1,20 zł).

- To rzecz niebywała, by w ustawie wpisać maksymalną stawkę za parkowanie na terenie całego kraju. Gdybyśmy byli zmuszeni do podwyższenia cen biletów, to właśnie m.in. z tego powodu nie zrobimy tego, ponieważ podwyżka cen biletów i brak możliwości podwyższenia opłaty za parkowanie, spowoduje zwiększenie atrakcyjności transportu indywidualnego - zwraca uwagę Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.

W tegorocznej edycji Trako udział bierze ponad 600 wystawców.


Międzynarodowe Targi Trako potrwają trwają jeszcze w piątek do godz. 16. Oprócz ponad 600 wystawców w halach Amber Expo zobacz na mapie Gdańska, prezentowana jest bogata ekspozycja taboru szynowego na pobliskiej bocznicy kolejowej oraz przed samym gmachem, od strony stadionu.

Wstęp na targi możliwy w godz. 10-16. Cena biletu na ostatni dzień to 10 zł. Zwiedzanie zewnętrznej ekspozycji jest bezpłatne.

Opinie (350) 1 zablokowana

  • (55)

    Tylko rower

    • 77 117

    • bilety za drogie (25)

      jeśli mam jechać z Żoną i dwójką dzieci do centrum Gdyni i z powrotem to koszt biletów w dwie strony równa się 18 zł,mało atrakcyjne ...gorzej jak . jeszcze z przesiadką

      • 58 5

      • tak (6)

        jak rodzice jada z dziećmi, to nie powinna być za nie pobierana opłata. Bez względu na to, ile dzieci jest w rodzinie. Ale w Polsce taka polityka prorodzinna, że dopiero jak masz 3+ dzieci, w tym jedno z grupą inwalidzką, to dopiero dostaniesz cokolwiek. Nie wiem oczywiście, czy to dokładnie tak wygląda, ale to podobny poziom absurdu.

        Za to mamy najzdrowszych inwalidów w Europie. Ludzie zupełnie zdrowi są dofinansowywani, bo coś sobie załatwili po znajomości. Kraj cwaniaków bez sumienia. Ale ryba psuje się od głowy;P

        • 37 10

        • w Gdansku przy trojce dzieci cala rodzina ma darmowe przejazdy (4)

          • 15 4

          • Kogo stać na trójkę dzieci? (2)

            Albo bogaczy z drugiego progu podatkowego, albo trójkę potomstwa mają ci co przyszłością swych dzieci nie przejmują się wcale

            • 18 6

            • Ojciec święty mówił, żeby nie zasilać przeklętego grona kondoniarzy

              No to biegają na bosaka, narobią dzieciaków od groma, a potem łapsko do państwa wyciągnięte.

              • 11 6

            • Dziwne, ze 30-40 lat temu Polacy mieli duzo mniej

              A mieli tez 3-6 dzieci na rodzine i jakos my dzisiaj nie narzekamy, ze o nas nie zadbano.

              Sam jeszcze nie mam dzieci. Jednak te argumenty o rzekomej biedzie nie trafiaja do mnie. Wychowalem sie w domu, gdzie sie nie przelewalo (eufemizm), a mimo to ja i brat wyszlismy na ludzi - wyksztalceni i uczciwi.

              Raczej dzisiaj po prostu wiele osob odklada to i odklada, a potem sie okazuje, ze za pozno...

              "bo nie ma mieszkania" - a to kiedy rozumiem byly? Ludzie po prostu maja dzisiaj inne priorytety.

              • 1 0

          • Bilet za 0 zł finansowany z podatków

            i problem rozwiązany. Tym bardziej, że i tak Gdańsk dofinansowuje 55% kosztów.

            • 5 4

        • Dzieciaki do lat 4 chyba jeźdżą w Gdańsku za free....???

          Dzieci do lat 4 chyba jeżdżą w Gdańsku za darmo?(strona netowa ztm Gdańsk-tam jest wykaz uprawnionych do przejazdów darmowych i ulgowych)Potem jak dzieciaki idą do szkoły to mają ulgowe bilety. Następnie jak się studiuje.A do którego roku życia te dzieci mają jeździć za free??? To jest punkt wyjścia do rozmowy. Jak powiedział pewien ekonomista noblista-Milton Friedman; "nie ma czegoś takiego jak darmowe obiady" czyli na ten przykład za wszystkie ulgi biletowe i darmowe przejazdy płacą po prostu wszyscy inni którzy płacą pełnopłatne bilety- to jest wkalkulowane w cenę. Do 4-ego roku życia to ok, ale dalej to do kiedy???Może jakiś cenzus majątkowy rodziców wprowadzić, bo nie wszyscy mają identyczną sytuację materialną

          • 0 0

      • (17)

        Sześć razy zrobisz taki wypad z dziecmi w miesiącu to zasiłku rodzinnego już niema ( jak go posiadasz). A na zachodzie z zasiłków rodziny urządzają mieszkanie - to jest w Polsce PARANOJA!

        • 17 10

        • z zasilkow w Dani polacy normalnie zyja (2)

          a jeszcze przyjada na zakupy do Polski

          • 12 2

          • A podobno tylko arabusy żyją z zasiłków (1)

            Prawdziwy Polak się nie shańbi

            • 11 3

            • Bo jak to robi polak to git i cwaniak,

              Arystokrata intelektu. A jak arab, to wiadomo, że leń i zlodziej

              • 13 2

        • (11)

          Idź do pracy, to też urządzisz mieszkanie. Dlaczego ja mam pracować na Twój zasiłek?

          • 19 8

          • (8)

            Jak bys chcial wiedziec to pisze o zasiłku rodzinnym a nie bezrobotnym. Tak pracuje i nie sam na rodzine - i co miło tak oskarżać?

            • 8 8

            • (1)

              Ja też pracuje i zasiłku nie biorę. I komu głupio?

              • 11 3

              • A jam takie prawo to go biore i mi nie głupio tylko ciężko.

                • 1 6

            • Wstyd ci iść po zasiłek rodzinny? Czy zarabisz ponad limit do uprawniena dla tego zasiłku? Wyganiasz ludzi na drugi etat. Przez takich ty ludzie wyjeżdżają z tego kraju.

              • 3 2

            • A co to za różnica czy rodzinny czy dla bezrobotnych? (2)

              Na drzewach te pieniądze z których jest wypłacany nie rosną tylko są zabierane w postaci podatków tym którzy pracują, również tym posiadającym dzieci.

              • 12 5

              • (1)

                Wiesz co idąc Twoim takim tokiem rozumowania nie załugujesz na pomoc Policji, Pogotowia, Straży Pożarnej bo to jest utrzymywane z podatków również moich. Widzę że nie masz dzieci - zwykły egoista.

                • 5 6

              • co innego placic na instytucje panstwa, ktore musza istniec

                A co innego na jakiekolwiek zasilki. Zasilki sa zle, chocby dlatego, ze pozwalaja na wyludzenia. Jedni zaczynaja wyludzac, to inni zaczynaja sie czuc oszukani i czuja, ze maja prawo unikac podatkow.

                No i jest jak jest. Nasze spolecznestwo jest zbyt rozszczeniowe i spolecznie niedojrzale, aby pozwolic im na jakiekolwiek zasilki. Zawsze bedzie wyludzanie.

                • 0 0

            • (1)

              A zasiłek rodzinny to z kosmosu jest brany? KAŻDY zasiłek działa na zasadzie-żeby komuś dać, trzeba komuś zabrać.

              • 9 4

              • akurat lepiej inwestować w dzieci niż emerytów

                z pierwszych jeszcze będzie pożytek, z drugich - rzadko kiedy (słuchanie radyja i wystawanie z flachą pod sklepem nie skłaniają do innych sądów)

                • 3 9

          • (1)

            Nie chodzłeś do szkoły? Przeciesz pisze o zasiłku rodzinnym!

            • 1 1

            • Pisze o zasilku

              Bogactwo bierze sie pracy, nie z zasilku.

              • 0 0

        • Paranoja to w ogóle jakiekolwiek zasiłki.

          • 8 3

        • zadnych zasilkow

          Niskie podatki, uczciwe i przejrzyste przepisy. Mozliwosc uczciwego utrzymania siebie i rodziny z pracy. Nie danin.

          • 0 0

    • drogie bilety

      Jak była obniżka cen paliwa o przeszło 80 groszy na litrze to żaden przewoźnik nie obniżył cen biletów! To teraz się martwcie! Ponieście ceny jak brakuje - przecież żyjemy w Polsce gdzie nie myśli się o obywatelach- ściągnąć z nich dla siebie- prawda?

      • 38 5

    • tak jest (7)

      jak ktoś ma do pracy w okolicach 5 Km i nie jeździ na rowerze, to nie wiem, jaki musi mieć powód. Ja jeździłem nawet 22. To już trochę przesada, ale da się.

      Jak czasem zdarzy mi się ruszyć autem w miasto w godzinach szczytu, to zastanawiam się, jak ludzie mogą to robić codziennie. Strata czasu i pieniędzy.

      A w godzinach szczytu mijasz wszystkich tych smutnych ludzi, 90% siedzi sama w autach i marudzi, że w korku stoją.

      • 43 21

      • (3)

        Skoro ich mijasz stojących w korku to skąd wiesz, że marudzą? Ubzdurałeś sobie jakiś światopogląd i na siłę próbujesz zarazić tym innych.

        • 19 25

        • rozumiem, ze wszyscy sie ciesza, ze stoja w korku

          i wlasnie dlatego tak glosno Janusze z passatow wolaja o droge zielona i OPAT?

          • 17 10

        • potem pół dnia w pracy narzekają na korki (1)

          stąd wiemy

          • 13 5

          • i tak Was o to d*pa boli, że nawet nie odpowiadacie, tylko łapki w dół

            żałosne korkoroby :) szkoda mi Was

            • 4 7

      • ja nie narzekam w korku (1)

        Kupiłem hybrydę i mam spokój w korkach. Jak nic nie pyrka i nie trzeba włączać biegu żeby podjechać 2m dalej, to jakoś człowiek jest spokojniejszy.
        A tak całkiem na serio, to rower jest fajny jak jest pogoda, nie ma zbyt dużo górek, nie trzeba nic przewozić i nie jest się w podeszłym wieku. Jak ktoś jedzie przy temperaturze poniżej 5st.C i w deszczu to jest dla mnie maniakiem rowerowym

        • 6 1

        • codziennie masz deszcz, zimno i pod górę?

          to masz prze*ane

          • 1 0

      • Jeżdżę w korku samochodem czasami i przyznam Ci rację :) bynajmniej szczerze nie będę dumny z tego ze często jadę autem

        • 4 0

    • drogo (5)

      słabe połączenia , aby dojechać do stoczni Crist z Płyty Redłowskiej muszę jechać dwoma autobusami ,koszt w dwie strony 12 zł ...można jeszcze kupić bilet godzinny ale nie ma dużej różnicy w kosztach

      • 16 2

      • Jest (4)

        jak uda Ci się kupić za 3,60 na linie zwykłe. Przy czym znalezienie kiosku, gdzie mają takie bilety, graniczy z cudem (o autobusie w ogóle zapomnij).

        • 14 5

        • skycash nie dziala? (2)

          • 5 11

          • nie (1)

            nie do końca,nie kupisz tam biletu godzinnego czy dobowego

            • 3 1

            • O, nie wiedzialem. Poki co nie probowalem godzinnego, bo nie potrzebowalem ;)

              dzieki za info.

              Swoja droga troche slabo, ze nie mozna godzinnego.

              • 0 0

        • a podobno w tej wspaniałej Gdyni nie ma problemów z zakupem biletów...

          dlatego automaty są niepotrzebne, a karnety u kierowcy takie boskie haha

          • 15 1

    • zgadza się trzeba wprowadzić dopłaty do rowerów za przejechane kilometry (2)

      np.po .50 groszy od kilometra dla każdego kto jedzie w godzinach od 5 do 9 i wraca od 13do 17 chyba że ma od pracodawcy papier ze ma grafik zmianowy

      • 20 8

      • a przede wszystkim: wprowadzić pierwszeństwo przewozu wózków dziecięcych (1)

        Sorry, ale to jest nienormalne, że do zawalonego po dach 207 nie da się wejść z dzieckiem w wózku, bo kilku chrzanionych egoistów nie potrafi przejechać 10 km na rowerze albo skorzystać z SKM (co nawet taniej wyjdzie).

        • 4 6

        • komunikacja miejska jest dla wszystkich!

          Co to ma znaczyć wprowadzić pierwszeństwo przewozu wózków dziecięcych? Czy to znaczy, że podróż autobusem jest przede wszystkim dla ludzi z wózkami dziecięcymi?Inni pierwszeństwa nie mają-w ogóle nie mają żadnych praw? Pan kierowca ma wypraszać innych jadących do pracy, szkoły, przychodni i nakazać im iść do celu na piechotę mimo, że płacą za bilety( bo jest za dużo ludzi w autobusie)? Czy jak to ma wyglądać? Ci z wózkami dziecięcymi są VIP-ami komunikacji miejskiej, a każdy inny człowiek w autobusie to "chrzaniony egoista" ?a wózki inwalidzkie mogą jechać w autobusie czy inwalidzi też maja wyjechać, bo ktoś z wózkiem dziecięcym ma mieć pierwszeństwo?Z czego wynika ten tok rozumowania?

          • 3 0

    • tylko Rover

      • 11 4

    • (2)

      Włodarze miasta i państwa jeżdżą służbowymi rowerami?

      • 6 0

      • Nie ma terenów pod inwestycje drogowe

        bo wszystko wyprzedane. Zamiast klomba wstawmy betonowa plomba.

        • 1 3

      • owszem, wielu z nich jeździ w wielu relacjach

        zwłaszcza w Gdańsku

        • 0 0

    • (2)

      +2 na dworze i deszcz ze śniegiem, najlepiej przy silnym wietrze

      • 7 5

      • Znowu to samo biadolenie (1)

        A taka pogoda zdarza się teraz bardzo rzadko. Jeżdżę rowerem cały rok i w 90% pogoda jest OK. Jeżeli tylko 10% spędzimy w drodze do pracy samochodem, to czyż nasze życie w mieście nie stanie się dla wszystkich przyjemniejsze: bez smrodu, hałasu, kłótni, wypadków, etc... ?

        • 14 8

        • Ale nie bede mogl pokazac sasiadom z osiedla, ze mnie stac na Passata!

          Cale zycie marzylem o samochodzie. Wreszcie mam i musze wszystkim to pokazac.

          Inaczej musialbym chyba telewizor (60 cali, plazma) wystawic na balkon, bo one nie zrozumio, ze sie dorobilem wreszcie.

          • 0 0

    • Jasne, że tak!

      Wygodnie, szybko, bez stresów, zdrowo... Same plusy.
      Kto raz spróbuje, ten już nie wróci za kółko.

      • 7 5

    • Antyszczur (1)

      Panie Stępa, nie płacz pan. Właśnie dzięki mądrości polityków (być może przypadkowej - liczę się z tym) złodziejska żądza pana i pana głupio uśmiechniętego mocodawcy są przynajmniej na jakiś czas pohamowane. Bezczelność złodziejska przechodzi już wszelkie granice: zgłasza pretensje do nadrzędnych władz, że mu kraść zabronili.

      • 3 2

      • Trafne spostrzeżenie:

        Uśmiech pana Szczurka, szczególnie gdy wypowiada się w sprawach lotniska, rzeczywiście wygląda na uśmiech człowieka obłąkanego.

        • 6 0

    • Szczególnie w śródmieściu Gdyni jazda rowerem to czysta przyjemność :-D

      • 2 1

  • słaba komunikacja w gdańsku (12)

    dużo brakuje jeszcze w tej kwestii, drogie bilety i słaba sieć połączeń

    • 201 40

    • I..

      śmierdząca!

      • 24 4

    • (1)

      przede wszystkim bilety są drogie

      • 30 7

      • i biletów jest cała harmonia

        albo jaja za 220, a trzeba końbinować, wyłączając część miasta i przewoźników by zejść poniżej dwóch stów

        kant, oszustwo, hucpa

        • 14 2

    • W Gdańsku liczba pasażerów ciągle rośnie w Gdyni tylko w ostatnich latach spadła o kilka milionów i dalej spada (4)

      • 12 1

      • (1)

        I będzie spadać, bo zamiast zwiększać częstotliwość kursów, to się zmniejsza; zamiast dążyć do zmniejszania czasów przejazdu, to się go zwiększa; duża część taboru też pozostawia dużo do życzenia (złom w postaci starych Jelczów/Mercedesów czy Neoplanów).

        • 11 1

        • czas jazdy niekiedy się zwiększa, bo w mieście jest nadmiar samochodów

          i nadmiar chcących nimi jeździć nawet na krótkie odległości.
          Jak nie ma buspasów, to wielu woli stać w korku w swojej bryce niż korzystać z transportu publicznego - wszyscy przez to tracą czas.

          Bez wprowadzenia systemu zarządzania popytem na parkowanie wszystkim będzie stopniowo coraz gorzej i drożej

          • 1 1

      • rośnie ponieważ (1)

        przesiadka z autobusu na tramwaj generuje statystyce jednego pasażera

        • 21 4

        • nie generuje bo jedzie na tym samym bilecie czasowym co w autobusie

          • 4 5

    • bilet na 1 lub 2 linie (1)

      Proponuję wprowadzić w Gdańsku bilet miesięczny na 1 lub 2 linie, np 2 linie w cenie 45-50 zł, jedna linia w cenie 30-35 zł i wtedy zdecydowanie więcej ludzi, przynajmniej do i z pracy, będzie dojeżdżać komunikacją. Takie rozwiązania w dużych miastach się sprawdzają, przykładem może być np. Kraków. W obecnej sytuacji, jak miałbym płacić 88 zł za bilet miesięczny żeby dojeżdżać do i z pracy, to mi się to nie kalkuluje. Przeznaczę te pieniądze na gaz do auta i spokojnie w bardziej komfortowych warunkach dojeżdżam do i z pracy. Pomijam fakt, że w wielu przypadkach i tak autem jest szybciej niż komunikacją, ale powiedzmy, że za połowę ceny miesięcznego biletu normalnego (ok. 50zł) byłbym skłonny zostawić auto na parkingu.

      • 16 4

      • A potem ni cholerę nie da się zmienić układu linii

        Bo zaraz wszyscy tacy z takim "tanim" biletem zaczną się wydzierać, że im się podwyżkę wprowadza.

        • 6 0

    • (1)

      Słabe połączenia i wiecznie spóźniające się autobusy w Gdańsku.
      Zaktualizujcie ten rozkład !!!

      • 16 4

      • Autobusy się spóźniają, bo ludzie wożą swoje cztery litery samochodami wszędzie, oby tylko jak najbliżej centrum, najlepiej pod same drzwi sklepu, miejsca pracy czy szkoły!!!

        • 9 8

  • Nie wspierac (8)

    Ludzie preferuja transport indywidualny. Wiec raczej oferowac ulgi i zachety do malych pojazdow jak smarty lub skutery.

    • 38 75

    • rower (3)

      transport indywidualny

      faktem jest, że na miejscu prawie każdego auta zmieszczą się dwa smarty. Ale w korku stoją tak samo. A miejsc parkingowych np. w centrach handlowych nikt nie zacznie projektować pod same małe auta.

      • 13 1

      • Skutery rządzą (2)

        Działają też w zimie, zwł takiej jak były ostatnio, nawet są takie chitre z ciepłym nawiewem. Nie mam takiego, ale następny biorę właśnie taki z dachem i nawiewem

        • 6 3

        • (1)

          https://www.youtube.com/watch?v=ZwRyOMtkE3Y 1:24 ;)

          • 0 1

          • nieaktualne technologicznie:
            dzisiejsze skuterki miewaja taki efekt żyro, ze niełatwo je tak wywrócić

            ale co fakt to fakt, są coraz cięższe. moją pierwszą Babettę sam podnosiłem. a dziś ni chu chu

            • 2 0

    • myślisz ze drogi można poszerzać w niskonczonosc? (1)

      tak Chcesz wszystkich od chudnąć aż skończy się na skuterach a i dłoniach zabraknie miejsca:)

      • 7 11

      • a ty przestań myśleć

        bo pewnie mi znowu CH postawisz przy Wzg.Maksymiliana albo we Wrzeszczu

        • 0 2

    • "do malych pojazdow jak smarty lub skutery" (1)

      pomysł jest dobry, tym bardziej, że większość samochodów i tak wiezie tylko kierowcę lub kierowcę z dzieckiem, opcjonalnie kierowcę z zakupami do domu.

      Ale w takim pojeździe zapomnij o jeździe obwodnicą trójmiejską - zakopmleksieni impotenci w służbowych SUVach cię zatrąbią.

      Pomysł jest dobry ale nie do zrealizowania w Polsce - kraju gdzie ćwierć wieku temu (z drobnym hakiem) dla niektórych posiadanie furmanki było nieziszczonym życiowym marzeniem.

      A potem przyszedł ten znienawidzony Balcerowicz, zaczął się kapitalizm i 'wozy z Niemiec', nie samochody, ale właśnie 'wozy'.

      Im większy burak mentalny tym większy 'wóz'.

      • 5 1

      • jest to dosyc naturalny proces

        Polacy w olbrzymiej wiekszosci z powodow historycznych pochodza z ludnosci wiejskiej, ktora przez wiele wiekow byla gnebiona i wlasciwie nic nie posiadala.

        Szlachta sie zaprzedala, magnateria wyjechala lub zginela na wojnie, elity miejskie wyginely lub dzialaly w podziemiu za co ruskie wyrzneli...

        Zostali ludzie, ktorzy z dziada pradziada czuja sie oszukiwani i wykorzystywani. Ludzie, ktorzy najczesciej nic nie mieli. Stad tyle buractwa na wycieczka all inclusive, brak zaufania w spoleczenstwie, wieczna roszczeniowa postawa oraz zawisc itp.

        Pozwolmy Polakom wreszcie zaspokoic glod nieposiadania jednak jednoczesnie nie pozwalajac dewastowac nadmiernie miasta (w takim Wrzeszczu wystarczy juz drog tranzytowych). Moze nie dzisiajsi Janusze, ale ich dzieci, czy wnuki beda bardzij skorzy do tego, aby zrezygnowac z samochodu, bo zrozumiaja, ze po prostu sie to nie zawsze oplaca, a nie ze ktos im cos odbiera.

        • 0 0

  • (3)

    Komunikacja miejska to parodia. Wolę jechać autem niż się co kawałek przesiadać.

    • 174 35

    • Albo jechać z polskimi niemytymi śmierdzielami

      Dyrektywą Unii Europejskiej Polaków wysiedlić do Afryki

      • 19 11

    • Cytat z klasyka

      rzecz niebywała, by w ustawie wpisać maksymalną stawkę za parkowanie na terenie całego kraju

      • 3 2

    • podroze po miescie bez samochodu sa bardziej skomplikowane niz z

      I przede wszystkim decyzja o nie korzystaniu z samochodu wymaga wielu innych decyzji. Nie mozna jednoczesnie zrezygnowac z samochodu, mieszkac pod obwodnica, pracowac w porcie i wozic dzieci do szkoly w Gdyni, a przedszkola w Sopocie i do tego od czasu do czasu skoczyc ze znajomymi na piwo na Glowny.

      Znam ludzi, ktorzy maja nawet 3-ke dzieci i nie korzystaja z samochodu na co dzien. Jednak mieszkaja we Wrzeszczu, pracuja w okolicach PG i GUMEDu, dzieci do przedszkoli / zlobka takze we Wrzeszczu. To jest mozliwe, tylko trzeba troche inaczej podchodzic do calego zarzadzania czasem. Jedna decyzja: "Nie uzywam samochodu" to za malo.

      • 0 0

  • Wsród zarządców komunikacją miejską widze tylko jeden trend na poprawę syhtuacji - dokopać samochodziarzom (5)

    zamiast poprawiać własne firmy ich działanie i koszty aby zwiększyć atrakcyjność komunikacji miejskiej, to oni tylko myślą jak tu ograniczyć zakazami i podwyżkami ruch aut - to ślepa uliczka.

    • 134 25

    • To nie ślepa uliczka. To zwykłe sku.....syństwo.

      • 18 7

    • przy coraz bogatszym spoleczenstwie coraz wiecej osob stac na zakup samochodu i jego eksploatacje (2)

      jednoczesnie fizycznie miasta nie rosna. Droga nie poszerzy sie o dodatkowy pas, a budynki automatycznie nie przesuna sie 5m. Stad nalezy w jakis sposob dzialac na rzecz ograniczania popytu na drogi.

      Wole musiec zaplacic 5zl za parking na Glownym Miescie, ale wiedziec, ze bede mial gdzie zaparkowac, a nie przez 20 minut szukac bezowocnie miejsca - tak bylo jak ostatnio ruszylem do miasta w niedziele. Ostatecznie wyladowalem i tak na platnym parkingu, tyle ze jeszcze mialem kilometr do przejscia, co sprawilo, ze tramwajem byloby i taniej i blizej.

      • 6 1

      • "bogatszym"

        zestaw szrotów za minimalną krają to nie bogactwo...
        1. ceny pojazdów w stosunku do pensji zmalały
        2. rozwarstwienie społeczne - różnica między najbogatszymi, a najbiedniejszymi rok rocznie rośnie

        • 5 1

      • To czemu nie pojechałeś tramwajem od samego początku?

        • 0 1

    • Bzdury piszesz

      Samochodów jest już tyle, że brakuje miejsca dla pieszych. Czas przywracać proporcje.

      Dowód: chodnik od tramwaju do AmberExpo. Zawalony przez samochody...

      • 2 0

  • (5)

    Jestem całym sercem za ideą zrównoważonego rozwoju ponieważ jadąc komunikacją miejską
    Od młodzieńca ze słuchawkami wielkości kotłów na uszach dowiemy się o najnowszych trendach muzycznych ze szczególnym uwzględnieniem umc, umc, umc,
    Od pary emerytów dowiemy się kto kogo na osiedlu zdradza, kto kupił ostatnio wersalkę i co gotują na obiad,
    Grupa wyrostków udowodni, że wraz kua ma więcej znaczeń niż pozostałe słowa w języku polskim razem wzięte,
    Zachrypnięty dżentelmen przekona nas, oraz osoby stojące w promieniu 20 metrów, że bez zmycia człowiek się znakomicie obywa oraz, że czosnek to najlepszy sposób za zabicie smaku taniego wina.

    • 157 17

    • czyli dzięki nim droga do pracy może być ciekawa i zabawna

      mi się to podoba :),ale kultury osobistej po prostu w Polsce ludzie uczą się stopniowa.Ateraz może napisz jak wkomunikacji miejskiej jest na zachodzie bo ja wielkich różnic nie zauważyłem poza tym ze ludzie się tam częściej myją ,ale unas stopniowo tez zaczną.

      • 23 4

    • (1)

      Zabawne. Ale tak naprawdę takich ludzi spotyka się w komunikacji miejskiej rzadko. Jeżdżę codziennie i nie pamiętam kiedy się z czymś takim spotkałam (no, może tylko "umc, umc" zdarza się częściej). Za to jeżdżąc samochodem, kierowcy często się nawzajem denerwują, i to mocno

      • 22 4

      • ja jeżdżę codziennie i codziennie takie elementy spotykam...

        • 8 3

    • Ja niestety regularnie jeżdżę skm i jest to jedno z bardziej męczących zajęć. Bywa, że jest tam strasznie duszno i gorąco (nawet zimą), otwierasz okno i po chwili ktoś zamyka, bo mu dziecko się rozchoruje. Do tego nie rzadko jest taki tłum, że nie da się wyjść z pociągu. Niektórzy się nie myją i wali tak, że chce się wymiotować... Stare baby świdrują wszystkich morderczym wzrokiem, bo chcą usiąść i nie obchodzi je, że może jesteś zmęczony i będziesz jechał tym pociągiem godzinę. Są dni, kiedy dobrze się jedzie, bo jest mało osób, ale w godzinach szczytu to jest koszmar.

      • 18 2

    • uwaga na trolla pracowicie kradnącego nicki

      • 0 0

  • tylko samochód ! (9)

    zaden pedalarz nie bedzie mi mowil co mam robic :) albo komunikacja i wachanei pachy januszy :D

    • 63 75

    • zapomniałeś ze ty masz aż 3 pedały!!! (1)

      każdy taki jak ty jest hipokrytą roszczeniowym.Chcesz stać w korkach twoja wolna wola nikt ci nie zabrania.!

      • 19 12

      • telefon sam zmienia słowa chodziło ze

        wszyscy kierowcy są pedalarzami :)

        • 5 8

    • łagodnie mówiąc (5)

      nie masz racji. Choćby było w mieście dwa razy więcej dróg niż budynków, to z takim podejściem zawsze będą korki. Oglądałem kiedyś reportaż chyba z Rio de Janeiro. Tam facet musiał ruszać do pracy chyba 3 godziny przed czasem.
      Też tak chcesz ?
      Łupać za parkowanie w mieście, zakazy wjazdów itp. Nikt mi nie powie, że to nie skutkuje. Jak wprowadzili większe mandaty, to zaraz wszyscy jeździli spokojniej.
      A jakby były takie jak w Skandynawii, to wszyscy by jeździli zgodnie z przepisami.

      • 24 9

      • (1)

        Takich jak ty najlepiej za pysk złapać i jak coś się nie podoba to w pie...ol. Ale wolnych ludzi nie przekonuj swoimi chorymi ideami.

        • 6 14

        • Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innych ludzi

          gdy nie mogę przejść po chodniku, bo zakuci w puszki cały pozastawiali autami - to mnie Twoja wolność przemieszczania się przestaje obchodzić. W końcu moja nie obchodzi Ciebie.

          • 16 5

      • pewnie, zakazać ruchu pojazdów = wszyscy chodźmy pieszo (2)

        • 3 4

        • redukcja do absurdu - ulubiony środek przyspawanych za kierownicą (1)

          • 3 3

          • ja bym napisał - po prostu nudne przegięcie uzależnionych mentalnie od samochodu

            • 3 0

    • Przykro się patrzy na to, że w każdym aucie są 4 miejsca siedzące, a w większości jest zajęte tylko jedno miejsce- kierowcy. Korek na ulicy- taka jest cena za ten komfort.

      • 0 0

  • inwestować w komunikację a nie nowe drogi miescie (15)

    zamiast tunelu drogi zielonej komunikacja!!!Autobusy muszą być wygodne i jak najwięcej połączeń wtedy ludzie zrezygnują z aut.Nieulatwiac przejazdu autem a utrudniać!DO TEGO promowanie roweru inwestycja w sieć połączeń rowerem.Kupować ciche autobusy ekologiczne a nie głównie trujące diesle!UE jęz powiedziała ze era diesla juz się zakończyła i trzeba je eliminować a w Gdańsku chcą kupować.Tak długo jak jedna osoba w aucie będzie miała przejazd taniej szybciej i wygodniej to się nie zmieni.liczba Aut będzie rosła i korki będą coraz większe,dodatkowo wysokie opłaty za parking,zmusza do komunikacji,budować bus pasy!Autobusy na prąd i gaz CNG! droga zielona skreślona!Zamiast niej Pkm i tramwaj i autobus a kto che stać w korkach jego problem.

    • 55 77

    • kurcze nie róbmy nic na siłę. nie utrudniajmy ludziom jazdy samochodem żeby byli skazani na komunikację miejską. Niech sami ją wybiorą dobrowolnie, a nie z przymusu :///

      • 17 8

    • Jak słysze te dyrdymały to się nóż w kieszeni otwiera (6)

      Nie żadne ekologiczne autobusy bo to przerost formy nad treścią. Dużo lepiej dalej rozbudowywać tramwaj, bo jest on szybszy i nie stoi w korku. Autobusy dalej używać nowe disle i dowozić nimi na węzły przesiadkowe. Autobusy mają słyżyć jako transport dowozowy z dzielnic poza zasięgiem tramwaju lub w okolicach węzłów.
      Do tego oczywiście, że trzeba drogi rozbudować, ale 1 pasmowe, tak aby było wiele alternatyw, ale aby nie korciły one do szybkich przejazdów autem. Wiele alternatyw pozwoli na rozsądne planowanie tras autobusowych dowozowych. A autami ludzie mają dojeżdżać do węzłów. Najlepszy przykład to węzeł na Łostowicach, który jest cały zastawiony autami.

      A aby zmniejszyć korki to wystarczy mniej parkingów :P.

      • 8 10

      • (3)

        mała liczba parkingów podczas np jarmarku nie zmniejszyła korków tylko je wydatnie powiększyła !!!

        • 5 3

        • Bo polskiemu kierowcy brak parkingu nie straszny (1)

          A to się wciśnie na jakiś chodniczek a to wepchnie na jakiś trawniczek i sprawa załatwiona. A że ludzie nie mogą przejść czy też trawnik trzeba będzie zniszczony to już go nic nie obchodzi. On dojechał i zaparkował, a co nie da się.

          • 13 0

          • jak się trawniczek zniszczy to już będzie legalne parkowanie ;)

            • 4 0

        • Jarmark to impreza masowa i jednorazowa

          Mówimy o sytuacjach, gdy człowiek dojeżdża codziennie.

          • 3 0

      • (1)

        Szybciej z Moreny dojechać tramwajem czy autobusem?

        • 1 3

        • samochodem

          • 5 1

    • kazdemu frustratow się nóż kieszeni otwiera (1)

      a to co nowoczesne i stosowane na zachodzie jest dla nich zagrożeniem .Tak trzeba gonić Europe zachodnią bo oni maja sprawdzone wzorce i korzystać z ich doświadczenia!Jeden głąb biedzie pisał że nie warto inwestować ,Potem ten sam głąb będzie się plus ,że lepiej autem bo wygodniej.

      • 3 3

      • nie zachwycajmy sie tym zachodem, bo wcale on nie taki cacy

        Zrobmy to lepiej niz jest na zachodzie. Przede wszystkim nie powtarzajmy bledow wielu krajow z tworzeniem monofunkcyjnych obszarow miasta, aby ludzie nie musieli codziennie jechac 2h w korku do pracy, potem na zakupy, a potem do sypialni pod miastem. podczas gdy miasto po 19 umiera.

        Wymieszane funkcje (moze procz przemyslu ;) ) i odpowiednio zaprojektowana infrastruktura komunikacyjna. Czesc ludzi rzeczywiscie musi uzyc samochodu (ale to jest 20, no moze 50% wszystkich). Tylko nie chodzi o to, aby teraz komus zakazac uzywwania samochodu, ale o to, aby tak projektowac miasto, aby ten samochod nie byl niezbedny.

        Proaktywnie kreowac, a nie tylko (za pozno) reagowac. Na to obawiam sie nie mamy co liczyc w Gdansku. Aktualne wladze pokazaly, ze jesli kreowac to tylko wiekszy ruch, bo "wyliczyli" (Jak!?) ze w 2030 roku bedzie 70% wiecej samochodow (ale mieszkancow tyle samo!).

        • 5 0

    • Motocykle rulez (3)

      Widzisz problem jest taki że KM to obecnie najdroższa i najwolniejsza opcja. Brak buspasów powoduje że w mieście jedynie jednoślady są optymalną opcją komunikacyjną..

      • 7 2

      • w pelni sie zgadzam

        choc dorzucilbym tu silne obostrzenia co do norm halasu. Nie moze byc tak, ze ktos ma malego wacusia i musi koniecznie wszystkim pokazac, ze jedzie przez co jeden motocykl robi wiecej halasu niz 10 samochodow.

        • 5 0

      • Teraz, jak motocykli jest do 5% wszyskich pojazdów (1)

        jak by było 50-80% to być się zdziwił

        • 0 1

        • Nie byloby gorzej

          Przeciez korek tworzy sie od tego, ze nie ma fizycznie miejsca. Motocykl zajmuje go mniej.

          Inna sprawa, czy kultura kierowcow jednosladow nie wywolywalaby wiecej problemow :/

          • 0 0

    • oddychaj

      oddychaj, i licz, raz, dwa, trzy itd

      • 0 1

  • drogie bilety, obecnie komunikacja zbiorowa nie jest żadną alternatywą. (8)

    jak te pajace ekonomiczne obniżą ceny, to tabor okaże się za mały.

    • 104 10

    • mój przykład: (7)

      Jeżdżę na najprostszym dystansie, z Oliwy do Orłowa. Jest świetna, choć czasem zakorkowana droga, oraz skm, gdańskie i gdyńskie autobusy, i gdyńskie trolejbusy. Wybór, że nie może być lepiej.

      I samochodem 1400cm2 LPG jest taniej i szybciej niż najtańszą alternatywą poza rowerem. Mam 33% ulgę jako nauczyciel akademicki, a mimo to samochodem jest taniej.

      Organizatorzy takich końferencji ośmieszają się i robią z siebie idiotów. Wychodzi im to doskonale, szkoda że na nasz koszt.

      • 21 5

      • Najdroższy bilet miesięczny na Gdańsk (6)

        To koszt 105PLN miesięcznie czyli 1260PLN rocznie. Rozumiem, że auto, czyli ubezpieczenie, amortyzacja zakupu, przegląd, naprawy, wymiana opon, mycie, parkingi i paliwo kosztuje Cię rocznie mniej.

        • 8 3

        • Bystrzaku (5)

          A teraz powoli przeczytaj jeszcze raz:
          "z Oliwy do Orłowa"

          • 7 5

          • czyli jeszcze taniej, bo wystarczy (4)

            okresowy na SKM w tej relacji. Co do okreslonej liczby kilometrów od stacji do stacji na pewno wyjdzie taniej.

            • 7 2

            • a czas doliczyłeś? (2)

              • 2 3

              • zatem nie mowmy o pieniadzach, tylko o czasie (1)

                Ale teraz zastanowmy sie troche szerzej - gdy kazdy pojdzie za przykladem tego Pana to czas przejazdu samochodem bedzie fatalny.

                Troche to takie zerowanie na tym, iz inni jednak dla wspolnego dobra decyduja sie na inna forme transportu.

                • 6 3

              • 99% ludzie to egoiści, mają gdzieś innych, myslą o SWOJEJ wygodzie. Po nich choćby koniec świata.

                Niewiele jest Matek Teres z Kalkuty. Mniej niż 1%.

                Apelowanie by to oni zrobili dobrze innym, kosztem siebie,
                zwł. gdy wiedzą, że ci ktorzy powinni dbać o innych
                (politycy, urzędnicy itp) też dbają tylko o samych siebie
                to kretynizm czystej wody. Albo obłuda i hipokryzja. Syf.

                • 0 0

            • no zalezy, bo moze byc w Oliwie 20 minut od SKM

              i w Orlowie 20 minut od SKM...

              A wtedy to juz troche bez sensu :/

              Komunikacja miejska w Trojmiescie nie jest fatalna, ale mozna na pewno wiele poprawic. Na tle kilku miast europejskich o podobnej wielkosci dalbym 3+/4-. Jest bardzo dobrze na lini polnoc-poludnie i raczej slabo graniczace z fatalnie na liniach wschod-zachod... Dorzucmy do tego koniecznosc kupna nawet 3 biletow na niektorych trasach i robi sie naprawde slabo.

              Ale jest potencjal. Trzeba tylko ludzi, ktorzy korzystaja z komunikacji publicznej, aby to oni zaczeli nia zarzadzac i ja organizowac. Ewidentni dzisiaj ludzie zarzadzacy zbiorowa komunikacja nie maja pojecia jak to jest czekac 15 minut zima pod malutka wiata w 30 osob...

              • 6 1

  • Wady komunikacji miejskiej (23)

    1. Przesiadki, wielokrotnie konieczność kasowania kilku biletów. Zaplanowanie taniego i z niewielką ilością przesiadek przejazdu Gdynia - Gdańsk to prawdziwy majstersztyk.
    2. Poza kilkoma wyjątkami (tramwaje, SKM) komunikacja miejska stoi w korkach tak samo, jak wszystkie inne pojazdy. A tramwaj i SKM nie dociera wszędzie.
    3. Jak się nosi dużo klamotów, wygodniej autem. Bagażnik i po problemie.
    4. Cena: bilet miesięczny wypada taniej niż auto, ale jeśli jednym autem jadą dwie osoby w podobną lokalizację - już nie.

    • 207 12

    • dlaczego samochodem? (1)

      bilety drogie
      połączenia byle jakie
      no i autobusy przepełnione w godzinach szczytu...

      • 43 3

      • bilety zdezintegrowane

        integrację biletów 3M

        UKRADLI STYROPIANOWCY

        • 18 1

    • (13)

      4) policz jeszcze raz tylko dołącz przegląd ubezpieczenia naprawy opony i inne środki typu olej/ płyn do spryskiwaczy... dolicz koszt zakupu samochodu, parkingu/miejsca postojowego, parkowania w mieście myjnię i powiedz co ci wyszło :D samo paliwo to pół ceny no chyba że jeździsz czymś za 3-5 tyś co nazywasz samochodem...

      • 14 16

      • No i co z tego? (4)

        Stać mnie to jeżdżę wygodnie.

        • 17 5

        • to nie jest wielkie osiagniecie, ze stac cie na samochod Januszu... (3)

          Dzisiaj samochod jest symbolem... posiadania samochodu, bo zwykly samochod (cena 20-40k PLN) nie jest zadnym osiagnieciem.

          I rozumiem, ze skoro cie stac i masz na to ochote, to uzywasz tylko samochodu. Masz takie prawo. Natomiast ja odpowiadalem na konkretna liste zarzutow/wad komunikacji miejskiej.

          Nie twierdzilem, ze komunikacja miejska jest lepsza dla kazdego i w kazdej sytuacji. Po prostu podwazylem rzekoma "oszczednosc" przy korzystaniu z samochodu.

          To jest fakt, nie opinia. Masz 20 000 zl. Kup sobie bilet metropolitarny na rok lub kup za to samochod i uzywaj go przez rok. Potem go sprzedaj. Zobacz roznice i to jest faktyczny koszt samochodu.

          I to nie znaczy, ze go planuje komukolwiek zabraniac.

          • 8 7

          • A jeżeli wydałem 90 parę tysięcy? (1)

            To co?

            • 3 3

            • to za dwa lata stracisz na tej "inwestycji" co najmniej 20k PLN

              Poza tym, jesli masz wyjatkowy samochod, ktory zostal wyprodukowany w limitowanej serii i po jakims czasie okazal sie kultowym, to jest czego pozazdroscic.

              Jesli masz samochod produkowany seryjnie, ktory mozna pojsc do salonu i zwyczajnie kupic, to nie jest to wielkie osiagniecie. 90k PLN to nie sa jakies niebotyczne pieniadze. Po PG najczesciej ma sie okolo 5-10k PLN miesiecznie (jesli ma sie troche doswiadczenia i glowe na karku). Jak ktos bardzo chce to stac go i moze kupic.

              Sa tez inne zawody, ktore pozwalaja na takie zakupy. Dobry elektryk po zawodowce moze sobie na to pozwolic, jesli ma leb na karku.

              • 0 0

          • Ale czy samochod jest tylko do dojazdow do pracy????

            kolejny co kaze mi liczyckoszty utrzymania auta - i tak i tak je place jak je posiadam. Bez auta raczej slabo nawet z psem na spacer sie nie da pojechac poza miasto

            • 2 0

      • czas jest bezcenny - to też policzyłeś? (1)

        na każdej podróży "smrodowagenem" tracę ponad 20 min...
        o wygodzie nie wspominając...

        • 8 4

        • spojrz na komentarz jaki dalem kawalek wyzej.

          zaczyna sie od: "to nie jest wielkie osiagniecie, ze stac cie na samochod Januszu..."

          • 2 2

      • (4)

        OK, mogę doliczyć. Ale dolicz 1. Wybrudziłem ubranie w autobusie tak, że poszło do śmieci (z życia wzięte, nie raz). 2. Podczas ulewy, śnieżycy, z powodu opóźnień przemokłem tak, że wydałem ileśtam na leki + zwolnienie lekarskie = niższe wynagrodzenie (z życia wzięte). 3. Zawsze mogę zmienić trasę, nawet w trakcie. Trudno to wycenić, ale dla mnie to argument (rozumiem, dla kogoś innego nie). Nadal wybieram auto (trochę droższe niż 3 - 5 tyś.).

        • 20 3

        • Punkt drugi to głównie Twoje własne zaniedbanie. (1)

          Nie zadbałeś o odpowiedni ubiór, to przemarzłeś i przemokłeś. Polecam sprawdzać prognozy rano. Pierwszy też taki sobie, ale ok, jeśli usiadłeś na gumie do żucia, to mogło tak być (a wcale bym się tą gumą nie zdziwił niestety). Cóż, każdemu się zdarza gapiostwo.

          • 6 8

          • No właśnie, jak się ubrać do SKM? Opcje dwie: albo człowiek zimą marźnie albo się gotuje.

            • 9 2

        • wniosek: chcesz jezdzic samochodem

          Stac cie na samochod i lubisz ten moment, kiedy silnik zaczyna lekko warczec pod maska.

          Byc moze czujesz sie wtedy lepiej. Moze cie to odstresowuje lub z dowolnego innego powodu emocjonalnie chcesz jechac samochodem.

          I masz do tego prawo. Tylko wtedy nie ma sensu pisac wad i zalet komunikacji publicznej. Niewazne jaka by nie byla - ty po prostu chcesz jechac wlasnym samochodem, tak jak niektorzy ludzie chca isc do teatru, chca wypic piwo czy isc na silownie.

          • 7 2

        • Zawsze mogę zmienić trasę, nawet w trakcie.

          Hahahaha. Śmiech na sali. Alternatyw dla Al. Niepodległości, Traktu św. Wojciecha czy Świętokrzyskiej są setki....

          • 7 1

      • Jeżdżę czymś za 1599

        Na trasie 8 km. Auto w gazie cena po dodaniu wszystkich wymienionych przez ciebie kosztów jest porównywalna a czas przejazdu jest o połowę krótszy. Zostaje przy aucie. Nawet starym szrocie

        • 4 2

    • jesli obliczysz calosc kosztu samochodu, a nie tylko paliwo, to juz niekoniecznie (6)

      Kupujesz samochod za 10 000 zl i po roku kosztuje 8 000 zl.

      Wlasnie "wydales" 2 tys.

      Dorzuc do tego 300-800 zl ubezpieczenia.
      Naprawy (tysiac zlotych rocznie?), wymiana czesci eksploatacyjnych (opony, wycieraczki, filtry, plyny) - tys zl rocznie (delikatnie mowiac, bo same opony potrafia kosztowac duzo wiecej).

      Zatem staly koszt samochodu to okolo 2-4 tys zlotych. Do tego paliwo, oplaty za parkowanie, mycie czasem takze garaz.

      Prawda jest, ze w niektorych sytyuacjach (licznych) samochod jest szybszy, ale czasem - glownie w godzinach szczytu - zadarza sie, ze pieszo 2km jest szybciej (miejsca do zaparkowania czasem szuka sie 10-15 minut.

      • 5 7

      • (1)

        Ale ja oprócz kosztów wymieniłem więcej argumentów, co sumarycznie daje i tak przewagę auta. To po kolei. Wszystko traci na wartości, wniosek taki, że nie powinno się nic kupować, bo po jakimś czasie, dłuższym lub krótszym jest bezwartościowe (TV, telefon, gazeta). Ubezpieczenie: czy auto stoi, czy jedzie, musi być ubezpieczone. Naprawy: jak auto stoi, też się psuje. Olej wymienić trzeba, komputer liczy kilometry, czas do wymiany, bądź serwis daje naklejkę z data do następnej wymiany.

        • 5 2

        • a ja sie odnioslem do konkretnie jednego

          i nie powiedzialem, ze samochod to cos zlego.

          Sam mam. Wydaje na niego bardzo duze pieniadze, bo chce miec samochod w stanie idealnym (klasyk). Robie, co moge aby nie uzywac go w godzinach szczytu, bo - MOIM ZDANIEM - to masochizm.

          Jednak nikomu nie zabraniam jezdzic samochodem kiedy chce.

          Nie planuje wam zabierac prawa jazdy.

          • 2 1

      • kupujesz jedzenie w poniedziałek za 40 zł, we wtorek jest już warte -10 zł (za utylizację) (3)

        argumentum ad absurdum

        • 4 3

        • jak wy boicie sie, ze ktos wam moglby zabrac samochod... (2)

          to jest az przykre. Przeczytaj jeszcze raz moja wypowiedz i pomysl, czy ja kogos atakuje.

          Proste wyliczenie pokazujace, ze samochod to nie samo spalanie.

          I tyle. Jak ktos mimo to ma tyle pieniedzy, aby uzywac samochodu - spoko. Chcialbym jedynie zauwazyc, ze to nie jest osiagniecie. Samochod (taki zwykly Passat czy Golf albo inna Skoda) nie jest dzisiaj zadnym symbolem luksusu.

          • 4 6

          • No przecież - twoja wypowiedź (1)

            i co potem? W pompkę cmoknąć czy na rękach nosić za twoją światłą myśl?

            Twoja wypowidź oświecona, gdyby tylko przedostała się do naszych ograniczonych móżdżków pokiereszowanych przez Tuska i Kopacz - jakiż świat byłby piękny, prawda?

            • 2 6

            • i po co znowu o Tusk i Kopacz...?

              Czy naprawde nie masz niczego lepszego do powiedzenia, tylko wypisac dowolne nazwisko polityka?

              Ja wlasnym zyciem rzadze samodzielnie. Ja podejmuje decyzje i od politykow oczekuje, aby mi jedynie nie przeszkadzali. Ani im za nic nie dziekuje, ani w zyciu wlasnym za nic nie obwiniam.

              Co innego wielka polityka. Ostatnio europejscy politycy zachowuja sie skrajnie nieodpowiedzialnie.

              • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.